Poznałam Go parę miesięcy temu. Jest to znajomość internetowa. Znajomość się rozwija. Rozmawiamy ze sobą co kilka dni. Średnio raz, dwa razy na tydzień. Przeważnie to ja pierwsza piszę. Ale zdarza się, że On też napisze pierwszy. Tematy rozmów różne. Od poglądów na dany temat, do spraw codziennych. Spotkanie możliwe jest najwcześniej za parę miesięcy. Nigdy o tym nie wspominałam, choć marzyłam, czy wyjdzie z taką inicjatywą. Sam od siebie kiedyś napisał, że ma nadzieję, że kiedyś pogadamy na żywo. Ostatnio powiedział, że traktuje mnie tylko jak koleżankę. I nic nie może mi więcej zaoferować. Parę dni temu powiedział, że nie będzie mieć czasu dłużej gadać przez ok miesiąc, bo ostatnio ma dużo pracy. Wie, że mi na Nim zależy. Przynajmniej tak mi się zdaje, że wie. Na pytanie czy nasza znajomość ma sens raz odpowiada tak, a raz nie, a raz nie wiem.
Nie wiem co mam myśleć o Jego zachowaniu.
Czy to jest zachowanie w stylu: najlepiej zakończyć znajomość, ale tego nie powiem, sama się odczepisz.
Czy to jest zachowanie w stylu: nie wiem co myśleć, daj mi czas.
Ale czy ja mu się nie narzucam? Co myślicie na taki temat?
Podobne tematy
Dziwne dla mnie to wszystko.
A macie swoje nr tel czy coś czy tylko kontakt internetowy?.
Moim zdaniem powinnaś dać sobie spokój z taką znajomością.
3 2011-04-02 16:35:25 Ostatnio edytowany przez kasiaaisak (2011-04-02 16:39:48)
Nie mamy numerów telefonów. Ja nigdy o to nie poprosiłam, On też nie.
A dlaczego od razu spokój? Dobrze nam się rozmawia ze sobą. Ani mi ani jemu nie chodzi o szybką znajomość kończącą się w łóżku na pierwszym/drugim spotkaniu.
A dlaczego myślisz, że spokój? Przecież mi nie zależy na tym, żeby iść z nim do łóżka czy coś w tym stylu...
Dobrze nam się rozmawia ze sobą i tego jesteśmy oboje pewni. Tylko chodzi mi bardziej co On może myśleć na temat przyszłości takiego związku.
Według mnie facet mógł się przestraszyć. Sama przyznałaś, że choć znacie się długo, ale Wasze rozmowy choć głębokie zdarzają się rzadko. A Twoja propozycja spotkania mogła ujawnić u niego lęk - zdarza się. Wymijającymi odpowiedziami stara się uciec od rozmów ukrócić je do minimum. Stwierdziłaś, iż on wie, że Tobie na nim zależy, a on traktuje Cię jak koleżankę - więc może serio zależy mu jedynie na znajomości koleżeńskiej i nic więcej... A po co kimś takim sobie głowę zawracać??
Nie chodzi o pójście do łóżka. Ale on jest jakiś niezdecydowany raz Ci mówi tak raz inaczej. Taki troche nieogarnięty.
Nie, zle zrozumiałaś. On sam wyszedł z propozycją spotkania. Ale to spotkanie jest możliwe dopiero za parę miesięcy. Jest ze mną szczery po prostu.
No właśnie nie wiem czy nieogarnięty. Jest szczery. Mówi co myśli. Ma mętlik w głowie. Ja Go rozumiem. No bo jak by nie patrzeć nasza znajomość opiera się o internet.
Wiesz w sumie trudno co kolwiek o nim powiedzieć , nie znacie się na żywo więc też nie możesz stwierdzić czy jest z Tobą 'szczery' czy to tylko szczerość udawana.
Pisaliście ze sobą coś na temat dalszej 'waszej' przyszłości?
10 2011-04-02 16:48:10 Ostatnio edytowany przez kasiaaisak (2011-04-02 16:49:25)
Nie padają "oświadczyny". Na dzień dzisiejszy wiem, że się spotkamy za parę miesięcy. I On tego chce. Ale ja Go nie pytałam: Słuchaj, co myślisz, czy my będziemy razem do końca życia?? Bo tak głupio.
