netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Zbyt łatwo ulegam negatywnym emocjom i wybucham

7 odpowiedzi4 311 wyświetleńzałożony przez badkonake sefid, 05.04.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Zbyt łatwo ulegam negatywnym emocjom i wybucham

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1 Ostatnio edytowany przez badkonake sefid (2011-04-05 00:33:46)

Temat: Zbyt łatwo ulegam negatywnym emocjom i wybucham

Hej wam! Mój problem jest chyba bardzo złożony. Po pierwsze to zaniżone poczucie wartości i to już od dzieciństwa ponieważ cierpiałam na trądzik i czułam się zawsze gorsza od innych, i potrzebna tylko wtedy kiedy ,ktoś miał w tym jakiś interes. W liceum bardzo dużo się zmieniło trądzik minął , miałam znajomych i chłopaka, jednak wpadłam w nałóg - narkotyki, opuszczałam szkołę, ćpałam. Mimo, to udało mi się upaść jak kot na cztery łapy i wyjść z tego bez szwanku, zaczęłam studia , poznałam nowych ludzi- byłam towarzyska i nie miałam problemów z nieśmiałością, wydawało mi się, że wcześniejsze doświadczenia mnie zahartowały<myliłam się>. Podróżowałam, miałam plany na przyszłość, byłam zadowolona. Wszystko diametralnie się zmieniło kilka miesięcy temu zdiagnozowano u mnie chorobę Haszimoto i dostałam trądzik stulecia -dekolt, plecy itp, itd załamałam się , zaczęłam unikać ludzi i zacieśniać więzy z koleżanką , która jest domatorką i sama unika kontaktów z ludźmi, nie dlatego,że ma problem ze sobą bardziej z własnego wyboru. Jestem osobą wstyd się przyznać ,ale emocjonalną i kłotliwą , gdy coś mi sie nie podoba specjalnie wywołuję awanturę,żeby paradoksalnie ludzie , których lubie po prostu nie musieli się ze mną męczyć. Straciłam tak wiele znajomości i często żałuję, że tak łatwo ulegam emocjom. Jednak do tej pory powiedzmy ,że to uleganie emocjom było w normie i nie przeszkadzało , aż tak bardzo w normalnym funkcjonowaniu. Ostatnie kilka miesięcy to ograniczenie się do kontaktów z koleżanką domatorką, i wszystko się pogorszyło z osoby dość towarzyskiej(bo też bez przesady) stałam się odludkiem, przesiadującym cały czas w domu, zrezygnowałam z leczenia tarczycy i podwyzszonej prolaktyny z braku wiary,że cokolwiek się zmieni, nie poszłam na badania i na kontrolę. Straciłam sens życia i nawet perspektywa robienia rzeczy, które mnie interesują już nie poprawia mi nastroju. Dziś miałam potwornie zły dzień pokłociłam się z wspomniana blizej kolezanką ,która dosyc ostro uswiadomila mi moj problem. Przeplakalam caly dzien, myslalam o popelnieniu samobojstwa, jednak nie zrobie tego mimo,ze nie mam w sobie juz ani ziarna checi zycia, nie potrafie tego zrobic i chyba nigdy nie bede bo tak jak i w tej chwili zycia , boje sie tez i smierci. Nie mam bliskich przyjaciol, bo osoba ,ktora wydawala mi sie super wyrozumiala przyjaciolka , w koncu albo pokazala swoja prawdziwa twarz,albo nie wytrzymala. Mam sporo znajomych, ale nie zwierzam sie nich,kto by chcial sie zadawac z osoba,ktora wlasnie znalazla sie na krawedzi. Chcialabym być taka jak chocby pol roku temu, kiedy wrocilam z dlugiej zagranicznej podrozy pelna optymizmu i energii,ktora niewiadomo jak wyparowala. Wiem,ze powinnam sie zmienic, moze isc do lekarza , ale nosze w sobie tak duze poczucie winy lacznie z faktem ,ze niesamowicie sie wyalienowalam , nie akceptuje swojego wygladu i nie moge na siebie patrzec . Wiem,ze jesli w koncu czegos z tym nie zrobie,to bede wegetowac a przeciez mam marzenia, nie mam motywacji nie wiem od czego zaczac i jak w polowie znowu nie speniac. Pogubilam sie po prostu....Dodam, ze studiuje na ost roku i mialam mysli,zeby zrezygnowac, nie pracuje. Zaczynam sie czuc jak fobik spoleczny.

