Zdradził po 11 latach, prosi o wybaczenie. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradził po 11 latach, prosi o wybaczenie.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 28 ]

Temat: Zdradził po 11 latach, prosi o wybaczenie.

Witam jestem tu nowa. Nie radzę sobie z problemem, mimo tego, że dużo rozmawiam z najbliższą rodziną o tym co spotkało mnie w ostatnim czasie, chciałam usłyszeć  opinię kogoś stojącego z boku, kogoś obcego.
Zacznę od początku, z mężem znamy się niemal od zawsze, razem jesteśmy prawie 11 lat. Życie cudowne, najpierw we dwoje, a teraz we czworo. Mamy synka - 3 latka i córcię 2 latka. Syn wymarzony i długo wyczekiwany, córcia miała być trochę później ale los sprawił inaczej, z czego bardzo się cieszymy. Generalnie związek bez większych problemów, jedyne co to praca męża. Kierowca zawodowy. Jego spełnienie marzeń, a dla mnie udręka bo często siedzę sama z dziećmi w domu. Od jakiegoś czasu bardzo chciałam wrócić do pracy ale przez jego robotę ciężko mi cokolwiek znaleźć bo na jego pomoc przy dzieciach kompletnie nie mogę liczyć. Poprosiłam żeby rozejrzał się za inną pracą. Wyjaśnił , że ze względów finansowych jest to bez sensu, bo na miejscu tyle nie zarobi. No ale do rzeczy.. 3 miesiące temu w jego telefonie przeczytałam smsy które zwaliły mnie z nóg. Smsy do przedszkolanki naszego syna i zwrotne od mojego męża do niej. W większości były treści wspominającej akt seksualny jaki zaszedł między nimi. Mąż wytłumaczył, że piszą ze sobą od kilku dni smsy, takie normalne koleżeńskie, z czasem te smsy nabrały treści erotycznych i opisali sobie co mieli by ochotę ze sobą zrobić, następnego dnia wspominali właśnie ten wirtualny sex i ja to przeczytałam. Wściekłam się zabrałam dzieci i wyprowadziłam się do mamy, błagał, przepraszał, mówił że kocha.. Po kilku dniach wróciłam, było fajnie, stwierdziliśmy że dostaliśmy kopniaka od życia i że trzeba bardziej pielęgnować związek który trwa już tyle lat. Było super przez 2 miesiące, rodzinne weekendowe wypady, dużo czułości, sexu.. Choć bywały też chwile zwątpienia czy dobrze robię , że mu wierzę że to tylko smsy. Po tych dwóch miesiącach doszłam do tego że ta znajomość wciąż trwa! Mąż tłumaczył , że zadzwonią do siebie czasami żeby dowiedzieć się co słychać. Stwierdziłam że nie chcę już z nim być ale moja wielka miłość (mimo wszystko ) zwyciężała, po 2-3 tyg powoli zaczęliśmy rozmawiać ze sobą i pewnie skończyło by się wszystko naszym powrotem do siebie. No ale.. stwierdziłam że skoro ja tyle wiem i tyle cierpię to musi o wszystkim dowiedzieć się jej mąż. Powiedziałam mu wszystko co wiedziałam, on postanowił spotkać się z moim mężem, a następnie rozmawiała dopiero ze swoją żoną. Sam stwierdził , że nie za bardzo dziwią go moje informacje, bo już kilkukrotnie robiła mu takie numery i w sumie wielokrotnie odkładał decyzję o rozwodzie. Mąż tej dziewczyny zadzwonił do mnie i powiedział że ma mi coś istotnego do powiedzenia, gdy powiedziałam to mężowi w sekundę zrobił się jakiś dziwny, taki inny.. Po 2 godzinach przyznał , że sypiali ze sobą..
Decyzja była jedna i do tej pory niezmienna, nie chcę z nim być! No ale wiadomo myslę o dzieciach, są takie małe, moja miłość- sama nie wiem czy jeszcze jest, to chyba zbyt świeże (10 dni) i we mnie póki co jest ogromny gniew, ból, obrzydzenie...
Rozpisałam się trochę ale chciałam w miarę dokładnie opisać sytuację..
Męża tłumaczenia to, omotanie- faktycznie jest ona osobą która ma do tego dar, chęć spróbowania jak to jest z inna kobietą ( byłam jego pierwszą partnerką ), dowartościowanie- słodziła mu komplementami całymi dniami, no i przede wszystkim jego głupota, egoizm itd. Używa w stosunku do siebie najgorszych z możliwych słów, mówi że nas kocha, że ma wciąż nadzieje , że pewnie nie za tydzień czy miesiąc ale że wrócę.
Mam mętlik w głowie pewnie przez to że to jest jeszcze takie świeże, najbliższa rodzina jest w wielkim szoku. On naprawdę zawsze był spokojnym i dobrym człowiekiem. Może ona faktycznie miała w sobie jakąś dziwną "moc". A może on wciąż gra? Proszę napiszcie co o tym myślicie.
Pozdrawiam.B.

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-06-16 12:58:48)

Odp: Zdradził po 11 latach, prosi o wybaczenie.

Nie ma tutaj "złotej" rady.

Znam związki, które rozpadły się na skutek zdrady, a raczej rozpadły się wcześniej, a zdrada była tego przypieczętowaniem. Podjęli decyzję o rozstaniu i życiu każde osobno.
Znam też związki, które w dalszym ciągu trwają, a zdrada, paradoksalnie, scementowała ich miłość.

