netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

2 randki i ... no właśnie, co dalej

19 odpowiedzi11 942 wyświetleniazałożony przez adlof11, 01.09.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » 2 randki i ... no właśnie, co dalej

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 20 ]

1

Temat: 2 randki i ... no właśnie, co dalej

Witam

W sumie wahałem się długi czas czy pytać się na forum o tego typu sprawy ,ale po przeczytaniu kilku wątków uważam ,że osoby wypowiadające się tutaj są czasem naprawdę pomocne.

Być może początek mojej sytuacji jest nieistotny ,jednak wolę napisać wszystko ,bo chciałbym wiedzieć co o tym myślicie.

Zatem sprawa wygląda tak. Od kilku msc. chodzę do nowej pracy i widywałem się tam z koleżanką (mieliśmy ze sobą kontakt mniej więcej raz w tyg. przez 20min). Przez długi czas było przysłowiowe "cześć,cześć" ,bo nie chciałem zawierać tam żadnych nowych znajomości. Jakieś 2msc. temu koleżanka zaczęła mnie jednak coraz częściej zaczepiać, łaskotać, ocierać się niby przypadkiem. Wg mnie był to jak najbardziej flirt/podryw z jej strony i nie ukrywam ,że było to bardzo miłe. Później zaczęliśmy się widywać w pracy 3x w tyg. głównie dlatego ,że po prostu chciałem mieć z nią coraz więcej styczności. No i w końcu zaprosiłem ją na randkę...

Pierwsze spotkanie było moim zdaniem jak najbardziej udane. Spędziliśmy ze sobą jakieś 2,5h. Z czego 0,5h w kawiarni ,a resztę czasu w parku. Niestety o 22 00 ,go zamykają więc siłą rzeczy spotkanie musiało się skończyć, tym bardziej ,że ona zawsze o 4 00 rano wstaje do pracy. Na ławce w parku siedzieliśmy 2h ,bardzo blisko siebie, tak więc mieliśmy ze sobą kontakt, co jakiś czas albo ona dotykała mnie albo ja ją. Na koniec był pocałunek w policzek no i oczywiście po randce napisałem ,że było bardzo miło, dziękuje za spotkanie i mam nadzieję ,że to jeszcze powtórzymy. Ona odpisała mniej więcej podobnie.

Druga randka miała miejsce w ostatnią środę (półtora tyg. po ostatniej). Mieliśmy jechać na plaże jednak wiało dość mocno więc powiedziała ,że nigdzie nie jedziemy tylko znów do parku. Tym razem byliśmy ze sobą 3h. Jak zwykle rozmawialiśmy ze sobą o wszystkim. Jednak teraz przez ostatnią godzinę ona leżała przytulona do mnie, ja miałem ją objęte i głowę położoną na jej. Nie ukrywam ,że te 3h zleciały bardzo szybko. Gdy trzeba było się zbierać, wstaliśmy z ławki i od razu złapała mnie za rękę. Szliśmy tak kawałek po czym ona stanęła w miejscu i dość energicznie przytuliła się do mnie ,zrobiłem to samo i staliśmy tak do siebie przytuleni chyba ze 2min. po czym pocałowała mnie w szyję i szliśmy dalej. Odprowadziłem ją do samochodu ,jeszcze trochę porozmawialiśmy ,pocałowaliśmy się i powiedzieliśmy do zobaczenia. Oczywiście po dotarciu do domu napisałem do niej ,żeby dała znać czy jest już w domu cała i zdrowa, odpisała "Dojechałam smile mam niedosyt. Śpij dobrze".

W czwartek miała być u niej koleżanka przez cały dzień (która zna mnie raczej słabo, choć rozmawialiśmy ze sobą już nie raz), więc nie chciałem jej zawracać głowy tego dnia. Napisałem więc do niej w piątek czy w przyszłym tygodniu się widzimy, i że piszę wcześniej ,żeby później nie psuć jej żadnych planów (gdyż ona lubi mieć zaplanowany dzień od A do Z). Niestety... do dzisiaj nie otrzymałem żadnej odpowiedzi.

