internetowe związki ... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1

Temat: internetowe związki ...

Ten rok to lepiej niech si.ę już kończy zostawił mnie chłopak po 4latach bycia razem mówiąc że zasługuje na kogoś lepszego że mam o nim zapomnieć że jest świr a ja byłam najbrdziej kochającą go kobietą tylko że teraz mieszka z inną potem przyjaciółka ślubowała ma córeczkę i choć znajduje dla mnie czas i szanuję to siłą rzeczy nie spedzamy tyle czasu razem strasznie mi jej brakuje potem przeprowadzka nie wiedziałam jak to będzie kiedy opuszczę stare kąty po 25latach mieszkania tam potem problemy sprawa sądowa która jeszcze przede mną dotyczy bliksiej mi osoby pokrzywdzownej i mimo tego wszystkiego wciąż jakoś podnosiłam się za każdym razem. W lipcu zapisałam się na stronke internetową chciałam zacząć od nowa wcześniej nie zauważałam facetów innych niż mój Seba potem z czasem się to zmieniło i na tej stronce poznałam kogoś - dzwonł co dzień dużo i długo rozmawialiśmy w jakiś sposób otworzyłam się i choć jeszcze się nie widzieliśmy bo znaliśmy sie 1,5 miesiąca to codzienne kontakty telefoniczne spowodowały że uwierzyłam że może coś fajnego z tego wyjdzie wydawał się mądry dojrzały opiekuńczy ale wczoraj zadzwonił i bez jakich kolwiek wcześniejszych sygnałach dymnych orzekł że spodobała mu się inna wcale nie próbował kończyć rozmowy telefonicznej nawet ujął nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło ale sorry ;(  sama się rozłączyłam mówiąc że w życiu bym się nie spodziewała że przepraszam i się rozłączyłam tyle że lez nie mogłam powstrzymać ja wiem że krótko si.ę znamy i moglibyśmy spotkać się i też mogłoby nie zaiskrzyć ale mam żal że nawet nie próbował mnie poznac na żywo"ja też pisałam z kilkoma osobami ale potem świadomie wybrałam na bliższe poznanie jego skoro eee głupia jestem i tyle nawet nie wiem co teraz robić czuje sie fatalnie jak bym siebie obwiniała i samotnie bo kazdy mnie zostawia i to ma mi wyjść na dobre ?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: internetowe związki ...

Nie łam sie zawsze po burzy nastaje nowy dzień i miej nadzieje że będzie lepszy od innych smile

3

Odp: internetowe związki ...

moja rada: nie angazuj sie w internetowe zwiazki. W 90% przypadkow ludzie siedzacy po drugiej stronie sa w rzeczywistosci zupelnie inni niz w sieci smile

4

Odp: internetowe związki ...

wiem że masz też rację ale skoro zamieniliśmy to na długie telefoniczne rozmowy wysyłaliśmy zdjęcia itp. tak dzień w dzień to jak ? to można być aż tak wyrafinowanym?

5

Odp: internetowe związki ...

Mozna, na pewno nie bylas jedyną dziewczyną do której pisał i dzwonił. Jednak nie potępiałbym go tak do końca. Randki internetowe rządzą się swoimi prawami, zazwyczaj nawiązujemy kontakt z kilkoma osobami pisząc z nimi jednocześnie. Dopiero po lepszym "poznaniu" tych wszystkich osób decydujemy się na ewentualne spotkanie z jedną z nich. Trochę Ci sie dziwie, ze az tak bardzo sie zaangazowałaś. Flirtowanie na necie ma sens tylko wtedy kiedy podejdziemy do tego z dystansem i na luzie. Musisz to traktowac jak dobrą zabawe, a nie biuro matrymonialne. Mozesz spotkac milosc w sieci juz za pierwszym razem, czasem trzeba poznac 30 osob zanim znajdzie sie odpowiednia, a czasem (chyba w wiekszosci przypadkow) nie uda jej sie znalezc wcale smile Tak wiec nie rezygnuj z flirtu w necie, ale odpowiednio sie do tego zdystansuj

6

Odp: internetowe związki ...

masz rację ja tez pisałam z kolkoma osobami i wkońcu wybrałam jego uznając kontakt telefoniczny i propozycję spotkania jako taki właśnie wybór z jego strony wobec mnie ja bynajmniej swojego numeru nie daję od tak wydaje mi sie że ludziom brakuje konsekwencji w tym co robią chyba że rzeczywiście ja jakoś naiwnie na to patrze