Choć pewnie tak będzie, że bedziemy razem do końca życia
i jestem pewna ze jest szczery. To sie wie
No się wie a później rozczarowanie bo ktoś nie jest taki jaki 'miał być'
Nie mówie tu o całym życiu razem bo takich rzeczy nie można przewidzieć .
Tylko czy rozmawiałaś z nim o tym czy myśli , że wasza znajomość może przerodzić się w jakiś związek . Nie ma tu mowy o ślubie , dzieciach itp .. Tylko o coś innego niż znajomość .
Dla mnie to trochę dziwne , że nie rozmawialiście np ani razu przez tel.
Zazwyczaj pisząć z kimś na internecie sprawia wrażenie ideała , a rzeczywistość jest nieco inna .
No to czyli ja powinnam sama zapytać, czy nasza znajomość może być związkiem? Kiedyś coś takiego poruszaliśmy. To powiedział, że o takim czymś to na żywo się rozmawia, a nie przez internet. I dopóki nie spotykamy się na żywo to jesteśmy tylko internetowymi znajomymi.
No i chłopak ma racje . Bo nie możesz tak samo ocenić jego szczerości jak go nie znasz na żywo.
Na realu może przeszkadzać Ci w nim wiele rzeczy , głos, sposób mówienia , chodzenia, gestykulacja , albo mimika twarzy . Niby takie mało znaczące rzeczy ale jednak zwraca się na to uwagę.
No ok, rozumiem Cię Milly. Ale bardziej mi chodzi o jego "niezdecydowanie". Raz mówi tak, a raz inaczej. Czy brać to pod uwagę. Czy czekać na rozwój wydarzeń?
Moim zdaniem poczekaj . W sumie nic złego nie robisz pisząc z nim . Poczekaj do spotkania i zobaczysz czy jest Ciebie wart;)
Witaj.Myślę że nie warto byś zawracała sobie nim głowę.Znajomości internetowe kończą się zazwyczaj tak samo, choć są wyjątki.Ten facet sam nie wie co chce choć powiedział Ci że ze związku nici.Chociaż był na tyle szczery.Nie warto angażować się w takie internetowe miłostki bo potem jest tylko rozczarowanie.Życzę Ci powodzenia
Witam
moim zdaniem to powinnaś poczekać do spotkania i ocenić na żywo jaki on jest
jeżeli ci się z nim dobrze pisze to po co masz kończyć tą znajomość:) a nóż po spotkaniu stwierdzicie że jednak nie pasujecie do siebie to przecież zawsze możecie zostać przyjaciółmi/dobrymi znajomymi:) nawet jeżeli tylko byście mieli rozmawiać przez neta a spotykać się tylko czasami to zawsze warto mieć osobę z którą można pogadać o wszystkim ![]()
życzę powodzenia:)
pisalam kilka miesiecy z facetem myslalam ze jest w porzadku pisalismy o zyciu o glupotach cudownie mi sie z nim pisalo dopiero jak spotkalismy sie w realu zobaczylam jaki naprawde jest zalezalo mu tylko na sexie bardzo sie wtedy zawiodlam ,przekonalam sie jak faceci potrafia krecic kobiety przez internet .minelo juz kilka lat od tamtego zdarzenia i w ciagu tego czasu nie ufam takim znajomoscia zabardzo choc poznalam juz sporo osob ale jestem ostrozna .wiec badz ostrozna zebys niezawiodla sie a co najgorsze poczula sie podle.pozdrowionka
Nie wiem co Ci podpowiedzieć, a pomyślałaś może on ma rodzinę, może jest w trakcie jakiejś separacji albo rozwodu... Nie piszesz o nim zbyt dużo, przez internet można być kim się chce, gorzej być w realu... Ale życzę Ci dobrze:)
20 2011-04-03 11:12:59 Ostatnio edytowany przez kasiaaisak (2011-04-03 11:18:21)
Jest ze mną szczery, tego jestem pewna. Nie ma rodziny itd. Jest tak szczery, że ja nie wiem, czy ja sobie tylko takim gadaniem z nim nie robię większego mętliku w głowie angażując się jeszcze bardziej. Bo ja się angażuję, a On traktuje mnie jak koleżankę. No ale z drugiej strony jak On ma mnie traktować przez internet? Przecież nie jak dziewczynę. Nie powie mi przecież, że będziemy razem jak nigdy nie widzieliśmy się na żywo. I tak nigdy nie powiedział i nawet nie chcę żeby tak mówił. To by było zachowanie niedojrzałe. Ale chodzi najbardziej o to, że ja takim gadaniem z nim angażuję się, a On? Tego nie wiem.
