Cześć jestem Ola. Moja historit nie jest niesamowita ale muszę komuś o tym powiedzieć a nie wiem komu...Miałam chłopaka który mnie zdradził gdy się o tym dowiedziałam od razu z nim zerwałam ale po pewnym czasie znowu zaczęliśmy, ze sobą normalnie rozmawiać i właśnie wtedy spotkałam chłopaka moich marzeń zaczęliśmy rozmawiać i tak wyszło, że on się we mnie też zakochał wszystko było po prostu idealnie do puki nie przeczytałam jego wiadomości i zobaczyłam że pisał do swojej byłej że ją kocha i nigdy o niej nie zapomni do tej pory pamiętam o której to godzinie nawet do niej napisał. Wybaczyłam mu to bo strasznie go kochałam ale potem to ja go zdradziłam ale gdy mu o tym powiedziałam wszystko się zepsuło(tak naprawdę się nie dziwie wcale) ale potem mi wybaczył nie na długo bo dowiedział się że mój były dobierał się do mnie i to już przeważyło...
Tłumaczyłam że dla mnie to nic nie znaczyło ale on mi nie wierzył;( i to był koniec...
Strasznie go kocham ale nie umiem i nie mogę z nim być ....
Powiedzcie mi co mam zrobić żeby o nim zapomnieć, bo teraz mam ochotę coś sobie zrobić....
1 2011-07-11 11:05:58 Ostatnio edytowany przez ola_olusia (2011-07-11 11:10:27)
Podobne tematy
Nic nie możesz zzrobić, potrzeba na to czasu. Swoją drogą dużo znaków wskazywało na to, ze nie bd razem on ma ciągoty do byłej natomiast ty do zdrady. Teraz masz czas dla siebie, zajmij się sobą, spędzaj czas ze znajomymi itd
Będzie dobrze;)
Istna telenowela - to moje pierwsze wrażenie... Najpierw on zdradził, potem Ty... wybaczanie, odchodzenie, raczej nie warto dalej w to brnać, a zacząć związek z kimś innym, z czystym kontem i bez przekrętów, bo teraz jeśli ktoś wie, że zdradziłaś, Ty wiesz również, że on nie jest święty, to trudno tu o miłość i zaufanie...
Potrzebujesz czasu, by zapomnieć, żadnej innej rady nikt Ci nie da, bo takiej nie ma... Usuń wszystkie jego ślady z Twojego życia- im szybciej to zrobisz, tym lepiej dla Ciebie. Nie ma sensu łudzić się powrotem, bo nawet jeśli do niego dojdzie... nie lepiej, żeby nie doszło. Jego ciągnie do byłej, Ty go zdradziłaś - nie tak łatwo byłoby to odbudować. Lepiej zapomnij.
Tak go strasznie kochałaś, taki to był wymarzony facet, że aż go zdradziłaś. Rzucasz słowa na wiatr. Nie oceniam Cię, ale to jest niedojrzałe. Myślę, że potrzebujesz czasu żeby zrozumieć, że jak się tak "strasznie kocha" to nie ma nawet myśli o zdradzie. Kropka.
Tak go strasznie kochałaś, taki to był wymarzony facet, że aż go zdradziłaś. Rzucasz słowa na wiatr. Nie oceniam Cię, ale to jest niedojrzałe. Myślę, że potrzebujesz czasu żeby zrozumieć, że jak się tak "strasznie kocha" to nie ma nawet myśli o zdradzie. Kropka.
Być może niedojrzałe ale są sytuacje, że rzeczywiście nie można być z osobą którą się kocha ... Ja musiałam odejść bo oczekiwali ode mnie tego inni (dużo by tu pisać), a kochałam i kocham i przypuszczam że zawsze będę kochać...
Czesto tak bywa ze kogos kochasz ale nie mozesz byc z ta osoba. Widocznie to jednak nie byl "ten"