netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

jestem zamiast tamtej? dziwny związek...

8 odpowiedzi3 208 wyświetleńzałożony przez shenmiran, 02.05.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » jestem zamiast tamtej? dziwny związek...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1

Temat: jestem zamiast tamtej? dziwny związek...

cześć smile

mój problem przedstawia się następująco.

facet z którym spotykam się od ponad pół roku (nie nazywam go chłopakiem, choć wszyscy wokół uważają nas za parę a i on sam tak uważa) był wcześniej mocno zakochany w innej dziewczynie. byli przyjaciółmi, ona zmieniała facetów jak rękawiczki, on mimo to był cały czas obok niej. w końcu on zerwał z nią kontakt (to było mocno burzliwe) i niedługo później byliśmy niby - razem.

jednak cały czas odczuwalne był dla mnie pewien dystans, może lęk (jego). parę razy się pokłóciliśmy i powiedziałam mu wprost co ze sobą może zrobić jeśli nasze relacje będą tak wyglądały. od tamtego czasu nie mogę mu nic zarzucić, a wręcz przeciwnie, troszczy się o mnie, pomaga mi, mimo że o nic go nie proszę itd. cały czas czuję dyskomfort po tych dziwnych początkach, przestałam mu wierzyć, ufać, czasami wiem że jestem wobec niego naprawdę nieuprzejma, mam humory itd. czuję się jak zastępstwo, klin, czy jak to nazywać. mimo że obecnie nie mam chyba do tego podstaw.

aha - na dokładkę wiem, że mimo miłości do tamtej dziewczyny nie miał oporów by zacząć spotykać się z kimś innym - ze mną.

wydaje mi się, że wiem co odpowiecie, ale proszę napiszcie, co o tym myślicie.

2

Odp: jestem zamiast tamtej? dziwny związek...

Przeczytałam Twój post kilka razy i, mimo to, nie wiem na czym polega Twój problem.

Z tego co piszesz wynika, że:
1. nie jesteście parą;
2. Tobie nie zależy, by był Twoim chłopakiem;
3. on traktuje Cię jak dobrą koleżankę.

I problemu nie widzę, mam natomiast kilka pytań:
* O jakim związku piszesz w tytule?
** Czemu ktoś zakochany nie może spotykać się z inną osobą?
*** Czemu facet, z którym się spotykasz, stracił Twoje zaufanie?
**** Wiedziałaś, że otrzymasz z naszej strony odpowiedzi - jakie?

3

Odp: jestem zamiast tamtej? dziwny związek...

No albo nadal Ciebie traktuje jako koleżankę albo zaczęło mu na Tobie poważnie zależeć i obecnie jesteś dla niego kimś więcej - to już Ty powinnaś wywnioskować z jego zachowania wobec Ciebie. Ja nie jestem jasnowidzem ani nikt z forum.
Byc może myślisz, że jesteś klinem po tamtej, bo wiesz jak bardzo on ją kochał i jest to po prostu zazdrość, a czy uzasadniona czy nie, to nie mam bladego pojęcia. Może nadal o niej myśli, a może właśnie zrozumiał, że nie warto i już dawno sobie dał z nią spokój.

4

Odp: jestem zamiast tamtej? dziwny związek...

Wielokropek - czemu twierdzisz że jak dobrą koleżankę?

co do Twoich pytań:
* spotykamy się często, sporo razem wychodzimy, ostatnio wyjechaliśmy na weekend, on twierdzi że mnie kocha, jestem tą najcudowniejszą itd
** nie uważasz że było to MOCNO nieuczciwe wobec tamtej dziewczyny? podobno ją kochał, był przy niej, i chciał by byli razem a jednocześnie spotykał sie z kimś innym? naprawdę nie sądzisz, że to nie fair? i że to nie rzutuje na to jaką on jest osobą?
*** właśnie z powodu powyższego - osoba która mówi jedno a robi drugie, zasługuje na zaufanie? ;/
**** no cóż, podejrzewałam że spotkam się z potwierdzeniem moich przypuszczeń...



Truskaweczka - wiesz, wygląda na to że dał sobie z nią spokój i to już sporo czasu temu. ale ja mimo to nie umiem tego zaakceptować.

5

Odp: jestem zamiast tamtej? dziwny związek...
shenmiran napisał/a:

Wielokropek - czemu twierdzisz że jak dobrą koleżankę?

co do Twoich pytań:
* spotykamy się często, sporo razem wychodzimy, ostatnio wyjechaliśmy na weekend, on twierdzi że mnie kocha, jestem tą najcudowniejszą itd
** nie uważasz że było to MOCNO nieuczciwe wobec tamtej dziewczyny? podobno ją kochał, był przy niej, i chciał by byli razem a jednocześnie spotykał sie z kimś innym? naprawdę nie sądzisz, że to nie fair? i że to nie rzutuje na to jaką on jest osobą?
*** właśnie z powodu powyższego - osoba która mówi jedno a robi drugie, zasługuje na zaufanie? ;/
**** no cóż, podejrzewałam że spotkam się z potwierdzeniem moich przypuszczeń...

Nie napisałaś w pierwszym poście prawie nic o waszych relacjach i wzajemnych wyznaniach - teraz dopiero trochę ich ujawniłaś.
Ale w dalszym ciągu nie widzę nic zdrożnego, nie fair, nieuczciwego w spotykaniu się z innymi, gdy się jest zakochanym. 
A Twego opisu nie wynikało nic, co świadczyłoby o istnieniu innej więzi między wami, niż koleżeńsko-przyjacielskiej. I, moim zdaniem, żadnemu związkowi nie przeszkadza spotykanie się z kolegami, przyjaciółmi, choćby byli płci przeciwnej.

6

Odp: jestem zamiast tamtej? dziwny związek...

wtedy kiedy kochał tę dziewczynę, nie przeszkadzało mu się to ze mną np całować, i w ogóle nasze relacje nie były już czysto koleżeńskie...

7 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-05-03 20:46:33)

Odp: jestem zamiast tamtej? dziwny związek...
shenmiran napisał/a:

wtedy kiedy kochał tę dziewczynę, nie przeszkadzało mu się to ze mną np całować, i w ogóle nasze relacje nie były już czysto koleżeńskie...

A Tobie też nie przeszkadzało się z nim całować i mieć z nim relacji poza koleżeńskich, gdy był w związku z inną.
Nie krytykuję, lecz interpretuję podane przez Ciebie fakty.
Oboje byliście nie fair w stosunku do jego dziewczyny, a nie tylko on.

I może jego dystans też wynika, podobnie jak u Ciebie, z braku ufności?

Zamiast się kłócić może byście pogadali o obawach i lękach?

8

Odp: jestem zamiast tamtej? dziwny związek...

Problem w tym, że to, że ją kochał (nie byli ze sobą) wyszło na jaw później.

w tym momencie on nie sądzę żeby miał jakieś obawy, ufa mi i chyba jest szczęśliwy. za to ja nie jestem ani trochę, bez przerwy się tym zadręczam, nie umiem się z tym pogodzić. nie umiem się pogodzić z taką grą na dwa fronty.

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » jestem zamiast tamtej? dziwny związek...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026