netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

On się spóźnia!

24 odpowiedzi9 399 wyświetleńzałożony przez Rayla, 01.07.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 25 ]

1

Temat: On się spóźnia!

Witam.
Mam niby-typowy problem z moim mężczyzną, a mianowicie: spóźnia się. I to nagminnie. Nie wiem już, co mam robić, rozmowy niewiele przynoszą. I tak teraz jest lepiej, bo kiedyś w ogóle nie dawał znać, że przyjdzie później, niż było ustalone. Oprócz tego czasem nie dotrzymuje słowa. Przykładowa sytuacja: byłam chora, owszem zadzwonił, powiedział, że na drugi dzień przyjdzie(mamy do siebie niecały km). Cały dzień czekałam, zero odzewu. Dopiero wieczorem(!) tata zwrócił mi uwagę, że widział go gdzieś w okolicy, z kolegą. Wkurzona zadzwoniłam i w końcu popłakałam się z bezsilności do słuchawki. Wtedy się przestraszył. Zaczął przepraszać, zapewniać, że już wszystko będzie dobrze. I było, przez pewien okres. Teraz znowu coś się zaczyna psuć, mówi, że będzie za pół godziny, a przychodzi po godzinie. I oczywiście wszystko jest ok, nic się nie stało, a ja niestety mam taki charakter, że jak się zdenerwuję, to bardzo mocno, ale też szybko mi przechodzi. I po 10min zapomina się o całej sprawie, aż do następnego razu. Ale ile można?

Nie chcę też na niego naskakiwać, bo wiem, że ma nieciekawie w domu, rodzice i siostra próbują nim ciągle rządzić, a w pracy też nie jest za wesoło. Nie chcę, żeby poczuł się osaczony ze wszystkich stron. Ale przecież mam chyba prawo wymagać takich prostych rzeczy, jak sms ewentualnie telefon do mnie, jeśli wie, że się spóźni, nie da rady przyjść na spotkanie, wypadło mu coś. Dla mnie to świadczy o kulturze i szacunku dla czasu drugiej osoby. Przykład z ostatniej chwili: we wtorek poprosiłam go, żeby mi coś pożyczył. Ok, przyniesie mi w środę. Jest prawie piątek, a od tamtej pory jego ani widu, ani słychu. Nie chodzi nawet o tą rzecz, ale jeśli nie mogę na niego liczyć w tak prostej sprawie, to co będzie, jeśli będzie chodziło o coś poważniejszego? Jeszcze dojdzie do tego, że spóźni się na własny ślub.

Poradźcie mi coś, proszę. Dodam tylko, że mam identyczne szczęście jak moja mama: mój facet jest z tego samego dnia i miesiąca, co mój tata, który robił podobne rzeczy. Gadałam z mamą, ona zrywała z nim 3 razy, i tak nie podziałało. Nie przyjmował tego do wiadomości.


Proszę, pomóżcie.

2

Odp: On się spóźnia!

A ile jesteście razem ?

Jak można się domyśleć problemem w sumie nie jest samo spóźnianie się Twojego faceta, lecz jego olewanie sprawy, nie traktowanie należycie.
Od początku związku tak było między Wami?
Z opisu wyłania się obraz, że Ty chyba wcale nie możesz na Niego liczyć.

3

Odp: On się spóźnia!

Za tydzień mija rok. Ma takie przebłyski, jak wyżej opisane sytuacje, ale zaczęły się jakoś pół roku temu chyba.

4

Odp: On się spóźnia!

Zgadzam sie , tu chyba nie chodzi tylko o spoznianie sie.Tu chodzi o jego niezbyt powazne podejscie do Ciebie.

5

Odp: On się spóźnia!

A poza tym co opisałaś, to czy czujesz Jego miłość, czy dba o Ciebie, martwi się, wspiera, gdy masz problem ? Czy szanuje, jest szczery? Wykazuje inicjatywę w spotkaniach i na nich jest czuły, dobry, dużo z Tobą rozmawia na każdy temat ?
Pytam, by mieć szerszy punkt widzenia na Twój problem.
Na razie jednak nie wyłania się ciekawy obraz sytuacji, niefajne jest Jego zachowanie wobec Ciebie, te spóźnienia może byłyby uzasadnione, gdyby chociaż był ważny powód i dałby Ci wcześniej o tym znać. Albo to, gdy umawia się z Tobą, czekasz,czekasz i nic , a okazuje się, że jest z kolegą i nie był łaskaw Cię o tym poinformować.

