netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Kobiety pomóżcie!!! Wspólna przyszłość -końcem związku!!!

16 odpowiedzi3 491 wyświetleńzałożony przez agatka89, 25.06.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Kobiety pomóżcie!!! Wspólna przyszłość -końcem związku!!!

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

1 Ostatnio edytowany przez agatka89 (2011-06-25 10:38:44)

Temat: Kobiety pomóżcie!!! Wspólna przyszłość -końcem związku!!!

Witam, mam problem i prosze wszystkich czytających o radę.
Około miesiąca temu po wcześniejszej rozmowie z partnerem postanowilismy ,że ja wyjade do innego miasta do pracy. Miałam wyjechać do mojej mamy ,która wynajmuje pokój gdzie mieszkają mlodzi chlopacy.
Kiedy mój wyjazd doszedł do skutku moje życie zaczęło sie komplikować aż z dnia na dzień rozbiło się na miliony kawałków. Z domu miałam wyjechać najpierw na dwa dni żeby zalatwić wszystkie sprawy dotyczace owej pracy..niestety przeciągnęło się to do prawie czterech dni.Cały czas miałam kontakt z chlopakiem radził mi co robic itd. pod koniec mojjego wyjazdu posprzeczalismy sie ,był zły ze to tyle czasu mi zajmuje.(wspomne ze do pracy wyjechalam zebyśmy mogli lepiej zyc)Kiedy wróciłam On nie chciał ze mna rozmawiać zarzucił mi ze ułożyłam sobie juz nowe życie. Chcialam z nim porozmawiać ale to bylo jak grochem o ściane. W pewnym momencie powiedziałam "zastanów się co masz i zacznij to doceniać bo nie każdy ma tak jak ty"(wcześniej kura domowa na maksa zawsze cieply obiad otd.) po czym usłyszałam "inni mają lepiej" zalałam sie łzami i powiedziałam "skoro tak to ja jutro wyjeżdzam a ty jak sie wyprowadzisz oddaj klucze mojemu tacie" jego odp "dobrze" załamałam sie -nie zalezy mu? nie wiedzialam co myśleć. KOlejnego dnia krotko przed moim wyjazdem On na sile chcial porozmawiac na sile mnie przytulal i wszystko bylo na sile:( Wyjechalam!!! Pisal ze mnie blaga itd,ogolnie zadnego sensu nie mialy jego wiadomosci... chyba ze wypominal mi moje bledy. Pogubialm sie nie wiedziałam co robić... oboje chcielismy pogadac wrocilam do domu gdzie czekał szampan i swiece przeprosil. Powiedzialm ze jest mi źle ,że nie potrafie tego poukladac ze bardzo go kocham ale się pogubilam i potrzebuje czasu bo nie wiem czy chce z nim być skoro robi takie rzeczy(wczesniej kiedy zaczynalam rozmowe mowil -SKOŃCZ). Usłyszalam ze skoro nie wiem to to jest koniec. wyjechalam do pracy myslalam ze ochloniemy tym czasem on sie wyprowadzil i zakończył nasze życie. Dziś z nim rozmawialam  po miesiacu czasui nie chcial powiedziec co do mnie czuje,mowil ze nie zaluje naszego zycia i wyczulam ze cos miedzy nami nadal jest. on powiedzial ze ogolnie jeśli chodzi o nas to jest na NIE
,nie wiem czy robi to celowo czy tak mysli. Z przerwami bylismy razem 7 lat. wiele pokonalismy.... ale wiele zlego tez bylo miedzy nami... jestem zagubiona i potrzebuje rady.

Prosze o pomoc....

2

Odp: Kobiety pomóżcie!!! Wspólna przyszłość -końcem związku!!!

Widzę ,żę kilka osób przeczytało moja historię...Proszę powiedzcie co myślicie...

3

Odp: Kobiety pomóżcie!!! Wspólna przyszłość -końcem związku!!!

