Maska uśmiechu - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1

Temat: Maska uśmiechu

Próbowałam, jak to jest z innymi.... Wierz mi próbowałam pokochać.... Patrzyłam im uparcie w oczy, ale widziałam w nich tylko pustkę... Cały czas patrząc, szukałam podobieństwa do Ciebie.... Szukałam jakieś cząstki Ciebie, której możnaby się złapać i tak trzymać i udawać, że to Ty....
To chyba jakaś choroba, czemu niektórym ludziom miłość tak szybko mija a mi nie chce przejść?? Znasz na to lekarstwo? Próbowałam.... Pracowałam na dwie zmiany, szukałam pasji, ale jak się coś robi tylko dla siebie, to takie smutne...
Zwycięstwo, bo osiągnęłam upragnioną wagę, ale połączoną z tym poczuciem samotności, z tą goryczą, że po co to wszystko...
Przecież kiedyś zależało mi tylko, żeby stworzyć rodzinę, a teraz szukam wszystkiego, byle tylko uciec od myśli, od pragnień o dziecku...
Wypatruję w tłumie matki z dziećmi, rodziny, obserwuję, rozmyślam... a czas płynie... Ciebie nie ma... I już nie będzie... 
Szukam... Czekam... Mówią na miłość się nie czeka, ona przychodzi sama.... Sama przychodzi i sama odchodzi bez uprzedzenia odpowiadam...
Wypatruję ludzi w oknie, nadsłuchuję, aż w końcu wychodzę, wtapiam się w tłum z moją maską uśmiechu.... Ja? Ja nikogo nie potrzebuję. Jestem szczęśliwa, dobrze mi tak samej, bez problemów....

"Łatwo się skaleczyć każdym z nas, jak kawałkiem stłuczonego szkła".
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Maska uśmiechu

"Ciebie nie ma...I już nie będzie" - kobieto ile Ty masz lat - 60?  Nie 23.
Cierpisz z powodu utraconej miłości - poważna sprawa.
Chciałabym mieć 23 lata - nie traciłabym czasu na smutasy typu - ciebie nie ma auuu
Jeśli chcesz wywal swoje bolączki...

3

Odp: Maska uśmiechu
Kari87 napisał/a:

Próbowałam, jak to jest z innymi.... Wierz mi próbowałam pokochać.... Patrzyłam im uparcie w oczy, ale widziałam w nich tylko pustkę... Cały czas patrząc, szukałam podobieństwa do Ciebie.... Szukałam jakieś cząstki Ciebie, której możnaby się złapać i tak trzymać i udawać, że to Ty....
To chyba jakaś choroba, czemu niektórym ludziom miłość tak szybko mija a mi nie chce przejść?? Znasz na to lekarstwo? Próbowałam.... Pracowałam na dwie zmiany, szukałam pasji, ale jak się coś robi tylko dla siebie, to takie smutne...
Zwycięstwo, bo osiągnęłam upragnioną wagę, ale połączoną z tym poczuciem samotności, z tą goryczą, że po co to wszystko...
Przecież kiedyś zależało mi tylko, żeby stworzyć rodzinę, a teraz szukam wszystkiego, byle tylko uciec od myśli, od pragnień o dziecku...
Wypatruję w tłumie matki z dziećmi, rodziny, obserwuję, rozmyślam... a czas płynie... Ciebie nie ma... I już nie będzie... 
Szukam... Czekam... Mówią na miłość się nie czeka, ona przychodzi sama.... Sama przychodzi i sama odchodzi bez uprzedzenia odpowiadam...
Wypatruję ludzi w oknie, nadsłuchuję, aż w końcu wychodzę, wtapiam się w tłum z moją maską uśmiechu.... Ja? Ja nikogo nie potrzebuję. Jestem szczęśliwa, dobrze mi tak samej, bez problemów....

rozumiem cie.
Rowniez cierpie, utracilam w zyciu cos co nadawalo mu niepowtarzalny sens.Mam wydawac by sie moglo wspaniale zycie,kochajacych rodzicow, przyjaciół, wspaniale rodzenstwo, w koncu upragniona wage, nienaganny wyglad.Tylko dlaczego sama siebie pytam ''po co mi to wszystko teraz gdy ciebie nie ma?''Probuje normalnie funkcjonowac, normalnie zyc, i moze moje zycie komus z boku wydaje mi sie normalne. A mi? Nie, bo ciagle czegos mi brak. Przyłapuje sie coraz czesciej na tym ze w kazdym miejscu w kazdej osobie, w kazdej rzeczy szukam jego.Uporczywie domagam sie znaków ze on nadal jest w moim zyciu, ze kocham, ze jestem kochana. to nie jest normalne. wiem.