Przeżywasz gniew, ból, obrzydzenie i masę innych uczuć. Podjęłaś decyzję o rozstaniu. Teraz daj czasowi czas. Ochłoń trochę. Silne emocje nie sprzyjają podejmowaniu rozsądnych decyzji.

Najgorszą rzeczą, którą możesz zrobić, to zasłanianie się dziećmi.
Jakąkolwiek podejmiesz decyzję, podejmij ją jedynie ze względu na siebie. Bądź tutaj egoistką.
Jeśli wybaczysz mężowi i podejmiecie, po raz kolejny, trud odbudowywania waszego związku, zrób to dla siebie.
Jeśli zdecydujesz się żyć bez swego męża, to też niech będzie to decyzja ze względu na Twoje uczucia.
Dzieciaki nie będą wdzięczne, gdy będąc nastolatkami dowiedzą się, że nie jesteś szczęśliwą, a robiłaś wszystko "by im było dobrze".

Trzymam kciuki za Ciebie i Twój egoizm. smile

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

3

Odp: Zdradził po 11 latach, prosi o wybaczenie.

Jeśli nie chcesz z nim byc to decyzja jest prosta. Jeśli chodzi o dzieci to powiem ci tak, sa jeszcze małe i zniosą rozwód. Wiem bo miałam z tym doczynienia, wiem jak to jest. Zniosą jeśli nie będziecie się żarli na ich oczach, nie będziecie robili scen itd. Dzieci nawet takie małe musza mieć rzeczowo wszytko wyjaśnione w sposób odpowiedni do wieku. Nie ma sensu żyć w małżeństwie tylko i wyłącznie dla dzieci. Robisz krzywdę sobie i im. One zyją w związku nieszczęśliwych rodziców, którzy się nie kochają i nie będa czerpały odpowiednich wzorców co wyjdzie prędzej czy póżniej. Lepiej się rozejśc i ułożyć życie od nowa i niech dzieci widzą szczęście matki, przy innym mężczyźnie a będą wiedziały jak wygląda związek. Nie będzie łatwo ale nieszczęśliwi rodzice to nieszczęśliwe dzieci. Wiesz że nie wybaczysz, nie zapomnisz, życia dla was nie ma. Nie dziwie się, też bym nie potrafiła i wychodziło by to na każdym kroku. W końcu doprowadzi to do depresji itd. Mój mąz jest z takiego związku właśnie i mówi teraz, że to jest koszmar dla dziecka, żyć w domu w którym rodzice sie nie kochają i on nigdy by takiego życia swojemu dziecku nie zafunduje, sam przez to popełnił mnóstwo głupot w młodości,z którymi teraz musimy się zmagać my i nasza rodzina. Nie są to puste słowa bo ma dziecko z poprzedniego związku, z kobieta z którą mu się nie układało i nie było szans poprawy. Teraz jest szczęsliwy, ułożył sobie życie ze mną, jego córka jest częścią naszej rodziny, jest u nas pół każdego miesiąca, ma świetny kontakt z ojcem,ze mną, z naszym synkiem i jest szczęśliwa. Dzieci jak mają wszytko wytłumaczone to same sobie wszytko układają i to czesto lepiej niż dorośli. Dom rodzinny ma na nas największy wpływ mimo że często nie chcemy tak zyć jak rodzice. Jak chcesz to napisz na prv. Pozdrawiam i życze dużo siły.

4

Odp: Zdradził po 11 latach, prosi o wybaczenie.
Wielokropek napisał/a:

Nie ma tutaj "złotej" rady.
(...)
Przeżywasz gniew, ból, obrzydzenie i masę innych uczuć. Podjęłaś decyzję o rozstaniu. Teraz daj czasowi czas. Ochłoń trochę. Silne emocje nie sprzyjają podejmowaniu rozsądnych decyzji...

Absolutnie zgadzam się z Wielokropkiem.
Co nagle to po diable. Tylko czas pokaże, czy mąż zrozumiał swój błąd i tylko czas pokaże co jest gotów zrobić dla ratowania rodziny.
Musisz, też się zastanowić czy jesteś w stanie wybaczyć i ponownie mu zaufać. Bo bez wybaczenia dalsze życie zamieni się w piekło - poczytaj inne wątki. Kobiety w imię ratowania związku trwają w małżeństwie, ale, mimo że twierdzą, że wybaczyły cierpią katusze. Już nic nie będzie takie samo.
Jeśli wybaczysz będziesz musiała odciąć to grubą krechą i NIE wypominać. Jeżeli potrafisz to zawsze warto dać drugą szansę. Ale tylko JEDNĄ JEDYNĄ smile
Jaka by nie była twoja decyzja - podejmij ją z uwagi na swoje pragnienia i potrzeby i nikogo więcej. Dzieci dorosną czy w pełnej rodzinie czy przy boku samotnej, ale spokojnej matki.

"Panie, daj mi SIŁĘ, abym zmienił to, co zmienić mogę,
daj mi CIERPLIWOŚĆ, abym zniósł to czego zmienić nie mogę
i daj mi MĄDROŚĆ, bym odróżnił jedno od drugiego."F.C. Oetinger

5

Odp: Zdradził po 11 latach, prosi o wybaczenie.

