truskaweczka19 napisał/a:a ja uważam przeciwnie niż dziewczyny .. że chyba lepiej "mamo" .. sama ze swoją potencjalną teściowa nie mam dobrych kontaktow, dlatego poniekad jak na razie ja i moj chlopak nigdy jeszcze nie spedzilismy swiat i nie wpadam do niego, bo ona sobie nie zyczy mojego towarzystwa, ale jak ja i on zdecydujemy sie juz na slub, to bede robic wszystko by te relacje naprawic i raczej by mowic mamo
Moja mama do tesciowej mowi mamo i sa w calkiem dobrych stosunkach tez bym kiedys tak bardzo chciala.
Witam. Jestem tesciową i rozumiem Wasze obiekcje do zwracania sie do tesciowej "mamo"
Moja synowa,po 13 latach chodzenia z moim synem, kiedy mi mówiła pani wifo, ma ciężko.
Przejście po takim długim okresie na mamo to trauma.
Ja osobiscie nie wymagam od niej, może do mnie mówić teściówko, ale ona mówi mamo.
Myslę, że relacje synowa-teściowa nie zależą od nazewnictwa, tylko sympatii, porozumenia itd.
Truskawko, mądrze robisz, ze chcesz aby Twoje relacje były dobre, bo w innym przypadku
Twój mąż będzie miedzy młotem a kowadłem. Pozdrawiam