netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Partner lekceważy mnie,nie pomaga przy dziecku,jest pod wpływem matki

8 odpowiedzi4 262 wyświetleniazałożony przez azarya88, 23.04.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Partner lekceważy mnie,nie pomaga przy dziecku,jest pod wpływem matki

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1

Temat: Partner lekceważy mnie,nie pomaga przy dziecku,jest pod wpływem matki

Jestem z moim narzeczonym od 2 lat, mamy 5 miesięcznego, wspaniałego synka, mieszkamy u moich rodziców. Mój partner odkąd urodziło się dziecko traktuje mnie bez szacunku, często wyśmiewa, krytykuje, umniejsza moją wartość, nazywa głupią, ogólnie widzę, że jest typowym męskim szowinistą uważającym, że baby się na niczym nie nadają, a on naczelny samiec w stadzie pozjadał wszystkie rozumy, nic nie robi tylko dyryguje. Przy dziecku prawie nie pomaga, jak wraca z pracy interesuje go tylko komputer, motor, samochód, czy tv, zawsze zanajdzie sobie coś do roboty byle nie uczestniczyć przy codziennej opiece nad małym, za to wszystko co ja robię konsultuje ze swoją mamusią, która daje bezcenne rady i najlepiej żeby się do tego co mówi dostosować. I tak zwykle robię tak jak ja uważam, ale stoczyliśmy wielkie boje np. o szczepienia ponieważ jego mamusia jest fanką leczenia homeopatycznego i zamiast normalnych leków radzi stosować właśnie takie, czy nie szczepić dzieci, albo żebym ja mając zdrowe dziecko jeżdziła po jakiś znajomych  lekarzach specjalistach, którzy mi ,,rozjaśnią w głowie" tzn. zrobią pranie mózgu abym myślała tak jak oni. Jeśli ktoś chce się tak leczyć to nie mam nic przeciwko, ale nie chce aby ktoś mi narzucał jak mam dbać o własne dziecko. Z tego powodu, że się sprzeciwiłam, facet mi zagroził, że nie będzie z taką po*****ą idiotką i że może mi płacić 500 zł alimentów a ja będę ściany gryźć. Ale to przykład jednej z wielu ,,wymian zadań" po których on jak gdyby nigdy nic zachowuje się normalnie, jakby kłótni nie było i przez parę dni próbuje mi się przypodobać, mam dość tej ciągłej huśtawki nastroju. Wkurza mnie w życiu codziennym, bo jest leniem nie dość że w domu nie pomoże to jeszcze bałagani i muszę po nim sprzątać bo jemu to zwisa i mógłby brudem zarosnąć, przestał też dbać o siebie. Nie widzi tego, że jetem zmęczona odkąd się mały urodził tylko raz sama wyszłam z domu do znajomych i wtedy moja babcia się dzieckiem zajęła, bo on miał wielkie ale i było mu trudno. Jego mamę też długo tolerowałam, byłam miła i wolałam nie wchodzić w wymianę zdań, bo ona każdemu chce narzucić swój pogląd i jak się czegoś uczepi to ciągle człowieka zamęcza, ale od dwóch miesięcy jestem z nią skonfliktowana odkąd pojechaliśmy ją odwiedzić i wybuchła awantura, bo siedząc pół godziny w jej domu i czekając na nią mój facet nie zdążył jej pomóc w remoncie, który akurat miała, nawet mi Dzień dobry nie odpowiedziła, nie przywitała się z wnukiem, tylko zaczeła awanturować się z moim naczeczonym, obraziła mnie i moją rodzinę twierdząc że wpadł on w gó***o miała pretensje, że moja rodzina jej na święta nie zaprosiła, chociaż nam mówiła że ma plany i jedzie do koleżanki, wróciliśmy do domu w wielkich nerwach, później wysyłała głupie smsy na mój temat twierdząc np. że ja zaprzepaściłabym swoją ciąże i że to jej mój facet zawdzięcza wszystko nawet to że ma syna, ponieważ jak byłam w 8 miesiącu ciąży, jak nam się popsuł samochód, to zawiozła mnie do lekarza na wizytę po której okazało się że musiałam iść do szpitala, bo groził mi przedwczesny poród tak więc zrobiła ze mnie nieodpowiedzialną, niedbającą o siebie wyrodną matkę. Od tej pory nie rozmawiamy, za to mój luby wciąż konsultuje się z nią we wszystkim. Mojej rodziny widzę za bardzo nie szanuje, bo wszyscy robią wkoło niego, a on nawet nie pomoże w typowo męskich pracach. Kiedyś nie był taki. Mam już dość jestem tym zmęczona i sfrustrowana!