Trudno tak naprawdę powiedzieć , ja myślę , że na to co się stało złożyło się kilka czynników, także takie o których tutaj nie wspomniałaś , przeanalizuj sobie wasz wcześniejszy okres jak było. Ja zawsze robię tak , że wypowiadam to głośno do siebie ale głośno wtedy człowiek sobie dużo rzeczy uświadamia. Związek powinien być na dobre i złe jeśli przez rozstanie na cztery dni wasza miłość tak się skomplikowała , to warto przemyśleć czy to miało sens . Sama napisałaś , że jesteście ze sobą z przerwami czasem takie przerwy są dobre ale one także świadczą o tym , że coś jest nie tak , że coś było nie tak. Jesteście też ze sobą bo się znacie , jesteście do siebie przyzwyczajeni , co nie oznacza , że naprawdę się kochacie

4 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-06-25 11:26:43)

Odp: Kobiety pomóżcie!!! Wspólna przyszłość -końcem związku!!!

Oj, największe kłopoty macie we dwójkę z dogadywaniem się.
Widać wyraźnie, że Twój chłopak zaniepokoił się przedłużającym się Twoim wyjazdem, poczuł się zagrożony, że coś się dzieje niedobrego. Stąd pretensje, ot taka "normalna" forma wyrażania obaw. Ty, zamiast uspokoić, chciałaś "porozmawiać". Na większość osób hasło "porozmawiajmy" działa jak płachta na byka. Wobec tego Ty również strzeliłaś focha i wyjechałaś z tym "zastanów się...". No i poszło...
Normalna awantura dwojga maluchów w piaskownicy. O co? Kto ma lepiej, kto ma gorzej, kto kogo ceni. Z takiej sytuacji jest tylko jedno wyjście - rozstanie. Chyba, że dasz radę wyjść poza schemat i odwołasz się do swoich uczuć i do uczuć jego. Jeśli go kochasz i decydujesz się kontynuować wasz związek, to zacznij rozmowę od "kocham Cię", zamiast okropnego "musimy porozmawiać" i nie czepiaj się słówek, czytaj to, co ten Twój chłopak mówi między wierszami.

Powodzenia. smile

5

Odp: Kobiety pomóżcie!!! Wspólna przyszłość -końcem związku!!!

Dziękuję Kochane... tak o wielu rzeczach nie wspomniałam... wiem ,że ja też świeta nie jestem... nikt nie jest i najlepsze jest to ze oboje o tym wiemy. racja znamy sie dobrze ale myslalam ze to pomaga w związku. Najbardziej boli mnie fakt ,że wiem doskonale ze On mnie kocha ,ale wszystko przekreślił. Powiedział mi ze ma 26lat i jesli za 2-3 lata znowu bedzie taka sytuacja to on juz bedzie mial prawie 30stke itd. Ale to przecież oboje się starzejemy. nie jeden raz zaczynałam rozmowe od Kocham Cie i nie chce nas stracić. Czesto jednak miałam wrażenie że nie trafiało to do niego tylko podwójnie do mnie. Nie chce kochać za nas oboje. Potrzebuje ciepla i milości. i powiedziałam to jemu. Jestem osobą która mowi co czuje i nie chowa sie za własnymi uczuciami.

Po wczorajszej 3godzinnej rozmowie przez tel(wykonany podstepem-bo nie chcial spotkanie i nie chcial odebrac ode mnie tel.) uspokoilam sie ,albo uspokoil mnie jego glos sama nie wiem. Rozmawialismy o wielu sprawach, ale On powtarzal ze to nie ma sensu ze NIE. a pozniej zadawal pyt. a gdybym powiedzial wroc(do mista w ktorym mieszkalam wczesniej) zostaw wszystko i wroc. Takie rzeczy daja do myslenia , ale niestety nie moge tam wrocic, nie chce. Zaczelam kolejny etap zycia ,który miał być lepszy dla NAS- Z tym ze teraz NAS nie ma.... sad A jesli wroce do domu, nie bede miec pracy a nikt mnie utrzymywal nie bedzie...

6

Odp: Kobiety pomóżcie!!! Wspólna przyszłość -końcem związku!!!

Jedno pytanie. Ustaliliście, że wyjeżdżasz do pracy, a jakie miały być wasze dalsze losy. Co, jeśli już, planowaliście?

7

Odp: Kobiety pomóżcie!!! Wspólna przyszłość -końcem związku!!!