4

Odp: Maska uśmiechu
daria1968 napisał/a:

"Ciebie nie ma...I już nie będzie" - kobieto ile Ty masz lat - 60?  Nie 23.
Cierpisz z powodu utraconej miłości - poważna sprawa.
Chciałabym mieć 23 lata - nie traciłabym czasu na smutasy typu - ciebie nie ma auuu
Jeśli chcesz wywal swoje bolączki...

No właśnie, to, że mam 23 lata, co to ma do rzeczy? Zakochałam się pierwszą miłością taką prawdziwą. Byliśmy kilka lat ze sobą i stąd cierpienie. Kiedy dziewczyna oddaje się chłopakowi, bo myśli, że to ten jedyny i na zawsze, to kiedy on odchodzi, boli. Chyba normalne dla mojego wieku.
     Może jak będę miała tyle lat co Pani, to stwierdzę, że to była bzdura, że teraz to mam dopiero problemy i jak to Pani nazwała "poważne sprawy". Ale teraz czuję, to co czuję. Nic nie poradzę na moją wrażliwość. Wśród bliskich uchodzę za osobę silną, dającą sobie radę w życiu, ale tu mogę napisać o tym, co mi siedzi w sercu.
     Dzień mam zapełniony obowiązkami, więc tylko samotne wieczory sprawiają, że powraca we mnie jakaś nostalgia i trochę smutku.
     Mimo wszystko dziękuję za wypowiedź. Pozdrawiam.

"Łatwo się skaleczyć każdym z nas, jak kawałkiem stłuczonego szkła".

5

Odp: Maska uśmiechu
dianula napisał/a:

rozumiem cie.
Rowniez cierpie, utracilam w zyciu cos co nadawalo mu niepowtarzalny sens.Mam wydawac by sie moglo wspaniale zycie,kochajacych rodzicow, przyjaciół, wspaniale rodzenstwo, w koncu upragniona wage, nienaganny wyglad.Tylko dlaczego sama siebie pytam ''po co mi to wszystko teraz gdy ciebie nie ma?''Probuje normalnie funkcjonowac, normalnie zyc, i moze moje zycie komus z boku wydaje mi sie normalne. A mi? Nie, bo ciagle czegos mi brak. Przyłapuje sie coraz czesciej na tym ze w kazdym miejscu w kazdej osobie, w kazdej rzeczy szukam jego.Uporczywie domagam sie znaków ze on nadal jest w moim zyciu, ze kocham, ze jestem kochana. to nie jest normalne. wiem.

No właśnie, czegoś w tym życiu brak.... A może nie czegoś, ale kogoś.... Gdyby tylko tak można zapomnieć i znów czuć i znów się zakochać z wzajemnością.... Pozdrawiam:)

"Łatwo się skaleczyć każdym z nas, jak kawałkiem stłuczonego szkła".

6

Odp: Maska uśmiechu
Kari87 napisał/a:
daria1968 napisał/a:

"Ciebie nie ma...I już nie będzie" - kobieto ile Ty masz lat - 60?  Nie 23.
Cierpisz z powodu utraconej miłości - poważna sprawa.
Chciałabym mieć 23 lata - nie traciłabym czasu na smutasy typu - ciebie nie ma auuu
Jeśli chcesz wywal swoje bolączki...

No właśnie, to, że mam 23 lata, co to ma do rzeczy? Zakochałam się pierwszą miłością taką prawdziwą. Byliśmy kilka lat ze sobą i stąd cierpienie. Kiedy dziewczyna oddaje się chłopakowi, bo myśli, że to ten jedyny i na zawsze, to kiedy on odchodzi, boli. Chyba normalne dla mojego wieku.
     Może jak będę miała tyle lat co Pani, to stwierdzę, że to była bzdura, że teraz to mam dopiero problemy i jak to Pani nazwała "poważne sprawy". Ale teraz czuję, to co czuję. Nic nie poradzę na moją wrażliwość. Wśród bliskich uchodzę za osobę silną, dającą sobie radę w życiu, ale tu mogę napisać o tym, co mi siedzi w sercu.
     Dzień mam zapełniony obowiązkami, więc tylko samotne wieczory sprawiają, że powraca we mnie jakaś nostalgia i trochę smutku.
     Mimo wszystko dziękuję za wypowiedź. Pozdrawiam.

mam to samo:(:( wlasnie nadchodiz ''ta pora'' gdy mam ochote zadzwonic;/ wiem ze nie moge tego zrobic
tak bardzo bardzo nie chce sie złamac, chce wytrzymac... chociaz kilka dni:(

7

Odp: Maska uśmiechu

Rozumiem Was drogie Panie az za bardzo, u mnie wlasnie mija miesiac od rozstania. Mam swietna prace z duzymi perspektywami, wspaniala corke, dokonalem w sobie juz duzych zmian i pracuje nad kolejnymi, a mimo wszystko nie ma minuty w ciagu dnia zebym nie myslal o niej. Pustka jaka po niej zostala przycmiewa wszystko.... takze walcze ze soba , nie smsuj, nie dzwon ... Sa dni kiedy lepiej to znosze, sa noce kiedy spie.....jedyne co mnie pociesza, ze jest tych dni i nocy coraz wiecej...ale to i tak nie zmienia stanu moich uczuc...
Cierpilwosc i szczunek do siebie - to co nam pomaga.
Pozdrawiam Was.

