Bardzo...bardzo...
i niestety jestem zmuszona go oglądać...
Podobne tematy
Słaba kobietka,
czy mieliście już okazję porozmawiać o tym, co zaszło, wyjaśnić sytuację? Osoba ta przeprosiła Cię, czy konflikt pozostał przemilczany?
Przez muszkę i szczerbinkę ![]()
Bardzo...bardzo...
i niestety jestem zmuszona go oglądać...
Miałam to samo... Wiem, ze to trudne, ale najlepszy jest czas... Skoro nie jesteś gotowa patrzeć mu w oczy odpuść sobie to na jakiś czas. Nabierz dystansu, zastanów się co i jak robić. Jesli będziesz już pewniejsza siebie porozmawiaj z nim na spokojnie... Bez nerwów i stresu. Jesli podczas rozmowy uważasz,że lepiej czułabyś się ze spuszczoną głową nie patrząc mu w twarz powiedz o tym swojemu rozmówcy i poproś o uszanowanie Twojej woli.
5 2011-07-05 23:13:27 Ostatnio edytowany przez słaba kobietka (2011-07-05 23:17:00)
JustynaPiatkowska-po wielu dla mnie strasznych dniach,kiedy miałam przysłowiowego "doła" z powodu zachowania wobec mnie tego człowieka,dziś po raz pierwszy zamieniliśmy kilka słów.Jednak nie na temat tamtej sytuacji,kiedy z pozycji silniejszego wymusił na mnie coś,czego nie chciałam,wywarł na mnie presję i bez słowa zrobiłam to,czego chciał.Było to ponad moje siły,dałam radę,ale cierpiałam...Ta osoba nigdy jeszcze nikogo za nic nie przeprosiła,uważa,że wszyscy są tacy jak on(mężczyzna) i mają takie same możliwości.Chodzi o sytuację w pracy,gdzie jako kobieta jestem słabsza fizycznie,a czynność ta wymagała ode mnie ogromnego wysiłku przez kilka godzin.
Anechoreta-a jak to jest?
monia_3103-myślę,że gdybym miała mocniejsze argumenty,po jakimś czasie odważyłabym się powiedzieć mu jak mi źle...
To zależy, np. podczas zabawy paintballem, przychodziły mi do głowy różne stare sprawy, za które miałem ochotę komuś strzelić w papę, ale tego nie zrobiłem i powiem, że w chwili, gdy masz taką osobę na celowniku, a ona orientuje się, że nie zdąży już unieść swojej broni, żeby coś zrobić, na twarzy mimowolnie wykwita ci szerooooki uśmiech ![]()