netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Wkońcu mówię dość!

43 odpowiedzi4 261 wyświetleńzałożony przez nigdywiecej, 11.04.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Wkońcu mówię dość!

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 44 ]

1

Temat: Wkońcu mówię dość!

Parę lat w stecz poznałam faceta jak to w bajkach bywa chodzący ideał i idealnie było,przynajmniej tak mi sie wydawało.Po wcześniejszym rozstaniu się z poprzednim mężem myślałam,że wygrałam los na loteri i wreszcie trafiłam na kogos odpowiedniego z kim będe mogła poukładac sobie życie.Czar prysł kiedy to wzieliśmy ślub,zaszłam w ciaze.Wtedy zaczął sie mój koszmar,a mój ksiąze zaczął odsłaniać prawdziwa twarz.Awantury,znikanie na noc,wyzwiska pod moim adresem,trzymanie mnie w domu,bo miałam zakaz wychodzenia gdziekolwiek chyba,że z nim.W jednej chwili stałam sie jego słuzacą i dziwką.Zero szacunku do mnie.Szkoda opisywać co działo sie przez te lata-koszmar.Wkońcu do mnie dotarło,że takie życie nie ma sensu,on i tak się nie zmieni.Jestem jego trzecia żoną,jak widac zmienia je jak skarpetki i jego zdaniem wszystkie jesteśmy do niczego.Kazda odchodziła z podkulonym ogonem ,a on od nowa układał sobie życie i szukał następnej ofiary.Pewnie mnie też sie chce pozbyć,szuka świeżego mięsa dlatego mnie ciagle wygania z domu.Obecnie szukam mieszkania do wynajęcia,robię dobrą minę do złej gry,żeby nic nie wiedział.Jak coś znajdę pewnie finał znajdzie koniec w sądzie bo podam go za znęcanie nad rodziną.Oczywiście interwencje policji były.Tak pomyślałam,że szkoda mi tej kolejnej która przyjdzie na moje miejsce,dlatego póki tu jestem mam zamiar dać mu jeszcze popalić.Zmarnuję mu zycie tak jak on mnie zmarnował.Nie jestem kolejna która pójdzie bez słowa a on się będzie śmiał.Pewnie trafiła kosa na kamień.Może większość z was pomyśli że jestem taka czy owaka,ale nie będę jedna z tych co da mu spokój.Jestem otwarta na wasze pomysły jak teraz zmarnowac jemu życie bardzo proszę o odpowiedzi,bez wzgledu jakie one będą.Zastanawiam się ilę faceci będa myśleli że maja nad nami przewagę.Ile razy będą nas upokarzać i traktować jak zero?

2

Odp: Wkońcu mówię dość!

"Kto mieczem wojuje, ten od miecza ginie".
Faceci tak długo będą myśleli, że mają przewagę nad kobietami jak długo kobiety sobie na to pozwolą.

3

Odp: Wkońcu mówię dość!

Może i prawda w tym jest ,bo pozwoliłam sobą pomiatac przez wiele lat,nie buntowałam sie i nie sprzeciwiałam,byłam na kazde skinienie palca.Ale nie zamierzam grać sierotki Marysi,bo mam już dosyc upokarzania i znęcania,bo już jestem kłębkiem nerwów,a to chyba on powinien się leczyć.Chcę dodać,że nadużywa alkoholu,ale i po trzeźwemu nie przebiera w słowach i czynach.

4

Odp: Wkońcu mówię dość!

CZEREPACH napisał bardzo mądre zdanie.Dokladnie tak jest!Już dawno powinnas zakończyć ten związek!Totalna toksyna.NIGDY jak ty to znosilas przez tyle lat?

5

Odp: Wkońcu mówię dość!

A jakoś znosiłam to wszystko,bo jak wiadomo większość kobiet ciągle się poświęca,żyje w nadziei,że będzie lepiej,że coś się zmieni.Udawałam,że nic nie widzę,łudziłam się lepszym jutrem.Kłótnie,później przeprosiny,gadka że już się zmieni,że to ostatni raz mnie wyzywa itp.A to wszystko g.... prawda.Takie zamknięte koło.Zyjesz jak w amoku,bez przyszłości.Podupadłam tylko na zdrowiu i zostałam wrakiem człowieka.Wiem tylko,że nie mogę się załamać,to moja walka i nie zamierzam się poddać.Wręcz przeciwnie-chce żeby doznał tego co ja doznałam.

6

Odp: Wkońcu mówię dość!

NIGDYWIECEJ chcesz się na nim zemścić?Ale jak? Mysle że Twoje odejście będzie największym odwetem za te lata upokorzenia.Na pewno nie wierzy ze stac Cie na takie rozwiązanie...Uważam że powinnas zachowac spokój.Robic swoje,to znaczy szukac mieszkania a poźniej zaszokowac odejściem.Bo cóz możesz zrobic temu czlowiekowi...porzucenie będzie wystarczajacym policzkiem.

7

Odp: Wkońcu mówię dość!