Każda jego odpowiedz czy znajomość nasza ma szansę jest "niedobra". Bo odpowiedz nie - no to czemu pisze czasami, albo czemu gadamy. Odpowiedz tak - no jak może być tak, jak się na żywo nie znamy i możemy być kimkolwiek. Odpowiedz nie wiem - no właśnie nie wiem. Może są jacyś faceci na forum, który mają coś mądrego do powiedzenia??
To nie jest tak, że ja chcę skończyć znajomość. Właśnie ja nie chce końca. Ale może On tego chce, ale nie chce powiedzieć. Jak zachowują się faceci, którzy nie chcą ciągnąć znajomości? Tego nie wiem. Bo każdy facet jest inny. Tym bardziej nie znam go na żywo, to nie potrafię ocenić.
I ja wiem o nim bardzo dużo, bo nie liczy się ilość rozmów tylko ich jakość. I On o mnie też wie bardzo dużo. Nie zakładamy możliwości, że któraś strona kłamie. Takiej opcji nie ma.
`Tym bardziej nie znam go na żywo, to nie potrafię ocenić.' to w takim razie skąd wiesz , że jest z Tobą szczery?
Nie napisałaś ile masz lat i ile on ma tak. Dla mnie to dziwne , że ufasz komuś i uważasz , że jest naprawde szczery skoro go nie znasz. Może jest dobrym kłamcą , a my kobiety bywamy troche naiwne .
Nie. Wy zakładacie, że kłamie. A On nie kłamie. Tego jestem pewna. I nie czepiajcie się o to. Jesteście pewne, że nie kłamie. Piszę, że Go nie znam, to chodzi mi o to, że nie znam na żywo. Nie wiem jaki jest. Czy śmiały, czy nieśmiały itp. Tego przez internet nie umiem ocenić. Wiem, tylko to co myśli. Bo znajomość nie zawarta była na zasadzie, że "szukam kogoś". I to się ciągle rozwijało, z małego zaufania do coraz większego. Nie da się aż tak manipulować. Nie On.
hmm.. znajomość z Kimś przez internet to nie jest to samo co na żywo.. Tak na prawdę nie znamy tej osoby dokładnie, praktycznie wogóle jej nie znamy.. Nie wiemy kto siedzi po drugiej stronie komputera.. Piszesz że zalezy Ci na nim ale to chyba nie jest tak do konca prawda... Żeby poznac kogoś trzeba z nim spędzić mnóstwo czasu.. Rozmowy na gg, czatach inaczej wyglądają niż w realu.. nie poznasz w ten sposób człowieka.. Wydaje mi się że zamiast siedzieć przed komputerem i czekać aż Ten Pan zjawi sie na gg to powinnaś wybrać się na miasto, do restauracji i poznawac chłopaków i na pewno poznasz kogos interesujacego.. Życze Ci powodzenia...
A wiesz jakim jest człowiekiem? Nie znasz go na żywo .
Wiec nie wiesz jaki jest . Nie chodzi o to , że zakładamy , że kłamie.
Ale zejdź na ziemie.
25 2011-04-03 11:38:10 Ostatnio edytowany przez kasiaaisak (2011-04-03 11:39:23)
Dziękuję Wam Wszystkim za opinię. Nie chodziło mi o takie wypowiedzi. Nic one nie wnoszą do tego co wiem. Pytałam o zachowanie faceta, a nie o mnie. Ale miło było tutaj zagościć. Nie potraficie udzielić właściwej odpowiedzi. Bo tak naprawdę nie ma odpowiedzi. A nasza znajomość jest pewnie inna niż Wasze. Na innych zasadach i na innych wartościach. A dużo trzeba byłoby pisać. Pozdrawiam Was serdecznie ![]()
Czemu Każda z Was zakłada, że On kłamie?? A ja to nie mogę kłamać??
Nie kłamie. Nasze rozmowy nie są o "głupotach". I nie kłamie.
Bo każda z nas widocznie patrzy realnie na znajomości internetowe.