Witaj.Rady żadnej to ja Ci raczej nie dam.Chcę Ci opisac jedynie moją sytuację,jakże podobną.
U mnie nastąpiło to 16 lat po ślubie.Jak się obecnie dowiedziałam byłam również jego pierwszą dziewczyną z którą uprawiał seks.Do tej pory twierdził,że zaliczył całe mnóstwo.Mój mąż też jest kierowcą,też mamy dwoje dzieci,jedynie starszych.Do zdrady doszło w oddziale jego firmy w innym mieście,z dziewczyną,która tam pracuje.Zrobił to 2 razy.Podobno ona zwróciła na niego uwagę i trochę zaczepiała.Prawiła komplementy,przysyłała smsy typu"Jedż ostrożnie żebyś mógł tu wrócic", również była bardzo rozmowna,troskliwa no i zdecydowana na wszystko stara panna. Znalazłam jednego smsa 2 tygodnie po tym,kiedy mój mąż sam zerwał z nią kontakt.Tłumaczył się brakiem seksu w domu,że marzyło mu się spróbowac z kimś innym.Teraz błaga o przebaczenie,jest cudowny,kochający.A ja do południa radzę sobie jakoś z tą sytuacją a popołudniu rozwodzę się.Od czasu znalezienia smsa minęły 4 miesiące i wierz mi nie było minuty w ciągu dnia,żebym o tym nie myślała.
Na tym forum jeśli napiszesz,że chyba się rozwiedziesz to na pewno będziesz poparta przez większośc osób,ale jeśli spytasz jak to przetwac to tylko nieliczne będą Cię wspierac.Ja na pewno.Trzymaj się.Pozdrawiam

6

Odp: Zdradził po 11 latach, prosi o wybaczenie.

Absolutnie jestem daleka od podejmowania pochopnych decyzji. Uważam że zachowuję się i tak za dobrze. Nawet męża siostra powiedziała mi , że jeżeli tylko podejmę taką decyzję o rozstaniu to mam go wyrzucić z domu ( mimo tego , że dom jest rodzinny- jej i mojego męża ) Dom jest duży, więc podzieliliśmy go na pół. O rozwodzie oczywiście też myślę ale na pewno nie polecę do sądu w tych emocjach, tak jak piszecie wszystko na spokojnie, jeżeli dojrzeję do tego to tak zrobię.
Wybaczyć- nie wiem , może będę potrafiła za jakiś długi czas ale zaufać myślę że nie..
Zastanawiałam się jeszcze nad kryzysem wieku średniego , dużo o tym czytałam. Może to takie chwilowe.. Ale to też czas pokaże.
Z mojego doświadczenia z dzieciństwa wiem , że życie w rozbitej rodzinie też nie jest fajne. Rodzice się rozwiedli kiedy byłam już nastolatką, mama poznała kolesia który nie był dla nas ( mnie i mojego brata) w porządku. W końcu mama została sama. Może i ja boję się tej samotności, że z dwójką małych dzieci nie poznam już nikogo albo ten ktoś do końca nie zaakceptuje moich dzieci.. Ehh, chyba mam za dużo myśli w głowie, przecież nie mogę z nim zostać tylko z obawy o samotność.

7

Odp: Zdradził po 11 latach, prosi o wybaczenie.

Tajemnicza Lady, mam to samo. W pewnej chwili myślę że to już koniec, nie mogę z nim dalej żyć. A za chwilę nie wyobrażam sobie życia bez niego. U mnie od przeczytanego smsa minęły 3 miesiące. Ale o najważniejszym dowiedziałam się w zeszłą niedzielę, tak więc to wszystko jest bardzo świeże.

8

Odp: Zdradził po 11 latach, prosi o wybaczenie.

Nie chcę tu wyrokować, ale jedno mnie niepokoi. Mianowicie mąż juz wcześniej obiecał Ci, że zerwie z nią kontakt, etc, a dalej brnął w ten romans. Skoro oszukał Cię już raz co do końca tej znajomości to może być argument za tym, że jednak nie zależy mu na Waszym związku tak mocno jak mówi. Wiesz, łzy, błagania mogą wynikać z faktu, że żałuje konsekwencji, a nie tego co zrobił - jak złodziej, który nie żałuje, że ukradł tylko żałuje, że musi iść do więzienia. Przemyśl to. Każda podjęta przez Ciebie decyzja będzie właściwa bo będzie Twoją decyzją. Życzę, żebyś wybrała to co najlepsze dla Ciebie. Aha i pamiętaj, że jaka ta kobieta by nie była - kokietka, seksmaszyna, czy skromna dziewuszka to nie ma znaczenia. Twój mąż podjął decyzję o zdradzie i musisz miec tą świadomość, że to przede wszystkim jego wina, a nie tej kobiety.

Start(28.06): 166cm || 77kg
I  Faza: 75kg      (-2,0 kg)
II Faza: 66,0kg    (-9,0 kg)

9

Odp: Zdradził po 11 latach, prosi o wybaczenie.

Beata30, to rudne, co przeżywasz. Tym bardziej, ze wg Twoich opisów między Wami było całkiem fajnie...
Może i wrócisz do męża, ale na razie, jak sama słuszne chyba zdecydowałaś - poczekasz.
Nie ma sensu być w związku, w którym będziesz się męczyła, będziesz stała na straży bez przerwy.
To już drugi raz Cie oszukał, a w zasadzie do całej prawdy przyznał się dopiero, jak miał nóż na gardle.

