WITAM,
ostatnio zarzucano mi, ze w watku "mój wymarzony rozwód" , że dokonuje wpisów nie na temat. BA! ZArzucano nawet brak powiedzmy to delikatnie ogłady, bo osmielilam sie oznajmić forumowej społecznosci , ze rozwodu męzowi nie dam. Ba! Oznajmiłam także, że mój mąz takiego rozwodu zwyczajne nie chce, a nie wraca bo jest ciagle pod wpływem "życzliwych " mu "doradców".
NO I - raz pisano, że ON wmawia mi, ze powinnam zając sie sobą i dac mu spokój.
Innym ostatnim razem pisano, ze to ja próbuje mu wmawiac co jest dla niego dobre. Nic z tych rzeczy. Mój mąz jest ciagle manipulowany ,psychologicznie, czyli jest pod wpływem tej pani,oraz sanatoryjnego "życzliwego" "kolegi" który posiada swoje sztuczki, by kreowac mu jego świat i jego wizerunek. Zgoda, bywało miedzy nami źle. Ale uważam, ze każdy ma prawo miotac sie w te i we w te , podczas trudnych dni w swym zyciu. Każdy ma prawo na swój sposób oczekiwac porady na miare swoich potrzeb. Te porady własnie pokazuja czy tu sa przyjaciele, czy zdesperowani wrogowie, badajacy czy ja w koncu wezme ten rozwód, czy nie....
Jak ja moge wziąc ten rozwód, jak mąż po prostu go nie chce. I dobrze. Po co mi rozwód? No po co?
Gdyby szanowny mój małzonek rzeczywiscie chcial tego rozwodu, juz dawno by złozył wniosek. Ale on tak po cichu zaklepuje sobie mete , czyli dom rodzinny. jego psychologiczni doradcy, wiedza, że dom moze sie rozpaśc i przestac istniec i juz nie bedzie do czego wracac, ale on nie ma tej świadomości..
.Niestety, dla innych stety....
Jego doradcy, dzielnie czuwaja, by on czasami się nie ugiał , zlamał i wrócił na łono rodziny....Doradcy wiedza, ze teraz to moglo by byc inne, kto wie czy nie lepsze małżenstwo, ale co tam! Doradcy wiedza lepiej co dla niego jest dobre. Bo chca manipulowacj jego zyciem. zastanawiam sie tylko , czy oni beda przy nim tak stac jako anioły wiecznie......
A co sie stanie, jak on -czyli mój mąz nagle dozna olsnienia i pójdzie np. do klasztoru? Co zabawne? ...Wyroki Boskie sa niezbadane....czyz nie?
Klasztor to by było dobre rozwiazanie...jak trzeba bedize wypunktuje i uzasadnie dlaczego.
pozdrawiam moich przyszłych ewentualnych rozmówców.
Zapraszam do pogawędki.