Ja akurat nie angażuje się w znajomość internetową i nie ufam komuś dopóki się z kimś nie spotkam pare razy.
I dopiero wtedy ocenie jaki ktoś jest a tak to raczej takie znajomości są mi obojętne.
skoro wszystkie Ci piszemy tak samo to coś chyba w tym jest... co nie??? No Twoja znajomość jest inna niż nasze bo my znamy swoich znajomych i wiemy że nie okazują sie 40 letnimi facetami pomyslałaś o tym??? Tu nikt nie chce źle dla Ciebie... ale skoro ten Twój Kolega jest tak doskonały to spotkajcie sie i będzie bez problemu..
Pozatym skoro jesteś jego taka pewna to po co prosisz o rade na forum , skoro każda z nas widzi to w takim świetle a Ty i tak go cały czas udoskanalasz. Nie rozmawiałaś z nim nawet nigdy przez tel skąd wiesz , że to nie jest jakiś stary dziad , albo jakiś zbok
29 2011-04-03 11:57:24 Ostatnio edytowany przez kasiaaisak (2011-04-03 12:01:13)
Dziękuję za wypowiedzi. Biorąc to w drugą stronę. I czytając na opak, tak jakbym chciała. I odpowiadając sobie sama na pytanie. Facet jest ok, ale gadając ze mną bierze wszystko z dystansem. I nie angażuje się w związki przez internet dopóki z kimś nie porozmawia na żywo. To, że ja się zaangażowałam to już mój problem. On się nie zaangażował, bo ma w głowie trochę "oleju". Zdaje sobie sprawę jak takie znajomości wyglądają. Dlatego nasza znajomość nie jest "szybka" i nie rozwija się w piorunującym tempie. Co ma być to będzie. Co jest nam pisane to nie ucieknie. Na wszystko jest wyznaczony czas. I nie warto na siłę pospieszać. Oczywiście dzieli nas odległość. Pół Polski. I oboje się tego obawiamy.
No właśnie nie będzie tak: "spotkajcie się i będzie bez problemu". No bo wyraźnie powiedział, że możemy się spotkać za parę miesięcy. I chce się spotkać, ale to będzie najwcześniej za kilka miesięcy.
Ja nie pytałam tutaj o siebie. Bo ja wiem co ja myślę, wiem czego ja chcę. Pytałam tutaj bardziej o Niego. Jak facet daje do zrozumienia kobiecie, że nie chce znajomości?? Ja ciągle o to pytałam. A Wy uparłyście się, że kłamie ![]()
Bo wiem, że to nie jest stary dziad ![]()
Przeczytajcie jeszcze raz moje wypowiedzi ![]()
Pytałam co myślicie o Jego zachowaniu?? Chyba, ze te wasze wypowiedzi, że kłaamie to są właśnie odpowiedzi. To je obalam.
Ale wiesz , że nie jest bo co?. Moim zdaniem jesteś za bardzo w to wszystko zapatrzona. Chciałaś rady a cały czas upierasz się przy swoim zdaniu więc po co piszesz o pomoc skoro Ty i tak wszystko sobie najlepiej wyjaśniasz?
Milly nie chodzi mi o mnie tylko o Niego. Zadając pierwsze pytanie zapytałam: Nie wiem co myśleć o Jego zachowaniu. Czy to jest na zasadzie "odczep się", czy "rozmawiajmy dalej", ale wszystko pomału i w swoim czasie.
Chodzi mi o zachowanie faceta. Czy facet, ktory nie chce znajomości mówi - nie chce tej znajomości czy nic nie mowi i czeka, że ja nie dam znaku życia. Ale jak ja nie daje znaku życia to On piszę co u mnie.
Nie gadamy każdy dzień, bo każde z nas ma swoje zajęcia i sprawy zawodowe...![]()
Moim zdaniem facet po prostu ma może kogoś, albo poznał na żywo i nie widzi sensu pisania w internecie z Tobą...
Skoro nie masz jego telefonu, nie rozmawiacie nigdzie poza Internetem, nie jest to facet zaangażowany w waszą znajomość...
Ja bym zrezygnowała z takiego układu. ![]()
Ahh czemu mówicie od razu ze kogoś ma. Facet po prostu podchodzi do tego z dystansem, widać ze nie chce się od razu zbyt angażować bo nie wiadomo czym to się skończy. Poczekaj na rozwój wydarzeń.
