netkobietyWszystkie działy
Psychologia

czy boicie sie ... starości?

44 odpowiedzi9 361 wyświetleńzałożony przez Shanty, 31.05.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » czy boicie sie ... starości?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 45 ]

1

Temat: czy boicie sie ... starości?

to pytanie nasunęło mi się po scence jaką dziś widziałam. starszy człowiek szedł ulicą, lekko kulał, szedł bardzo wolno, a dwóch młodych chłopców w wieku około 19, naśmiewało się z niego. szlag mnie trafia na takie coś, nawiasem.
zastanawiam się, czy oni nie boją się, że kiedyś będą tacy sami?
a czy wy, boicie się tego? tego, że kiedyś zwykłe czynności mogą sprawiać ból, że nie będziecie mogli robić wszystkiego-a może nawet trzeba będzie się kimś wyręczać? czy spojrzymy w lustro i czy będziemy się akceptować z każdą zmarszczką, bruzdą?
jak poradzimy sobie z nowym pokoleniem, czy będą nas szanować czy odwrotnie, jak teraz, tylko spotęgowane, będziemy kojarzeni z beretami, różańcem i NFZetem?
ciekawa jestem waszego podejścia, choć zaznaczam, że starość ma swoje plusy, na pewno.

2

Odp: czy boicie sie ... starości?

mi też okropnie szkoda staruszków, jak mam okazję to pomagam, chociażby ustapieniem miejsca siedzącego w autobusie.
Mam tylko pytanie- czemu nie zareagowałaś na tych dwóch oprysków?
Nie wiem czy będę siebie akceptować w starym wieku, ale wydaje mi się że tak bo wtedy liczy się już tylko spokój oraz godne dożywocie. Wygląd chyba ma już najmniejsze znaczenie- aby czysto.
Pragnę jedynie tego, aby nikt nie musiał się mną opiekować czyli np zmieniać pieluchy czy karmić.

3

Odp: czy boicie sie ... starości?

byłam za szybą pociągu. niestety, mam zakaz, od pewnego lekarza zajmującego się zdrowiem psychicznym, jeżeli chodzi o zwracanie się lub wchodzenie w interakcje  z kimś do kogo żywię niechęć, gdyż może się to niewesoło skończyć.
ażeby słowa nie były puste, niosłam raz starszą kobietę na rękach do szpitala, która leżała kilka ulic dalej, po wypadku. jestem wrażliwa na to.

mnie martwi beztroska młodych, naśmiewanie. oni chyba nie dopuszczają do siebie myśli, że mogą mieć w pewnym wieku problem ze zwykła toaletą, mogą dostać udaru i potem ledwo ze światem kontaktować. wnerwia mnie też ciągłe kojarzenie emeryta z kimś starym komu się nudzi. mój SP dziadek, do końca korzystał z życia. udzielał się towarzysko, miał swoje pasje,a wcale życie go nie pieściło.
starsi powinni byc kojarzeni z doświadczeniem,a nie z zużyciem.

4

Odp: czy boicie sie ... starości?

Ja bardziej niż starości boję się śmierci . Boję się tego chyba dlatego , że nie wiem co się ze mną stanie kiedy  już definitywnie zamknę oczy . Boję się nawet tego, że zamkną mnie w tym ciasnym , drewnianym opakowaniu i głęboko zakopią , chociaż wiem, że wtedy już zapewne nie będę nic czuła . Kurczę .. to takie przykre... był człowiek, nie ma człowieka...

5

Odp: czy boicie sie ... starości?

Ja się nie boję starości, wszak jesień życia podobno ma swoje uroki. Jedyne czego bym nie chciała to tego aby być uwiązaną do łóżka, w pieluchach itp.
A jeśli chodzi o podejście do starszych osób bardzo często pomagam takim ludziom, ostatnio starsza pani stała na przejściu dla pieszych (dość ruchliwe miejsce) widziałam że waha się czy wejść czy nie!? Ja akurat byłam po drugiej stronie przejścia. Przeszłam na drugą stronę i zapytałam czy mogę jej pomóc, kobieta obdarzyła mnie wielkim uśmiechem, chwyciła mnie pod ramie i przeszłyśmy, a za ten mały gest z mojej strony usłyszałam tyle ciepłych słów że szok.
Nie lubię jeśli ktokolwiek się naśmiewa z osób starszych w końcu nas też to czeka.

