czy ja przypadkiem nie przesadzam ? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » czy ja przypadkiem nie przesadzam ?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

1

Temat: czy ja przypadkiem nie przesadzam ?

Sytuacja jest taka:
Mąż miał pojechać na szkolenie.W międzyczasie zaproponował mi, ze może pojadę z nim i odwiedzę rodzinę w mieście , które jest na trasie na której będzie jechał.
Ja się wahałam bo po prostu nie miałam ochoty tyle czasu w aucie spędzić. Nie dałam mu jednoznacznej odpowiedzi, ale widział, że jednak nie pojadę.
W dniu jego wyjazdu , przez przypadek przeczytałam jego post na forum gdzie zdarza mi się zaglądać.
Napisał tam , że jedzie na szkolenie w danym terminie o danej godzinie i jeśli ktoś jest chętny, jedzie w podobnym kierunku , to chętnie zaprasza.
Byłam trochę w szoku, ze w taki sposób szuka towarzystwa do podróży.
Specjalnie zagadałam , ze chyba zmieniłam zdanie i zastanawiam się czy nie pojechać nim a on mi nagle na to , ze lepiej bym nie jechała bo tylko zmęczę się podróżą. i potem będę tylko żałować.
I w tym momencie "zapaliła mi się żarówka"Skąd nagle taka zmiana , a może po prostu ktoś odpowiedział na jego posta. Powiedział mu wprost, ze czytałam jego propozycje na forum  i dlaczego nagle tak zmienia zdanie na temat mojej podróży z nim. Czy przypadkiem nie ma kogoś chętnego? ;) I co się okazało?
Zgłosiła się jakaś kobieta, ale nie potwierdzając czy faktycznie pojedzie.
I tutaj połączyłam sobie te fakty i z wyrzutem zapytałam o co chodzi?
Najpierw mi proponuje wyjazd , potem nic nie mówi i szuka kogoś? Traf chciał , ze chętna okazała się jakaś kobieta , równie dobrze mógłby to być mężczyzna.
Poczułam się zazdrosna a on oczywiście stwierdził , że przesadzam, ze zrobił to po to bo mógłby zaoszczędzić na benzynie(zakładał oczywiście , ze pasażer z miłą chęcią podzieli się kosztami podróży)
chociaż w poście nic o tym nie wspominał , że na to liczy. No i awantura z mojej strony była gotowa.
Okazało sie , ze kobieta jednak nie pojechała z nim nie pasował jej jednak termin.
Teraz po paru dniach myślę sobie : czy nie przesadziłam z reakcją. Owszem bywam zazdrosna o męża, ale czy ten przypadek to już przykład chorobliwej zazdrości. Co  tym sądzicie, tak patrząc na to z boku?

Zaznaczam , ze jeszcze po tym incydencie parę innych rzeczy mnie zastanowiło. Na początku miał wracać na drugi dzień, potem jednak został dłużej i wrócił późnym wieczorem niby ważne sprawy go zatrzymały.  I takich kilka spraw i już zaczęłam inaczej patrzeć na to wszystko, oczywiście nieufnym okiem...
czekam na wasze sugestie by nie potrzebie popadać w paranoję ; )

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: czy ja przypadkiem nie przesadzam ?
Alicja B. napisał/a:

Teraz po paru dniach myślę sobie : czy nie przesadziłam z reakcją. Owszem bywam zazdrosna o męża, ale czy ten przypadek to już przykład chorobliwej zazdrości. Co  tym sądzicie, tak patrząc na to z boku?

Moim zdaniem nie przesadziłaś. Ja bym się wściekła, gdyby okazało się, że mój mąż postarał się o "towarzyszkę podróży".
(Ale On nigdy nie poszukuje chętnych w celu obniżenia kosztów - a u Twojego to norma ? Czy teraz "po wpadce" okazało się, że jest taki oszczędny?

3

Odp: czy ja przypadkiem nie przesadzam ?

Ja chyba też bym się wściekła, rozumiem, że może szukać wśród znajomych, ale na necie??? Po co??

Wyrozumiałość jest owocem znajomości własnych błędów..

4

Odp: czy ja przypadkiem nie przesadzam ?
Alicja B. napisał/a:

Zaznaczam , ze jeszcze po tym incydencie parę innych rzeczy mnie zastanowiło. Na początku miał wracać na drugi dzień, potem jednak został dłużej i wrócił późnym wieczorem niby ważne sprawy go zatrzymały.  I takich kilka spraw i już zaczęłam inaczej patrzeć na to wszystko, oczywiście nieufnym okiem...

Wiesz, opowiedziałam mojemu mężowi o tym, jak we "Wranglerze" spotkałam naszą dawną znajomą,  doradzała przy zakupie spodni swojemu koledze z pracy. (Ja o nic jej nie pytałam, nawet nie zauważyłam, że z nim przyszła - do czasu - aż zaczęła tłumaczyć cel swojej tam obecności).
Mój mąż na to odparł, że też gdzieś tam ich spotkał i że nie wierzy w takie "przypadki".
Tak też pomyślałam sobie po lekturze posta o "przypadkach" Twojego męża. Mam nadzieję, że się mylę.

5 Ostatnio edytowany przez fenix (2008-12-02 11:22:38)

Odp: czy ja przypadkiem nie przesadzam ?