6

Odp: On się spóźnia!

A ja jeszcze zapytam , ile on ma lat?

7 Ostatnio edytowany przez Rayla (2011-07-01 02:03:03)

Odp: On się spóźnia!

Ma 21 lat. Powiem tak: poza tym co opisałam, nie mam mu nic więcej do zarzucenia. Jak mam problem stara się pomóc mi znaleźć jakieś rozwiązanie, jest czuły i dużo mi tej czułości okazuje. Kiedyś powiedział mi, że dopóki będę od niego słyszeć, że mnie kocha to dopóty tak właśnie będzie. I słyszę to (jeszcze?). Jak musiałam wyjechać na 2 tygodnie, dzwonił co kilka dni, i np. czasem w środku nocy dostawałam sms "Kocham Cię". Przy kolegach/znajomych traktuje mnie tak jak powinien, nie odtrąca czy nic w tym stylu.
Tylko.. no właśnie. Nic oprócz tego co napisałam w poście, nie wskazuje na to, że mnie olewa, że mu nie zależy. I jak to ugryźć?

8

Odp: On się spóźnia!

Jak pisałam to co robi jest nieciekawe i trwa aż pół roku. Moim zdaniem weź go na poważną rozmowę, powiedz co Cię boli, zapytaj czemu tak się zachowuje i wyjaśnijcie sobie wszystko, nie toleruj dalej takiego zachowania.

9 Ostatnio edytowany przez fammefatale (2011-07-01 02:05:36)

Odp: On się spóźnia!

To , ze mowi kocham jeszcze nic nie oznacza. Nie patrz na slowa , tylko na czyny. Ja tez kiedys mowilam kocham ,a czulam inaczej. Wcale sie tym nie chwale , bo to zasluguje na nagane, ale troche zmadrzalam od tamtego czasu.
To tak na marginesie.
Wszystkie pieknie ladnie , skoro dobrze Cie traktuje , to dlaczego nie szanuje Twoich potrzeb i tego , ze Tobie moze cos nie odpowiadac..
Troche sprzeczne to jest.
Nie wiem, co powinnas zrobic, bo juz mowilas mu cos na ten temat , ale jak widac pomoglo , tylko na jakis czas.
Moze powiedz mu bardziej stanowczo , powiedz , ze tak dluzej nie moze byc i jesli chce nadal z Toba byc , to niech szanuje Twoj czas i Twoje potrzeby.
Lepszego pomyslu w tej chwili nie mam , moze wlasnie to poskutkuje?

10 Ostatnio edytowany przez Kaja83 (2011-07-01 09:43:52)

Odp: On się spóźnia!
Rayla napisał/a:

Witam.
Nie chcę też na niego naskakiwać, bo wiem, że ma nieciekawie w domu, rodzice i siostra próbują nim ciągle rządzić, a w pracy też nie jest za wesoło. Nie chcę, żeby poczuł się osaczony ze wszystkich stron. Ale przecież mam chyba prawo wymagać takich prostych rzeczy, jak sms ewentualnie telefon do mnie, jeśli wie, że się spóźni, nie da rady przyjść na spotkanie, wypadło mu coś. Dla mnie to świadczy o kulturze i szacunku dla czasu drugiej osoby. Przykład z ostatniej chwili: we wtorek poprosiłam go, żeby mi coś pożyczył. Ok, przyniesie mi w środę. Jest prawie piątek, a od tamtej pory jego ani widu, ani słychu. Nie chodzi nawet o tą rzecz, ale jeśli nie mogę na niego liczyć w tak prostej sprawie, to co będzie, jeśli będzie chodziło o coś poważniejszego? Jeszcze dojdzie do tego, że spóźni się na własny ślub.