Kasandra1234 może na jedno masz rację,ale nie w tym przypadku.Moje odejście nie będzie dla niego żadnym odwetem ani policzkiem,bo on tylko na to czeka.Chce sobie przyprowadzić kolejną kobietę pod swój dach,aby grać przed nią ideała,a później zamknąć w czterech ścianach,zrobić z niej służącą i dziwkę,a później pozbyć się jej jak zużytej szmaty.Nadmieniam,że jestem jego trzecią żoną. Ja mam 30 ,a on 35 lat .Jak go poznałam wiele o nich nie wspominał,a jak już coś powiedział to same najgorsze rzeczy.On ciągle twierdzi ,że każda marnuje mu życie,żali się jaki on to nieszczęśliwy,ile to krzywdy mu zrobiono.Najgorsze jest to,że on sam marnuje sobie życie,a przy okazji swoim dzieciom i całej rodzinie, nie wspominając ile kobiety przy nim przechodzą.To pewnie rodzaj psychopaty,bo inaczej nazwać tego nie można.Z mojej strony postaram się zrobić wszystko na drodze prawnej,żeby to znęcanie nie uszło mu na sucho i żeby nie myślał ,że mu wszystko wolno.Może uda mi się tak zrobić żeby kolejna żona nie cierpiała tak jak my trzy.

8

Odp: Wkońcu mówię dość!

A moze spotkaj sie z jego bylymi żonami i wspolnie coś  ustalcie  jak mu dać w kośc

9

Odp: Wkońcu mówię dość!

Już się z nimi spotkałam.Jedną znam nawet bardzo dobrze.Ani jedna,ani druga nawet nie chce o nim słyszeć.Rozumie je doskonale,bo wiem co przeszły.Jedna z nich zaczęła nadużywać alkoholu,nie może sobie poradzić z tym wszystkim.Kawał bydlaka i tyle.

10

Odp: Wkońcu mówię dość!

A wiesz ze znam taki przypadek z zycia wzięty.ten  faceta mial juz w swoim zyciu kilka kobiet,w tym dwie zony.Nastepne spedzily z nim razem po kilka lat...teraz jest nastepna.Ciekawa jestem ile to jeszcze potrwa.Każda z nich sobie podporządkowywał.Na poczatku oczywiście szarmancki...wspólne wyjazdy,restauracje,kino,teatr pelen zestaw.Fuul wypas poprostu.Wymagal  zeby kobieta ubierala się tak jak on sobie tego zyczy.Wybiaral nawet kolor wlosów.Najpierw je ujmowal pod każdym względem a poźniej uzależnial od siebie a w końcu kazal sie wynosić,wyzywając od dziwek i innych.Jesli ktoras się już wyprowadzila z jego mieszkania,nie pozostawał po niej nawet ślad.nic poprostu nic...I szedl na "polowanie' po następną...
Wydaje mi się ze podobne usposobienie ma Twoj mąż.Zauroczyl Cie ,uzależnil a pożniej poniżal...
Złoz pozew o rozwod z orzekaniem winy,niech placi ci alimenty...co możesz jeszcze zrobić...na prawde nie wiem.Przecież go nie zamkniesz w piwnicy i nie będziesz sie nad nim wyżywala... smile

11

Odp: Wkońcu mówię dość!

no chyba że sprawa karna,za znęcanie się nad Tobą...musisz mieć jednak dowody...policja...obdukcje...wtedy moga go zamknąc...

12

Odp: Wkońcu mówię dość!

Jeśli facet zaczyna znajomość od opowiadania samych najgorszych rzeczy o swojej byłej, czy byłych, to powinno się zapalić czerwone światełko w głowie!  Tymczasem aktualnie uwodzona czuje się wyjatkowa i wyróżniona. Nic bardziej mylnego! To jest sygnał, że ten facet nie szanuje kobiet i potraktuje Ciebie tak samo jak juz mu się znudzisz.

Nigdywięcej, po prostu go zostaw. Masz duzo energii i zużyj ją do układania swojego życia bez niego. Najlepszą zemstą będzie pokazanie mu, że jesteś niezależna!

13

Odp: Wkońcu mówię dość!

Już nie mogę się doczekać ,jak zamieszkam sama z dziećmi,daleko od niego.Pewnie to nie będzie takie proste.Szukam pracy,mieszkania,zaczynam od zera.W głowie smutne przeżycia które zostaną na całe życie. Zastanawiam się tylko dlaczego to my kobiety,zawsze musimy ustępować facetowi miejsca?Dlaczego to my jesteśmy zawsze wyganiane,potępiane i poniżane.Czemu my wspólnie z dziećmi musimy tak bardzo cierpieć-w imię czego.Koszmary z takimi psychopatami dręczą nas przez wiele lat.Czasem nie obejdzie się bez psychologa,albo nawet psychiatry.A to przecież oni nasi oprawcy powinni się leczyć.Nawet po odejściu od nich cierpimy psychicznie,a oni jak gdyby nigdy nic dobrze się bawią,nie przejmują niczym.Nie ta zabawka to druga.Jedna wielka niesprawiedliwość.Już nie uwierzę w żadną miłość,nienawidzę facetów.Jak tu można komuś zaufać,jeżeli człowiek którego kochasz nad życie,któremu ufasz okazuje się zwykłym potworem. W jednej chwili robi z ciebie zwykła szmatę,nic nie wartego człowieka.Czy oni nie mają serca,ani wyrzutów sumienia.Może to zabrzmi arogancko i podle z mojej strony,ale nie żal mi facetów i śmiech mnie obchodzi jak to oni dostają kosza,od sprytnych dziewczyn.Pewnie większość napisze,że facet facetowi nie równy.A dla mnie wszyscy są tacy sami.Jest to tylko kwestią czasu,kiedy pokażą swoją prawdziwą twarz.