6 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2011-05-31 22:21:24)

Odp: czy boicie sie ... starości?
lool2 napisał/a:
Shanty napisał/a:

to pytanie nasunęło mi się po scence jaką dziś widziałam. starszy człowiek szedł ulicą, lekko kulał, szedł bardzo wolno, a dwóch młodych chłopców w wieku około 19, naśmiewało się z niego. szlag mnie trafia na takie coś, nawiasem.

Mam tylko pytanie- czemu nie zareagowałaś na tych dwóch oprysków?

Czytając Twój post też od razu nasunęło mi się to pytanie, które zadała Ci LOOL2.
Mnie szlak trafia na brak reakcji ludzi, którzy przyjmują rolę widzów i komentatorów w takich sytuacjach jak opisałaś lub podobnych i to niezależnie od wieku osób napastowanych, wyśmiewanych. Ja zawsze reaguję.

Czy boję się starości? nie, bo taka jest kolej rzeczy.
Natomiast obawiam się tego , co starość ze sobą niesie- niedołężność,osamotnienie oraz boję się śmierci w bólu.
Ale jestem dobrej myśli, że do końca moich dni będę sprawna, otoczona kochającą rodziną, a śmierć przyjdzie lekka.
Tego sobie najbardziej życzę i wierzę , że tak będzie. Wiadomo, wiara czyni cuda.

EDIT:
Właśnie doczytałam:

Shanty napisał/a:

byłam za szybą pociągu. niestety, mam zakaz, od pewnego lekarza zajmującego się zdrowiem psychicznym, jeżeli chodzi o zwracanie się lub wchodzenie w interakcje  z kimś do kogo żywię niechęć, gdyż może się to niewesoło skończyć.

Myślę, że nie Ty jedna widziałaś to zdarzenie...i nikt nie zareagował?

7 Ostatnio edytowany przez Shanty (2011-06-01 17:08:59)

Odp: czy boicie sie ... starości?

siedząca koło mnie kobieta pokręcił głową, a ludzie na stacji tylko patrzyli, jakby nic. znieczulica. udają, że nie widza albo 'to nic".

pewnie się bali.

---'Ja bardziej niż starości boję się śmierci . Boję się tego chyba dlatego , że nie wiem co się ze mną stanie kiedy  już definitywnie zamknę oczy . Boję się nawet tego, że zamkną mnie w tym ciasnym , drewnianym opakowaniu i głęboko zakopią , chociaż wiem, że wtedy już zapewne nie będę nic czuła . Kurczę .. to takie przykre... był człowiek, nie ma człowieka'

kiedyś też tak myślałam, co będzie jak zamknę oczy. czy urwie mi sie film, czy gdzies trafie?

boje sie,ze na starość mogę byc samotna. a jak pochowam wszystkich tych których mam ? to przerażająca wizja dopiero. to w starości chyba najgorsze

8

Odp: czy boicie sie ... starości?

przykre to co piszesz, ale prawdziwe... sad

9

Odp: czy boicie sie ... starości?

takie prawdziwe, że aż przeczytałam ze dwa razy mojego posta i się przeraziłam.
wiem, wiem, nie powinnam o tym myśleć, ale zawsze jest taka ciekawość.

10

Odp: czy boicie sie ... starości?

Ja samej starości to z bardzo się nie boję, ale śmierci bardzo. Bo jak sobie pomyślę, że po prostu mnie nie będzie już nigdy.... Nawet czasem próbuję sobie w myślach wmówić, że po śmierci może jest inne życie... Ale tak naprawdę w to nie wierze lecz pomaga wink Jak byłam mała to pamiętam, że płakałam jak o tym myślałam..  A starszych szanuję ! Bo wiem, że swoje w życiu przeszli i w porównaniu z nimi to gó..no wiemy o życiu big_smile
Nie poniżaj a nie będziesz poniżany ! smile

11 Ostatnio edytowany przez airwaves (2011-06-01 22:37:31)

Odp: czy boicie sie ... starości?

heh wiecie ja czasami przechodze obok 14latkow i sie boje a co mowic 19latkow neutral
dzis dzieci potrafia byc bezmozgie i smiercionosne.
niewiadomo co takowemu strzeli do glowy.
wiec czasem czlowiek stoi i sie patrzy zamiast reagowac.
Roskalinda smile:):) za tą babcię na przejściu

aż zapomnialam o glownym temacie... tak boje sie starosci tego ze nie bede siebie akceptowac, ze juz pewnych rzeczy np nie bede mogla, ale najbardziej smierci..