A ja bym nie oceniała go aż tak surowowo bo szukał towarzysza podruży tak jak sama dodała Alicja B.
mugł to byc facet nie szukał konkretnie kobiety. Jest niepokojące że nie powiedział ci o tym że skoro nie jedziesz to on poszuka sobie towarzystwa jednak nie widze w tym  planowanego podrywu.

6

Odp: czy ja przypadkiem nie przesadzam ?

Nasuwa się jedno pytanie...czy to forum, na którym znalazłaś jego post, jest forum szczególnie kobiet?

Wyrozumiałość jest owocem znajomości własnych błędów..

7

Odp: czy ja przypadkiem nie przesadzam ?

jego post był na forum ogólnie dostępnym i dla kobiet i dla mężczyzn. Uściślę tutaj , że właściwie podłączył się on do czyjegoś postu, gdzie wypowiedziało się jeszcze kilka innych osób również szukających towarzysza do podróży by się nie nudzić itp.

8

Odp: czy ja przypadkiem nie przesadzam ?

wytłumaczeniem dla niego byłoby , gdyby był tego typu człowiekiem od zawsze, wtedy Ty byś się niczemu nie dziwiła, ale skoro to Ciebie zaniepokoiło, to znaczy, że coś jest na rzeczy.

Wyrozumiałość jest owocem znajomości własnych błędów..

9

Odp: czy ja przypadkiem nie przesadzam ?

no właśnie dlatego miałam wątpliwości i przypadkiem trafiłam tutaj by zasięgnąć opinii osób postronnych. Tak czasami jest najłatwiej.
po tym zdarzeniu zaczęłam mu mniej ufać i zrobiłam głupotę. Snując sobie w główce nie stowrzone historie zajrzałam na jego skrzynkę pocztowa z myślą , że znajdę jakieś potwierdzenie lub zaprzeczenie jego postępowania.
Pech chciał , ze on to otkrył i wczoraj wyszło , ze to on do mnie traci zaufanie bo mu na pocztę zajrzałam
; ( Wiem nie powinnam , ale z tego wszystkiego chyba już nie myślałam racjonalnie, zrobiłam się zbyt podejrzliwa...

10

Odp: czy ja przypadkiem nie przesadzam ?
Alicja B. napisał/a:

............ wczoraj wyszło , ze to on do mnie traci zaufanie bo mu na pocztę zajrzałam
; (

Nie od dziś wiadomo, że najlepszą obroną jest atak.

11

Odp: czy ja przypadkiem nie przesadzam ?

Psychicznie kiepsko z tym wszystkim się czuję. Nie pisałam o tym wcześniej, jestem w 7 miesiącu ciąży a on tu jakieś głupie numery robi . Ciąże przechodzę super , ale przez takie sprawy to psychicznie jest ciężko....
Mam nadzieję , ze trochę zmądrzeje bo jak na razie to w tym wszystkim on się uważa teraz za ofiarę sad

12

Odp: czy ja przypadkiem nie przesadzam ?

najlepiej porozmawiaj z nim na spokojnie
skoro dołączył się do dyskusji, bo kilka osób już dało takie propozycje, to może jednak warto, żebyś to jeszcze raz przemyślała
kobiecie w ciąży często zdarza się wiele spraw wyolbrzymiać i miej nadzieję, że tak jest też w tym przypadku.
jeśli naprawdę coś by się wydarzyło, to w końcu byś to odkryła

każdego dnia człowiek walczy o przeżycie

13

Odp: czy ja przypadkiem nie przesadzam ?

zgodze sie z niki ciąża to okres zozstroju  chormonalnego, nie on jeden na forum szkukał towarzystwa w trakcie podruży ponadto , nie znalazłaś nic w jego poczcie a dając się nakryc dajesz mu do zrozumienia że popadasz w paranoje.

Ps. teraz rozumiem że ci o tym nie wspomniał jesteś w ciąży mogło to by wywołac atak złości lub niepotrzebnych nerwów.

14 Ostatnio edytowany przez Jaheira (2008-12-02 13:57:35)

Odp: czy ja przypadkiem nie przesadzam ?
Alicja B. napisał/a:

Nie pisałam o tym wcześniej, jestem w 7 miesiącu ciąży a on tu jakieś głupie numery robi .

Ooo! To tym bardziej przykre, że w takim momencie pojawiają się jakieś dziwne sytuacje, które wytracają Cię z równowagi.
Powiedz mężowi wprost, to co napisałaś. Że jest Ci cięzko psychicznie w tym stanie radzić sobie z wątpliwościami, a one są wynikiem okoliczności towarzyszących tej podróży.
Napisz potem do nas. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. smile

15

Odp: czy ja przypadkiem nie przesadzam ?

zdaję sobie sprawę, że w tym okresie jestem narażona na zmienne nastroje i tu przyznam wam rację.Sama przecież miałam wątpliwości czy aby nie przesadzam z ta sprawą.

Feniks szczerze wątpię , że nie mówił mi o tym by mnie nie denerwować w ciąży. Przez dotychczasowy okres nie odczułam by traktował mnie szczególnie delikatnie od tej strony bo akurat jestem w takim stanie. Jak  mieliśmy jakieś spięcia to było tak samo jak przed ciążą . Nie było taryfy ulgowej bo spodziewam się dziecka.

Dziękuję wam wszystkim za odzew, nie sądziłam że będzie taka reakcja. Już wiem , że jak będę miała jakiś problem zawsze tu mogę się wyżalić. Oby jak najmniej było ku temu powodów smile czego sobie i wam życzę wink

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » czy ja przypadkiem nie przesadzam ?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018