No widzicie dziewczyny. I jeden mądry facet Wam to powiedział. Bo czy chciałybyście żeby taki facet z internetu pisał Wam, że jesteście cudowne itd, że jesteście najlepsze i z Wami to można życie układać?? No właśnie, z jednej strony to miłe takie coś słyszeć, ale z drugiem strony potem Wy się angażujecie jescze bardziej, a potem okazuje się, że On się bawił Wami. Dziękuję Kuba ![]()
Tylko mam do Ciebie pytanie. Czy gdybyś niechciał utrzymywać takiej znajomości to powiedziałbyś to dziewczynie?
Mądry bo jako jedyna osoba w tym poście ma odmienne zdanie?
Ja jakoś od początku pisze , że nie rajcują mnie znajomości internetowe i nigdy nie angażuje się w coś dopóki kogoś nie poznam. Poza tym nie podniecają mnie jakoś internetowe komplementy.
Ja cały czas jestem zdania , że skoro tak dobrze wam się rozmawia itp to czemu nie porozmawiacie przez tel? Nie chodzi tu o zwiazek czy cos, ale nawet koleżeńsko , nie jesteście ciekawi jaki macie głos, albo czy będziecie mieli o czym rozmawiać ?.
Widocznie nie ciekawi. Pisałam już, że ani ja ani On nie "wpadliśmy" na pomysł o rozmowie przez telefon.
nie rozumie Cie troche dziewczyno... jeśli napisał Ci że przez miesiąc nie będzie sie odzywał do Ciebie to coś chyba nie tak co nie????
38 2011-04-03 17:56:36 Ostatnio edytowany przez kasiaaisak (2011-04-03 18:03:17)
No napisał, że ma dużo pracy i przez miesiąc nie będziemy dłużej rozmawiać, bo nie ma czasu.
Czy musi się kryć w tym podtekst?
Przecież On nie siedzi cały czas przed komputerem czekając aż ja się pojawię na gg, ani ja nie siedzę cały czas na gg czekając aż On sie pojawi.
Może to jest właśnie szczerość.
No chyba, że mówiąc komuś nie mam teraz dużo czasu i nie będę mógł pogadać to znaczy delikatnie "odczep się"
Tak? czy Nie??
Chodzi mi o opinię facetów. Jeśli nie chcieli by znajomości kontynuować to co by zrobili. Co powiedzieli. Jak się zachowywali.
Każda osoba postępuje inaczej i ciężko określić kogoś na podstawie 'ogółu', dopóki się go nie pozna. Osobiście napisałbym prosto z mostu, jeśli nie miałbym ochoty z kimś pisać.
@milly tutaj się z Tobą zgodzę jeśli chodzi o telefon. Rozmowa nic nie zaszkodzi, a Ty Kasiu na pewno byś tego chciała ![]()
Haj, skoro twierdzisz,że jesteś pewna,że nie kłamie, że świetnie Wam sie rozmawia, to dlaczego nie zapytasz go prosto z mostu ? Jak Ty byś zakończyła znajomość? Moim zdaniem, albo by się totalnie odciął, albo napisał sory, jednak nie- narazie.
Poza tym żyj w świecie , a nie internecie. Jak zaczniesz interesować się realnym światem dookoła Ciebie, to co płynie przez kable będzie miało mniejszy wpływ na Ciebie. Po Co masz sobie zaprzątac głowę i się zastanawiać bez potrzeby.
I nie bądź nigdy pewna, bo pewność nie jest pewna ![]()
Kasiaaisak a ja Ci powiem tak: rok temu poznałam przystojnego, inteligentnego faceta przez portal sympatia.pl. Gdy sie poznaliśmy ja byłam za granicą i mieiśmy 1,5 miesiąca aby sie poznać pisząc z sobą dzien w dzien po pare godzin, gdyż on pracuje na komputerze wiec był niemal zawsze online. Raz pisałam pierwsza ja, raz on. Szczerze mówiąc zaczęłam sie w nim podkochiwać i wydawało mi się, że on też..nawet czasem dzwonił do mnie (w trakcie mojego pobytu w DE) i byłam 100 % pewna tak samo ja ty że jest szczery!! W końcu pełna nadzieii doczekałam się naszego spotkania, spędziliśmy miło wieczór po czym tego samego wieczoru napisał mi po spotkaniu, że jestem taka subtelna, delikatna i piękna..że to była przyjemność zjesc ze mną tą kolacje i.... przepadł jak kamień w wode...:( odezwałam się do niego po dłuższym czasie sprawdzić czy żyje..zył
poprostu zniknął jakby nasze rozmowy nic dla niego nie znaczyły.. z mojej historii przestrzegam tylko przed niemiłym zawodem...ale skoro czujesz że jest szczery to nie psuj sobie humoru wypowiedziami innym koleżanek
''Jest ze mną szczery tego jestem pewna'' - pewna to Ty możesz być ewentualnie tego jak masz na imię.