12

Odp: czy boicie sie ... starości?

kurcze.
co za ironia.
siedzę, pisze sobie na forum, a tu mi mówią, że sąsiad zmarł.

sąsiadka mówiła, że leżał od niedzieli sam w domu (mieszka sam, dzieci raz w tyg przyjeżdżają).
mój Boże, weź tu żyj. może zostaniesz sam, może będziesz gnił w samotności, cierpiał w samotności i  z tego żalu nawet łza nie poleci....

13

Odp: czy boicie sie ... starości?

Boję się tego, że będę niedołężna, że nie będę sobie potrafiła poradzić z najprostszymi rzeczami

14

Odp: czy boicie sie ... starości?

Boję się że nie będzie to piękna starosc,,że bedę chora,,niesprawna,,a co gorsza,że nie bedzie miał mi kto zrobic przysłowiowej herbaty,,,chyba najbardziej boję sie samotnosci w starości,,w życiu,,,ale nic,,narazie staram się cieszyc życiem,,

15

Odp: czy boicie sie ... starości?
Mokka napisał/a:

Ja bardziej niż starości boję się śmierci . Boję się tego chyba dlatego , że nie wiem co się ze mną stanie kiedy  już definitywnie zamknę oczy . Boję się nawet tego, że zamkną mnie w tym ciasnym , drewnianym opakowaniu i głęboko zakopią , chociaż wiem, że wtedy już zapewne nie będę nic czuła . Kurczę .. to takie przykre... był człowiek, nie ma człowieka...

Ja mam tak samo.

16

Odp: czy boicie sie ... starości?

Któregoś razu spacerując z psem widziałam jak banda dzieciaczków tak po 12-13 lat nabijała się ze starszej kobiety tak około 60-70 lat która wybierała puszki ze śmietnika. Zdecydowanym i mocnym tonem zwróciłam uwagę. Chociaż oni młodsi to potężniejsi ode mnie od razu zamilkli.
Wystarczyło jedno stwierdzenie" Oby wasi rodzice nie musieli robić w przyszłości czegoś takiego żeby dać wam jeść"
Starości się nie boję bo patrze na moich dziadków na to jak korzystają z przywilejów wieku. Darmowe przejazdy więc zwiedzają, powolutku bez pośpiechu mijają im dni. Ale do tego trzeba miec zdrowie. I o to się modle wink
Jeśli będzie zdrowie to i z upływającym czasem damy sobie radę wink

17

Odp: czy boicie sie ... starości?

____________"Oby wasi rodzice nie musieli robić w przyszłości czegoś takiego żeby dać wam jeść"
nic lepszego nie mogłaś powiedzieć, ciesze się, że są tacy ludzie, jak Ty.
jednym zdaniem otrzeźwiłaś ich, pokazałaś, że oni też kiedyś będą starzy a ich przyszłość nie jest taka pewna.

18

Odp: czy boicie sie ... starości?

A wiecie czego ja się najbardziej boję w starości? Tego, że nie będę umiała się z nią pogodzić, a przez to będę zatruwała życie innym, dlatego też nie wiem czy chciałabym się jej w ogóle doczekać.

Szanować należy wszystkich ludzi, niezależnie od tego czy ktoś jest młody czy stary. Niestety ja w swoim życiu poznałam ludzi starszych, którzy uważali, że ten szacunek należy się tylko im, że młody to głupi i nie zna życia. Moja siostra od lat jest chora na serce, nieraz tak się słabo czuje, że w autobusie nie daje rady wystać więc siedzi. Nie jestem w stanie zliczyć ile razy starsza osoba kazała jej ustąpić sobie miejsca, ile razy wtórowały jej inne mówiąc jaka to moja siostra jest niewychowana, ile razy słyszała, że jest zakłamana, kiedy powiedziała, że źle się czuję, dlatego siedzi. Ja boję się tego, nie chcę stać się wrednym babskiem, a nawet dziwolągiem. Bo tak na starość też się często dzieje.

19

Odp: czy boicie sie ... starości?