Nie randkowałem od kilku lat. Mam 25lat ,tyle samo co koleżanka. W życiu byłem tylko w jednym poważnym (ponad rocznym związku). Po ostatnich spotkaniach z dziewczynami, tym razem starałem się żeby tylko nie popełnić żadnego głupiego błędu, nie ponaglać, nie wystraszyć jej. Odzywać się max. 1-2x w tyg. Po prostu nie sprawiać wrażenia desperata. Tym bardziej ,że dziewczyna ta dość mocno mi się spodobała (i nie mówię tutaj tylko o wyglądzie zewnętrznym).
Nie wiem co teraz zrobić, czy odezwanie się na drugi dzień po drugiej randce i proponowanie kolejnego spotkania w przyszłym tyg. to był błąd ? Po pierwszej odezwałem się chyba dopiero 4 dnia. Zadzwoniłbym teraz najchętniej do niej ,ale nie chce wyjść na jakiegoś natręta... Nie wiem czy mojego SMS-a po prostu przeoczyła czy jest jakiś inny powód. Może mnie sprawdza? Sądząc po drugiej randce ,na pewno była mną zainteresowana ,bo inaczej ,po co te przytulanki i pisanie ,że ma niedosyt. A może to jej koleżanka ,w czwartek coś jej o mnie naopowiadała?

Co zrobilibyście na moim miejscu? Zadzwonić? Napisać ? Czekać ,aż sama się odezwie ?
Z góry przepraszam ,że tak się rozpisałem ,ale chciałem sprawę dokładnie przedstawić.

2

Odp: 2 randki i ... no właśnie, co dalej

Warto wyjaśnić, z sms-ami różnie bywa. Mógł ktoś "grzebać" w jej telefonie, mógł nie dojść. Może sama zastanawia się czemu milczysz. Spotkasz ją w pracy, zapytaj wprost.
Jeśli Cię sobie odpuściła, będziesz wiedział na czym stoisz, jeśli to wina sms-owych zawirowań, sprawa się wyjaśni.

3

Odp: 2 randki i ... no właśnie, co dalej

W pracy zobaczę ją dopiero w następny poniedziałek ,bo od zeszłego tygodnia jest na urlopie. Dlatego pytam się czy warto żebym np. jutro do niej zadzwonił, czy będzie to po prostu odebrane jako naprzykrzanie się... Co do SMS ,to faktycznie raport doręczenia dostałem dopiero po 0,5h ale mimo wszystko ciężko mi uwierzyć ,że wiadomość nie doszła albo nie została odczytana.

4 Ostatnio edytowany przez alone (2013-09-01 15:24:22)

Odp: 2 randki i ... no właśnie, co dalej

W moim telefonie też różne rzeczy się dzieją szczególnie jak mam skrzynkę zapchaną. Wtedy niby mam ślad że ktoś do mnie  pisał ale nie otwiera mi się wiadomość. A może zablokowali jej telefon?
Zadzwoń i wszystko będzie jasne smile

5

Odp: 2 randki i ... no właśnie, co dalej
adlof11 napisał/a:

W pracy zobaczę ją dopiero w następny poniedziałek ,bo od zeszłego tygodnia jest na urlopie. Dlatego pytam się czy warto żebym np. jutro do niej zadzwonił, czy będzie to po prostu odebrane jako naprzykrzanie się... Co do SMS ,to faktycznie raport doręczenia dostałem dopiero po 0,5h ale mimo wszystko ciężko mi uwierzyć ,że wiadomość nie doszła albo nie została odczytana.

Oj, przecież nie dzwonisz co godzinę. Zadzwoń, powiedz o swoim sms-ie. Wyjaśnij sprawę, bo męczysz się chłopie bardzo.

6

Odp: 2 randki i ... no właśnie, co dalej

Gdyby ona tak się zastanawiała, czy się nie narzuca, czy nie wychodzi na zdesperowaną, itd. to nigdy by Cię za rękę nie wzięła, nigdy by się do Ciebie nie przytuliła...