14

Odp: Wkońcu mówię dość!

Nigdywięcej a dla czego to ty musisz się wyprowadzić?

15

Odp: Wkońcu mówię dość!

Jeśli ma założoną "niebieską kartę" to trzymasz go w garści w sądzie. jeszcze tylko świadka i ma po pupci.
Ale zastanawiam się nad jednym.
Dorosła kobieta i mścić się chce? Ty mnie wiaderkiem to ja Ciebie łopatką? W piaskownicy zyjesz?
Odpuść sobie.....Miej honor.

16

Odp: Wkońcu mówię dość!

Kyntia.No właśnie doczekałam się takiej odpowiedzi,nie wiedziałam kiedy i od kogo.Wygląda więc na to,że my mamy siedzieć cicho.Na nas można się mścić,kopać,przeklinać,bo im wypada,nam nie.A my kobiety mamy siedzieć na dupie i zachować honor,powagę,ambicję udawać ,że nic się nie stało,bo kobiecie nie wypada.Może dlatego mamy jak mamy,ze oni czują się bezkarni,bo podkulamy ogony i uciekamy jak tchórze,a przeciwna płeć robi co chce.To nie o zemstę chodzi tylko o nauczkę,żeby na drugi raz wiedział,że kobieta to też człowiek z krwi i kości,a nie zabawka którą się pobawił,znudziła się i sięga po następną. A gdybyś ty była następną ciekawe co byś wtedy powiedziała.A życie moja droga to już nie piaskownica tylko poligon.Tutaj honoru nie ma.
Kasandra1234 dom jest jego,rodzinka mu postawiła jak jeszcze był kawalerem.Niby jesteśmy z dziećmi zameldowani,ale wole tu nie być.Chociaż przez wzgląd na dzieci,żeby nie musiały patrzeć na wariata i słuchać tego wszystkiego.Gdyby nie dzieci to sprawa przybrała by inny obrót.

17

Odp: Wkońcu mówię dość!

Rozumiem cie Nigdywięcej,że nie chcesz tam mieszkac.wiadomo inaczej by sie sprawy mialy gdybys byla współalaścicielka.w takiem razie co możesz zrobić?Faktycznie wyprowadzic się jesli nie chcesz byc z tym czlowiekiem.Jak możesz mu dokuczyc.Myśle że zalożeniem pozwu o rozwód z orzekaniem winy(jego)i wysokie alimenty rowniez dla siebie.Jeśli się nad tobą znęcal psychicznie czy fizycznie i byly zgloszenia masz duże szanse dośc szybko się rozwiśc.
Jak dalej możesz mu dokuczyc.Jesli tak bardzo chcesz...ale Twoje zycie może zamienić się w pieklo.możesz mu powiedzieć że od dziś ty masz tytaj coś do powiedzenia,że teraz Ty będziesz robila co chciala i jak chciala,że ci na nim nie zależy,że to koniec.Możesz go prowokowac i wzywac policję na interwencje za każdym razem.Poźniej zamknąc go w więzieniu...Czy jednak tego chcesz na pewno...Bo przeciez go nie zamordujesz albo nie będziesz torturowac np pryzwiązanego do krzesla smile ...mnie w każdym razie nic innego do glowy nie przychodzi...a facetow też mam dośc,więc witaj w klubie Nigdywięcej!
Najlepiej jednak zostaw dziada!

18

Odp: Wkońcu mówię dość!

Kobiety nie potrafia walczyc o swoje. Nie wezwą policji, gdy mąż się awanturuje i bije, bo......co by ludzie powiedzieli, policję na męża wzywać? Nie zgłoszą męża na przymusowe leczenie odwykowe z tego samego powodu. Po raz setny wybaczają i wciąż wierzą, że on się zmieni. Wierzą w sprawczą moc swojej milości do niego jak w bajkę. Nie dbają o siebie, zyją dla niego i całkowicie na nim polegają, wierząc że zawsze bedzie tak jak na początku, namiętnie i czule. A zycie jest tylko życiem. Z namietnego kochanka wyłazi czasem egoista, przemocnik i psychopata, i co wtedy? Dlatego ważne jest dla kobiet, by dbały o swoje wlasne, osobiste zaplecze. Żeby starały się o to by mieć dobry zawód, by nie rezygnowały  z pracy zawodowej, by sie rozwijały. Wszystko po to, by były NIEZALEŻNE, by nie musiały w 100% zależec od mężczyzny. Bo bez pracy, bez pieniędzy, za to z dziećmi,  sytuacja bywa czasem prawie beznadziejna.

