netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Jak go odzyskać?

6 odpowiedzi3 621 wyświetleńzałożony przez adelka85, 11.07.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1

Temat: Jak go odzyskać?

Byliśmy razem 2,5 roku. Był to związek na odległość ale ten jego aspekt nie stanowił nigdy większego problemu - jeździliśmy do siebie w weekendy. Nie idealizując przeszłości mogę stwierdzić, że uczucie między nami było bardzo silne, nie brakło namiętności i nigdy nie doszło do zdrady. Bezpośrednią przyczyną rozstania, do którego doszło 2 tygodnie temu były moje wątpliwości odnośnie swoich uczuć jakie wyraziłam kilka tygodni wcześniej. Był to dla mnie czas kiedy zachwiał się mój cały światopogląd i system wartości z powodu nagłego kryzysu małżeńskiego moich rodziców. Zwątpiłam w sens związków i miłości. Bardzo zraniłam go swoją postawą, w dodatku zarzucił mi brak zaangażowania. Muszę przyznać, że byłam osobą dominującą w tym związku i to on musiał o mnie wciąż zabiegać dlatego uważam ten zarzut poniekąd za uzasadniony.
Szybko uświadomiłam sobie jak wielką stratę poniosłam przez to rozstanie. Przepraszałam, wyrażałam zrozumienie dla jego zarzutów i chęć zmiany, błagałam o szansę, pojechałam 300 km tylko po to żeby spotkać się z nim na godzinę i porozmawiać. Jedyny skutek jaki przyniosło moje zachowanie to uwierzenie przez niego w szczerość moich uczuć. Stwierdził, że choć jego decyzja jest decyzją rozumu a nie serca, za bardzo go zraniłam żeby mógł wrócić i nie wierzy w moją przemianę. Pytałam go o warunki ewentualnego powrotu - powiedział, że być może potrzebuje się oddalić i za mną zatęsknić oraz umawiać się z innymi dziewczynami, żeby móc mnie porównać i docenić. Generalnie jednak polecił mi nie robienie sobie nadziei.

Przez pierwszy tydzień odzywaliśmy się do siebie mało. Jedyne o czym był skłonny ze mną rozmawiać to swoje sukcesy zawodowe, którymi wydawał mi się komunikować, że go nie doceniałam. Dowiedziałam się od jego siostry, że jej zdaniem on już z kimś 'kręci' i nie przejawia specjalnego przygnębienia sytuacją między nami. Zapytałam go o to pierwsze ale odmówił odpowiedzi. Podkreślił jedynie, że wciąż o mnie myśli, więc na pewno nie prędko się z kimś zwiąże. Przez kolejny tydzień rozmawialiśmy regularnie, głównie na tematy neutralne ponieważ moje każdorazowe schodzenie na temat 'nas' wywoływało jego irytację i nieprzyjemne odpowiedzi. Chciałam żeby czuł moją wspierającą obecność, a także chciałam utrudnić mu zapomnienie o sobie. Ten czatowy / smsowy / internetowy kontakt był inicjowany głównie przeze mnie. Wczoraj powiedział mi, że odpowiada mu taka stopa koleżeńska jednak nie chciałby żebym myślała, że pozostaje mi wierny ponieważ od naszego rozstania wydarzyło się wiele rzeczy, do których nigdy by nie doszło w związku. Precyzując, powiedział, że kiedy wychodzi na imprezę (a po naszym rozstaniu nagle zaczął imprezować bardzo dużo) i poznaje dziewczynę, która mu się podoba to jest otwarty na znajomość. Wyznanie to było dla mnie dość bolesne ale nie jakieś szokujące. Dodał przy tym, że nie chce mnie ranić i chce ułatwić mi pogodzenie się z naszym rozstaniem. Powiedział żebym sama zaczęła korzystać z uroków życia singla, żebym 'zaczęła życ' i przekonała się czy bez niego nie jest mi jednak lepiej. Zapytany co jeśli stwierdzę, że nie jest mi lepiej odpowiedział, że nic bo to on musi tak stwierdzić żebyśmy mogli do siebie wrócić.

Prawdziwego szoku doznałam jednak dzisiaj. Rano miałam obronę, po której zapytał mnie o to jak poszło. Powiedziałam, że dobrze jak na fakt, że całą noc śniłam koszmary o tym jak całuje się z przypadkowymi dziewczynami na imprezach klubowych, dodając że mam nadzieję że to tylko moja chora wyobraźnia. Odpowiedział, że moja wyobraźnia wcale nie jest chora bo on właśnie tak postępuje i ma do tego prawo będąc wolnym. Kiedy wyraziłam zgorszenie takim zachowaniem 2 tygodnie po rozstaniu, uciął rozmowę. Dodam, że mowa o chłopaku z natury nieśmiałym (choć świadomym swojej atrakcyjności), stroniącym dotychczas od nocnych rozrywek i przypadkowych znajomości. Wielokrotnie potępiał takie zachowania u swojej siostry rozpatrując je w kategoriach moralnych i nieraz przywoływał ją do porządku kiedy zdarzyło jej się 'zaszaleć'. Skąd taka nagła przemiana? Czy możliwe by to była jedynie poza i chęć odwetu? Jak powinnam wobec niego postępować - czekać w milczeniu aż jednak zatęskni czy utrzymywać relację na stopie koleżeńskiej?

2

Odp: Jak go odzyskać?

co masz zrobić? nie popełniać mojego błędu nie latać za nim...faceci mają tak,że dopiero po jakimś czasie zaczynają rozumieć co mogą stracić... a jak długo jesteście po rozstaniu w sumie ?

3

Odp: Jak go odzyskać?

Minęły dwa tygodnie

4

Odp: Jak go odzyskać?

Minęły dwa tygodnie

5

Odp: Jak go odzyskać?

Gdy przeczytałam Twojego posta to tak jakbym czytała o swoim przypadku,który miał miejsce ponad pół roku temu...tylko,że to ja usłyszałam,że nie wiem co do Ciebie czuje ;/ a tak naprawdę kocha się,tylko że błędnie myli się przyjaźń z prawdziwym uczuciem..bo człowiek zaczyna się zastanawiać "czy to jest miłość,czy to jest kochanie" i dlatego wiele związków rozsypuje się między 2,5 rokiem a 3 rokiem trwania związku ( ta niepewność uczucia wynika z  przechodzenia związku w kolejny etap,a jest tych etapów 5...nie wiem,może słyszałaś o tych etapach związku) a to jest prawdziwe być a nie być dla związku i jeżeli to się przetrwa to jest już tylko z górki wink


Aha nie wierz mu,że nagle lata za obcymi babami i się z nimi całuje,bo tak w rzeczywistości nie jest...on Tobie mówi tak na złość,po to,żebyś była zwyczajnie zazdrosna (niestety,ale znam takie zagrywki) wiesz co Twój eks przypomina mi zachowaniem mojego byłego...on myśli,że jest pępkiem świata...i chyba jest takim typem faceta,który chce,żeby to kobieta za nim biegała ;/ też słyszałam teksty o koleżeństwie...itd domyślam się,że pierwsza do niego się odzywasz ;] bo ja też tak robiłam a to jest duży błąd ( chociaż byłam ostrzegana,że mam się do faceta pierwsza nie odzywać )

6

Odp: Jak go odzyskać?

Innym jego zachowaniem jest manifestowanie swojego zadowolenia z podjętej decyzji i ogólnego zadowolenia z obecnego życia. Domyślam się, że to też jest tylko poza. Czyli właściwą metodą postępowania jest ograniczenie kontaktu żeby zatęsknił?

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026