Ostatnio umarł dziadek mojego chłopaka, ostatnie 5 miesięcy to była dla niego męka. Nie wspomnę już ile kosztowało leczenie(przy emeryturze ludzie, którym nie pomoże rodzina nie maja szans na odpowiednią opiekę lekarską), ale to jak ten człowiek z dnia na dzień tracił siłę, czuł się coraz gorzej... Boję się strasznie starości, mam nadzieję,że do końca swojego życia będe zdrowa...

20

Odp: czy boicie sie ... starości?
Shanty napisał/a:

to pytanie nasunęło mi się po scence jaką dziś widziałam. starszy człowiek szedł ulicą, lekko kulał, szedł bardzo wolno, a dwóch młodych chłopców w wieku około 19, naśmiewało się z niego. szlag mnie trafia na takie coś, nawiasem.
zastanawiam się, czy oni nie boją się, że kiedyś będą tacy sami?
a czy wy, boicie się tego? tego, że kiedyś zwykłe czynności mogą sprawiać ból, że nie będziecie mogli robić wszystkiego-a może nawet trzeba będzie się kimś wyręczać? czy spojrzymy w lustro i czy będziemy się akceptować z każdą zmarszczką, bruzdą?
jak poradzimy sobie z nowym pokoleniem, czy będą nas szanować czy odwrotnie, jak teraz, tylko spotęgowane, będziemy kojarzeni z beretami, różańcem i NFZetem?
ciekawa jestem waszego podejścia, choć zaznaczam, że starość ma swoje plusy, na pewno.

Tak, trochę boję się tej starości. Nie chodzi tu o wygląd, bo nie jest dla mnie zbyt ważny i zawsze skupiam się na tym co w środku, zresztą do piękności nie należę, ale o to, że to będą wielkie zmiany i człowiek będzie nieuchronnie zdawał sobie sprawę, że śmierć zbliża się małymi krokami. No a chyba jak prawie każdy, jak nie każdy boję się śmierci. Nie myślę o tym obsesyjnie, ale jak pomyślę o śmierci, to naprawdę się boję, pewnie też dlatego, że jestem młodą osobą i mnie to bardzo przeraża, zasmuca.
Tego, że nie będę mogła robić wszystkiego jako starsza oczywiście też się obawiam, starsi ludzie pewnie czują się dla innych jak ciężar. Ja oczywiście tak tego nie postrzegam, ale ciężko, żeby czuli się cudownie, gdy nie mogą nic zrobić i muszą mieć stałą pomoc. A najgorzej, gdy są samotni, nikogo obok, to musi być straszne.

21

Odp: czy boicie sie ... starości?

Wogóle  o tym nie myślę,czas sam upływa i muszę przyjmować co daję-naprawde
szkoda mi ,ze tak szybko płynie życie,innym razem czuję ,ze jest koszmarne i długie.
Nie boję sie choć nie znane jest zawsze podszyte lękiem .
Nigdy nie szkoda mi starych ludzi bo przeżyli swój czas jedni lepiej drudzy gorzej-szkoda telko ,ze czasem starość to tez cierpienie ale i w tym wypadku choroby ,niedołęstwo dotyka wszystkie grupy wiekowe.
Czuje do nich szacunek jak do każdego innego człowieka bez względu na wiek-gdyż są mili uroczy staruszkowie ,a są bardzo zgryźliwi i niemili.
Są młodzi ludzie pełni empatii a sa dranie .
Nie nie boje się starości-na marginesie kiedyś uważalam ,ze stary człowiek to taki ,który ma ze trzydzieści lat-teraz uważam ,ze taki po 70 tce a pewnie niedługo skoryguję i tę granicę o ile Bóg pozwoli.

22

Odp: czy boicie sie ... starości?

Boje sie starosci i to jak hmm

23

Odp: czy boicie sie ... starości?

Nie, ponieważ o tym nie myślę. Mam 19 lat (no, już prawie 19.5! wink ) i żyję tym, co jest obecnie. Poza tym podejrzewam, że nie dożyję raczej późnej starości... wink

24

Odp: czy boicie sie ... starości?

No tak , bo za rok koniec swiata tongue

25

Odp: czy boicie sie ... starości?
fammefatale napisał/a:

No tak , bo za rok koniec swiata tongue

Nie wierzę w takie rzeczy i nie zwracam nawet uwagi na tego typu przepowiednie, jeśli o to Ci chodzi. smile

26

Odp: czy boicie sie ... starości?

