hej
mam do Was pytanie.
Czy zdarza Wam sie ,,zameczanie '' Was przez sasiadow np. ciagla proba o opieke nad ich dzieckiem itp ? ja np jako pracujaca mama i uczaca sie ,nie za bardzo mam czas i ochote na to .Sasiadka za to zdaje sie nic sobie z tego nie robic i wciaz ponowia prosby. Nie chce miec w niej wroga, wiec wiadomo,ze robie to ,,naokretke '' .Jej argumenty sa takie,ze ona przeciez pracuje i jej maz,ale co mnie to obchodzi? Mam niewiele wolnego czasu i nie chce go spedzac z dzieckiem sasiadki ,tylko tak jak sama chce
Poza tym nawet nie bardzo sie kolegujemy,tylko tyle co sie na placu zabaw spotkamy,wiec tym bardziej nie rozumiem, dlaczego tak sie zachowuje. Czy Wy macie podobne problemy? Jak sobie z tym radzicie? Ja poki co konsekwetnie odmawiam ,bo kilka razy sie zgodzilam i myslalam ,ze oszaleje taki byl huk w domu ![]()
Podobne tematy
2 2011-07-20 14:47:22 Ostatnio edytowany przez Liren25 (2011-07-20 14:53:48)
Kilka lat temu zajmowałam się dziećmi ( dawnej ) koleżanki . Syn jej teraz od września idzie chyba do 5 klasy ma chorobę ADHD młodsza córka do 3l kasy jeśli zdała 2 klasę. Bardzo kochałam jej dzieci zwłaszcza tą jej córeczkę chodziłam z nimi do kościoła,do parku, zoo, na basen i plac zabaw. Całe prawie dnie z nimi spędzałam by odciągnąć je od towarzystwa ich matki które jest zwykłym marginesem społecznym. Matka tych dzieci piła,pije alkohol w miejscach publicznych pod sklepem i strasznie nie dba o nie nadal,nadal ma kochanka wtedy też tak było ona nie pracuje , nie jest zmęczona swoimi dziećmi na własne dzieci nie ma czasu. który siedział w ZK i teraz jeszcze miał eksmisję i nie ma gdzie mieszkać,jest to stary kawaler alkoholik. Szkoda w tym wszystkim jej dzieci a mężą to nie żałuję z biegiem czasu zrozumiałam jaki on jest. On jest katolikiem praktykującym i dla niego kobiety miejsce jest w domu robić obiad, sprzątać itd ale to co robi jego żona to masakra i on to wszystko wie ale nic sobie z tego nie robi dalej z nią mieszka on ciężko zarabia pieniądze. A ona w niedzielę rano ludzie idą na spotkanie z Bogiem a ona wychodzi brudna z krzaków i na pół nie przytomne dzieci które noc zamiast spędzić w swoim łóżku spały lub włóczyły się z nią po nocy w parku. Brak mi słów na to wszystko i nic nikt z tym nie robi. Mam żal bo teraz jej dzieci nawet mi nie powiedzą dzień dobry a ja byłam taka dobra dla nich gdy ich matka nie miała dla nich nawet na lizaka bo wolała kupić sobie piwo to ja im kupiłam cukierki,lody ,słodycze teraz nawet nie mam nic za to dlatego teraz powiedziałam nigdy więcej bawienia cudzych dzieci , ale znając mnie i tak będę chciała bawić dzieci ale teraz czekam na swoje,które chcę tak bardzo mieć. A dziś jak jej widzę teściową to aż żal że, jest ona taka naiwna bo wierzy że, jej synowa się zmieniła, tak zmieniła się ale na gorsze.
Liren25 bardzo przykre to co piszesz. Szkoda dzieci. Mysle,ze jak beda dorosle zrozumieja,ze bylas jedyna osoba ,ktora o nie dbala.To co dla nich zrobilas nie bylo strata czasu,bylo czyms pieknym. Podarowalas im chwile normalnosi i kawalek dziecinstwa,a tego przeciez nigdy nie zapomna ! Szkoda tych dzieci ,bo matka marnuje im zycie,niestety najczesciej z takich dzieci wyrasta patologia ,chociaz sa wyjatki. Mam nadzieje,ze to sa wlasnie one. A czy opieka spoleczna ,albo jakies instytucje nie widza jak te dzieci chodza ubrane,glodne itp? Czy one chodza do szkoly? napewno szkola cos zauwazyla,jesli tak .Naprawde serce sie lamie. A Ty nie rob sobie wyrzutow,postapilas szlachetnie i to nie poszlo na marne .
U mnie jest taka sytuacja,ze sasiedzi gonia za pieniedzmi. Mogliby mniej pracowac,ale nie chca. Jak kto kupi nowy samochod ,to oni tez zaraz wymieniaja,jak sasiad kupil najnowszy tv ,to choc sami maja bardzo dobry ,chcieli kupic jeszcze lepszy. Dla nich zycie to tylko rzeczy materialne,nic wiecej. Rozmawiaja tylko o pieniadzach ,dlatego przyjaciolmi nie zostaniemy. Mamy inne wartosci. Wierze,ze sa ,,rzeczy,, wazniejsze niz pieniadze . Ich dziecko jest bardzo niegrzeczne i nie mam ochoty sie nim zajmowac. Wkurza mnie ich nastawienie,ze oni przeciez musza pracowac ! Guzik mnie to obchodzi . Niech sami swoje problemy rozwiazuja,ja swojego dziecka nikomu nie podrzucam i juz !