Wiem jak to jest. Przeżyłam koszmar wczesnego małżenstwa, przemoc i opresję. Wyszłam z tego i wyciągnęłam wnioski. Mam córkę i zawsze jej powtarzałam jak ważna jest dla niej niezależność. Dzisiaj jest dorosła i ma zawód, któremu niestraszne jest bezrobocie. Zna swoją wartość i ta wartość nie zależy wcale od tego czy przy jej boku jest mężczyzna czy nie. Wiem, że nigdy żaden mężczyzna nie będzie dla niej ważniejszy niz ona sama dla siebie.

Kobiety, liczcie same na siebie, bo jest jak jest. Nikt nie przyjedzie na bialym koniu by was uratować, ani policja, ani pomoc społeczna, ani nikt inny. Nigdywięcej, sama musisz zerwać kajdany, wyzwolić się i zacząć nowe życie. Życzę Ci tego i wierzę, że dasz radę!

19

Odp: Wkońcu mówię dość!

MARENA podpisuje sie pod Twoją wypowiedzią obiema łapkami! :)Mam takie same zdanie...Niezależnośc to najbardziej sobie cenię.
Dzisiaj nawet pomalowałam kuchnie...brzoskwinka,pięknie smile a jaką mam satysfakcje!Baba powinna być jak najbardziej samodzielna,samowystarczalna!Tego też ucze swoją corke...i niexle jej to wychodzi smile mądra z niej kobietka
Pozdrawiam

20

Odp: Wkońcu mówię dość!

Wiem dziewczyny,że macie rację najlepiej odejść i już ,niech sobie łeb urwie i żyje jak mu się podoba.Jednak w głębi serca mam takie nerwy,że bym gnoja za to co mi zrobił rozerwała na strzępy.Pewnie,że go torturować nie będę,ani nie powiesze na j.....Czuje się taka bezsilna,że więcej nie mogę zrobić,że takie paskudztwo dalej będzie niszczyć życie niewinnych kobiet.Ja chciałam tylko aby już nikogo nie skrzywdził,bo wiem jak to bardzo boli.

21 Ostatnio edytowany przez Kyntia (2011-04-12 19:21:26)

Odp: Wkońcu mówię dość!

nigdywiecej przeżyłam ciut wiekszy koszmar od twojego.
I moje siedzenie cicho jak ty to mowisz zemscilo sie na nim 100 krotnie."A my kobiety mamy siedzieć na dupie i zachować honor,powagę,ambicję udawać ,że nic się nie stało,bo kobiecie nie wypada.Może dlatego mamy jak mamy,ze oni czują się bezkarni,bo podkulamy ogony i uciekamy jak tchórze,a przeciwna płeć robi co chce.To nie o zemstę chodzi tylko o nauczkę,żeby na drugi raz wiedział,że kobieta to też człowiek z krwi i kości,a nie zabawka którą się pobawił,znudziła się i sięga po następną. A gdybyś ty była następną ciekawe co byś wtedy powiedziała.A życie moja droga to już nie piaskownica tylko poligon.Tutaj honoru nie ma."
Kobieto big_smile ja miałam dziką satysfakcję gdy poinformowałam niedoszła ofiarę jaki ten dupek ma charakter,co robi,a one za 2 mce dzwoniły do mnie "ojejuuu czemu cie nie posłuchałam".
Pytanie.
A dlaczego nie walczyłaś nie burzyłaś się podczas gdy on to robił?
Dlaczego dopiero teraz otwierasz usta mowiąc on jest be???????
Bo ja je sobie zadaję non stop.
Wczoraj siedziałam przy kawie, i myślałam ot tak sobie.
Jak mogłam poświęcić 5 lat...5 lat facetowi który lał mnie i moje dziecko, 5 lat znęcania się fizycznego i psychicznego. Dla jakich ideii. Dlaczego ukrywałam ten fakt. Dla rodziny było miodzio itp.
Odpowiedz. Bo byłam głupia, durna,idiotka. I tyle.
Ale nie mściłam się na nim.
Samo się zemściło.
Nie czyń drugiemu człowiekowi co tobie nie miłe.

marena7 napisał/a:

Kobiety nie potrafia walczyc o swoje. Nie wezwą policji, gdy mąż się awanturuje i bije, bo......

Ja wzywałam 15 razy...a co.
I do sasiadki do domku obok bieglam w pizamie w grudniu bo rozwalil telefon i nie mialam jak zadzwonic,a za krzyczenie o pomoc w oknie dostalam 3 razy z buta w brzuch.

22

Odp: Wkońcu mówię dość!

Poczytajcie sobie wątek BYŁAM ŻONĄ SADYSTY.Aż wierzyć się nie chce.

23

Odp: Wkońcu mówię dość!
nigdywiecej napisał/a:

Już nie uwierzę w żadną miłość,nienawidzę facetów.Jak tu można komuś zaufać,jeżeli człowiek którego kochasz nad życie,któremu ufasz okazuje się zwykłym potworem. W jednej chwili robi z ciebie zwykła szmatę,nic nie wartego człowieka.Czy oni nie mają serca,ani wyrzutów sumienia.Może to zabrzmi arogancko i podle z mojej strony,ale nie żal mi facetów i śmiech mnie obchodzi jak to oni dostają kosza,od sprytnych dziewczyn.Pewnie większość napisze,że facet facetowi nie równy.A dla mnie wszyscy są tacy sami.Jest to tylko kwestią czasu,kiedy pokażą swoją prawdziwą twarz.