Poradźcie mi coś, proszę. Dodam tylko, że mam identyczne szczęście jak moja mama: mój facet jest z tego samego dnia i miesiąca, co mój tata, który robił podobne rzeczy. Gadałam z mamą, ona zrywała z nim 3 razy,
i tak nie podziałało. Nie przyjmował tego do wiadomości.

To, ze Twój facet ma problemy w domu, w pracy nie zwalnia go z obowiązku szacunku do własnej dziewczyny, bo niestety ale tej waznej rzeczy tu brakuje.. tu nie chodzi moja droga o spóźnianie się , on cię lekcewazy, a Ty mu na to dajesz przyzwolenie, tłumaczysz go, usprawiedliwiasz. Masz prawo od niego wymagać, nie można odpuszczać, zaciskać zęby, ponieważ on ma inne problemy! Jak teraz sobie na to pozwolisz, to niestety ale tak już zostanie i tak bedzie w każdej sferze waszego zycia.. piszesz o mamie .. wiesz czemu tak się stało, czemu mama nie wywalczyła, bo mu odpuszczała - 3 razy zrywała i nie podziałało, bo wiedział, że mu wybaczy i wróci do niego. Twój też wie. Wie, że chwile się pogniewasz i zaraz Ci przejdzie, a Ty będziesz wszystko kisić
w sobie, będzie Ci źle, gniew będzie narastał, ale on będzie zadowolony.

Powinnaś zachować się stanowczo o konsekwentnie, ostatni raz, jak znowu zawali, to niestety powinnaś się pozegnać, może wówczas się zmieni, jak poczuje co stracił..

11 Ostatnio edytowany przez ewelina102 (2011-07-01 10:35:41)

Odp: On się spóźnia!

A  mi się tak wydaje, że on Cię trochę, być może podświadomie lekceważy bo dla niego jesteś jeszcze trochę jak "małolata" tzn. co innego robisz, niż chodzenie do szkoły i siedzenie w domu z rodzicami? Chyba nie za wiele, a skoro tak to nie za bardzo poczuwa się do szanowania Twojej osoby i czasu, bo przecież możesz poczekać skoro i tak nic nie masz zaplanowane, ani mu nie uciekniesz i jak on łaskawie zdecyduje się do Ciebie przyjść to Ty będziesz, powrzeszczysz bo powrzeszczysz, trudno, jakoś to zniesie, a za chwilę Ci przejdzie i będzie ok. A co innego np. koledzy, jak się pojawią nagle to oczywiście musi jak najszybciej zająć się ich sprawami bo to jest pilniejsze niż chora dziewczyna w domu(i znowu ma gwarancje, że tam będziesz więc sobie może spokojnie przyjść wtedy gdy będzie miał ochotę, względnie załatwi wszystkie inne "ważniejsze" sprawy, jeden dzień w tą czy w tą Cię nie zbawi, a po co ma dzwonić i mówić że nie przyjdzie skoro wie, ze będziesz niezadowolona? lepiej to oddalić w czasie).
Przynajmniej ja to tak widzę, bo może jest coś jeszcze o czym nie napisałaś, ale gdybyś  była moją siostrą(a jest w tym samym wieku co Ty) udzieliłabym jej jednej rady: rób to samo, skoro rozmawiałaś z nim o tym wiele razy i nic się nie zmieniło(zmiany krótkotrwałe to nie zmiany) to znaczy że tak do niego nie dotrzesz bo trafiłaś na jakiś ciężki przypadek*, musisz zacząć planować sobie czas bez niego, odśwież znajomości z koleżankami, są wakacje więc umawiaj się z nimi na spotkania, ale nie mów mu o nich wcześniej, jak zadzwoni że przyszedł i Cię nie ma to powiedz, że się spotkałaś się z X i Y a on nie mówił że przyjdzie/się spóźni tak długo więc wyszłaś bo sądziłaś, że jak zwykle się nie pojawi. I nie leć od razu z tego spotkania do niego. Jeśli on spotyka się z kolegami a Ty akurat zaproponujesz spotkanie, ale spotykacie się dopiero jak on tamto skończy(a nie proponuje Ci abyś do nich dołączyła) rób dokładnie tak samo. A jak nie masz w pobliżu koleżanek to może spacery z psem, ewentualnie możesz zawsze pospacerować sama, pochodzić na basen czy gdzie tam możesz w swojej okolicy. I najlepiej aby taka ochota na wyjście ogarniała Cię zawsze jak on się spóźnia więcej niże powiedzmy 15 min, a Ciebie wcześniej o tym nie poinformował(to samo jak mówi że spóźni się pół godziny, a mija koleje pół a jego nadal nie ma). Według mnie jest to jedyna metoda jaka na niego podziała, bo zobaczy że nie ma Ciebie na każde zawołanie i przestanie być taki pewny siebie w tym związku. Ale musisz być konsekwentna w swoich działaniach bo pod tym względem musisz go niestety "wychować", a nie uda Ci się jeśli sama będziesz chwiała się w swoich postanowieniach.


