netkobietyWszystkie działy
Związek na odległość, miłość przez internet

sama juz nie wiem

8 odpowiedzi3 005 wyświetleńzałożony przez Laktosss, 01.06.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1

Temat: sama juz nie wiem

Witajcie, chcialam Was zapytac o rade. Otoż mój chlopak wyjechał dwa miesiace temu do pracy do szkocji.
Przed wyjazdem mówil mi , że gdy tylko zdam mature to kupi mu bilet i do niego pojade,chodzby na 2 tyg.
No i ok, zdałam mature i ... nic.
Wspominałam mu o tym,ale on jakos unika tego tematu.Ja juz zaczynam tracic sily, On ma dopiero przyjechac pod koniec lipca / poczatek sierpnia na 3 tyg.i wyjechac znowu. Ja sie tak strasznie martwie, bo ja tak strasznie kocham tego czlowieka, jestem z nim ponad rok i musze przyznac ze to najlepszy rok w moim zyciu.
Boje sie strasznie, ze nasz związek nie wytrzyma , nie z mojej ale z jego strony. Że spodoba mu sie życie za granica . Dodam ze mieszka tam z dwoma kuzynami.Nie boje sie , że mnie zdradza ani nic takiego,po prostu moja tęsknota jest tak paraliżująca,jednak nie chce sie dopominac, ze mial mnie do siebie ściągnąc, bo wg. mnie to troche ponizające ... nie wiem skad mi sie to zwielo,ale cóż.
Drugim aspektem jest jego rodzinka,znaczy pożal sie Boziu ciotki. `One gadają ; o pewnie ona młoda, nie wytrzyma i go zostawi , bo bedzie sie chciala bawic`, a ja jak słysze takie durnoty , to mnie krew zalewa, bo jestem osobą dojrzałą jak na moje 18 lat i nie potrzebuje ekscesów z byle jakimi kolesiami na dyskotece, bo to dla mnie nie jest zabawa. Nie siedze  w domu, imprezuje, ciesze sie wakacjami, i staram sie nie pokazywac jak mi bardzo zle, bo nie lubie jak ludzie się litują, ale kurde tęsknota rozpieprza mi serce! Jednak nie chce byc dla niego balastem,ale chce zeby mnie uwzględnił jakos w swojej przyszłosci, to jest moim głównym celem.
Dziewczyny co ja mam robic? Poddac sie ? Czy prosic zeby mnie do siebie zabrał?
Eh mam mętlik w głowie.

pozdrawiam.

2

Odp: sama juz nie wiem

po pierwsze to jest Wasz związek i inni nie mają na Was wpływu. Jesteś dorosła i chyba wiesz, co robisz, a komentarzami się nie przejmuj.
Podziwiam Cię, że tak wytrzymujesz. Ja nie wiem jak to jest, ale podejrzewam, że po cudnym roku bym strasznie tęskniła po wyjeździe.
nie podoba mi się, że on nie podejmuje tego tematu.
może postaw sprawę jasno, zasługujesz przecież na czułość i jego obecność, w końcu zdecydowaliście się być razem. RAZEM. nie osobno.
może powiedz mu, że chyba oboje dążycie do czegoś innego, czujesz się samotna i nie podoba Ci się to i musisz coś przemyśleć. pamiętaj:zero płaczu, wylewności-krótko i na temat.
jak facet kumaty, wyczuje, że coś jest nie tak. zacznie kombinować , jak Ciebie nie stracić, jeśli mu zależy.
walcz o swoje! smile

3

Odp: sama juz nie wiem

Noo z tym płaczem to bedzie trudno, bo ja jestem taki płaczek bardziej smile
Jak on mi cos mowi przez tel ja sie zaraz wzruszam i juz rycze ;p

Myslalam tez może ze chodzi o to ze ich jest trzech ... i boi sie ze ja sie tam bede zle czula albo on bedzie sie zle czul ze mną.
Może nie potrzebnie próbuje go tłumaczyc,ale miłosc, cholerna miłosc.

4

Odp: sama juz nie wiem

Ja też płaczek jestem i choćbym się starała to czasem się nie mogę opanować i koniec.

Co do związku na odległość i tęsknoty to dobrze wiem co czujesz, sama byłam z facetem który po 2,5 roku związku wyjechał za granicę i muszę przyznać że tęskniłam strasznie. W moim przypadku nie skończyło się to szczęśliwie, po roku od momentu wyjazdu się rozstaliśmy, ale dlatego ze on poznał kogoś w Polsce...ja bym tę rozłąkę wytrzymała...

Jedno jest pewne, musicie pogadać, bez szczerej rozmowy się nie obejdzie, i może lepiej nie odkładać tej rozmowy, im szybciej to załatwisz tym szybciej odczujesz ulgę, bo wierzę że będzie dobrze smile

5

Odp: sama juz nie wiem

Ale ja chcialam własnie pogadac z nim jak tutaj przyjedzie w lipcu bo po pierwsze :
- z zasięgiem jest słabo, pracuje na malenkiej wysepce i czesto przerywa,
- nie jestem zwolenniczką rozmow na takie poważne tematy przez tel.
i po 3 najwazniejsze ... jak mnie zobaczy to zmięknie ;D

Bo ja jakos nie umie tak rozmawiac przez telefon, ale chyba bede musiała spróbowac , hmm..

6

Odp: sama juz nie wiem

Moim zdaniem lepiej by było jakbyście porozmawiali na żywo, bo z doświadczenia wiem jakie nieporozumienia potrafią wyjść przez telefon ,ale na pewno będzie Ci ciężko wytrzymać, aż do końca lipca, albo i nawet sierpnia. Ja mam taki sposób, jak już muszę przez telefon poważne sprawy poruszać to sobie najpierw zapisuje, co chcę powiedzieć. Taki mały scenariusz rozmowy smile Mi bardzo pomaga zapanować nad emocjami. Jak dasz radę to wytrzymaj do jego przyjazdu, jak nie to scenariusz i dzwoń! Powodzenia!

7

Odp: sama juz nie wiem

Przyjeżdza w niedziele, ah ah dziewczyny jak ja sie ciesze!

8

Odp: sama juz nie wiem

I jak rozmowa ? smile

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026