Najpierw ja miałam zatrzymac sie tam i chociaż troche zaklimatyzowac a On miał do mnie po jakimś czasie dojechać. Mowiliśmy ze znajdzie prace w tym mieście bo tu sa lepsze perspektywy,ale kiedy wrocilam zarzucil mi ze ja go nie chce zabrac i nie szukam pracy dla niego.

Nie rozumial ,ze mi ciązko samej zacząc inne zycie daleko od domu i niego.

8 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-06-25 12:13:55)

Odp: Kobiety pomóżcie!!! Wspólna przyszłość -końcem związku!!!

Jeśli takie były wasze wspólne ustalenia, to zapytaj go o powody jednostronnej zmiany umowy.

Kolejna propozycja, to pogadanie na temat pretensji i Twoich do niego, i jego do Ciebie oraz wzajemnych oczekiwań. Bo wyłażą one niemal z każdego zdania.
By coś razem budować, należy najpierw oczyścić atmosferę. Przy takiej ilości wzajemnych żali, pretensji, złości nic nie zrobicie, one przesłaniają waszą (?) miłość.

9

Odp: Kobiety pomóżcie!!! Wspólna przyszłość -końcem związku!!!

Powiedział coś w stylu,że nie może zostawić swojego taty, ale to tylko wymówka. wcześniej o tym nie myślal....

10

Odp: Kobiety pomóżcie!!! Wspólna przyszłość -końcem związku!!!
agatka89 napisał/a:

Powiedział coś w stylu,że nie może zostawić swojego taty, ale to tylko wymówka. wcześniej o tym nie myślal....

Tak jak rozumiem, ta jego odpowiedź zakończyła temat.

Nie jesteście ze sobą dogadani w najbardziej podstawowych, codziennych sprawach.
Trudno bez tego budować wspólne życie, gdziekolwiek.

11

Odp: Kobiety pomóżcie!!! Wspólna przyszłość -końcem związku!!!

Ja to wiem, ale jak wspomniałam nasza każda rozmowa kończyła sie słowami "daj spokoj wszystko jest ok,ide spać bo jutro wstaje do pracy" albo wiele innych podobnych. Ja lubie rozmawiać i zawsze starałam sie ważne sprawy naszego życia omawiać, Naprawde nie wiem co robić?!

12

Odp: Kobiety pomóżcie!!! Wspólna przyszłość -końcem związku!!!

hej.
hmm....a masz penwość że twój chłopak nie poznał nikogo przez ten czas jak cię nie było? albo nawet prędzej?

13

Odp: Kobiety pomóżcie!!! Wspólna przyszłość -końcem związku!!!

Powiedział mi ze niby z kims sie spotyka... ale ja w to nie wierze , nie wierze bo za dobrze go znam. Powiedzial to zeby zrobic mi na złośc.

14

Odp: Kobiety pomóżcie!!! Wspólna przyszłość -końcem związku!!!

może tak, a może nie......
ogólnie faceci są dziwni:)
ale moim zdaniem jeśli się już tak u was porobiło - a nie chce być złą wróżką - lepiej dać sobie spokój..nie tracić na niego siły i nerwów....
bo jeśli byście się zeszli nigdy już nie było by tak jak na początku. jesteś młoda znajdziesz kogoś innego choć wiem że ciężko ci uwierzyć w moje słowa - ja też w nie nie wierzyłam i prosze jestem szczęśliwą żoną i matka:)
pozdrawiam cie serdecznie i życze optymizmu!

15

Odp: Kobiety pomóżcie!!! Wspólna przyszłość -końcem związku!!!
agatka89 napisał/a:

Powiedział mi ze niby z kims sie spotyka... ale ja w to nie wierze , nie wierze bo za dobrze go znam. Powiedzial to zeby zrobic mi na złośc.

Skoro tak to powiedział to dla mnie był by to ewidentny sygnał , że nie chce już być razem . faceci nie są tacy jak kobiety nie mówią takich rzeczy po to żeby nam zrobić nazłość.

16

Odp: Kobiety pomóżcie!!! Wspólna przyszłość -końcem związku!!!

No racja ale nie mowia tez ze bylo im cudownie w zwiazku ktorego nie ma nie mowia ze nie zaluja ani jednej chwili nawet tej zlej itd... to co myslec??

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Kobiety pomóżcie!!! Wspólna przyszłość -końcem związku!!!

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026