Domyslam sie , ja tez , to byl zart tongue

Przy okazji tego tematu , skojarzyl mi sie wiersz Rozewicza " Przepasc"

Babcia w czarnych sukniach
w drucianych okularach
z laseczką
stawia stopę
nad przepaścią krawężnika cofa
rozgląda się bojaźliwie
choć nie widać śladu samochodu
Podbiega do niej chłopczyk
bierze za rękę
i przeprowadza
przez otchłań ulicy
na drugi brzeg
Rozstępują się
straszliwe ciemności
nagromadzone nad światem
przez złych ludzi
kiedy w sercu
małego chłopca
świeci iskierka
miłości
wink

27

Odp: czy boicie sie ... starości?

Znam wiersz.
starość kojarzy się ze zbliżającym się schyłkiem naszego życia, śmiercią.

ale nie łączmy tego, bo starość to jedno a śmierć to drugie.

śmierć może nas spotkać każdego dnia, starość-tylko raz...

28

Odp: czy boicie sie ... starości?

Czy boję się starości? Ależ nie, bo właśnie wtedy człowiek ma czas na to, na co nie miał, gdy był młody, pracował i uczył się, wychowywał swoje dzieci.
Można wtedy znów zacząć robić to, co kiedyś sprawiało nam wielką frajdę. Wędkowanie, pielęgnacja ogrodu, czy zajmowanie się wnuczkami - normalnie piękna wizja starości.

Boję się tylko, że na starość zrobię się wredna i nie do wytrzymania.
Poza tym chciałabym do końca życia być sprawna - każdy by tak chciał, prawda?
Chciałabym nie być ciężarem dla moich dzieci. Chciałabym sama móc zająć się sobą.

29

Odp: czy boicie sie ... starości?

hmmm... ja mam tyle planow na starosc, zeby mi tylko zycia starczylo...
Nie boje sie starosci. Musze pokazc dzieciom jak byc dumna, pewna siebie staruszka... i  chce nadac sens starosci.

bo starosc to nic innego jak madrosc zyciowa oprawiona w stara skorke big_smile
Musze zatem zadbac by moja stara i zwiotczala skorka kryla wielka wartosc...

Mam nadzieje, ze skleroza nie odbierze mi dystansu do siebie.
Bardzo nie chce zostac babcia terrorystka pod jakimkolwiek beretem licze wiec, ze skleroza nie odbierze mi otwartosci umyslu i tolerancji big_smile

Jesli jednak skleroza odbierze mi to wszystko... no to coz... nie bede pamietala z jakiego powodu powinnam czuc sie zawiedziona big_smile

30

Odp: czy boicie sie ... starości?

Zbliżam się do 60-tki. Dla 20-latków jestem stara, ale dla moich żyjących jeszcze rodziców nie.
A jak sama się czuję? Bardziej bałam się śmierci wtedy gdy byłam młoda niż teraz. Bałam się, że nie zdążę, nie zobaczę, nie doświadczę, że coś mnie ominie....Bo  miałam wielki apetyt na ŻYCIE.
Ale nic mnie nie ominęło. Spełniłam się w małżeństwie, macierzyństwie, przyjaźni, w pracy zawodowej. Spełniłam swoje marzenie o domu na wsi i pięknym ogrodzie. Doczekałam się wnuka. Zwiedziłam kawał świata. Czego chcieć więcej?

Teraz moje życie zaczęło hamować. Odeszłam na emeryturę i cieszę się odzyskaną wolnością, leniwymi porankami i długimi wieczorami, tym, że nic mnie nie goni.
Jestem pogodzona ze światem, z biegiem rzeczy, ze sobą. Mam poczucie dobrze spełnionego obowiązku w związku z dziećmi. Nie zaniedbałam, nie machnęłam ręką, przeprowadziłam przez "durny i chmurny" czas dojrzewania bez strat. Są już od dawna dorosłe.

Czego się boję? Tylko zniedołężnienia i zalezności od innych. Mam nadzieję, że umrę tak jak mój dziadek, który  schylił się by zawiązać buty i....odszedł.

