problemy w zwiazku:(( - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » problemy w zwiazku:((

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

Temat: problemy w zwiazku:((

kochani:)opisze Wam swoją historię proszę napiszcie mi co o tym sądzicie proszę:) a więc;byłam w związku z chłopakiem dwa miesiące,wszystko dobrze się układało ,ale on był jakiś dziwny,często mówił mi o byłej dziewczynie,o rzeczach ,które ona robiła czy mówiła źle tak jakbym ja miała tego nie powtarzać,poza tym często gęsto,aż wstyd mi się do tego przyznać kazał mi za coś płacić ,lub dokładać a to do jego butów ,to do piwa ,jak jechaliśmy do jego rodziny na obiad to nieraz ja go sponsorowałam -czyli rzeczy potrzebne do tego obiadu,nigdy mu tego nie wypominałam ani nie powiedziałam ,że to jest złe,bo bałam się ,ze go stracę -byłam do tego stopnia zaślepiona...sama nie wiem ,mam problem z okazywaniem uczuć ,gdyż kilka razy się sparzyłam ,może to śmieszne ,ale mam ponad 25 lat a spałam tylko z jednym mężczyzna i nie mam zbyt dużego doświadczenia,odczuwałam nieraz wstyd jakąś taką nie możność otwarcia się przed nim:(czym sobie chyba zaszkodziłam ,bo mnie zostawił,a powodem było to ,ze niby uczuć nie potrafię okazywać,może byłam za słaba w łóżku i nie spełniałam jego potrzeb ,porostu mnie zostawił nie dał mi nawet szansy ,żeby coś zmienić ,nie chciał o tym porozmawiać ,stwierdził,że nie chce ze mną już gadać i to był nasz koniec,teraz po miesiącu od rozstania zauważyłam jaka byłam głupia ,płaciłam za niego!!nigdy się mu nie sprzeciwiałam ,robiłam to co chciał:((teraz zachowuje się jak głupek mianowicie raz idzie koło mojej pracy i mi macha .potem woła cześć z uśmiechem,później patrzy na mnie i nic nie mówi ,za tydzień znowu woła cześć,ostatnio nawet przyszedł do mnie do pracy ,zapytałam się go czy mu się nie pomyliło a on nic nie odpowiedział i od poniedziałku od nowa co o tym myśleć czy lepiej już nie myśleć???

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: problemy w zwiazku:((

mogę powiedzieć co ja bym zrobiła...odwróciłabym się na pięcie i tyle by mnie widział....nie rodzimy się z umiejętnością okazywania uczuć...tego się uczymy..od rodziców, innych ludzi a także od naszych partnerów...facet nie skorzystał z okazji żeby razem z tobą uczyć się miłości....ale to jego strata..na świecie jest wielu ciepłych i kochających mężczyzn...życzę Tobie serdecznie żebyś takiego znalazła....

Al chiaro di luna-w swietle ksiezyca

3 Ostatnio edytowany przez niedoceniona (2011-07-18 17:14:52)

Odp: problemy w zwiazku:((

Z moim EX mialam podobny problem na poczatku wszystko ladnie pieknie ale poem to ja prawie za wszystko placilam ja nie mowie,ze facet ma mnie utrzymywac ale  doszlo do tego ze zostawial mi 100zl na miesiac a codziennie biadki musialy byc, kurczaczek, karkoweczka i inne duperele a z mojej skromnej rentki po rodzciach,juz pozniej nie starczalo mi na moje wydatki na "waciki".
Nie mysl o nim! I ani mi sie sni abys myslala zeby do niego wrocic jak by chcial... nie popelniaj tego bledu.
Znajdzie sie ktos na kogo zaslugujesz i kogos kto bedzie dla Ciebie dobry.

I choc ja mam 20 lat to ja tez mialam jednego partnera w lozku, i jakos mnie to nie zniecheca, po prostu nie znalazlam jeszcze odpowiednij osoby dla mnie. I to wcale nie znaczy, ze jestes gorsza! Wrecz przeciwnie,kazdy robi to co uwaza za sluszne.

