załamana - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

Temat: załamana

Witam. Pisze bo sama nie moge dać sobie z tym rady. Jestem mężatką od dwoch lat. Od tego czsu mój maż zmienił się niesamowicie. Poczatkowo nawet dało radę sie z nim jakoś dogadać ale od kilku miesięcy jest coraz gorzej. Jest kierową cały tydzień nie nie ma go w domu, a kiedy przychodzi weekend gdzieś ciągle znika , wraca pijany i robi mi awantury wyrzyca mnie z domu,nie zamieniamy ze sobą nawet zdania na trzeźwo. Jak tylko chce porozmaiać to śmieje sie ze mnie wyzywa mnie o najgorszych i upokarza. A kiedy widzi że płacze to jeszcze bardziej sprawia mi przykrość. Nawet kiedy jst w trasie nigdy nie zadzwoni,a jak ja dzwonie to zawsze ma zajęte. Doszło nawet do takiej sytuacji że mnie pobił. Czasem nawet za nic dostaje w głowe. Mieszkamy u jego rodziców więc jestem na straconej pozycji wszyscy widza gdzieś moją winę ale ja nie czuje sie winna nawet troche.Jego pęsje odbiera mama a mi wypomina że malo zarabiam i traktuje mnie jak śmiecia z tego powodu. Czasem mam takie wrażenie że tak naprawde nie mam gdzie sie podziać nie mam własego kąta. Trwam w tym małżeństwie bo w dalszym ciągu jest dla mnie wszystkim kocham go ale tego co przeżywam nie da sie opisać . Bywa tak że nie chce wracać z pracy do "domu" bo sie boje. Męcze sie z tym bardzo , nie daje sobie rady z bólem jaki mnie dotyka. Też jestem człowiekiem i potrzebuje choć odrobine czułości i milości. Czasem jak ide ulicą z oczu same płyną mi po policzkach  łzy . Tak bardzo chce żeby ktoś mnie przytulił i otoczył opieką , żebym poczuła sie bezpiecznie choć przez moment.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: załamana

<przytul>

To bardzo ciężka i trudna sytuacja, w której się znalazłaś. Czemu ciągle przy nim trwasz, jeśli nie czujesz się tam dobrze i bezpiecznie? A jak to patrzą Twoi rodzice?
Wiesz, kobietom w takiej sytuacji tylko się wydaje, że są bezsilne i nie mogą nic z tym zrobić. Wszystko przez to, że zostały zgnębione przez mężczyzn i ich rodziny, dlatego nie widzą wyjścia z sytuacji.. A tak naprawdę nie wiedzą jak dużo mogą zrobić, żeby polepszyć swój los. Wystarczy NIE, NIE ZGADZAM SIĘ NA TAKIE TRAKTOWANIE, NIE JESTEM ŚMIECIEM, JESTEM WAROŚCIOWĄ OSOBĄ. I działaj smile Jeśli nie rodzice, to może przyjaciele pomogliby? Nie warto się wstydzić problemu, bo nie masz się czego wstydzić, to nie Ty jesteś tu agresorem. Nie ma powodu do wstydu! Jest wiele miejsc do których możesz się udać, by pomogli Ci w tej sytucji. Spróbuj. Nic nie tracisz a możęsz wiele zyskać i przynajmniej nei zmarnujesz sobie życia z kimś takim.

"A person can achieve everything by being simple and humble - Rig Veda"
GG: 63978997

3

Odp: załamana

"kocham go"-napisałaś....go? czyli kogo?

Na podstawie Twojego postu pokusiłam się o charakterystykę tego KOGOŚ:
ciągle znika
wraca pijany
robi mi awantury
wyrzuca mnie z domu
nie zamieniamy ze sobą nawet zdania na trzeźwo
śmieje się ze mnie
wyzywa mnie o najgorszych
upokarza
kiedy widzi że płacze to jeszcze bardziej sprawia mi przykrość
nigdy nie zadzwoni
jak ja dzwonie to zawsze ma zajęte
mnie pobił
traktuje mnie jak śmiecia
wypomina że malo zarabiam
za nic dostaje w głowe

nadal uważasz, że kochasz?
Nola dobrze Ci radzi-nic nie stracisz a wygrać możesz wszystko.

Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.

4

Odp: załamana

Dziewczyno,
pomyśl o sobie. Nie pozwalaj się niszczyć. Życie przed Tobą. Jesteś wartościowa, masz w sobie siłę i odwagę. Zawalcz o siebie, zawsze warto.

Żyj godnie, bo na to zasługujesz. Zajrzyj sobie na wątek "Grupa wsparcia dla kobiet kochających za bardzo". Sporo historii, możne znajdziesz inspirację dla siebie.

To, co wypisała dayzi to negatywy Twojego związku (pewnie nie wszystkie, bo o nich nie pisałaś) Spróbuj wypisać sobie pozytywy i sprawdź, co przechyla szalę. Podejmij słuszną decyzję nie dla was, bo was w zasadzie już nie ma, lecz dla siebie.