Dwa tygodnie temu odeszła moja 89-letnia ciocia. Miała piękne życie, wszyscy ja kochali, była cudowną kobietą. Gdy ją zabrano do szpitala była przytomna i nie wyraziła zgody na żadne zabiegi. Nie trzymała się kurczowo życia, nie chciała rury w gardle, cewników, igieł. Wiedziała, że umiera i umarła bez cierpienia, z godnością.

31 Ostatnio edytowany przez CupraFR (2011-06-30 10:47:47)

Odp: czy boicie sie ... starości?

Czy boję się starości? Okropnie... hmm Ale myślę, że zanim ona nastąpi, zdążę  do niej przywyknąć, dojrzeć, pogodzić się z nią. W końcu czeka to każdego z nas, nawet te burdelowe laski. smile Ciekawe, jak one będą wtedy wyglądały. big_smile
Boję się tej pomarszczonej skóry, niedołężności, oczekiwania na śmierć. Mam respekt do ludzi starszych i podziwiam ich, że po tylu latach życia niektórzy nadal są pełni wigoru i chęci do życia. W życiu nie naśmiewałabym się z czyjejś niedołężności.

Co do zabiegów  w tak pokaźnym wieku (nie biorąc pod uwagę śmiertelnej choroby) uważam, że powinno się dać spokój. Też nie chciałabym cierpieć w szpitalu, leżeć pocięta, pokuta z myślą, że to moje ostatnie chwile życia. Wolałabym leżeć w domu, a najlepiej jeszcze spać. smile Jedynego czego nie chce i mnie przeraża, to umieranie na raka. Coś okropnego.

32

Odp: czy boicie sie ... starości?

Kiedy miałam 18 lat z wyjątkową pewnością siebie powtarzałam, że będę się starzała z godnością? Dziś mam lat 40 i widzę pierwsze poważniejsze oznaki  mojego starzenia .Powiem Wam,  że ową godność dość trudno mi zachować wink Bardzo źle  znoszę swoje przemijanie . Trudno mi do tego przywyknąć ... Mam nadzieje, że  z czasem jakoś się z tymi emocjami uporam? bo, też innego sensownego wyjścia z tej sytuacji, nie mam wink

33 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-06-30 23:00:02)

Odp: czy boicie sie ... starości?

Trzeba pamiętać kochane, że starość ma tez plusy smile  Więcej czasu dla siebie, dla męża ogólnie, często dzieci już wyleciały z gniazdka, mamy większe życiowe doświadczenie.
Moja Babcia np ma 62 lata jakoś i nadal ma wiele wigoru, podziwiam Ją. Mimo 62 lat wygląda na około 50- ciu i nie mówię tego dlatego, że jest Moją Babcią, wielu nawet starszych ludzi wygląda młodo i uroczo. No i wygląda tak , mimo tego, że 20 lat temu zginął Jej Mąż, a Mój Dziadek i do tej pory nie związała się z nikim, tak Jej dobrze smile Jest wiele pięknych starszych kobiet wyglądających dużo lepiej niż "lalki" z napompowanym botoksem. Mówię tak, ponieważ uważam, że wygładzona twarz kobiety w starszym wieku wygląda śmiesznie, widać botoks , jest to sztuczne i nieładne - oczywiście moim zdaniem.

34

Odp: czy boicie sie ... starości?

Ponoć,jedno się Panu Bogu nie udało - starość...   Boję się tego wszystkiego co z sobą niesie bo nieuchronnie  zbliżam się ku końcowi.Po prostu mnie nie będzie.Zakładam że pożyję jeszcze z dwadzieścia lat- ale kto wie .Mój syn stwierdził że tutaj na ziemi jesteśmy poddawani próbie- myślę,że ma rację.

35

Odp: czy boicie sie ... starości?

W Polsce można bać się  starości - już dziś brakuje pieniędzy na renty i emerytury.Ja kmiło  obserwuje się seniorów-turystów z zagranicy -uśmichnięci,szczęśliwi,zadbani z aparatem na szyi.A nasi seniorzy grzebią po śmietnikach albo siedzą w bramach z kubeczkiem w ręku.
Smutne to,bardzo smutne...Szłam kiedyś ulicą z pracy.Jedna zbierała na jedzenia dla psa a tam dalej siedziała trzęsąca się staruszka. Stałam chwilkę - i jak myślicie do którego kubeczka sypały się pieniążki? Swiat się przewraca do góry nogami...

36

Odp: czy boicie sie ... starości?