Rozumiem, że raz "się zdarzyło", ale on perfidnie w tym trwał!
W Twoich wypowiedziach, mimo trudnej sytuacji czuć logikę, spokój. Myślę, że jesteś bardzo rozsądną kobietą.

Wiesz, postaraj się nie wracać do męża tak zaraz, niech to potrwa troszkę, niech o Ciebie zabiega...(może tak?).
Dobrze, że jego siostra Cie wspiera.

smile

10

Odp: Zdradził po 11 latach, prosi o wybaczenie.

Tisha, właśnie ta świadomość, że dalej w to brnął mnie przeraża. Jego tłumaczenie to to że ona miała bardzo duży wpływ na niego. Mąż mówi, że wielokrotnie chciał zakończyć tą znajomość, a ona wiecznie go kusiła. Mogę wierzyć w te słowa ale nie muszę. Wiadomo bez winy nie jest, przecież go nie uwiązała i siłą tego nie zrobiła. Ale po prostu owinęła go sobie w okół palca. Sam przyznaje , że na chwilę dla niej tracił głowę.
sandra.sandra, fakt przyznał się bo był przekonany, że jej mąż mi o tym powie, jak się okazało ona nie miała tyle odwagi i mu nie powiedziała, więc nie to jej mąż chciał mi przekazać. Co do powrotu, absolutnie póki co o tym nie myślę.

11

Odp: Zdradził po 11 latach, prosi o wybaczenie.

Zastanawiałam się, czy tu napisać. Nie czytałam wszystkich komentarzy/wypowiedzi innych. Wypowiadałay się tutaj osoby zdradzone, natomiast ja jestem tą, która zdradziła.
Nie mogę powiedzieć, że to, co Twój mąż zrobił, nigdy się nie powtórzy, bo raz Cię okłamał. Powiedział, że to tylko SMS'y, brnął dalej. W moim wypadku był to raz, którego żałowałam i teraz jestem nadal ze swoim partnerem, ale jeszcze nie jesteśmy małżeństwem. Na pewno to nie polepszyło na początku naszych więzi, było fatalnie, jednak teraz mogę powiedzieć, że jest lepiej. Nie wybaczę sobie tego nigdy, choć on mi wybaczył. Staramy się do tego nie wracać i wydaje mi się, że mnie to bardziej boli niż jego, ale w żadnym wypadku nie próbuję siebie uniwinniać. Nikt mnie siłą nie zaciągał. Myślałam, że ten ktoś jest kimś innym... Nie, mój obecny partner nie był kołem zapasowym.
Chciałam po prostu pokazać przykład, że po zdradzie może być dobrze. Planujemy nadal swoją przyszłość. Jak to Ukochany mówi: "Nikt nam nie zabierze wspaniałych wspomnień". Jest strasznie wrażliwy, a ja okazałam się suką. Mogłam od niego odejść, ale wiem, że on nie byłby szczęśliwy, ani ja... Skoro dostałam szansę, wykorzystuję ją i wiem, że będę mu wierna jak pies. Minie jeszcze dużo czasu, zanim będzie mi ufał całkowicie, bo wiadomo, że tak od razu nic się nie da.
Beato30 - zaczekaj, nie przychodź do niego skulona. To, że w moim wypadku tak było, nie znaczy, że w Twoim tak być musi. Każdy człowiek jest inny. Jak Wielokropek napisała, nie patrz na dzieci, to również Twoje życie, Twoje szczęście, żyjesz tylko raz! Wiem, że jest żal, ból, nie lituj się jednak. Odczekaj nawet kilka miesięcy. Jeśli mu zależy, jeśli Cię kocha, to on zaczeka, będzie prosił, ale nie daj się szybko pocieszyć, aby nie myślał, że jest tak łatwo wybaczyć. Bo wybaczyć można i zacząć od nowa. Mam naprawdę wielkie szczęście, że mam takiego faceta... Byłam taka głupia... Jeśli Wam sprawi przyjemność mnie zgnojenia, nie będę miala żalu. Jednak lepiej skupić się na tym, aby pomóc Beacie. Są różne związki, różne przypadki.

Staram się mieć więcej empatii i wyrozumiałości dla świata, który gryzie mnie w dłonie.

12

Odp: Zdradził po 11 latach, prosi o wybaczenie.

Mąż wrócił wczoraj z pracy z wiadomością , że na środę umówił się na wizytę z psychologiem, spytał czy z nim pójdę. Myślę , że na terapię małżeńską jest za wcześnie. Idzie się tam, kiedy się wie , że chce się próbować, a ja tego jeszcze nie wiem..