Uuuu, teraz mnie wkurzyłaś. Droga koleżanko, takich miałaś facetów, jakich sobie wybrałaś. To pretensje do siebie, a nie całego świata. Może zamiast obwiniać cały rodzaj męski, zastanów się nad sobą - dlaczego takich wyborów dokonujesz, dlaczego tacy faceci Ci się podobają?

24

Odp: Wkońcu mówię dość!

Ja nie odeszłam wcześniej,bo pewnie jak większość z was łudziłam się ,że będzie lepiej,że on się zmieni.Też byłam i jestem głupia,że sama siebie okłamywałam.Siedziałam cicho i robiłam co do mnie należy.Teraz sama się dziwię,że tak mnie oślepiło,że nie zauważyłam tylu rzeczy.Dopiero dziś przejrzałam na oczy,trochę za późno.Chcę nadmienić,że moje pierwsze małżeństwo też się rozleciało,wyjechał za granice i nigdy nie wrócił.Jak się okazało poznał tam dziewczynę,a mnie zostawił z dwójką małych dzieci.A wydawało się ,że jesteśmy dobrym małżeństwem.Nie było kłótni,przemocy,zdrady i wyzwisk.Po prostu któregoś dnia stwierdził,że kocha inną.Byłam załamana,wtedy zjawił się on,pomógł mi,przygarnął mnie pod swój dach,pokochał moje dzieci jak swoje.Dał nam wszystko co w tych trudnych chwilach było nam potrzebne.Później wzięliśmy ślub,urodziła nam się córeczka i nawet nie wiem kiedy mój przyjaciel,człowiek na którego tak mogłam liczyć zmienił się nie do poznania.Tkwiłam w tym ,bo wstydziłam się przyznać komukolwiek,że znowu źle trafiłam.Jak powiedzieć miałam rodzicom,że pięć lat temu się rozwiodłam i już kolejny rozwód.To nie takie proste.

25

Odp: Wkońcu mówię dość!

Lupus jak ci ulży kolego to mam do siebie pretensje,bo kiedy zostawił mnie pierwszy mąż mogłam w drugi związek nie wchodzić.Po prostu mam pecha,a ty możesz się z tego pośmiać.

26

Odp: Wkońcu mówię dość!
nigdywiecej napisał/a:

Lupus jak ci ulży kolego to mam do siebie pretensje,bo kiedy zostawił mnie pierwszy mąż mogłam w drugi związek nie wchodzić.Po prostu mam pecha,a ty możesz się z tego pośmiać.

A czego się nerwujesz? Ja nie żartuję, zamiast się obrażać na cały świat, pomyśl: dlaczego tacy faceci mi się podobają? A może też: jak to zmienić? Bo bez tego, albo będziesz sama, albo będziesz ryzykować związek z następnym takim samym.

27

Odp: Wkońcu mówię dość!

Lupus czy ty chcesz powiedzieć,że mi świadomie podobają się tacy faceci?Przecież mi na czole nie pisze szukam psychopaty.Chcę normalnego związku,ciszy i spokoju. Krótko mówiąc urodziłam się pod złą gwiazdą. Może prościej by było,gdyby mój mąż od razu pokazał twarz,a nie maskował się jak na bal karnawałowy.Mógł od razu mnie wyzywać,uderzyć,a nie grać aktora. Wtedy bez namysłu kopnęłabym go w cztery litery.Więc czemu mam winę brać na siebie,jak jeden i drugi był niby normalny.Niestety jasnowidzem nie jestem.Gdybym przewidziała jak będzie wybrałabym życie w samotności.Mam 30 lat,nie szukam przygód,ani rock and rolla,tylko normalnego życia.

28

Odp: Wkońcu mówię dość!

Przykro mi nigdywiecej, będę tą wyklętą z kobiecego plemienia, ale Lupus ma rację. Zresztą sama na siebie ściągnęłaś taką sytuację. Wszyscy zgadzają się chyba, że Twój mąż jest podły, ale nie tup nóżką i nie obrażaj wszystkich facetów na świecie dlatego, że dałaś się poniżać.

nigdywiecej napisał/a:

Zastanawiam się tylko dlaczego to my kobiety,zawsze musimy ustępować facetowi miejsca?Dlaczego to my jesteśmy zawsze wyganiane,potępiane i poniżane.Czemu my wspólnie z dziećmi musimy tak bardzo cierpieć-w imię czego.Koszmary z takimi psychopatami dręczą nas przez wiele lat.Czasem nie obejdzie się bez psychologa,albo nawet psychiatry.