2

Odp: Zbyt łatwo ulegam negatywnym emocjom i wybucham

Widać ,że się troszkę zaplątałaś w życiu. Niemniej, jako trochę starsza wiekiem, mogę Ci powiedzieć, że to normalne, ludzie wiele razy lądują na tzw. zakręcie, tracą sens życia, marzenia, mają problemy z emocjami z którymi nie mogą sobie poradzić itd. Napisałaś na początku, że udało Ci się kiedyś jak kotu - upaść na cztery łapy. Zobacz jaką to daje siłę. Raz już miałaś zakręt, ale sie udało, prawda ? Poradziłaś sobie i dałaś radę zapanować nad własnym życiem. Masz więc w sobie ukrytą siłę i jesteś w stanie zawalczyć o siebie. Co mają powiedzieć Ci, którzy nigdy nie spadli na 4 łapy ? Słuchaj, wstań z łóżka i wez się w garść smile Jesteś młoda, cały świat przed Tobą ! Grunt to dobre planowanie - możesz tu do nas pisać, co zrobiłaś dzisiaj, jutro jak Ci idzie to wstanie z łóżka, wyjście z pokoju, wyjście z domu, pójście do lekarza ( koniecznie dziewczyno, co ty w ogóle wyprawiasz - masz tarczycę i sobie ją olewasz ?), wyjście do ludzi, odezwanie się do przyjaciół, znajomych !!! Wszystko da się zrobić małymi krokami. Nie narzucaj sobie od razu zbyt wiele. Nie mniej warto skończyć te studia ( skąd możesz wiedzieć, czy jak je teraz rzucisz to za 5 lat nie będziesz na siebie za to zła smile ? )

3 Ostatnio edytowany przez badkonake sefid (2011-04-08 03:14:25)

Odp: Zbyt łatwo ulegam negatywnym emocjom i wybucham

Dzięki za odpowiedź smile Tak to prawda poplątałam się w tym wszystkim, ale chyba jeszcze nie jest tak źle, bo się nie poddam. Mam zamiar iść w do lekarza(chociaz juz widze jakie opry dostaje od swojej lekarki za niestawienie sie na kontrole). Nie zalegam już w łóżku ze względu na szkołę, tak chodzę do niej regularnie i staram się mimo jakiś tam lęków wychodzić do ludzi. Muszę przede wszystkim uporządkować te hormony, bo zapewne to przez nie się też tak czuję. Nie myślałam jednak,że to może wywołać takie spustoszenie! Oczywiście ja zawszę muszę przekonać się na własnej skórze(trochę to buntownicze). Nie wszystko jest ze mna w normie, a to ,ze jestem tym mega podenerwowana- to rezultat braku jednej cechy-cierpliwosci. Zbyt czesto narzucam sobie jakies cele, i jedno male potnkniecie sprawia,ze rezygnuje . Przyklady? zapisalam sie na jezyk arabski-po roku zrezygnowalam, j.francuski - po pol roku, studia na germanistyce-niecaly semestr. Gdyby nie brak cierpliwosci i chec dazenia do perfekcji ,w krotkim czasie najlepiej przez nic nie robienie -kto wie moze bylabym teraz poliglotka. I strasznie mnie to denerwuje,ze tak latwo sie poddaje i nie potrafie zacisnac zebow...W kazdym badz razie plany na najblizsza przyszlosc - to lekarz , skonczenie szkoly, opuszczenie domu rodzinnego - mam mozliwosc wyjazdu za granice ,ale przede wszystkim przywrocenie motywacji i wiary w siebie. Trzymajcie kciuki.

P>S wlasnie to przeczytalam" Nieleczona choroba Hashimoto może doprowadzić do: zmniejszenia wydolności fizycznej, pogorszenia możliwości intelektualnych, pojawienia się lęków, depresji, podwyższenia poziomu cholesterolu, ciśnienia tętniczego krwi, a także spowolnienia pracy serca, spowolnienia przemiany materii." -------- nie ma bata gnam w przyszlym tygodniu do lekarza sad(((

4

Odp: Zbyt łatwo ulegam negatywnym emocjom i wybucham

Idz do lekarza, jesli po wizycie nie poczujesz sie usatysfakcjonowana to idz do kolejnego (jesli znowu ten okaze sie idiota to idz do nastepnego) i powtarzaj ten schemat dopoki nie znajdziesz lekarza, przy ktorym bedziesz umiala sie otworzyc i poczujesz, ze wlasnie on jest w stanie Ci pomoc i zrozumiec Twoje problemy -nie wiem jak to opisac ale po prostu poczujesz, ze zapukalas do wlasciwych drzwi. 

Nie wiem czy Cie pociesze czy zasmuce - ale w zyciu na prawde moze byc jeszcze gorzej. Nie umniejszam oczywiscie Twoich problemow, bo wiem jak wazne jest zdrowie psychiczne do funkcjonowania w tym swiecie, w tej betonowej dzungli jaka sa miasta.

Trzymaj sie, idz do lekarza i znajdz cel, cos dlaczego warto jeszcze zyc.

5

Odp: Zbyt łatwo ulegam negatywnym emocjom i wybucham

Okazało się,że mam anemię. Teraz już się lepiej czuję i póki co nie mam problemów z emocjami , mam nadzieje ,że już tak zostanie smile

6

Odp: Zbyt łatwo ulegam negatywnym emocjom i wybucham

No to nic tylko zyczyc Ci powodzenia!

Dbaj o siebie.

7

Odp: Zbyt łatwo ulegam negatywnym emocjom i wybucham

oj tak muszę, bo trochę tych zdrowotnych problemow jest, ale dam radę -nie mam wyjścia. Dziękuję ! i wzajemnie. Pozdrawiam

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Zbyt łatwo ulegam negatywnym emocjom i wybucham

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026