13

Odp: Zdradził po 11 latach, prosi o wybaczenie.
czarnamadzia napisał/a:

Zastanawiałam się, czy tu napisać. Nie czytałam wszystkich komentarzy/wypowiedzi innych. Wypowiadałay się tutaj osoby zdradzone, natomiast ja jestem tą, która zdradziła.
Nie mogę powiedzieć, że to, co Twój mąż zrobił, nigdy się nie powtórzy, bo raz Cię okłamał. Powiedział, że to tylko SMS'y, brnął dalej. W moim wypadku był to raz, którego żałowałam i teraz jestem nadal ze swoim partnerem, ale jeszcze nie jesteśmy małżeństwem. Na pewno to nie polepszyło na początku naszych więzi, było fatalnie, jednak teraz mogę powiedzieć, że jest lepiej. Nie wybaczę sobie tego nigdy, choć on mi wybaczył. Staramy się do tego nie wracać i wydaje mi się, że mnie to bardziej boli niż jego, ale w żadnym wypadku nie próbuję siebie uniwinniać. Nikt mnie siłą nie zaciągał. Myślałam, że ten ktoś jest kimś innym... Nie, mój obecny partner nie był kołem zapasowym.
Chciałam po prostu pokazać przykład, że po zdradzie może być dobrze. Planujemy nadal swoją przyszłość. Jak to Ukochany mówi: "Nikt nam nie zabierze wspaniałych wspomnień". Jest strasznie wrażliwy, a ja okazałam się suką. Mogłam od niego odejść, ale wiem, że on nie byłby szczęśliwy, ani ja... Skoro dostałam szansę, wykorzystuję ją i wiem, że będę mu wierna jak pies. Minie jeszcze dużo czasu, zanim będzie mi ufał całkowicie, bo wiadomo, że tak od razu nic się nie da.
Beato30 - zaczekaj, nie przychodź do niego skulona. To, że w moim wypadku tak było, nie znaczy, że w Twoim tak być musi. Każdy człowiek jest inny. Jak Wielokropek napisała, nie patrz na dzieci, to również Twoje życie, Twoje szczęście, żyjesz tylko raz! Wiem, że jest żal, ból, nie lituj się jednak. Odczekaj nawet kilka miesięcy. Jeśli mu zależy, jeśli Cię kocha, to on zaczeka, będzie prosił, ale nie daj się szybko pocieszyć, aby nie myślał, że jest tak łatwo wybaczyć. Bo wybaczyć można i zacząć od nowa. Mam naprawdę wielkie szczęście, że mam takiego faceta... Byłam taka głupia... Jeśli Wam sprawi przyjemność mnie zgnojenia, nie będę miala żalu. Jednak lepiej skupić się na tym, aby pomóc Beacie. Są różne związki, różne przypadki.

Pozwolę sobie Ciebie "nie gnoić" ale prosić o pomoc. Jestem mężczyzną, który został zdradzony przez żonę. Swoją historię opisałem w poście "Historia mężczyzny, który postanowił zawalczyć o swoją żonę" Może masz jakiś pomysł na to wszystko ?!
Pozdrawiam

"Kobietę łatwiej rozebrać wbrew jej woli, niż ubrać po jej myśli"

14

Odp: Zdradził po 11 latach, prosi o wybaczenie.

...cóż ja gdybym mogła cofnąć czas z pewnością nigdy bym nie wybaczyła, ale niestety stało się inaczej. Wybaczyłam, zaufałam na nowo i okazało się, że to był koszmarny błąd. Prawda jest taka, że jeżeli dzieli się z kimś życie, radości i troski to nie zawodzi się zaufania ukochanej osoby, nie rani, nie krzywdzi i nie zdradza. Nie wierzę w powroty i skruszone miny. Zbyt dużo obłudy i zakłamania już widziałam nie tylko w swoim małżeństwie, ale i wśród znajomych i przyjaciół. Nikt mnie  już nigdy nie przekona, że warto dać po zdradzie szansę...

być dobrym dla dobrych i być tak samo dobrym dla tych, którzy nimi nie są....

15 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-06-19 00:11:49)

Odp: Zdradził po 11 latach, prosi o wybaczenie.
Tisha napisał/a:

Nie chcę tu wyrokować, ale jedno mnie niepokoi. Mianowicie mąż juz wcześniej obiecał Ci, że zerwie z nią kontakt, etc, a dalej brnął w ten romans. Skoro oszukał Cię już raz co do końca tej znajomości to może być argument za tym, że jednak nie zależy mu na Waszym związku tak mocno jak mówi. Wiesz, łzy, błagania mogą wynikać z faktu, że żałuje konsekwencji, a nie tego co zrobił - jak złodziej, który nie żałuje, że ukradł tylko żałuje, że musi iść do więzienia. Przemyśl to. Każda podjęta przez Ciebie decyzja będzie właściwa bo będzie Twoją decyzją. Życzę, żebyś wybrała to co najlepsze dla Ciebie. Aha i pamiętaj, że jaka ta kobieta by nie była - kokietka, seksmaszyna, czy skromna dziewuszka to nie ma znaczenia. Twój mąż podjął decyzję o zdradzie i musisz miec tą świadomość, że to przede wszystkim jego wina, a nie tej kobiety.