Co musimy? Jakie my? Dlaczego generalizujesz? Bo sama dałaś się poniżać, obrażać i gnębić? Chcesz się pocieszyć tym że wszystkie jesteśmy takie uciśnione? Otóż nie. Dostałaś to, na co pozwoliłaś.

nigdywiecej napisał/a:

Czy oni nie mają serca,ani wyrzutów sumienia.Może to zabrzmi arogancko i podle z mojej strony,ale nie żal mi facetów i śmiech mnie obchodzi jak to oni dostają kosza,od sprytnych dziewczyn.Pewnie większość napisze,że facet facetowi nie równy.A dla mnie wszyscy są tacy sami.Jest to tylko kwestią czasu,kiedy pokażą swoją prawdziwą twarz.

Zrozum, dajesz się tak traktować, to Twoja sprawa.
Nawet w momencie, kiedy zbierasz się na odwagę i chcesz się rozstać z facetem, nie potrafisz wykrztusic z siebie odrobiny honoru i po prostu odejść. Musisz uskuteczniać jakieś gierki w postaci "odwetu". Nie wolałabyś mieć świętego spokoju? Chcesz mu sie odgryzać kosztem własnych nerwów? Proszę bardzo. Nie dziw się jednak, ze faceci nie mają do Ciebie szacunku, skoro Ty sama go nie masz.
Zrozum, jego Twoja nauczka niczego nie nauczy. I tak zrobi to samo, bo to taki typ człowieka i tyle.
Nie podoba mi się że pod wpływem swoich życiowych porażek wsypujesz wszystkich mężczyzn do jednego worka, generalizujesz i tworzysz jakieś sztuczne problemy. Mężczyźni nie są potworami. Są podłe kobiety to i są podli mężczyźni.

Zostaw tego faceta, nie patrz na to co powiedzą rodzice bo nie oni tu cierpią. Zabieraj dzieci i uciekaj, poradzisz sobie. Będzie Ci być może bardzo trudno ale przecież dasz radę. Nie w takich sytuacjach ludzie dawali sobie radę, a Ty jesteś już zahartowana w bojach "dzięki" swoim partnerom. Skup się na tworzeniu sobie nowego domu, a nie na mszczeniu się na mężu, to na pewno sobie poradzisz.

29

Odp: Wkońcu mówię dość!

Nigdy więcej
nie piszę, że to jest Twoja wina, tylko co Ci da teraz napawanie się własną krzywdą? Chyba lepiej wyciągnąć wnioski. Ja widzę dwie możliwości:

1. albo coś Cię ciągnie do takich złych typów, a może po prostu dajesz się zaczarować dobrą gadką, urodą, kasą (nie wiem czym, niewłaściwe skreśl), a nie widzisz jaki ten człowiek jest w rzeczywistości;
2. albo coś jest w Tobie takiego, że facet, który w innym związku mógłby być OK, przy Tobie dostaje małpiego rozumu, bo np. jesteś osobą, która nie wymaga dostatecznie wiele (a jak ktoś sam się nie szanuje, to i inni go nie szanują).

Oczywiście, jest też opcja, że jesteś wyjątkowym pechozolem smile
Twoja wina polega tylko na tym, że dokonałaś niewłaściwego wyboru (i to w niczym nie rozgrzesza ani nr 1 - zdradzającego, ani nr 2 - znęcającego się). I to powinnaś przeanalizować - dlaczego tak wybrałaś.

30

Odp: Wkońcu mówię dość!

LUPUSIE czy chesz powidziec że Nigdywiecej podświadomie szuka partnera-kata? bo wydaje mi się ze to miales na mysli,że ona ma problem ze soba i dla tego trafia na takich drani.Uwierz mi Lupusie ze znam osobiście takiego typa że glowa mala! Naprawde...pisalam o tym powyżej.Szuka "ofiary" bo inaczej nie potrafie tego ując,ujmuje niesamowicie swoim zachowaniem,mieszka z nia,przyzwyczaja,uzależnia...a poźniej wyzywa od najgorszych i wyrzuca z domu...szuka nastepnej...Jedna z nich znalazla się w szpitalu bo nie potrafila sie pozbierac po takim zawodzie jaki ja spotkal...schudla 15 kilo i do dnia dziesiejszego jeszcze do siebie nie doszla.Dostaje delirki na wzmianke o nim...Tak więc uwierz że tacy ludzie istnieją.Nie napisze faceci bo jestem pewna że kobiety tez i tu nie będę uogolniac...
w jakimś stopniu tez ją rozumiem,bo ja kiedys tez tkwilam w podobnym związku,dla dobra rodziny...podstosowywalam sie pod każdym względem żeby mężusiowi dogodzic i wraz zawsze bylo źle,wiec pewnego dnia postanowilam tak jak nigdywięcej,że to juz koniec,teraz ja tu rządzę,jesli mozna to tak nazwać.moje noworoczne postanowienie okazalo sie dla mnie zbawienne gdyz w ciągu miesiąca tak mu uprzykrzylam życie ze się wyprowadzil.Jakaz byla moja satysfakcja gdy pokilku latach separcji chcial wrocic...prosil...zawracal mi d...pe przez dlugi czas.Razem z dziecmi podjęliśmy decyzje że nie chcemy,w sumie to ich zdanie liczylo się najbardziej.
Dzis jestem wredną babą bo nie pozwalam żadnemu facetowi owinąc sobie siebie wokół palca i dyrygowac moim życiem.Ja tu jestem panią siebie...i tego życzę Nigdywięcej!Mysle że ona na prawdę ma pecha...