2 Ostatnio edytowany przez airwaves (2011-04-23 12:45:25)

Odp: Partner lekceważy mnie,nie pomaga przy dziecku,jest pod wpływem matki

A masz możliwość zmienić swoją sytuację?
żyjąc nadal w takim bagnie zmarnujesz się.
ja bym nie mogła funkcjonować w związku gdzie to mamusia dyktuje wszelkie warunki czy to tyczące się związku czy wychowania dziecka.
rozumiem że partner nie był taki wcześniej ..przyszło to z czasem więc czas też wziąć obecną sytaucję w swoje ręce..
dziecko ma mamę, to ona powinna się nim zajmować i decydować jak wygląda leczenie itp a inni mogą jedynie radzić ale nie kazać.
jak będziesz nadal ustępowała to nie skończy się to dobrze. w końcu co raz więcej rzeczy będzie "po" mamusi myśli a nie po Twojemu.
powiedz narzeczonemu że dłużej tak być nie może bo się wykończysz w takiej sytuacji, może porozmawiajcie na spokojnie w 4 oczy, i wysłuchaj jego zdania ..nie wiem czy rozmawiacie.. na te ważne dla Ciebie tematy. wiem i widzę jedno tak dłużej nie może być, musisz się ratować..ratować swoje samopoczucie i siebie abyś nie popadła w coś gorszego..

a kiedy czujesz że mamusia czy narzeczony stawiają Cię w przykrej sytuacji powiedz twardo ale nie głośno i bez nerwów, co myślisz oraz nie daj im spowodować abyś usiadła ze spuszczoną głową..
głowa do góry , pokaż im że wiesz czego chcesz i co będzie dla Ciebie czy dziecka najlepsze.
nie musisz żyć tak jak teraz..

3

Odp: Partner lekceważy mnie,nie pomaga przy dziecku,jest pod wpływem matki

Z całym szacunkiem jeśli ktoś wpadł w g....to ty widzę że jesteś silną mądrą kobietą dasz radę ja też miałam taką teściową i przegrałam rozwód powodzenia

4 Ostatnio edytowany przez Kriss (2011-04-24 18:21:01)

Odp: Partner lekceważy mnie,nie pomaga przy dziecku,jest pod wpływem matki

No to wywal go do mamusi i masz z czapy. Sprawa o alimenty - sama piszesz że pożytek z niego żaden, sprzątasz po nim, dzieckiem się nie zajmuje. Mieszka u Twoich rodziców, no to niech spada do swoich a Ty będziesz miala na dziecko kasę. Rodzice Ci nie dadzą zginąć.
Może jak podejmiesz radykalne kroki to pójdzie po rozum do głowy.

5

Odp: Partner lekceważy mnie,nie pomaga przy dziecku,jest pod wpływem matki

Wiesz co ci napisze...bardzo krótko...ani  Ty ani twoje dziecko ani twoja rodzina nie zasłużyła na takie traktowanie jak traktuje Was TEN KTOŚ,,narzeczony'' , ja bym go zostawiła , bo co ci po nim?? niedosc że ci ubliża , niedość że wasze dziecko ma gdzieś i liczyt sie tylko mamusia  to jeszcze  ie pomaga Wam w nicyzm .  Co co  po tym??? nic to samo jak by go nie było  tylko  tyle że musisz słuchac jaka to jestes ,,głupia ;'; a jego mamusia mądra , i musisz po nim sprzątać i sie wstydzić!!!!! jak tama mądra mamusia to niech spier....a do niej  a nie tobie tyłek  zawraca , stersuje Ciebie dziecko i rodizne . Przepraszam ale dla mnie to on jest własnie smieciem!!!

Dziewczyno wnioskuje że jestes fajna laska  , z pożądnej rodziny , stać cie na kogos lepszego nie jesteście po ślubie to nie męćz sie z nik... Ty i Twój maluszek  zasługujecie na kogos kto  pokocha Was całym sercem  a nie jakis smieć  który  tylko  zabiera Wam  w domu tlen bo nic nie robi .

Wybacz ale się uniosłam , nie bede ci tu rozkazywac  ae ja bym napewno  z nim juz nie była .

Lepiej  mieć  500 zł alimentów i spokojne zycie niz stale byc poniewieranym

6

Odp: Partner lekceważy mnie,nie pomaga przy dziecku,jest pod wpływem matki

Aha i jeszcze jedno a jedyna osoba która wpadła  W WIELKIE GÓWNO... jestes TY ... że trafiłaś na tak popier...ą rodzine na czele z mamusia i narzeczonym.

7

Odp: Partner lekceważy mnie,nie pomaga przy dziecku,jest pod wpływem matki

Bardzo Wam dziękuje dziewczyny na obiektywne oceny, dotąd zawsze go tłumaczyłam, rodzina i znajomi też się dziwią dlaczego ja to jeszcze znoszą, starałam się wszystko załatwić pokojowo i na spokojnie, ale widzę, że do niego nic nie dociera, uważa, że wymyślam problemy, ale czas podjąć radykalniejsze kroki.

8

Odp: Partner lekceważy mnie,nie pomaga przy dziecku,jest pod wpływem matki

Za szybko wszystko się stało azarya88, za szybko! Po 10 miesiącach znajomości decyzja o dziecku? To bezmyslna decyzja. Ale cóz, stało się. Teraz najlepiej dla Ciebie bedzie, gdy odeślesz swojego "narzeczonego" tam skąd przyszedł, do mamusi. Nie marnuj sobie życia i wyciągnij wnioski na przyszłość.

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Partner lekceważy mnie,nie pomaga przy dziecku,jest pod wpływem matki

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026