Zgadza się.
To indywidualna decyzja autorki, na pewno trudna do podjęcia, ale jej osobista.
Zgadzam się jednak, że mimo tych wielu wspólnych lat i wspólnego domu wiele przemawia na niekorzyść jej męża. Nie będę gdybać co ja bym zrobiła, bo nie wiem, nie byłam mężatką i nie jestem. Na pewno mąż zadał Ci wielki ból i bardzo Ci współczuję, zachował się okropnie, lawirując, że nie ma z nią kontaktu, a mając tym bardziej.
Daj sobie czas i przemyśl sprawę czy potrafisz wybaczyć mu i być z nim dalej czy wolisz rozstać się. To tylko Twoja decyzja, przemyślisz sprawę i na pewno w głowie Ci się wszystko ułoży.
Jedno pamiętaj : Nie usprawiedliwiaj męża jak niektóre kobiety. Pewnie i wybaczyć się da, lecz prawda jest taka, że dla zdrady nie ma usprawiedliwienia, bardzo źle i lekkomyślnie postąpił, nie ma co tu tłumaczyć. Nie ma znaczenia jak wyglądała ta kobieta, jaka jest, wierność to cement związku i jeżeli dasz szansę, to niech będzie to ostatnia.. i wtedy będziecie musieli budować związek niejako od nowa. Decyzja należy do Ciebie. Jak ktoś wspomniał nie wracaj do niego dla dzieci, bo dla dzieci lepiej żyć nawet bez obojga rodziców w jednym domu niż w jednym domu z niekochającymi się rodzicami, cierpiącymi. Dzieci to świetnie wyczuwają. Jeżeli wrócisz do niego, to wróc dla siebie, nie ze strachu jak dasz sobie radę sama, tylko jeżeli poczujesz, że chcesz być z nim i jesteś w stanie na nowo zaufać mu.
Pozdrawiam.

czarnamadzia w jaki sposób zdradziłaś i właściwie czemu ? Dobrze wiesz, że na to co zrobiłaś nie ma usprawiedliwienia, ale może to pomoże autorce, w końcu podobne doświadczenia.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

16

Odp: Zdradził po 11 latach, prosi o wybaczenie.
Beata30 napisał/a:

Myślę , że na terapię małżeńską jest za wcześnie. Idzie się tam, kiedy się wie , że chce się próbować, a ja tego jeszcze nie wiem..

A ja myślę,że nie za wcześnie, że w sam raz.
Na co chcesz czekać z tą terapią? Na rozwód?
Jeśli nie jesteś pewna - będzie to okazja się upewnić. Bo w każdym jej momencie możesz powiedzieć - Ok. przekonałam się, to nie dla mnie, nie chcę reanimacji tego związku. Nie spróbujesz, nie będziesz wiedzieć - a tak nie będziesz miała sobie do zarzucenia, że nie zrobiłaś WSZYSTKIEGO co było można.
Jeśli dojdziesz do wniosku, że NIE DA się - nikt Cię za to nie ukarze. Nie wszystkie terapie kończą się finalnym Happy Endem. Ale warto rozebrać problem na kawałki, choćby po to by w przyszłości (niekoniecznie w tym związku) uniknąć błędów. Doradzałabym skorzystanie. Bez zobowiązań

"Panie, daj mi SIŁĘ, abym zmienił to, co zmienić mogę,
daj mi CIERPLIWOŚĆ, abym zniósł to czego zmienić nie mogę
i daj mi MĄDROŚĆ, bym odróżnił jedno od drugiego."F.C. Oetinger

17

Odp: Zdradził po 11 latach, prosi o wybaczenie.

Mam podobny problem.Ale może od poczatku.Jestesmy 18lat po slubie,mamy dwoje dzieci.Przed miesiącem wodiedziałam się o zdradzie meza.Zadzwoniła do mnie ta kobieta z prośbą bym porozmiawałam z własnym mężem ,zeby się od niej odczepił,a swoje problemy małżeńskie byśmy rozwiązali sami.Zamarłam.C ona bredzi?Zapytałam o co chodzi?Wyjasniła mi,że spotyka się z moim mężem od roku, że on pod pozorem wielkiego fotografa zaprasza modelki,kolezanki z pracy do współpracy,wmawia im jak bardzo je kocha i że ja jestem tylko sprzetem domowym.Poinformowała mnie o jego portalach internetowych(fotomodelki,sympatia,Zbiornik).Nie mogłam w to uwierzyć.Niestety okazało sie to prawdą.Maż twierdzi,że to juz przeszłość.,że tylko mnie kocha,że zrobi wszystko bym mu zaufała.Owszem stara sie,jest bardzo opiekuńczy dla mnie i dla dzieci.Niestety nie usłyszałam odpowiedzi:dlaczego?czego ci brakowało?               Spedzili ze soba weekend na Roztoczu,a mi pomiedział,że wyjeżdza odpocząc.Po tym wszystkim wrócił do domu i był na każde jej zawołanie.Gdy ona do niego zadzwoniła rzucał wszystko i jechał spełniac jej zachcianki.Podobno szantażowała go tym,że wszystko mi opowie.             Ona znowu twierdzi,że to on błagał ją o zostanie z nim, bo inaczej popełni samobójstwo.Mogłabym tak pisać i pisać.Te wszystkie sex portale, maxmodels i wiele innych mówią za siebie.Tyle lat zyłam z obca osobą.Gdy to twierdzę to on pyta,czy zadałam sobie trud by go poznać?Teraz część jego internetowej dziłalności znikła-poposił wszystie "znajome" o wykasowanie blogów.On w tym wszystkim się sam pobubił,bo nie wie juz gdzie ma konta i w jakich jezykach obcych.Niestety dzieci odkryły jego profile i wszystko lub prawie wszystko poznały.Po tym wszystkim córka pyta mnie ,kiedy się wyprowadzimy?                                      SAM KOSZMAR.                                 Nie umie się z tym pogodzić?Może i ja jestem czemuś w tym wszystkim winna,ale jak on to mógł robić naszym dzieciom.Co rano odwoził je do szkoły,a potem pędził 50km na spotkanie,bo pani miała właśnie ochotę.Tak co tydzień, a może i cześciej -teraz to niewiadomo jaka jest prawda.                             I CO DALEJ?  Jestem w rozsypce.Leki juz nie pomagają.On twierdzi że za mało ufam BOGU.TO ON MI POMOZE.ZE MUSIMY TO RAZEM PRZEJSC.ZE BIERZE NA SIEBIE CAŁA WINE,ale czasu nie może cofnąć.        Najgorsza jest ta niepewnosc.    Może ktoś mi pomoże?