31

Odp: Wkońcu mówię dość!

Kasandro dobrze,że jest ktoś taki jak ty na tym forum.Widzę,że doskonale mnie rozumiesz.Gdyby nie twoje podtrzymujące mnie na duchu odpowiedzi,to pewnie bym tu nie pisała,bo większość nie wie o co chodzi,jeszcze z ciebie zrobią winnego.
Kostka czekolady szkoda,że w ogóle tu jesteś,bardziej nadajesz się do zapędzenia drugiego w depresje,a nie do pomocy.Skoro nie masz o  niczym pojęcia,to lepiej pooglądaj sobie telewizor,a nie pisz mi głupot.

32

Odp: Wkońcu mówię dość!

Lupus jak moje życie się zawaliło,to nie dziw się,że działam pod wpływem emocji,mierząc płeć przeciwną jedną miarą.Piszę to co czuję,a nie owijam w bawełnę.Z twoich opcji najbardziej pasuje ostatnia,że mam pecha.I jak wyjdę z tego piekła to nie chcę już z nikim układać sobie życia.Postawię na siebie,a nie jak do tej pory było-skakanie koło męża.Bo pierw były potrzeby jego później moje.

33

Odp: Wkońcu mówię dość!

A w ogóle ile czasu znaliście się przed ślubem?
Mieszkaliście razem przed ślubem?

34 Ostatnio edytowany przez Kostka.Czekolady (2011-04-13 08:56:46)

Odp: Wkońcu mówię dość!

Nigdy wiecej, moja obecność Ci przeszkadza, bo nie oczekujesz rady (czyli powiedzenia "kobieto weź sie w garść) tylko użalania się nad Tobą i przyznawania Ci we wszystkim racji.

35

Odp: Wkońcu mówię dość!

Nigdywięcej, nie lekceważyłabym na Twoim miejscu zdania Lupusa. To nie jest tak, że "trafiasz" na nieodpowiednich mężczyzn. Ty ich wybierasz. To nie jest też tak, że nic nie zapowiadało klęski drugiego małżeństwa. Wiedziałaś, że on ma za sobą już dwa małżeństwa, a Ty jesteś trzecia. Nie zastanowiło to Ciebie? Przyjęłas jego tłumaczenie, że to jego obie żony były do niczego, chociaż powszechną wiedzą jest twierdzenie, że wina zwykle lezy pośrodku. Na Twoim miejscu chciałabym wiedzieć jaka część tej winy jest po jego stronie zanim zdecydowałabym się na ślub i dziecko.
Ja akurat wiem "o co chodzi", bo też mam za sobą paskudne małżeństwo zakończone  rozwodem w  wieku 23 lat. Pamiętam co czułam, pamiętam smak klęski i poniżenia. I pamiętam jak strasznie byłam ostrożna potem, jak siebie analizowałam, żeby nie powtórzyć błędu.  Udało mi się odbudować swoje zycie. Wyszłam drugi raz za mąż za wspaniałego mężczyznę, z ktorym jestem juz ponad 30 lat. Wybrałam swojego męża kierując się nie tylko porywami serca, ale także rozumem. Gdybym wtedy zauważyła w męzu coś niepokojącego, zostawiłabym go bez zważania na to, że mnie boli. Żeby nie bolało bardziej, gdy już będziemy mieć dzieci i kawałek wspólnego zycia za sobą. Tego mnie nauczyło moje pierwsze malżeństwo, rozwagi i odpowiedzainości za siebie i swoje wybory.
Dlatego warto przyjrzeć się sobie, po to by wreszcie przestać się budzić z ręką w nocniku! Wiem,  trudno przyznać się samej przed sobą, że mam swój udział w tym, że spadło na mnie nieszczęście. Przeżyłam to na własnej skórze, bolało jak diabli, ale warto było.

Nigdywiecej, masz w sobie mnóstwo zlości, to nie jest złe paliwo, ale zużyj je dla siebie, nie przeciwko mężowi. Niech ta złość da Ci siłę i energię do zerwania łańcuchów, a zemstę sobie odpuść.

Ps. Kostka.Czekolady jest niezwykle rozsądną i zrównoważoną osobą. Ma zdrowe podejście do życia, warto posłuchać tego co ma do powiedzenia!

36

Odp: Wkońcu mówię dość!

Kostka czekolady.Jak już coś to oczekuję wsparcia od kobiet które przechodzą lub przechodziły to samo co ja.Gdybym była wszystkiego taka pewna jak ty ,to pewnie by mnie tu nie było.Widocznie za mało życie cię doświadczyło,żebyś wiedziała o czym mowa.Nie użalam się nad sobą.Szukam tylko odpowiedzi,cennych rad i wskazówek,które mogą zmienić moje życie na lepsze,pokazać gdzie zrobiłam błąd. I wcale się tego nie wstydzę,że tu trafiłam,że jestem słaba,albo tego ,ze jestem naiwna i ktoś mnie podle wykorzystał.Widocznie ty też masz problem skoro tu trafiłaś.Jest na forum wiele wspaniałych kobiet,są bogatsze w doświadczenia i świetnie pomagają psychicznie.Na tym się opieram i wierze że stanę się przez to dużo silniejsza.Nikt mi racji przyznawać nie musi,szczególnie ty.Użalanie się nad sobą,a szukanie pomocy to zupełnie co innego.