*zawsze istnieje jednak opcja, ze mu zaczyna przestawać na Tobie zależeć i stąd takie zachowanie, tylko jeszcze sam nie wie czy się rozstać czy nie, co do Ciebie czuje więc tak z jednej strony okazuje Ci dużo czułości jak się widzicie, a z drugiej jak jesteście osobno dobrze mu samemu i nie myśli o Tobie i stąd jego lekceważenie, ale to niestety tylko czas pokaże czy wystarczyło nim umiejętnie pokierować, czy jednak ta "gwiazdkowa" opcja

Trzymam za Was kciuki i do roboty :-D

12 Ostatnio edytowany przez sasetka (2011-07-01 11:06:28)

Odp: On się spóźnia!

Rozumiem ciebie doskonale, tez na poczatku mojego zwiazku przez to przechodzilam.
Dokladnie rzecz biorac zeszlego lata:) Nagminnie moj obecny partner spoznial sie na spotkania.
Bywalo, ze mowil, ze przyjedzie po obiedzie a byl przed wieczorem.
Bylam oczywiscie niezadowolona gdyz szykowalam sie na randke juz od rana a potem bezczynnie 3 godziny siedzialam w domu bo on zamiast byc na 14 to pojawial sie po 17
big_smile
Bardzo czesto bylo tak, ze przed tym spotkaniem zalatwial inne sprawy : szedl z kolegami na basen, pomagal im w jakis zakupach.

Moim domownikom sie to nie podobalo, zwrocono mi uwage abym z nim porozmawiala, ze powinien umawiac sie ze mna na dana godzine i o tej godzinie byc - oczywiscie dozwolone jest 15 minut spoznienia z powodu korkow itp.
Z jednej strony to tez byla moja wina , gdyz na poczatku nie sygnalizowalam tego.
Jednak wkoncu powiedzialam chlopakowi:" sluchaj jak chcesz sie ze mna spotkac to ustal ze mna godzine na ktora jestes w stanie sie wyrobic i o niej po mnie byc.
Nie obiecuj mi godzin wczesniejszych skoro wiesz, ze i tak nie wyrobisz sie ". I powiedzialam mu, ze nie zycze sobie takiego traktowania.
Do mojego chlopaka akurat to dotarlo i od tamtego momentu przestal sie spozniac smile Jest nawet czasami wczesniej:)

Poprostu z facetami jest jak z dziecmi, trzeba z nimi jak najwiecej rozmawiac. Jak cos jest nie tak to odrazu im komunikowac, nie kryc sie z tym i nie dusic tego w sobie.
Spokojna rozmowa najwiecej przyniesie dobrego - nie ma sensu plakac, krzyczec.
Musicie zaczac zachowywac sie tak jak w kazdym powaznym zwiazku smile

A jezeli on mimo twoich prosb nadal bedzie sie spoznial, to nie spotykaj sie z nim na jego skinienie - odmow mu z jeden raz - napewno da mu to do myslenia.
Tak jak pisala ewelina - zaplanuj sobie inaczej ten czas - nawet glupia kawa z kolezankami i gadanie o pierdulkach.
On poprostu widzi, ze ty caly swoj czas poswiecasz tylko jemu, czekasz tylko az przyjedzie.
A ty powinnas miec jakies hobby, zainteresowania, kolezanki - on nie moze byc caloscia twojego zycia tylko czescia.
Niech on zobaczy, ze nie siedzisz jak trusia potulnie w domu tylko cos robisz w swoim zyciu.
Czasem mu odmowic spotkania, przelozyc na drugi dzien badz na inna godzine - niech on sie o ciebie stara, nie podawaj mu siebie na tacy smile
Bo zawsze koledzy beda wazniejsi - bo im bedzie trudniej odmowic niz tobie.