7

Odp: internetowe związki ...

a jak coś ze mną jest nie tak? ;(
ale jak mi to oznajmił to co miałam skakać z radości na co on liczył ? powiedziałam że rozumiem ale że się nie spodziewałam przeprosiam i rozłączyłam się i jak potem po chwili zadzwonił jeszcze raz nie odebrałam potrzebowałam czasu by to przeytrawić
teraz bym odebrała ale wydaje mi się że to już nie to samo tej magii w tym by nie było chyba hmm

8

Odp: internetowe związki ...

wiesz dobrze Anuś że z toba jest jak najbardziej wszystko w porzadk? smile jestes fajniusią dziewczyna smile

uwięziona pomiędzy niebem a ziemią

9

Odp: internetowe związki ...

ja tez mam podobny problem,niedawno zostawił mnie chłopak i kolega zapoznał mnie z kolegą z wojska,na razie tylko pisaliśmy esy,przez 2 tyg.super nam sie pisało w tym tygodniu mieliśmy sie spotkać,wysłałam mu moje zdięcie on swoje spodobaliśmy sie sobie,zaczęłam sie wkręcaś w to wszystko,mieliśmy być razem,od tygodnia nie daje znaku życia,olał mnie widocznie totalnie bez wytłumaczenia,dlaczego nie pisze.Ja myśle o nim ciągle i sie załamuje że zaden chłopak mnie nie chce,a przecież ja nie jestem taka zła.głupia jestem jak but bo znowu sie zaangazowałam(po 2 tyg.pisania)śmieszna jestem.Jeszcze wzieły mnie wspomnienia o byłym ,teraz mysle o nim i o tym drugim,oni to moje porazki.

..............................

10

Odp: internetowe związki ...

Anuska, bardzo łatwo po zawiedzionej miłości wpaść w sidła drugiej, musisz uważać, jak widać nie straciłaś zaufania do mężczyzn i dalej im bezgranicznie wierzysz. Owszem nie skazuj nowo poznanego faceta na niepowodzenie, ale musisz mieć troszkę dystansu, i być ostrożna, bo sama widzisz, że tylko cierpisz na tym.

Wyrozumiałość jest owocem znajomości własnych błędów..

11

Odp: internetowe związki ...

nie szukaj nikogo na siłe. nie angażuj się na siłe. w ogole nnie probuj yuszczęśliwiać sie na siłe... wszystko przyjdzie samo. poukłada się.
wystarczy wyjść do ludzi.

jeśli chcesz wiedzieć coś o mnie, to coś Ci zdradzę.
miłość dla mnie to huśtawka, która stoi w równowadze.
bo chcę Cię z każdą wadą. Nic nie zmienię.

mój narkotyku, mój tlenie. < 3

12

Odp: internetowe związki ...

Dziekuje Wam za te słowa pociechy zrozumienia Anus nie możemy się załamywać obie bierzmy życie za rogi co? ja z nim sms porozmawiałam wyjaśniłam jak ja na to patrzyłam wyrzuciałam z siebie to co mnie tak męczyło i jest lepiej doszłam do wniosku że każdy z nas jest inny to co dla jednego jest normalne dla drugiego już nie on pisał ze mną ot tak ja w taki sposób podchodziłam do tych z którymi pisałam w necie ale kiedy dałam mu numer to po to żeby konsekwentnie go poznać nawet jak by nie wyszło poprostu koncentruje moja uwage na jednej osobie może to mnie gubi ale taka już jestem jeśli na coś się decyduje to coś za tym idzie i wiesz co może jestem naiwna może często mnie ktoś zrani bo jak to moja koleżanka ujęła patrzę na ludzi jak dziecko widząc tylko to co w nich dobre a o reszcie przekonuje sie na własnej skórze ale czuję wewnętrzne poczucie że fajnie jest miec przysłowiowy spokój duszy jestem jaka jestem nie umiem grać nie umiem udawać poprostu a życie podobno kołem się toczy Anus bądź sobą jak coś Cię męczy porozmawiaj o tym spokojnie i wiesz co nie obracaj sie do tyłu tylko patrz zawsze do przodu to co było to zbieg okoliczności czasu miejsca wyborów Ja wiem że łatwo sie mówi to co napisałam ja to rozumiem ale wciąz gdzieś w głębi duszy szukam odpowiedzi na pytania dlaczego i nie znajduje

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018