37

Odp: Wkońcu mówię dość!

Marena7 zgodzę się z tobą,że jest we mnie dużo złości i nienawiści.Mam żal i do siebie i do niego,do facetów i całego świata.Ale nie dziw się ,bo moje rany są świeże i pewnie dużo czasu minie za nim zmienię zdanie.Czuję się poniżona,oszukana,mam wszystkiego dość.Ciągle zadaję sobie pytanie-dlaczego mnie to spotyka.Przed ślubem nie analizowałam za i przeciw,może nie chciałam,może nie miałam powodów,aby dopatrywać się tego,że coś jest nie tak.Wydawało się,że żyję idealnie. Może jestem osobą ,która nie oczekuje wiele,może za mało się cenię,albo nie szanuję samej siebie tak jak napisał mi to Lupus i dlatego inni nie szanują mnie.Dobrze,że chociaż mam was to mi wystarczy,żeby wreszcie dojrzeć psychicznie i zacząć patrzeć na świat własnymi oczyma,a nie oczyma moich partnerów.Zauważyłam,że wchodzenie do d.....mężowi i nadskakiwanie odbiło się na całym moim małżeństwie,a on i tak był wiecznie niezadowolony.

38

Odp: Wkońcu mówię dość!
nigdywiecej napisał/a:

Postawię na siebie,a nie jak do tej pory było-skakanie koło męża.Bo pierw były potrzeby jego później moje.

a nie widzisz w tym problemu? Bo niby dlaczego Twoje potrzeby mają być tymi mniej ważnymi?

39

Odp: Wkońcu mówię dość!

Lupus moje potrzeby zawsze względem męża były mniej ważne.Moje były później jak starczyło albo czasu,albo pieniędzy.Teraz sama się nad tym zastanawiam,dlaczego tak było.Twoje spojrzenie na tę sprawę daje wiele do myślenia.Czasem dobrze popatrzeć na wszystko z dystansem i przy pomocy tej męskiej strony.Ale i tak nie znoszę facetów.

40

Odp: Wkońcu mówię dość!
nigdywiecej napisał/a:

Lupus moje potrzeby zawsze względem męża były mniej ważne.Moje były później jak starczyło albo czasu,albo pieniędzy.Teraz sama się nad tym zastanawiam,dlaczego tak było.Twoje spojrzenie na tę sprawę daje wiele do myślenia.Czasem dobrze popatrzeć na wszystko z dystansem i przy pomocy tej męskiej strony.

Myśl, myśl, dlaczego sama dla siebie jesteś mniej ważna, niż Twój partner.

nigdywiecej napisał/a:

Ale i tak nie znoszę facetów.

I prawidłowo, facetów się nie znosi. Znosi się jajka, a to robią np. kury smile

41 Ostatnio edytowany przez nigdywiecej (2011-04-13 11:47:29)

Odp: Wkońcu mówię dość!

Lupus rozbawiłeś mnie trochę z tymi kurami i jajkami

42

Odp: Wkońcu mówię dość!

Jasne, Twoje rany są świeże i nic dziwnego w tym, że z goryczą mówisz o mężczyznach.
Mówimy Ci tu rózne trudne rzeczy po to, byś skierowała uwagę na siebie i nigdy więcej nie wpakowała się w bagno. Uwierz mi na słowo, że lepsze to niż użalanie się na Tobą i rozdmuchiwanie poczucia krzywdy i urazy. Złość wykorzystaj konstruktywnie, żeby odejść od męża i zorganizować życie swoje i dzieci. Piszesz, że wchodziłaś do d....mężowi i na nic to się zdało, bo odbiło sie to na calym małżeństwie. On był centrum Twojego świata, a teraz mimo, że Cie skrzywdził, znowu skupiona jesteś na nim, bo pragniesz zemsty. To absorbuje Twoja energię, a ona jest Ci potrzebna do innych rzeczy. Skup się na sobie, na swoich planach, na swoim życiu, zmień je na lepsze!
Jesteś młoda, mnóstwo przed Tobą i niech to będzie dobre dla Ciebie nie dlatego, że tak zechce los, tylko dlatego, że Ty wybierzesz właściwie.
Do przodu i nie dobijaj sie myślami co powiedzą ludzie czy rodzice! Niech mówią co chcą, ale to Ty masz przeżyć swoje życie tak żeby miec poczucie spełnienia kiedyś, po latach. Życzę Ci tego i trzymam za Ciebie kciuki!

43

Odp: Wkońcu mówię dość!

Marena7 dziękuję za te mądre słowa,postaram sobie wziąć mocno do serca.Mam nadzieję ,że pomogą mi w podejmowaniu dalszych decyzji.Nie chcę już więcej cierpieć-to tak bardzo boli.

Posty [ 44 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Wkońcu mówię dość!

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026