netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Co jest ze mną nie w porządku?

3 odpowiedzi2 555 wyświetleńzałożony przez igla16, 08.07.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Co jest ze mną nie w porządku?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

1

Temat: Co jest ze mną nie w porządku?

Witam was wszystkich.
Znów zwracam się o pomoc, bo nie wiem, co już robić. Ostatnio wszystko wokół mnie się wali. Znajomi nie chcą mnie znać, były chłopak raz chce do mnie wracać, raz mnie jedzie, a ja siedzę w domu i zamulam.
Dzisiaj totalnie rozwaliłam sobie relację ze znajomymi. Miałam przyjechać do kumpla, u którego było trochę osób, które chciały się ze mną zobaczyć. Ale tego nie zrobiłam. Nawet ich nie powiadomiłam. Powodem tego był mój eks chłopak. Przyjechał do mnie i potwornie mnie wkurzył. Co prawda wyszłam  z domu, by tam pojechać, ale nie dotarłam. Wróciłam się po drodze kupując sobie piwo i papierosy. Telefony wyłączyłam, na gg mnie nie było, na Facebook'u również byłam nieuchwytna. Jakieś pół godziny temu dostałam wiadomość na FB, że skoro dzisiaj nie przyjechałam, to mam potem się głupio nie tłumaczyć i ryczeć, że jest mi źle z tym. I że to, co wyrabiam jest beznadziejne i oni mają to w głębokim poważaniu. Odpisałam tylko, że nie chciałam im psuć wieczoru tym, że jestem okropnie zła i zdołowana.
Wcześniej z jedną z osób miałam na pieńku przez to, że nie przyszłam na pogrzeb matki tej osoby. Skręciłam sobie nogę i nie miałam jak dotrzeć, ale zostałam zrównana z ziemią i odsunięta od tamtego towarzystwa. Zostali ze mną wtedy nadawca wiadomości o której wspominałam, jego dziewczyna i nasz wspólny kolega. W tym momencie nie mam też z nimi kontaktu. Z tego powodu, bo wróciłam do swojego eks, którego wcześniej darzyłam wielką niechęcią. Tak samo jak oni.
Od jakiegoś czasu również zamykam się na innych. Nie chce mi się wyjść z domu, wolę porobić coś, co nie będzie mnie i innych bolało. Co również spotkało się z krytyką.
Nie umiem dogadać się sama ze sobą, ze znajomymi, z rodziną. Mam umówioną wizytę z psychologiem, ale dopiero na przyszły piątek. Nie wiem czy do tego czasu dam sobie radę. Z samą sobą. Bo z tymi ludźmi sama chciałam ograniczyć po jakimś czasie kontakt. Przez krytykę na każdym kroku. Bo nie mogę przyjść czy dłużej siedzieć, nie piję z nimi czy Bóg jeszcze raczy wiedzieć o co innego.
Boli mnie to, że mam 19 lat, a marnuję się. Siedzę w domu zamiast korzystać z młodości, wpadam w coraz gorsze towarzystwo, a moja wielka pasja- siatkówka, spadła na dalszy plan. Nie mam pojęcia, co się ze mną dzieje. Jestem z każdym dniem inna. Coraz bardziej dziwna i zła. Nie umiem się już podnieść. Kiedyś byłam silna, dawałam radę z każdym dołkiem. Teraz jak ktoś dziwnie się na mnie popatrzy, wywołuje u mnie mega doła.
Boję się też, że to jakiś nawrót stanów depresyjnych. Ciągle biorę leki i jestem pod kontrolą psychologa, ale to mi coraz mniej daje. Zamiast piąć się w górę, coraz bardziej spadam w dół... sad

2

Odp: Co jest ze mną nie w porządku?

To nie tak, że znajomi się od Ciebie odwrócili - to Ty odwróciłaś się najpierw od nich, poczuli się kilka razy rozczarowani i po prostu stwierdzili, że dalej nie ma sensu. Ale nic nie jest stracone, ludzie mają niezwykłą umiejętność przebaczenia. Po prostu powiedz im to, co napisałaś na forum, przyznaj się, że schrzaniłaś kilka razy, a spojrzą na Ciebie łaskawszym okiem. Przy odrobinie empatii na pewno Cię zrozumieją.
Nie powinnaś aż tak bardzo bać się odrzucenia, szczególnie ze strony przyjaciół. smile

3

Odp: Co jest ze mną nie w porządku?

Mówiłam im, że schrzaniłam, można powiedzieć, że wybaczyli. Jak się z nimi widzę jest w miarę ok, ale kiedy tylko zniknę z pola widzenia jestem ładnie obgadywana. Stąd się coraz bardziej od nich osuwam.
A przyjaciółmi już ich nie nazywam. Rozumiem, można się wkurzyć, jeśli się biadoli na faceta, a potem się do niego wraca. Albo jak się nie przyjdzie na pogrzeb, jak się obiecało. Ale skoro skręciłam nogę, to chyba można to zrozumieć, prawda? Za każdym razem, jak się z nimi widuję, to strasznie źle się czuję. Jakbym tam nie pasowała.

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Co jest ze mną nie w porządku?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026