4

Odp: problemy w zwiazku:((

eee tam takie gadanie jakby kochał zrobiłby wszystko zeby było dobrze między wami . najprościej jest podkulic ogon i dac noge bez sensu;//

5

Odp: problemy w zwiazku:((

Gdyby to był odpowiedni facet nie bałabyś się wyrażać uczuć, nie wstydziłabyś się i nie myślała o tym ze nie masz doswiadczenia.

6

Odp: problemy w zwiazku:((

Gdyby Cie kochał to zaakceptowałby Cię taką jaka jesteś. Fakt, że miałaś tylko jednego partnera bynajmniej o niczym złym nie świadczy! Ja też bym się odwróciła na pięcie i tyle by mnie widział, naprawdę nie masz czego żałować

7 Ostatnio edytowany przez Tisha (2011-07-20 15:08:07)

Odp: problemy w zwiazku:((

Znam ten typ. Mam takiego "kolegę", który po nieszczęśliwym związku w którym kobieta go naciągała na wszystko (przynajmniej on tak twierdzi) doszedł do wniosku, że nie będzie "inwestował" w kobiety i drugi raz się nie da "w ch...ja zrobić". Może i faktycznie to przeżywał, ale z fajnego faceta stał się zwykłym burakiem. Jego kolejna dziewczyna zwierzała mi się ze związku z nim i powiem Ci szczerze że byłam w szoku. Niemalże identyczna historia jak Twoja tyle, że byli kilka miesięcy ze sobą. Też musiała za wszystko płacić, do pubu nie chodzili, bo "on nie będzie płacił 12 zł za dwa piwa, skoro mogą sobie kupić w monopolowym po 2,5zł), jak ona wyciągała go do kina to on owszem szedł, ale tylko pod warunkiem, że ona stawia bo on nie ma kasy, albo szkoda mu kasy. Jak gdzieś jechali, nawet do jego rodziny czy do jakiegoś parku na drugim końcu miasta to też pod warunkiem, że ona mu bilet kupi, bo tak to mu szkoda kasy. Też ciągle wspominał byłą w jej obecności co doprowadzało tą dziewczynę do łez, ale zaślepiona nim była strasznie. Pewnie nadal by się go trzymała gdyby w końcu nie kopnął jej w tyłek bo mu się odwidziało. Straszne jak ludzie są zaślepieni uczuciem, a przecież czy w takiej sytuacji przy kilku miesiącach związku można mówić o miłości? Szkoda mi dziewuszki było strasznie, ale dobrze się stało, bo z takim burakiem być to masakra. U Ciebie to tylko dwa miesiące "związku", a raczej spotykania się, więc dobrze, że tak wcześnie się skończyło. Odpuść gbura, my , kobiety zasługujemy na coś więcej, podstawą jest, żeby minimum kultury i obycia w sobie mieć.

Start(28.06): 166cm || 77kg
I  Faza: 75kg      (-2,0 kg)
II Faza: 66,0kg    (-9,0 kg)
Odp: problemy w zwiazku:((

dziękuję za wszystkie odpowiedzi:))wiecie  co jest w tym wszystkim najgorsze ::to,że on zwalił całą winę na mnie  zostawiając mnie niby przez te uczucia:)) a teraz zaczął przychodzić po miesiącu omijania mnie --do mnie do pracy i stara się ze mną rozmawiać- jak gdyby nigdy nic się nie stało??ja się nie odzywam ,albo odpowiadam tak na odczepne,ale co on w ogóle sobie myśli,że ja będę się zachowywała tak jakby nic się nie stało ,może chce się teraz jeszcze ze mną zaprzyjaźnić!!!!!nie rozumiem jego głupiego zachowania-wydaje mi się ,że powinien omijać mnie na kilometr,ja będąc na jego miejscu bym tak zrobiła!!!!nie wiem po co on to robi może mu się kiedyś znudzi -liczę na to:))

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » problemy w zwiazku:((

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018