Witam Was. Mam problem z moim narzeczonym mam z Nim roczne dziecko.Na początku jak sie urodził to bylo wszystko wporządku ale od miesiąca mnie oszukuje. Miesiąc temu w jego rodzinie wynikły problemy jego brat został wyrzucony z domu przez rodziców i ich problemy przerzucili na niego chociarz mieszkamy sami to tak sie czuje jak bym mieszkała z jego rodzicami. przez swoja rodziną zaczoł pić. Pije oczywiście kiedy ja nie widze a póżniej samo sie wydaje,kłócimy sie o wszystko. stawiałam mu już warunki że jak nie przestanie to odejde z małym i nigdy nie zobaczy Nas i nie znajdzie ale to nie poskutkowało. Nie wiem co mam dalej robić. Z jednej strony Go bardzo kocham i nie chce aby mały wychowywał sie bez ojca ale z drógiej mam chęć sie spakować i odejśc. Doradzcie co mam zrobić. Czekam na jakąś odpowiedz.
Podobne tematy
witaj.
uciekanie do alkoholu działa bardzo szybko, jeżeli chodzi o uzależnienie.
groźby nie skutkują? czas na czyny.
Potwierdzam słowa mojej przedmówczyni "czas na czyny". On się nie zmieni dopóki widzi, że rzucasz słowa na wiatr. Trzeba działać szybko póki nie jest jeszcze aż tak bardzo uzależniony. W alkoholizm wpaść jest szybko, za to z niego wyjść niestety nie...
także uważam że trzeba zadziałać, a nie tylko mówić.
Zrób coś już teraz aby nie przerodziło się to w coś jeszcze gorszego .