7

Odp: 2 randki i ... no właśnie, co dalej
aksolotl napisał/a:

Gdyby ona tak się zastanawiała, czy się nie narzuca, czy nie wychodzi na zdesperowaną, itd. to nigdy by Cię za rękę nie wzięła, nigdy by się do Ciebie nie przytuliła...

Chyba macie rację, jutro do niej zadzwonię. Tak sobie myślę, że może jej jest teraz niezręcznie ,że tak wylewnie zachowywała się w stosunku do mnie już na drugim spotkaniu i nie wie za bardzo co ja sobie o tym pomyślałem... Mam nadzieję ,że wszystko wyjaśni się w pozytywny sposób. Stary 25 letni chłop ,a takie problemy.

8

Odp: 2 randki i ... no właśnie, co dalej

Dzwon do niej, dzwon! Spytaj, czy dostala SMSa. Moze po prostu ma juz jakies plany na srode, ale nie jest to jeszcze nic pewnego, wiec dlatego nic nie odpisala bo nie jest pewna, czy sroda jej pasuje?

9

Odp: 2 randki i ... no właśnie, co dalej

No i faktycznie problem był z wiadomościami. Pokazała mi ,że nawet raporty doręczenia dostała, a ja jej telefon ,że nic nie doszło. Mniejsza z tym. Oczywiście spotkaliśmy się po raz kolejny. Ona była bardziej inicjatorką tego spotkania i twierdziła ,że ma na mnie focha ,że się nie odzywałem przez te 4dni (bardziej była zdania ,że jej sms-y wykasowałem ,a nie że nie doszły). Tym razem spotkanie trwało 4h z tym ,że nie było żadnego trzymania za ręce czy przytulania. Po prostu pocałunek w usta na dzień dobry i na pożegnanie. Gdy się żegnaliśmy spytałem czy do zobaczenia, a ona "no pewnie".
Pytanie czy ona oczekuje teraz z mojej strony jakichś konkretnych ruchów i mam przejąć inicjatywę czy po prostu kobiety tak macie? Raz nie możecie się odkleić ,a raz trzymacie na dystans chłopaka ,z którym widziałyście się któryś raz z rzędu?

Chciałbym jeszcze waszej porady czy odzywać się zaraz na drugi dzień po randce, czy zawsze wyczekać te 1-2dni i wtedy proponować spotkanie na przyszły tydzień? Jak osobiście wolicie żeby facet się zachował?

10

Odp: 2 randki i ... no właśnie, co dalej

Jak byłam zainteresowana facetem, to mógł do mnie dzwonić co godzinę smile

11

Odp: 2 randki i ... no właśnie, co dalej

Ja gdybym była na jej miejscu, chciałabym wiedzieć, zaraz po spotkaniu, że cieszysz się z tego spotkania, że chciałbyś się znowu spotkać, że Ci zależy. Ty odczekujesz, zeby się nie narzucać, a dziewczyna może myśli że nie jesteś zainteresowany.

12

Odp: 2 randki i ... no właśnie, co dalej
adlof11 napisał/a:

No i faktycznie problem był z wiadomościami. Pokazała mi ,że nawet raporty doręczenia dostała, a ja jej telefon ,że nic nie doszło. Mniejsza z tym. Oczywiście spotkaliśmy się po raz kolejny. Ona była bardziej inicjatorką tego spotkania i twierdziła ,że ma na mnie focha ,że się nie odzywałem przez te 4dni (bardziej była zdania ,że jej sms-y wykasowałem ,a nie że nie doszły). Tym razem spotkanie trwało 4h z tym ,że nie było żadnego trzymania za ręce czy przytulania. Po prostu pocałunek w usta na dzień dobry i na pożegnanie. Gdy się żegnaliśmy spytałem czy do zobaczenia, a ona "no pewnie".
Pytanie czy ona oczekuje teraz z mojej strony jakichś konkretnych ruchów i mam przejąć inicjatywę czy po prostu kobiety tak macie? Raz nie możecie się odkleić ,a raz trzymacie na dystans chłopaka ,z którym widziałyście się któryś raz z rzędu?

