Witajcie Samotne
Przeczytałam Wasze posty i cóż jedno co nas łączy to potrzeba bycia z kimś .
Za kilak dni skończę 25 lat od 4 lat jestem za granicą mam chłopaka hmmmm na pierwszy rzut oka wszystko wygląda ok
a jednak tak nie jest cholernie brakuje mi kumpeli takiej od serca .
Piszecie że chcecie być szczęśliwe nie zawsze bycie z facetem daje satysfakcjonujące szczęście ,
kiedyś byłam pełną energi osobą teraz jestem poważna brak we mnie tego ognika który był kiedyś
i w zasadzie jestem szczęśliwa ale wiem że to jednak nie jest do końca to nawet zbytnio nie potrafię tego zrozumieć .
I nie wiem czy dobrze robie pisząc to . Jedynie mam nadzieje że przeczytacie to i może mi sie zrobi lżej .
Wiem że trzeba coś robić tylko nie mam dla kogo się starać kiedyś gdy miałam wielu znajomych w okół siebie miałam motywację do tego by się
rozwijać dziś nie widzę sensu rozwoju i to mnie doprowadza do załamki , nawet jak sama próbuję coś robić to szybko się zniechęcam
Potrzebna jest szczera kumpela której zaufam i ktora będzie mogła liczyć na moja pomoc szczerość i ufność :-)