Wydawało mi się, że jestem szczęściarą... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Wydawało mi się, że jestem szczęściarą...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 20 ]

Temat: Wydawało mi się, że jestem szczęściarą...

... ale jestem ofiarą losu.

Wydawało mi się, że mam wszystko. Krótko przed maturą wyprowadziłam się z domu do mojego chłopaka, z którym byłam wtedy prawie rok. Maciek jest 2 lata starszy i wtedy już regularnie pracował, jest mechanikiem samochodowym. Dopiero co wynajął mieszkanie i od razu chciał mnie tam! Byłam wniebowzięta. I nie chodziło tylko o seks, bo choć robiliśmy to często, to nie mieliśmy problemu z miejscem. Nasi rodzice nigdy nie robili z tym problemów. Można by zapytać dlaczego się wyprowadziłam? Mnie to wydaje się naturalne, że dorosły człowiek jak najszybciej chce się z domu rodzinnego wynieść i założyć własny.

Po roku wspólnego mieszkania Maciek mi się oświadczył. Ze ślubem chcieliśmy jeszcze trochę poczekać, bo i w jego i w mojej rodzinie dopiero co były i planowane są następne. Czekaliśmy na swoją kolej. Powoli jednak się szykowaliśmy do tego. Po maturze poszłam do pracy (najpierw w sklepie, później zaczęłam kelnerować) i na studia. Byliśmy samodzielni i szczęśliwi. Tak mi się wydawało.

Złudzenie zaczęło walić się w sylwestra. Byliśmy u naszego wspólnego znajomego, w domu jego rodziców. Była tam też siostra naszego znajomego, osoba której się nie da nie lubić. Wesoła, zażywna. Często żałowałam, że nie była moją dobrą znajomą. To taka osoba, z którą każdy chce się zadawać, być jej znajomym. Ale ona sama o tych znajomych nie zabiega, bo nie musi. Ma ich na pęczki. No i ta dziewczyna tym razem wydała mi się podejrzana. Jakieś spojrzenia, półsłówka. Widziałam jak mój Maciek na nią spogląda i jak ona zerka na niego. Coś go zagadnęłam o nią, to mnie zbył. Podejrzane.

Od tego momentu zaczęłam węszyć. Nigdy czegoś takiego nie czułam, nigdy nie miałam żadnych podejrzeń. Ale wtedy od razu przypomniałam sobie wszystkie nieistotne szczegóły, jakieś imprezy, wyjazdy. I powoli zaczęłam składać wszystko do kupy. To trwało co najmniej kilkanaście miesięcy. Ona przyłaziła do niego do pracy, wyciągała do siebie. Później on szedł na imprezę z kolegami, ci koledzy nie wiedzieli, że jakaś impreza jest. Nie wiem ile razy, jak często itd. Chyba nawet nie chcę wiedzieć.

Upewniłam się 2 a może 3 tygodnie temu. Wystarczyła niewielka czujność, żeby do tego dojść. Nie krył się specjalnie a ja głupia mu ciągle wierzyłam. Jakiś sms w środku nocy, wieczorne siedzenie przed komputerem. Tylko po co on był ze mną.
Rzuciłam mu to w twarz, nie zaprzeczył. Nie umiał się wytłumaczyć.

Ciągle się zastanawiam dlaczego?
Dlaczego? Po co? Przecież było nam tak cudownie!

A teraz nie chcę go znać.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Wydawało mi się, że jestem szczęściarą...

Poprostu cham (nie chcę używać wulgaryzmów)!Szczerze, to niewiem co mam ci napisać. Wygląda to tak, że ciebie kocha, a z tamtą "baraszkuje". Postaraj się o nim zapomnieć!

Laura 04.01.2017 godz 19:15

3

Odp: Wydawało mi się, że jestem szczęściarą...

czas leczy rany i to jest prawda. każda sielanka ma swój koniec. nie koniecznie taki no ale ma .... nie tylko Ty byłaś/ jesteś w takiej sytuacji smile
potraktuj to jako naukę dla samej siebie, jeszcze wiele przed Tobą a to tylko sprawi ze staniesz się silniejsza

4 Ostatnio edytowany przez bałałajka (2011-05-04 09:45:03)

Odp: Wydawało mi się, że jestem szczęściarą...

Nadal mieszkacie razem??
Rozstaliscie sie??
Na czym stanelo??
Robi cokolwiek zeby wyjasnic, naprawic??
Doszlo do czegos miedzy nimi??

Po tym co napisalas to On "trzesi portek" jest.
Napisz cos wiecej bo trudno cos poradzic w tym calym Waszym zamieszaniu. Jedno jest pewne roczarowal cie i zawiodlas sie na nim. Musicie szczerze pogadac, skoro bylo tak dobrze i cudownie, to co sie stalo ze sie wulgaryzm   ?? (czego mu zabrakło? a moze chłopak wrazen potrzebowal? i adrenalinki mu sie zachcialo)


Proszę o kulturalne wypowiedzi.
Moderatorka-apoteoza

Miesiącami trzymałam się obiegowej wersji: jakoś się wyczołgasz... Sporo odzyskując, często w tymże przypadku myślę, że uzyskam życie wieczne!
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
"Praw­dzi­wego mężczyznę poz­na­je się nie po tym, jak zaczy­na, ale jak kończy."    ^ ^

5

Odp: Wydawało mi się, że jestem szczęściarą...