Chciałbym jeszcze waszej porady czy odzywać się zaraz na drugi dzień po randce, czy zawsze wyczekać te 1-2dni i wtedy proponować spotkanie na przyszły tydzień? Jak osobiście wolicie żeby facet się zachował?

Jak mi zależy to lubię mieć codzienny kontakt smile
Po randce dźwięk przychodzącej wiadomości chcę usłyszeć np. kiedy kładę się tego samego dnia do łóżka. To słodkie po prostu smile
Zresztą nawet kiedy zwykły znajomy odprowadza mnie późno wieczorem do domu, to też w ten sposób robi, uważam to wtedy za miły gest smile

A może zacznij dzwonić do Niej na pogawędkę i dobranoc?
Kiedyś pewien chłopak z którym się spotykałam robił w ten sposób. Zwykłe "dobranoc" i pare innych słów, nie jakiś dłuższy dialog, a i tak mi się podobało smile))))

13

Odp: 2 randki i ... no właśnie, co dalej
eljola napisał/a:

Ja gdybym była na jej miejscu, chciałabym wiedzieć, zaraz po spotkaniu, że cieszysz się z tego spotkania, że chciałbyś się znowu spotkać, że Ci zależy. Ty odczekujesz, żeby się nie narzucać, a dziewczyna może myśli że nie jesteś zainteresowany.

Po każdej randce wymieniamy się zawsze kilkoma wiadomościami. Za każdym razem pytam się jej czy dojechała cała i zdrowa(nawet napisała mi czy to takie ważne, odpisałem ,że dla mnie tak) i życzę dobrej nocy. Więc chyba widzi ,że mi zależy. A z tym narzucaniem może tak być, bo niektóre kobiety nie lubią być bombardowane wiadomościami i chcą mieć trochę luzu, czy może źle mi się wydaje ?

14

Odp: 2 randki i ... no właśnie, co dalej

Źle tongue
Kobiety lubią być adorowane.
Też się kiedyś wkurzyłam za ciszę 4 dniową. Dwa dni ciszy w zupełności mi starcza aby się stęsknić za kims smile

15

Odp: 2 randki i ... no właśnie, co dalej

Po tej lekturze narzuca mi się jedno: jesteś zdecydowanie zbyt powolny dla tej konkretnej dziewczyny. Jeśli jeszcze Ci nie zwiała to tylko dlatego, że zapewne bardzo jej się podobasz.

16

Odp: 2 randki i ... no właśnie, co dalej

Sprawa się teraz dość mocno skomplikowała. Odezwałem się następnego dnia po trzeciej randce. Wymieniliśmy kilka wiadomości ,po czym zapytałem czy spotkamy się po raz kolejny w przyszłym tyg. (bo w tym już pewnie nie ma czasu). Dostałem od niej na to wiadomość jakie są moje oczekiwania? W jakim kierunku chce by to wszystko szło ? (dodam ,że przed pierwszą i drugą randką również pytała mnie po co tak właściwie chcę się spotkać ,odpisałem ,że chce ją lepiej poznać).
No i gdy odpowiedziałem krótko mówiąc ,że jestem nią zainteresowany i chciałbym spróbować, bo może coś z tego wyjść otrzymałem wiadomość ,że ONA nie może mi niestety niczego obiecać, nie chce mi robić nadziei na cokolwiek i nie chce żebym sobie pomyślał iż się mną bawi. Dodała ,że możemy się spotykać ,bo jest jej również cholernie miło ale nie chce żebym za bardzo się zaangażował ,bo nie chce mnie skrzywdzić... Gdy wspomniałem wtedy o tym co działo się na drugiej randce napisała : "Uwierz mi ,że jak się przytuliłam, ech... poczułam komfort którego dawno nie miałam. Może jak się spotkamy przy najbliższej okazji ,to o tym porozmawiamy? Nie chcę żebyś cokolwiek źle odebrał". Napisałem ,że nie będę naciskał na nią, będziemy widywać się raz na dwa tyg. i sama zdecyduje czy jestem wart jej zachodu i czy na nią zasługuje. Odpisała pozytywnie.