Nie satysfakcjonują Cię odpowiedzi NetKobietek tylko dlatego, że nie są po Twojej myśli? Ile Ty masz lat? Wiesz co to obiektywizm i trzeźwe podejście do tematu[?], bo niestety po Twoich wypowiedziach widzę,że owe zjawisko jest Ci obce.
Albo jesteś bardzo naiwna, nie pozostawiając sobie choćby najmniejszego cienia wątpliwości, że osoba z która rozmawiasz może okazać się zupełnie kimś innym niż się podaje, albo lubisz ryzyko[w takim razie może czekać Ciebie przykra niespodzianka].
Jeśli masz odrobine rozumu posłuchasz tego co dziewczyny Ci piszą, i zostawisz sobie choć 1% rozsądku w tej całej swojej 'pewności'.
A tak na marginesie, wybaczcie, ale jak rozmawiając z facetem raz, dwa razy w tygodniu można powiedzieć cytując autorkę ''Choć pewnie tak będzie, że bedziemy razem do końca życia''. No kpiny jakieś...
43 2011-04-04 20:00:39 Ostatnio edytowany przez kasiaaisak (2011-04-04 20:22:53)
Kuba? Oczywiście, że chciałabym pogadać przez telefon, ale ja nie zapytam o numer telefonu, bo wydaje mi się, że to facet powinien zapytać. Ja poczekam, aż On sam to zrobi. Może jestem staroświecka. Jesli tak, to możecie mi to powiedzieć.
Oczy? Tak, jestem pewna, że jest ze mną szczery. Gdyby nie był, to mógłby mną manipulować itp. A On jasno mi powiedział, że naszą znajomość traktuje z dystansem, i dopóki niespotkamy się na żywo to nic mi nie "zaoferuje". Jestem dla niego tylko znajomością internetową. NIc więcej. To jest właśnie szczerość. Tylko chodzi mi o to, jak facet się zachowuje, gdy nie chce ciągnąć znajomości?? Bo tego nie wiem.
Oczy? Wierzysz w coś takiego jak przeznaczenie? Ja tak. Może właśnie On jest mi przeznaczony. Może dlatego Go "spotkałam" I nawet nie wyobrażam sobie, gdyby chłopak "poderwany" przez pannę w internecie po mięsiącu pisał mi jaka to ja jestem super.
I jestem pewna, że On nie jest kimś innym niż podaje. To wiem. To sprawdziłam, na wiele sposobów.
Możecie wierzyć, że świat nie jest taki wielki. I każdy z nas się zna ![]()
Ale dzielą nas setki kilometrów i to też jest problem...
I rozczarować się mogę jeśli go pokocham, a On mnie nie. Ja z Nim do łóżka i tak nie pójdę, bo nie uznaję sexu przed zawarciem związku małżeńskiego. A jeśli On mnie nie pokocha to i tak mnie Bóg kocha, to On mi to wynagrodzi.![]()
Didi? Ja się intresuję swiatem realnym, ale takiej osoby jak żyje już 18+ lat to nie spokałam osoby, ktora niewiedząc co ja myślę piszę to samo co myślę. To jest tak jakbym czytała swoje myśli. Ja normalnie zyję, mam swoje sprawy, nie siedzę i czekam 24 godziny przed komputerem i nie czekam na NIego.
Pytanie moje było inne. Jak się człowiek zachowuje gdy nie chce znajomości. O takie opinie mi chodziło??
Takaja? A ten wieczór skonczył się jak? Przepraszam, że pytam o osobiste rzeczy. W łózku?
Dobrze, w takim razie odpowiadając na Twoje pytanie : ''jak zachowuje się mężczyzna, gdy chce zakończyć znajomość?''.