13 Ostatnio edytowany przez kleopatra84 (2011-07-01 11:05:10)

Odp: On się spóźnia!

Ja też mam taki problem który doprowadza mnie czasem do szału. Rozmawiałam już z nim na ten temat, że mnie to denerwuje bo czuje sie lekceważona. A on zaczął sie podlizywać i wyszło, że znowu mam focha i,że przecież nie idziemy nigdzie, więc nie musi byc punktualnie. Chyba będę musiała kiedyś postąpić tak jak on, czasami nawet wychdoze z domu, żeby jak przyjedzie mnie w nim nie było ale ostatnio spóźnil się półtorej godziny a przecież tak długo nie będę chodziła z psem wink Jak mnie to denerwuje, to wszystko przez jego lenistwo. No ale załatwie go jego własną bronią se se se. Tylko, że nie wiem czy to poskutkuje bo on jest chyba bardzo tolerancyjny ;/

14

Odp: On się spóźnia!

Niewazne czy gdzies idziecie na miasto czy jedziecie tylko do niego - on powinien byc punktualny.
Skoro sie umawia na 16 to niech o tej 16 bedzie - oczywiscie moze sie spoznic pare minut bo czasami to jest niezalezne od nas.
Bardzo czesto ten schemat wystepuje w przypadku chlopakow, ktorzy maja duze grono kolegow a wczesniej nie bylo zwiazanych z zadna dziewczyna.
I tu nagle pojawia sie problem - bo do tej pory caly czas spedzali z kumplami a tu trzeba wygospodarowac go tak aby zarowno koledzy jak i ta dziewczyna nie czuli sie lekcewazeni.
A jeszcze zalezy jacy sa to koledzy - bo jezeli dominja single to jeszcze beda go podpuszczali : "no posiedz z nami, co bedziesz do baby lecial - pantoflarz jestes??? , jak Cie kocha to poczeka".

Dlatego jesli czujemy sie lekcewazone i rozmowy nic nie daja to trzeba robic tak samo : Jak Kuba Bogu tak Bog Kubie " - taka metoda najszybciej poskutkuje.
Ale nie wolno tego mylic z calkowita olewka - trzeba byc milym, usmiechnietym, spotykac sie tylko poprostu czasem odmowic spotkania, zaplanowac cos innego, musisz wyczuc kiedy on bedzie najbardziej potrzebowal spotkania z toba.
Poprostu trzeba nabrac zdrowego dystansu - pomyslec tez o sobie, jak bedziemy mialy jakies zajecia to nawet nie bedziemy odczuwaly tak silnie braku tego spotkania, telefonu...

15

Odp: On się spóźnia!

Chyba macie racje , trzeba tak samo potraktowac ich smile
Ja z bylym mialam podobny problem przez jakis czas.
Umawiamy sie na 20 , ja spiesze sie z ogarnieciem wszystkiego na czas, zeby nie czekal , a ten przyjezdza o 21, no szok big_smile
Ale pogadalam , pogadalam i chyba dotarlo,bo juz sie nie spoznial tak.
Tolerowac wszystkiego nie mozna , bo sobie chlopak pomysli , ze mu wszystko wolno.

16

Odp: On się spóźnia!

Więc i ja włożę łyżkę miodu do tego co napisałyście. Opisze dwie sytuacje.