Wyszłam po  krótkiej rozmowie z nim. Nie gonił mnie. Nie mam ochoty go oglądać, teraz mieszkam u przyjaciółki.

Tak doszło, przyznał się, że było mu z nią dobrze w łóżku, że ze mną było źle, nudno. Wygląda to dla mnei tak, jakby poczuł ulgę. Że dawno chciał to zakończyć, ale nie miał odwagi. Nie przeprosił, wszystko ma gdzieś.

Całe życie w d***. Nie wiem co robić.

6

Odp: Wydawało mi się, że jestem szczęściarą...

Oj to pojechal po bandzie.

Potzrebujesz czasu na ogarniecie tego wszystkiego, na spokojnie, to ze ci zle , ze boli, ze cierpisz to zrozumiale, bo kochasz.
I wody w rzece musi uplynac aby doisc do siebie.
Wiedz jedno takich zdradzonych jak Ty jest tu mnostwo, ja tez,  z czasem jest lzej i zaczyna byc widac swiatelko. I kazda daje rade mimo ze swiat jej sie swego czasu zawalil.
Trudno ci bedzie w to teraz uwierzyc, ale z czasem bedzie lepiej, sama zobaczyc.

3maj sie, bedzie dobrze.

Miesiącami trzymałam się obiegowej wersji: jakoś się wyczołgasz... Sporo odzyskując, często w tymże przypadku myślę, że uzyskam życie wieczne!
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
"Praw­dzi­wego mężczyznę poz­na­je się nie po tym, jak zaczy­na, ale jak kończy."    ^ ^

7

Odp: Wydawało mi się, że jestem szczęściarą...

będzie dobrze !!!!! maleńka ja 2 razy zostałam zdradzona po kilku latach smile wiec uwierz mi że z tego się wychodzi. mimo bólu mimo łez, nocy nieprzespanych wszystko to mija ....... czas czas czas

8

Odp: Wydawało mi się, że jestem szczęściarą...

Czasami wydaje nam sie, że grunt nam sie wali pod stopami. Ja sama juz 2 razy zawiodlam sie na chlopakach, dla ktorych gotowabym byla zrobic wszystko (polecam moj watek - Zalezy na mnie czy chce sie pozbyc?). Moze czasami nieswiadomie, troche z naszej winy, stajemy sie dla siebie obcy. Przytloczeni nadmiarem obowiazkow, zajec, zapominamy o sobie, o wspolnym spedzaniu czasu, o rozmowie, nawet o seksie. Co jest bardzo wazne jednak, to pamietac, ze nie ma usprawiedliwien dla zdrady. Zdrada to zdrada - nie mozna tego traktowac jak Zenon Ziembiewicz z "Granicy" (przepraszam, tegoroczna maturzytska:)). Zycie to nie film, w ktorym milosc zwycieza wszystko. Oczywiscie, jest wazna, ale naprawienie nagietego zaufania to ciezka proba. Jesli sie chce tego dokonac, trzeba sie bardzo starac. Jesli nam zalezy, to warto. Ale zawsze musi zalezec dwom stronom - nie jednej! To jest podstawa smile Pytasz dlaczego... To widocznie wie tylko Twoj partner, albo nawet on sam tego nie wie. Najwazniejsze to byc silna - wiadomo, ze jest ciezko, ale ja wiem, ze sila oplaca. Nie mozemy byc uzaleznione od facetow ! Uczucie jest piekne tylko, jesli dziala w 2 strony. W innym wypadku trzeba uciekac gdzie pieprz rosnie, zeby sie bardziej nie angazowac i nie cierpiec. Ale, ale - co nas nie zabije, to wzmocni smile Pozdrawiam i zycze powodzenia.

9

Odp: Wydawało mi się, że jestem szczęściarą...

Dopiero teraz zobaczylam co napisalas pozniej - ze napisal, ze z Toba bylo nudno. To straszne, ale czasami zwiazki sie koncza. Najgorzej gdy jedna osoba z druga chce byc cale zycie, a druga niekoniecznie. Ja sama jestem podstawiona pod sciana - napisalam chlopakowi, zeby mi poiwedzial czy jest cien szansy na to, zeby nam sie udalo. On napisal, ze szansa na pewno jest. Ale na razie chce sie kolegowac. Wiec ja biore wszystko na luzie, bede sie starac ale jednoczesnie codziennie sobie powtarzam - nie, to nie smile Inaczej bym zwariowala, gdyby w koncy sie nie udalo, obwinialabym siebie o to. Glowa do gory. To straszne, ale badz twarda ! Czas leczy rany i wynagrodzi Ci wszystko wspanialym, oddanym partnerem smile

10 Ostatnio edytowany przez apoteoza (2011-05-05 08:20:17)

Odp: Wydawało mi się, że jestem szczęściarą...