Cóż, ogranicza rozmowy, milknie na miesiąc, zwleka ze spotkaniem, nie jest ciekaw Twojego głosu co za tym idzie nie nalega na rozmowy telefoniczne, nie prosi o nr tel. mimo wielkiej zażyłości, brzmi znajomo?
A co do manipulacji, osoba manipulowana rzadko kiedy zdaje sobie z tego sprawę, więc nie bądź taka hej do przodu, bo jak zderzysz się z rzeczywistością to będzie bardzo bolało.
Nie mówię tego złośliwie, dobrze by było po prostu gdybyś spojrzała na to wszystko z boku.
p.s chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o swoich planach. [to dygresja do Twojej wypowiedzi o tym, że '' jesteście sobie przeznaczeni''.]
A zdajesz sobie sprawe z tego, że możesz być manipulowana właśnie tą ' szczerością ' . Nie zakładam,że jest zły,zboczony,kłamie i chce Cie wykorzystac,ale odnosze wrażenie jakbyś troszkę żyła w innej świadomości... Jakbyś była meeeega zauroczona i szukała tylko potwierdzenia,że ten stan ma prawo bycia. Myśl pozytywnie, oczywiście, ale też realnie i nie daj się zwodzić pięknym słowom. Technik manipulacji jest mnóstwo...
I nie miej pretensji do dziewczyn za odpowiedzi, bo może to dziwne , ale chyba każda chce sobie wzajemnie pomóc i bez względu na to jak konczy się internetowy związek,czy jak człowiek zachowuje się gdy chce zakonczyc znajomosc, każda z nas chce, żebyś bez względu na to czy ta znajomość będzie się rozwijała czy gasła- była świadoma tego co się dzieje i nie cierpiała ![]()
P.S Uważaj na przyzwyczajenie.
@didi_didi_didi
Dlaczego nie ma mieć pretensji skoro dziewczyny z góry uznają, że takie coś nie ma szans? Kasia pytała o to, jak zachowuje się facet jeśli nie jest zainteresowany dalszą znajomością, a Wy wyskakujecie tutaj z jakąś manipulacją..skoro razem mają dystans do tego 'pisania' to co w tym złego? Najważniejsze to nie robić sobie zbytnio nadziei, żeby potem się nie rozczarować.
@Oczy882, a pomyśl inaczej, może facet po prostu sam się wstydzi ? Nie zawsze to chłopak musi robić 'coś pierwszy'.. może boi się, że 'dostanie kosza' (chodzi tu o nr telefonu)...możemy tak wypisywać bardzo dużo powodów, każdy człowiek jest inny więc w końcu się dogadają, nie koniecznie z happy endem.
@Kasia, jeśli chcesz dalej z nim 'pisać' to ok, zobaczysz jak to się dalej potoczy, w końcu coś samo z siebie wyjdzie, bo nie będziecie przecież pisać w nieskończoność, prawda? ![]()
47 2011-04-05 11:09:27 Ostatnio edytowany przez kasiaaisak (2011-04-05 11:15:58)
No tak Kuba ![]()
Zgadzam się z Tobą. Przecież całe życie nie będziemy gadać przez internet. Albo nasza znajomość "umrze" śmiercią naturalną, albo sam mi powie, że myśli, że to nie ma sensu, albo się spotakmy tak jak sam powiedział, że sie spotakmy, ale dopiero za kilka miesięcy.
Mój internetowy znajomy ostatnio powiedział, czy moglibyśmy porozmawiać przez skype. Nigdy przez to nie rozmawiałam i nie miałam. Ale po zalogowaniu to widzę, że ja mam za słaby internet i nie da się tak porozmawiać. Ale tego pewna nie jestem. I nie mówiłam mojemu znajomemu jeszcze o tym. A co do telefonu - mi się nie spieszy, wszystko w swoim czasie.
Didi? Ja nie tutaj nic nie planuję (odnoście rozśmieszenia Boga), ale wierzę w coś takiego jak przeznaczenie. I może On jest właśnie mi przenaczony. Bo kto wie czemu myśmy się akurat spotkali?? Internet jest wielki, a ja wpisując sobie z nudów gg - bo mi się nudziło, i z ciekawości natrafiłam na NIego... taki niby przypadek?? Facet też na to patrzy z dystansem, no bo mogę być kimkolwiek. Prawda?? On też nie chce się zaangażować, bo same wiecie...