Mam brata 24 lat facet, chodził z swoja dziewczyną 7 lat , w tamtym roku wzięli ślub a teraz mają dziecko , ślicznotkę Julcię.
Mój brat kocha swoją zonę, widać to tylko ma taki dziwny charakter że jak pojedzie do kolegi np naprawiać samochód to bywa ze po kilku godzinach przypomina mu się że zona  może dzwoniła.
Bratowa dostaje białej gorączki i brat wiele razy mi mówił ze mają tyle kłopotów że on przy tej pracy zapomina się kompletnie.
Wiem że ma ogromne wyrzuty sumienia, ale naprawdę mimo iz ciągle walczy to zdarza mu się wyjść do sklepu na 5 minut a zagadać się z kumplem godzinę.

Ale poza ta jedna fazą to świetny facet, naprawdę mimo iż nasza matka zatruwa mu życie to układa swoją rodzinę.

Druga sytuacja :

Mojego męża poderwałam w pracy, zaprosiłam na kawę. On jest bardzo nieśmiały i ma jedna wadę. Robi wszystko dla wszystkich a potem brak mu czasu i mówi kochanie już idę gdy jeszcze bierze prysznic. smile
Spóźniał się na wszystkie randki i był tak zmieszany że mnie to rozbrajało.

Jesteśmy po ślubie 10 lat mąż dzwoni za pół godzinę będę w domu po pracy. To już spokojnie wiem że to będzie raczej za godzinę.
Jak czegoś nie można zmienić trzeba to polubić.

Twój facet ma ciężko w domu, w pracy tez nie lepiej i potrzebuje wsparcia. Robienie mu jazd  nic nie da. Umówcie się na codzienną rozmowę wieczorami np.
Będziesz wiedziała że nic mu nie jest, ze pogadacie wieczorem.

Nie zawsze trzeba kopać kogoś po tyłku żeby się obudził.

17

Odp: On się spóźnia!

Ale ona mowila mu juz cos na ten temat smile

18

Odp: On się spóźnia!

Fam owszem mówiła ale czy to coś dało? Skoro jest zapominalski to niestety czasem się tego zmienić nie da.

Więc skoro to trudne do zmiany to po co kopać się z koniem? Lepiej skupić się na dobrych stronach związku, rozwijając miłość a może facet sam zechce coś w sobie zmienić wtedy.

Autorka mierzy chłopaka swoją miara a przecież to nie jej klon a zupełnie inny człowiek . Pisze że dla niej  pamiętanie i powiadamianie to objaw szacunku...
Ale jej mężczyzna może uważać że szacunek i miłość pokazuje  w innych dziedzinach a to odbierać jak zwykła zapominanie czy spóźnialstwo .

To że ona np nie pali a on tak to nie znaczy że jest głupi czy gorszy od niej bo dał się  wsadzić w nałóg. On jest po prostu inny niż ona, ma inny charakter, wychowali go inni ludzie ..
Trzeba brać to pod uwagę, podchodzić do niego z szacunkiem i otwartością, patrzeć nie przez pryzmat siebie..

Nie oznacza że ma dawać sobą pomiatać, po prostu wystarczy opracować system który pozwoli obojgu  funkcjonować. Nie osiągnie się porozumienia mając tylko zdanie Ja Wiem ze tak ma być po Mojemu bo Ja mam rację.

19

Odp: On się spóźnia!

Ale dziewczyny! Na takiego faceta jest bardzo prosty sposób. Umawia się na godzinę 15, ok. Czekasz na niego powiedzmy u siebie w domu. Mija godzina 15, czekasz te kilkanaście minut. Nie pisze, nie dzwoni więc bierzesz torbę i wychodzisz z domu! Idziesz do koleżanki, na zakupy na spacer, gdziekolwiek! Ma nie zastać Cię w domu, a jak zwdzwoni z pretensją to powiedzcie, że przecież nie przyszedł na umówioną godzinę to zaplanowałaś sobie czas inaczej. I koniec! I nie zmieniać znowu planów dla niego, pod karą śmierci! Miał swój czas, ale go nie wykorzystał. Tak samo ze spotkaniami na mieście i wszystkimi innymi. Kilka takich numerów i bardzo szybko zacznie przychodzić na czas i się interesować. Najważniejsze żeby znaleźć sobie zajęcie zastępcze i nie czekać. Wtedy zacznie się starać.