Powodzenia

Żyjesz tak jak myślisz,
więc myśl i żyj najpiękniej jak potrafisz.

5

Odp: załamana

Stokrotko, rzuć to małżeństwo w diabły! Nic z tego nie będzie, bo Twój mąż to pijak i potwór.
Źle wybrałaś, zdarza się, ale nie musisz płacic za błąd całym swoim zyciem. Skoro jestes dopiero dwa lata po ślubie, to chyba jestes młodą osobą.  Zacznij jeszcze raz i kieruj się w życiu rozsądkiem.

6

Odp: załamana

Hej dziewczyny pisze do Was bo sama nie wiem co mam robic Wasza rada jest mi bardzo potrzebna. Chodziłam z chlopakiem prawie 6 lat,zerwalam z nim bo bylo miedzy na,mi zle. Nie chodzimy juz od 2 lat, ja nie potrafie o nim zapomniec kocham go bardzo.On ma nową dziewczyne i nie chce ze mna rozmawiac, a z jego winy zerwalam z nim(zdradzał mnie). Mam innego chlopaka ale to nie jst to samo nie czuje takiej milosci do niego.Prosze pomóżcie mi!!!

7

Odp: załamana

Stokrotko - przykro to pisać, ale: zakończ to małżeństwo i ratuj siebie.
Jesteś ofiarą przemocy i fizycznej i psychicznej. Masz kogoś bliskiego kto może Ci pomóc? Rodzina, przyjaciele?
Masz pracę - poradzisz sobie smile Zapewniam, że wszystko będzie lepsze od tego, w czym tkwisz teraz.

Nadejdzie czas, gdy uznasz, że wszystko skończone. I to będzie początek.

8

Odp: załamana

rodzice są bardzo wierzący i nie przyjmująmyśli o rozwodzie. Ale ja nie mam sily już dalej sie męczyć , co raz częściej myśe o tym żeby odejść ale brak mi odwagi, może sie boje. Wiem jedno mam znajomych przyjaciół i rodzeństwo na których zawsze mge liczyć, ale cały czas łudze sie , że wszystko sie zmieni ale jak do tej pory jest tylko gorzej. Nie rozumiem jego zachowania i zazdrości w stosunku do mnie. Tęsknie za tym człowiekiem który był kiedyś, na którym mogłam polegać. Czasem mysle o ucieczce gdzieś daleko , żebym mogła choć na chwile zapomnieć i poczuć ulge. Zadaje tylko sobie pytanie czy jeszcze kiedyś moge i będe umiała komuś zaufać i być szczęśliwa?

9

Odp: załamana
stokrotka12356 napisał/a:

rodzice są bardzo wierzący i nie przyjmująmyśli o rozwodzie. Ale ja nie mam sily już dalej sie męczyć , co raz częściej myśe o tym żeby odejść ale brak mi odwagi, może sie boje. Wiem jedno mam znajomych przyjaciół i rodzeństwo na których zawsze mge liczyć, ale cały czas łudze sie , że wszystko sie zmieni ale jak do tej pory jest tylko gorzej. Nie rozumiem jego zachowania i zazdrości w stosunku do mnie. Tęsknie za tym człowiekiem który był kiedyś, na którym mogłam polegać. Czasem mysle o ucieczce gdzieś daleko , żebym mogła choć na chwile zapomnieć i poczuć ulge. Zadaje tylko sobie pytanie czy jeszcze kiedyś moge i będe umiała komuś zaufać i być szczęśliwa?

Hm.. Widzisz.. To nie rodzice decydują o Twoim małżeństwie i to nie oni by się ewentualnie rozwiedli. Zawsze możesz z nimi porozmawiać, wyłumaczyć że postępowanie męża w żaden sposób nie jest właściwe. Myślę, że rodzice nie pozwoliliby na to, by ich córka była nieszczęśliwa i trwała u boku kogoś, kto przysparza jej zmarwień. Cieszę się, że masz przyjaciół i rodzeństwo, którzy byliby w stanie Cię wesprzeć i .. nie ma co się łudzić. Ludzie tacy jak Twój mąż nie zmieniają się 'od tak'.. tacy pozostają, albo zmieniają się jeśli świadomi są własnego problemu i chcą się zmienić. Nie warto tracić czasu na bycie przy kimś takim. Naprawdę.
Jeśli chodzi o zaufanie, to z pewnością będzie trudno na początku komuś na nowo zaufać, jednak czas przynosi wiele zmian i wraz z jego upływem będziesz potrafiła zaufać.
Pomyśl w tej chwili o sobie, co Ci przeszkadza w życiu, czego potrzebujesz. I po prostu sięgnij po to smile

"A person can achieve everything by being simple and humble - Rig Veda"
GG: 63978997

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018