Drogie panie o co tu tak naprawdę chodzi? Wiem ,że dziewczyna jest po kilku nieudanych związkach i ostatni skończył się najprawdopodobniej na początku tego roku. Planuje praktycznie swój tydzień od A do Z , praca, szkoła, siłownia, rolki itd. Wygląda tak jakby na razie nie chciała się z nikim wiązać (takie jest moje zdanie), ale z drugiej strony nie chce mnie od siebie odsuwać. Bo co niby miałyby znaczyć te objęcia, pocałunki i chodzenie za ręce na drugiej randce ? Na koniec SMS ,że czuje niedosyt.

Pytanie teraz co mam robić, by przekonać ją do siebie? Czuje ,że chemia między nami jest, ale ona nie jest gotowa, boi się ,że znów ktoś ją skrzywdzi. Co jaki czas się do niej odzywać by czuła ,że mi zależy ale by równocześnie nie zostać zamknięty do szufladki "przyjaciele" ?

17

Odp: 2 randki i ... no właśnie, co dalej

Dla mnie trochę to paradoks - jest tak że czuję się przy tobie dobrze, swobodnie lubi z tobą spędzać czas, potrzebuję bliskości (stąd te czułości), ale to nie ?to?.
Mam też kolegę, z którym bardzo się dobrze czuje, jednak już wiem, że z tego miłości nie będzie. Sama muszę zapytać go jakie są jego oczekiwania bo nie chcę żeby sobie pomyślał o nas jak o czymś więcej.
Wg mnie będziecie się tak ?bujać? ale nic z tego nie wyniknie. Jest MIŁO i będzie tylko MIŁO.
Jakbym ja była zainteresowana to bym nie pisała ? nie mogę Ci niczego obiecać?.
Ale to tylko mój punkt widzenia

18

Odp: 2 randki i ... no właśnie, co dalej

Prawdopodobnie lasce chodziło o seks. W sumie taki jednorazowy,stąd później te teksty o tym, że niczego nie może, żebyś się nie angażował.
Po za tym wiecznie myślisz o niej. Olej takie myślenie. Zacznij od tego co ty chcesz i czy ona może Ci to dać. I przestań wiecznie się jej pytać o spotkania, czy że ma zajęty grafik od A do Z. Jak masz chęć to się umawiaj, a ona już ten swój napięty grafik dopasuje do ciebie, o ile jej zależy.

19

Odp: 2 randki i ... no właśnie, co dalej
Remi napisał/a:

Prawdopodobnie lasce chodziło o seks. W sumie taki jednorazowy,stąd później te teksty o tym, że niczego nie może, żebyś się nie angażował.
Po za tym wiecznie myślisz o niej. Olej takie myślenie. Zacznij od tego co ty chcesz i czy ona może Ci to dać. I przestań wiecznie się jej pytać o spotkania, czy że ma zajęty grafik od A do Z. Jak masz chęć to się umawiaj, a ona już ten swój napięty grafik dopasuje do ciebie, o ile jej zależy.

To zdecydowanie nie jest typ laski ,którą by interesował taki jednorazowy wyskok. Z umówieniem się nie ma nigdy problemu. Ten ostatni raz ,to zdecydowanie bardziej była jej inicjatywa niż moja, bo pierwsza się odezwała. Grafik ma zaplanowany ,ale nigdy nie ma problemu żebyśmy się nie zobaczyli. Po prostu musimy się uprzedzić o tym dzień wcześniej, bo ja też nie zawsze mogę. Ale po jej tekstach ustaliłem ,że będziemy się widywać raz na 2tyg. i pisać do siebie co jakiś czas. Nie wiem czy robię dobrze czy źle ,nie chcę jej pokazywać ,że jestem zdesperowany ,a z drugiej strony chcę pokazać ,że mi zależy i mogę czekać. W pracy też nie wiem czy zachodzić do niej się przywitać czy nie.

20

Odp: 2 randki i ... no właśnie, co dalej

Co słychać, Autorze?

Posty [ 20 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » 2 randki i ... no właśnie, co dalej

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026