8

Odp: Maska uśmiechu

"Kochać to także umieć się rozstać. Umieć pozwolić komuś odejść, nawet jeśli darzy się go wielkim uczuciem. Miłość jest zaprzeczeniem egoizmu, zaborczości, jest skierowaniem się ku drugiej osobie, jest pragnieniem przede wszystkim jej szczęścia, czasem wbrew własnemu."

? Vincent van Gogh
   
Może to pomoże.Naprawdę lepiej gdy ten ktoś jest szczery wobec nas i odchodzi.Nie ma nic gorszego jak litość,zabieganie o miłość osoby która z nami jest ale jakoś dziwnie jakby jej nie było.Tak osoba zostawi was tylko raz, a nie wciąż i wciąż od nowa.Bądżcie wdzięczni tej osobie za odwagę i mądrość w dokonaniu wyboru.Samotność w związku jest dużo gorsza ...

9

Odp: Maska uśmiechu

daria 1968 prawde pisze.
Ostatnio moja dziewczyna zapytała sie mnie co bedzie jesli zechce odejść... NIC - odpowiedziałem - Jeśli dasz mi do zrozumienia że bedzie Ci lepiej z kimś innym niż ze mną idź nawet specjalnie Cie wypchne do niego - A Dlaczego?? - Dlaczego?? bo mi na Tobie zależy i najbardziej właśnie chce Twojego szcześcia

To boli. Ale pamietajmy przeszłosci nie ma. Juz sie skonczyła. Bardzo czesto nawet w teraźniejszosci nie kochamy ludzi ale nasze wyobrażenia o nich. Nasze wizualizacje. Wszyskie emocje i uczucia... ich tak naprawde na swiecie nie ma... One istnieją tylko w naszych głowach. Ile świata jest pawdziwego a ile sami do niego dokładamy??

Masz 23 lata Dziewczyno. Pewnie jesteś piekna i duzo facetów marzy o takiej dziewczynie?? jak chciałabys zeby wygladało Twoje zycie za rok??:):) jak super mogłabys sie bawic gdybyś mogła spełnic swoje najwieksze marzenie z okresu gdy byłaś płaska jak deska nosiła mysie ogonki i nie wiedziała co to jest kredka do oczu?? Ile miejsc na swiecie chciałabys zobaczyć?? Ilu wielkich ludzi poznac??

Powodzenia w dążeniu ku lepszemu:)

[nieregulaminowy link]/
Moj blog dla ludzi z wyobraźnią

10

Odp: Maska uśmiechu

Markoss - ma racje kochamy bardzo często nie rzeczywistą osobę,ale nasze wyobrażenia.Prawdziwa,zdrowa miłość kiełkuje powoli...

Ktoś kiedyś ładnie powiedział jak ważne jest aby zrozumieć,że inni ludzie w Twoim życiu,także partner,są zawsze tylko gośćmi. Pozwolić  im odejść to najpiękniejszy wyraz miłości.

Nie jesteśmy jednak robotami i odczuwamy tęsknotę,żal,poczucie straty,szarpiemy swoje serce zadając sobie pytanie w czym jego/jej nowy partner jest lepszy?I nie jest to wcale łatwe. Doda napisała piosenkę pt "Rany" - bardzo mi pomogła.A jak radzą sobie inni forumowicze - mam na myśli zdrowe radzenie sobie z bólem .Wiadomo że używki to żaden sposób...

11

Odp: Maska uśmiechu

Ja bym powiedział że łapie sie wszystkiego co mnie uczy czegoś nowego zeby pozostawić sobie jak najmniej czasu na myślenie. Duzo czasu w takich chwilach spedzam z ludzmi usmiechnietymi z pozytywną wibracją naprawde silną takich od których mozna ja przechwycic..jesli juz to szukam pozytywów w tym że coś sie skonczyło i ede miałwiecej czasu na rzeczy które lubie robic a brakowało mi na nie czasu wczesniej... jeszcze kilka innych metod

[nieregulaminowy link]/
Moj blog dla ludzi z wyobraźnią

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018