18

Odp: Zdradził po 11 latach, prosi o wybaczenie.

Czytam to i robi mi się niedobrze. Co z tymi facetami jest nie tak? Wiem, że takim zdaniem generalizuje ale naprawdę nie znam pozytywnego przykladu, gdzie facet sprawdziłby się w długotrwałym związku. Ostatnio mój idealny (?!) mąż w najgorszy mozliwy sposób ukazał swoje oblicze. W ramach pocieszenia kobiety dookola mnie zaczęły opowiadac swoje historie ...a tam: zdrady, brak odpowiedzialności, ... w najlepszym razie piją i izolują się od życia. To mnie przeraża, jak można ufać skoro po tylu latach wszyscy przechodzą kryzysy, musza się sprawdzać w łożku z przpadkowymi paniami, nie są w stanie sprostać trudnościom, .... a na koniec zrzucają swoje problemy na swoje żony/partnerki.

Myśli, których się nie zdradza, ciążą nam, zagnieżdżają się, paraliżują nas, nie dopuszczają nowych i w końcu zaczynają gnić.
Staniesz się składem starych śmierdzących myśli, jeśli ich nie wypowiesz

19

Odp: Zdradził po 11 latach, prosi o wybaczenie.
bella68 napisał/a:

Mam podobny problem.Ale może od poczatku.Jestesmy 18lat po slubie,mamy dwoje dzieci.Przed miesiącem wodiedziałam się o zdradzie meza.Zadzwoniła do mnie ta kobieta z prośbą bym porozmiawałam z własnym mężem ,zeby się od niej odczepił,a swoje problemy małżeńskie byśmy rozwiązali sami.(...)
I CO DALEJ?  Jestem w rozsypce.Leki juz nie pomagają.On twierdzi że za mało ufam BOGU.TO ON MI POMOZE.ZE MUSIMY TO RAZEM PRZEJSC.ZE BIERZE NA SIEBIE CAŁA WINE,ale czasu nie może cofnąć. Najgorsza jest ta niepewnosc. Może ktoś mi pomoże?

A jak można Ci pomóc?
Powiedzieć, że wszystko będzie dobrze?
Może będzie a może nie. NIKT nie da takiej gwarancji.
Jeśli chodzisz do lekarza po prochy, to poproś o skierowanie do psychologa. Przy jego pomocy spróbuj dotrzeć do tego, co TY chcesz. Chcesz odbudowywać związek i zaufanie czy też nie potrafisz. Nikt za Ciebie tego nie zrobi, niestety smile Życzę sił, bo żyć trzeba dalej smile

"Panie, daj mi SIŁĘ, abym zmienił to, co zmienić mogę,
daj mi CIERPLIWOŚĆ, abym zniósł to czego zmienić nie mogę
i daj mi MĄDROŚĆ, bym odróżnił jedno od drugiego."F.C. Oetinger

20

Odp: Zdradził po 11 latach, prosi o wybaczenie.

Witam. Dziękuję Wam za wszystkie Wasze wypowiedzi. Ostatnie dni były dla mnie bardzo ciężkie. Przechodziłam przez wszystkie etapy w ekspresowym tempie, w końcu kiedy brakowało mi juz na wszystko sił postanowiłam zrobic coś ze sobą, oderwac sie od wszystkiego, zapisałam się na kurs prawa jazdy ( odwlekałam to  niemal 10 lat! ). Czułam się dobrze, mało myslałam o tym wszystkim, aż pewnego dnia dopadł mnie gigantyczny kryzys. Doszłam do wniosku że nie chcę żeby tak moje życie wyglądało, nie chcę o nim zapominac bo chcę z nim byc, kocham go mimo wszystko i chcę spróbowac dac nam szanse. Wyjechaliśmy teraz na weekend z dziecmi nad morze, było miło rodzinnie, oderwałam się niemal zupełnie od wszystkiego. Mąz bardzo się stara, nie wiem może to naiwne ale teraz wierzę w jego słowa. Dał mi w tych ostatnich dniach kilka dowodów na szczerośc, czasem ta szczerosc bolała ale sama chciałam ją znac. Podjęłam decyzję, próbuję! Bo kocham, nikogo nie mogłabym już tak pokochac jak jego. Mam nadzieję że wszystkie jego słowa są prawdziwe ale to czas pokaże. Trzymajcie kciuki za moja miłośc i za to zebym juz nigdy nie cierpiała! Pozdrawiam. B

21

Odp: Zdradził po 11 latach, prosi o wybaczenie.

