Witam wszystkich ![]()
Piszę na tym forum gdyż moja nieśmiałość jest ukierunkowana na Was drogie panie. Na co dzień pracuję w handlu, mam bezpośredni kontakt z klientami,
nie mam problemów z komunikacja. Nie ważne czy klient to kobieta czy mężczyzna, choć kobiet spotykam mało, bo moja praca wiąże się z motoryzacją. Oprócz pracy zawodowej mam jeszcze pasję, jest to muzyka, od 5 lat jestem dj, regularnie grywam na imprezach, bawiąc przy tym ludzi.
Jestem osobą, która dużo wymaga od siebie, mam tu na myśli życie zawodowe, prywatne jak i imprezowe. W życiu zawodowym staram się być kompetentny, miły, uczciwy. Dzięki temu
od paru lat mam stałych klientów, którzy są w stanie przymknąć oko na wyższa cenę, dłuższy termin dostawy itd. W życiu imprezowym (czyt. granie imprez) zawsze jestem przygotowany pod daną imprezę, ciągle podnoszę swoje umiejętności, "dokręcam sobie śrubkę" by wskoczyć poziom wyżej. Natomiast w zwykłym życiu jestem szczery (do bólu), uczynny, bezinteresowny i dobrze wychowany. Mam kilku kolegów/koleżanek,sporo znajomych i jednego przyjaciela. Typową duszą towarzystwa nie jestem, choć ci najbliżsi nie mogą narzekać na nudę ze mną.
Od prawie roku jestem sam, po 5 latach rozstałem się ze swoja byłą polówka. Na odbudowę związku nie ma szans, mimo że byliśmy dość długo ze sobą i bardzo się kochaliśmy, zabrakło najważniejszego - zaufania. Moim problemem jest to że kobiety które zwracają moja uwagę onieśmielają mnie do tego stopnia ze gdy ów niewiasta spojrzy na mnie potrafię się cały zaczerwienić. Podejścia do całkowicie obcej kobiety puki co sobie nie wyobrażam. W głowie non stop krążą myśli typu "pewnie pomyśli że zboczeniec" albo "zrobię z siebie totalnego debila". Po prostu boje sie odrzucenia, mimo tego
ze mam świadomość, ze nie każde "zagadanie" zakończy się wymiana nr tel. lub spotkaniem.
Drogie kobiety mam do Was gorącą prośbę, mimo tego ze każda z Was jest inna, może jest jakiś uniwersalny środek na zapoznanie się z Wami. Np. podczas czekania na przystanku, jazdy autobusem. Czy wypada obcą osobę pytać czy jedzie na uczelnie czy tez do pracy? Czy bezpośrednie zapytanie o plany na weekend może być uznane za przejaw braku kultury? Wreszcie czy przypadkowo spotkaną kobietę mogę zaprosić, podchodząc do niej i mówiąc "cześć", na kawę, piwo albo lody?
Pozdrawiam Felek