20

Odp: On się spóźnia!

Jej, dziękuję wam smile Trochę zmienił mi się sposób patrzenia na to wszystko. Zwłaszcza dzięki różyczce - uświadomiłaś mi, że może faktyczne miłość i szacunek według niego pokazuje w innych dziedzinach, jednak to co robi.. jak to można nazwać?

Po prostu muszę z nim szczerze, spokojnie porozmawiać. Ale zastosuję się też do rady Teo i teraz będę czekać na niego określony czas, potem wyłączam telefon i wychodzę.
Nic innego nie zwojuję.

Wiem, że nie będę miała ideału, nawet go nie chcę. Chcę tylko jednej rzeczy: żeby powiadamiał mnie o spóźnieniu ew. o odwołaniu spotkania. Czytając wasze komentarze zastanawiam się, czy to naprawdę jest o moim mężczyźnie, czy faktycznie jestem dla niego tylko małolatą z miseczką C, która jest na każde jego zawołanie? Czy to ja jestem tak ślepa i nie zauważyłam tego?
Żaden inny ruch z jego strony na to nie wskazuje (czy to tylko iluzja?) Ale wydaje się to niemożliwe..
Może boję się go stracić, bo odkąd zaczęliśmy się spotykać, od razu wydawał mi taki, jak sobie wymarzyłam. Prawie idealny. Tylko jak widać to "prawie" pokazało się ze swojej nie najlepszej strony..

21

Odp: On się spóźnia!

eh...Twoj chłopak jest jak moja kuzynka;)i powiem jeszcze jedno ta kuzynka ma chłopaka:P najlepsze jest to ze jej chłopak napisze sms a na po 3 godz jak nie wiecej mu na niego odp;)chłopak z poczatku czuł sie olewany tak jak i Ty no i słusznie ale wkoncu se przyzyczaił(co nie znaczy ze ty tez masz) jak sie mam z nia spotkac  i dajmy ma byc u mnie na 15 jest o 17 wkurza mnie to strasznie bo juz od tej 15 sie czeka wiec dobrze rozumiem o co chodzi ....ale jak ma tak od dziecka tak ma do teraz a mamy tyle samo lat co Ty;)

22

Odp: On się spóźnia!

Kyaa, no właśnie nie można się do tego aż tak przyzwyczaić. Tyle jak nie odpisze na sms'a, to równie dobrze może nie mieć zasięgu, skonczyła się kasa na koncie lub coś w ten deseń. A jak jest się umówionym na konkretną godzinę i się na tą godzinę nie przychodzi - a ja wiem, że ma z czego zadzwonić, bo do mnie ma darmowe minuty, to już jakby trochę co innego.

Nikt nie lubi być wystawiany do wiatru wink

23

Odp: On się spóźnia!

Dokładnie, jak może zapomnieć o dziewczynie, którą kocha? Może jeszcze raz usiądź i pogadaj z nim na spokojnie, jeśli będziesz wybuchała tak jak teraz to on się będzie cały czas 'płoszył', spóźniał itd.. Powiedz mu to co tutaj napisałaś, że czujesz się z tym źle, może nie zdaje sobie z tego sprawy, że sprawia Ci swoim nieodpowiedzialnym zachowaniem jakiś tam ból, czujesz się olewana i mało ważna. Jeśli to nie poskutkuje, to nie wiem co masz zrobić.

24

Odp: On się spóźnia!

Porozmawialiśmy (a właściwie wymieniliśmy spostrzeżenia), ale na razie, odpukać, jest dobrze. Rozmawiałam też na ten temat z mamą, czemu ona się zdecydowała. Doradziła mi, że jeśli kiedykolwiek będę się wahać, to mam policzyć plusy i minusy chłopaka. Bo wiadomo, ideału nie ma, każdy ma jakiś feler. A nie pije, nie pali, potrafi zajmować się dziećmi, jest obrotny, inteligentny etc., a to też są istotne cechy. Ważne, żeby widzieć, że się stara.
Zobaczymy smile Dziękuję jeszcze raz za wszystkie porady.

Posty [ 25 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026