Witam po dłużej przerwie..
Dałam szanse, mijają miesiące, a ja nadal nie wiem czy dobrze zrobiłam. Są dni piękne i są koszmarne. Było w miarę dobrze do wrzesnia kiedy synek wrócił do przedszkola, zaczęły wracać wspomnienia i znów zaczęło się rypać. Nigdy nie bedę miała pewności, że jest już ze mną szczery. Wciąz mnie to męczy, sama się zadręczam pytaniami ale zyć bez niego też nie potrafię. Jak jest poza domem czuję wielki strach, jak jest przy mnie czuję się bezpiecznie. ile jeszcze czasu trzeba, zeby to się jakos ułozyło......

22

Odp: Zdradził po 11 latach, prosi o wybaczenie.

Wiesz! Ja mam dokładnie takie same wątpliwości jak Ty!
Czy dobrze zrobiłam, że dałam mu szansę? Borykam sie z problemem od 5 miesięcy.
Mąż jest naprawdę do rany przyłóż, ale mam różne momenty, ciągłe huśtawki emocjonalne!

U mnie najgorsze jest to, że oni razem pracują, choć nie bezpośrednio ze sobą, ale jednak.....
Nie wiem, czy kiedykolwiek odzyskam poczucie bezpieczeństwa. Coraz częściej mnie to nurtuje, myślę o rozwodzie!

Choć nie spali ze sobą, ale jednak mąż przez kilka miesięcy się z nią spotykał, oszukiwał mnie. No i co dla mnie jest najistotniejsze - zakochał się w niej.
Groteska polega na tym, że mnie nie przestał kochać!

Nie wiem co robić, widzę, że mąż ma ogromnie wyrzuty sumienia, ale o niej pewnie za szybko nie zapomni.

A czy Twoje dziecko chodzi nadal do tego samego przedszkola? Jeśli tak, to musisz czuć się okropnie widując tę kobietę!
Może pomogłaby zmiana przedszkola?

Trzymaj się!

23

Odp: Zdradził po 11 latach, prosi o wybaczenie.

smutnamonia, nie zniosłabym jej widoku! Nie pozwoliłabym , żeby opiekowała się moim dzieckiem! Synek nie chodził przez 3 miesiące, a po wakacjach ona straciła pracę, okazało się , że nie tylko jest puszczalska ale ma wiele innych wad, no ale to już inna sprawa. Generalnie straciła wszystko co miała. Synek od września chodzi normalnie do przedszkola.
No a tak przy okazji bo pojawiłam się po dłuższej przerwie, u nas w sumie bez zmian. Raz lepiej raz gorzej. Ja mocno podupadłam na zdrowiu. Wieczne bóle w mostku, przepuklina przełyku, coś w żołądku- czekam na wyniki. stawiam na nerwicę, jestem po pierwszej wizycie u psychiatry więc konsekwencje skoku w bok mojego męża są spore ale mam nadzieje , że się z nimi uporamy..

24

Odp: Zdradził po 11 latach, prosi o wybaczenie.

Usunęłam prowokacyjne posty trolla i Wasze emocjonalne reakcje na prowokację. Dziękuję czujnym użytkowniczkom za zgłoszenie

25

Odp: Zdradził po 11 latach, prosi o wybaczenie.

Beata30. Moja historia jest podobna. Także mam dwoje dzieci 8 lat i 6 lat. Tuż przed 10-tą rocznicą ślubu przeczytałam sms-y w telefonie mojego eks. Czułe do niej, typu: dzisiaj było cudownie, niedługo to powtórzymy, co teraz porabiasz słoneczko - tęsknisz itp. Ona także odpisała: byłeś nieziemski, seks z tobą gdzie chcesz jak chcesz i ile chcesz był, jest i będzie zawsze. Dla mnie cios w serce. Ale z czasem odkryłam że okłamywał mnie aż cztery lata, żył sobie na boku z nią i ich synkiem. Myśli w mojej głowie.... Nie potrafiłam wybaczyć, zapomnieć, zaufać i żyć dalej...... nie po tym. Myślę że faceci się nie zmieniają. Ale życzę Ci abyś odnalazła spokój, niezależnie od tego jaką decyzję podejmiesz.

26

Odp: Zdradził po 11 latach, prosi o wybaczenie.

Co za prowokacje, przeoczyłam coś istotnego?
kicia1978, współczuję. Ja staram sie wierzyć , że u mnie to było jednorazowe i że się nie powtórzy, no ale to czas pokaże. Wiadomo boję się , że za pare lat znów dostane cios... ale mimo to wierzę , że tak się niestanie. Mąż widział przez jakie piekło przeszłam ( w sumie przechodzę do tej pory ) musiałby być zupełnie bez serca gdyby to powtórzył

27

Odp: Zdradził po 11 latach, prosi o wybaczenie.

A ja śmiem stwierdzić iż zgadzam się z powiedzeniem,że "ciało puszczone raz puszcza się cały czas"

Mój brat zdradzał pierwszą żone rozpadło się ich małżeństwo bo ona nie potrafiła wybaczyć zdrady mają dziecko, po 5latach od rozwodu ona stwierdziła,że teraz nie wzięła by rozwodu postąpiła by inaczej bo niestety takich czasów się doczekaliśmy a nie innych ...
on przepraszał mówił,że nie będzie i co...?? ostatnio się dowiedziałam że drugą partnerke również zdradza.... ŻYCIE

Posty [ 28 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradził po 11 latach, prosi o wybaczenie.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018