Powiem Wam szczerze, że ja to najbardziej boję się,żeby nie dopadła mnie choroba parkinsona.

37

Odp: czy boicie sie ... starości?

Każdy wiek ma swoje ciemne strony od narodzin aż po śmieć.
i tylko my ludzie możemy to zmienić- by nie stać się obojętnym na ludzką krzywdę.
Bo tak na prawdę ludzie to przede wszystkim nie radzą sobie z jakimkolwiek  niedołęstwem .
boimy się ludzi chorych , czy to dziecko, dorosły człowiek czy też osoba starsza . nie zastanawiamy się nad tym - myślimy że nas to nie dotyczy. ale to nie prawda , taka kolej rzeczy. Mówi się że : ,,starość się Panu Bogu nie udała" ale też wiedział że póki jest ten ktoś młodszy nie wyobrażał sobie inaczej by mu nie pomagać.
Dlatego dość często, też nad tym myślałam ,  i zawsze powtarzam żeby moc żyć póki będę wstanie wszystko zrobić koło siebie. chyba bym nie chciał dożyć zbyt późnej starości.

38

Odp: czy boicie sie ... starości?

Bardzo mądry wątek.Myślę,że człowiek młody bardzo rzadko i w sposób powierzchowny martwi się starością.Nikt w wieku 20 lat nie myśli o wysokości swojej emerytury, bądź kto będzie się nim zajmował na stare lata.Żyjemy szybko,mocno,ukierunkowani na sukces i zdobycie kasy.Pielęgnujemy nasze ciała nie zastanawiając się jak długo będą nam służyć.Tylko czasem, kiedy uwagę naszą przyciągnie jakaś anonimowa staruszka poddajemy się refleksji :czy ja też taka będę?
Ale po chwili zapominamy o tym i pocieszamy się,że to jeszcze takie odległe.

39

Odp: czy boicie sie ... starości?

ja się starości nie boję,ale po tym co widziałam w rodzinie,chorych po udarach,z Alzheimerem stwierdziłam że pozwolę na to aby moje dzieci (gdyby mnie taka choroba dopadła)oddały do jakiegoś zakładu opiekuńczego,jeśli ktoś zetknął sie z takimi chorobami wie jaki to jest cieżar

40

Odp: czy boicie sie ... starości?

Ja szanuje straszych ludzi, nigdy nie wzbudzal we mnie smiech widok niedoleznosci, wrecz przeciwnie zawsze spiesze z pomoca:). Za to nie ukrywam, ze boje sie mojej starosci, moze, a nawet na pewno jest to plytkie, ale musze sie przyznac, ze obawiam sie tego, ze nie bede juz sprawna jak mloda osoba, boje sie chorob i cierpienia. Staram sie oczywiscie nie myslec o tym, ale przy niektorych okazjach dopadaja takie mysli.

41

Odp: czy boicie sie ... starości?

Tak, opiekowanie się chorymi, starymi  ludźmi to ogromny ciężar i nie oczekuję od swoich dzieci  aby się dla mnie poświęcały .
Zresztą  przypuszczam,że tradycja opieki nad starszymi rodzicami powoli zanika.

42

Odp: czy boicie sie ... starości?

Starość, nie zawsze związana jest z wiekiem, znam mlodych ludzi którzy żyją siłą rozpędu, dosłownie nic nie robiąc, bo gapienie się bezmyślne w tv lub komputer a przy tym na garnuszku rodziców , to naprawdę kojarzy się ze starością. Znam też ludzi starszych, po 60-tce, którzy pasjonują sie zyciem i w każdej chwili chętnie pomagają bezinteresownie innym. Chcą zwiedzać i poznawać, cieszą ich nowe znajomości i zdobycze techniki, otwarci są na świat i jeśli taka jest tez starość to ja się jej nie boję .

43

Odp: czy boicie sie ... starości?

Ja się nie boję starości, wiem że będę miała wtedy czas na to wszystko na co teraz mi brakuje. Albo tak mi się wydaje. Co do śmierci, tomyślę, że po okresie starości będzie tylko ulgą.

44

Odp: czy boicie sie ... starości?

Starość nie straszna gdy masz przy swym boku ukochaną osobę która Cię wspiera, szanuje i kocha od lat.

Posty [ 45 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » czy boicie sie ... starości?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026