Cześć dziewczyny.
Kilka dni temu "poznałem" pewną kobietę. Stałem ze znajomą i podeszła Ona, nasze spojrzenia się skrzyżowały, uśmiechnęła się do mnie. Podczas kilku minut rozmowy non stop zerkała na mnie, uśmiechała się i nawet zaczęła zdrobniale wymawiać moje imię zwracajac sie do mnie. Może to pytanie banalnie zabrzmi ale czy jest szansa, że sie jej podobam czy coś sobie ubzdurałem? Mimo 30tki na karku nie mam zbyt wielkiego doświadczenia z kobietami dlatego prośba o kilka zdań jak to widzicie z perspektywy kobiety.