Jak kogos lubie,to bez problemu zostane od czasu do czasu,bo jestem w stanie zrozumiec pewne sytuacje losowe,ale nie non stop i do nocy ,to juz przesada !
Powiedz że możesz to robić odpłatnie ![]()
Ale żarty na bok - powiedz jej zwyczajnie, że nie możesz. Że nie masz czasu, że masz swoje dziecko które też chciałoby mieć mamę tylko na wyłączność. Moim zdaniem trzeba uciąć sprawę krótko, skoro delikatne aluzje nie skutkują.
dokladnie Felka. mowilam ostatnio,ze jestem zmeczona po pracy ,ale bez skutku ...ze musze sie uczyc itp Kurcze ja mam malo czasu dla wlasnego dziecka,przez co mam warzuty i chce ograniczyc godziny pracy,ale nie po to ,zeby sie obcym dzieckiem zajmowac. Nic ,dalej bede odmawiac ![]()
Albo może spróbuj się wkręcić w tryb katarynki - non stop z uśmiechem na ustach odmawiaj (przepraszam, ale nie mam czasu, jadę do rodziny, muszę się uczyć... i tak dalej). Może za milionowym razem zrozumie?
wlasnie taki mam plan ![]()
Liren25 bardzo przykre to co piszesz. Szkoda dzieci. Mysle,ze jak beda dorosle zrozumieja,ze bylas jedyna osoba ,ktora o nie dbala.To co dla nich zrobilas nie bylo strata czasu,bylo czyms pieknym. Podarowalas im chwile normalnosi i kawalek dziecinstwa,a tego przeciez nigdy nie zapomna ! Szkoda tych dzieci ,bo matka marnuje im zycie,niestety najczesciej z takich dzieci wyrasta patologia ,chociaz sa wyjatki. Mam nadzieje,ze to sa wlasnie one. A czy opieka spoleczna ,albo jakies instytucje nie widza jak te dzieci chodza ubrane,glodne itp? Czy one chodza do szkoly? napewno szkola cos zauwazyla,jesli tak .Naprawde serce sie lamie. A Ty nie rob sobie wyrzutow,postapilas szlachetnie i to nie poszlo na marne .
U mnie jest taka sytuacja,ze sasiedzi gonia za pieniedzmi. Mogliby mniej pracowac,ale nie chca. Jak kto kupi nowy samochod ,to oni tez zaraz wymieniaja,jak sasiad kupil najnowszy tv ,to choc sami maja bardzo dobry ,chcieli kupic jeszcze lepszy. Dla nich zycie to tylko rzeczy materialne,nic wiecej. Rozmawiaja tylko o pieniadzach ,dlatego przyjaciolmi nie zostaniemy. Mamy inne wartosci. Wierze,ze sa ,,rzeczy,, wazniejsze niz pieniadze . Ich dziecko jest bardzo niegrzeczne i nie mam ochoty sie nim zajmowac. Wkurza mnie ich nastawienie,ze oni przeciez musza pracowac ! Guzik mnie to obchodzi . Niech sami swoje problemy rozwiazuja,ja swojego dziecka nikomu nie podrzucam i juz !
Jak kogos lubie,to bez problemu zostane od czasu do czasu,bo jestem w stanie zrozumiec pewne sytuacje losowe,ale nie non stop i do nocy ,to juz przesada !
Hej Twoi sąsiedzi podobni są do moich rodziców aż żal i wstyd. Kompletny brak inwestycji w dom co prawda wykupili dom na własność parę lat temu bo koszta nawet były w miarę . Ale jest mi wstyd bo ludzie biedni robią dach jakoś remontują swój dom by był ładny by się przyjemnie mieszkało a oni kompletnie nic zero inwestycji a mają pieniądze wolą przepić . I kupić samochody już ich mają z trzy jakby to było najważniejsze a gdzie reszta. Rodzice nawet nie umią z nami rozmawiać ze mną i starszą siostrą młodszego syna pochowali popełnił samobójstwo. Co do mojej znajomej opieka ma to chyba też gdzieś bo nic z tym nie robią jednej też dawnej znajomej opieka zabrała dzieci a po jakimś czasie oddali to po co zabierają jak są z powrotem u matki. Nie ma sprawiedliwości na tym świecie.Teraz matka tych 2 dzieci nawet na mnie nie spojrzy zawsze jak mnie widzi idzie tyłem lub udaje że, szuka czegoś w trawie. A jej teściowa mnie kiedyś obwiniła za to kim ona jest, ja jej wcześniej nie znałam a mieszkamy w tej samej okolicy.
Przykro mi z powodu Twojego brata . Ja tez mialam nieciekawe dziecinstwo. Przykre,ze dzieci musza na to wszystko patrzec. Jako dziecko tez mialam najczarniejsze mysli ![]()