Koleś zasługuje tylko na kopa w  wyrażenie obraźliwe ! Człowiek, który robi takie rzeczy i nawet nie czuje skruchy jest zwykłym    wyrażenie obraźliwe .
To boli lecz z czasem minie. I spokojnie! Jeszcze mu się dostanie za swoje, może od innej lub też przez inną dziewczynę.

11

Odp: Wydawało mi się, że jestem szczęściarą...

Moim zdaniem Maciek okazał sie niegodny zaufania...a zaufanie to jednak podstawa w związku. To nie była jednorazowa zdrada. Ona trwała!!!!! Oszukiwał Cię, kombinował i to go przekreśla. Jemu nie zależy żebyś wróciła i to też świadczy o tym jaki miał stosunek do tego związku. Całe szczęście że nie wzięliście ślubu, że nie macie dzieci.
Główka do góry...czas naprawdę leczy rany. Zobaczysz że jeszcze będziesz szczęśliwa

Trzymaj się!!!

12 Ostatnio edytowany przez apoteoza (2011-05-05 08:22:09)

Odp: Wydawało mi się, że jestem szczęściarą...

wulgaryzm drania ,chyba ze stara o ciebie teraz ze uswiadomil ze popelnil blad kazdy popelnia i kazdemy nalezy dac druga szanse jesli sie kochgacie to po co psuc cos pieknego ..a jesli nawet nie odzywa i jest mu tak dobrze to go wulgaryzm kiedys bedszie zalowal

13

Odp: Wydawało mi się, że jestem szczęściarą...

Za jakis czas odezwie się zobaczysz. Zatęskni za Tobą, Tylko tedy może już być za późno. Oczywiście człowiek popełnia błędy i zasługuje na drugą szansę, tylko czy również wtedy kiedy nie okazuje skruchu? Ja przynajmniej usłyszałam, że żałuje i że przeprasza,

Nie trać czasu z kimś kto nie ma go, aby go spędzać z tobą

14

Odp: Wydawało mi się, że jestem szczęściarą...

ale jestem walnieta

15

Odp: Wydawało mi się, że jestem szczęściarą...

Nie jestes ofiarą losu, jesteś mądrą wartościową dziewczyną, a wiesz dlaczego? bo słusznie robisz że nie chcesz go znac, że jest dla Ciebie skończony, znasz swoja wartośc jako kobiety!

większośc dziewczyn wybacza, błaga o powrót, szmacą sie błaganiem aby nie odchodził, wierzą slepo że on juz więcej nie zdradzi bo przeciez obiecał itp itd
a tak narawdę ile jest warte słowo szmat....y???

z doświadczenia wiem, że on jeszcze będziee skomlał pod Twoimi drzwiami, będzie błagał o powrót, ale nie dziś, nie jutro.... oni juz tacy sa, dopiero jak straca to klapki z oczu i ruszają ta własciwa głową ale wtedy kopinj go w d. i poczekaj na tego który bedzie godzien Twojej miłości smile

Każdy ma gdzie swoja połówkę jabłka, ale nikt nie powiedział, że dane nam będzie sie odnaleźć i w jedno połączyć...

autor: ja smile

16

Odp: Wydawało mi się, że jestem szczęściarą...

ja zawsze mówiłem ze wina lezy po obydwu stronach. Nuda monotonia w zwiazku(w tym tez łożkowa) lezy po obydwu stronach. Poza tym związek zbyt idealny tez nie jest dobry. Nikt nie lubi ludzi zbyt idealnych. Za mało o tym napisałaś... napisałaś o pieknie waszego uczucia i o tym jak sie zawaliło. Dla mnie facetowi ewidentnie brakło odwagi. Nie zaprzeczał, nic nie robił ale nie powiedział nic wczesniej... Bał sie zranic Ciebie, tym ze znalazł kogoś lepszego. Szkoda słów czasem na niektórych ludzi.

Jak dla mnie najwazniejsze zebys teraz wyszła do ludzi. Ludzi wesołych z dobrą wibracją i pozytywnie nastawionych do zycia. Sama masz pewnie zupełnie odwrotnie ale takie towarzystwo napewno Ci pomoze.... PO co cokolwiek rozpamietawyac. Głowa w góre cyc w przód i jazda w przyszłość:)

[nieregulaminowy link]/
Moj blog dla ludzi z wyobraźnią

17

Odp: Wydawało mi się, że jestem szczęściarą...

Rozumiem, że temat wzbudza emocje , ale proszę o nieużywanie wyrażeń obraźliwych i wulgaryzmów.
Moderatorka- apoteoza

18

Odp: Wydawało mi się, że jestem szczęściarą...

dobrze,że nie jesteście małżeństwem ani nie macie dzieci. Najlepiej zapomnieć o takim facecie.

19

Odp: Wydawało mi się, że jestem szczęściarą...

Staram się zapomnieć, bo on nic nie wart.
Tak sobie wywnioskowałam. W weekend poszłam przyjaciółki wyciągnęły mnie do klubu. Powoli wracam do życia...

Posty [ 20 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Wydawało mi się, że jestem szczęściarą...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018