... ja nie jestem z nim niewiadomo jak zażyła... rozmawiamy na różne tematy, ale to nie jest zażyłość... zażyłość jest gdy się zna kogoś na żywo, a nie przez internet... ja się tylko zaangażowałam, a On nie chce żebyś się angażowała, bo potem mogę cierpieć.
A odnośnie jego manipulacji?? Tak jest bardzo szczery i bardzo dobry z tego co pisze. I pogglądy te same co ja, a to jest dla mnie bardzo dziwne...
Tak, tutaj się zgadzam, że może trochę unika gadania (choć nie wiem) ma dużo spraw na głowie i wiem jakie to są to nie mogę mu powiedzieć masz być przed komputerem... a ja też nie mogę być co wieczór na gg i czekać, że On przyjdzie...
Tylko to ograniczenie? Myślicie, że On faktycznie np nie chce utrzymywać kontakku tylko, że nie chce tego powiedzieć? I dlatego powiedział, że nie może pogadać przez najbliższy czas, bo nie ma czasu?
Od tego czasu jak to powiedział, ani razu na gg dostępnego Go nie widziałam. Nie wiem, jak zachowują się faceci, bo ja tak się nie zachowuję, że mówię komuś "mam dużo roboty i teraz nie pogadamy, kończąc rozmowę do zobaczenia z uśmiechem
" a myślę nie chce mi się gadać.Ja tak nie robię. A faceci? Nie wiem tego...
Kasiaaisak nie ma problemu z odpowiedzią z mojej strony. Nie, tamten wieczór skończył się o godzinie 23 po kolacji i spacerze odwiózł mnie do domu, wysiadł z auta i pocałował..tylko tyle. Żadnego seksu!! Byłam pewna że traktuje mnie poważnie, tym bardziej że napisał takiego ładnego smsa. Ja nie należe do kobiet które się narzucają. Pamiętam, że pisał mi też że ma nadzieje że nie skończy się nasza znajomośc na jednym wieczorze.. A niestety tak ją zakończył. Wiedział jak wyglądam już gdy byłam w DE ze zdjęć. Poza tym nieskromnie mówiąc należe do atrakcyjnych zgrabnych kobiet, jestem studentką bardzo dobrego uniwersytetu- jestem inteligentna.. nie wiem dlaczego On tak sie zachował.. a moja opowiesc ma byc dla ciebie tylko zachowaniem dystansu bo ciężko mi było się z tym pogodzić gdy zniknął. Pustka mimo że znałam go tylko 1,5 miesiąca tęskniłam i do dziś go miło wspominam a szkoda że tylko wspominam
Rozumiem Takaja. No faktycznie przykra sprawa. No bo jeśli było miło itd. no to trochę dziwna sytuacja, że takie "zniknięcie". Rozumiem normalną rozmowę potem, że myślę, że możemy być znajomymi, ale nie, że znikam potem. No chyba, że On sobie myślał, że znalazł "naiwną" która mu się odda na pierwszym spotkaniu o tu nic, nie udało mu się. No bo też mógł sobie myśleć tak, że będziesz "łatwa" (przepraszam za określenie - nie lubię go)
Tak masz rację trzeba traktować znajomości internetowe z dystansem, nie angażować się uczuciowo, choć to jest czasami trudne. Kiedyś myślałam, że nie możliwe czuć coś do komputera, a teraz to już nie wiem. Mój znajomy się odzywa. Ten długi okres ciszy, który zapowiedział, nie był długi
zobaczymy co dalej...czas pokaże...
pozdrawiam Was serdecznie.
Kaasiaaa nie ma powodu dla którego miałabyś się uprzedzać do tej znajomości. Mam znajome które poznały swoich mężczyzn przez internet i świetnie im się układa. Myślę tylko, że im wcześniej spotkacie się w realu tym lepiej dla Ciebie bo ciągnąc znajomość tylko przez internet tak na sucho też nie ma większego sensu a i ty po spotkaniu na żywo się upewnisz co do tego chłopaka. I staraj się nie angażować- wiem że to łatwo powiedzieć ale ja się zaangażowałam (bo pisał mi takie piękne słowa, te wszystkie szczere rozmowy nas zbliżyły) a skończyło się zawodem. Trzymam kciuki