netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Zerwała ze mną. Powód? "Impulsywność i wkurzanie się o byle co"

6 odpowiedzi5 327 wyświetleńzałożony przez Higuain, 23.03.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zerwała ze mną. Powód? "Impulsywność i wkurzanie się o byle co"

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1 Ostatnio edytowany przez Fumiko (2011-03-24 19:34:58)

Temat: Zerwała ze mną. Powód? "Impulsywność i wkurzanie się o byle co"

Witajcie Netkobiety!

Byłem z dziewczyną prawie pół roku. Zerwała ze mną dlatego, ponieważ (cytuję) "zbyt często się irytowałem i wkurzałem o byle wulgaryzm i ją to strasznie odrzuciło". Już tłumaczę dlaczego.
Irytowałem się i wkurzałem się (jak to ona powiedziała) o byle wulgaryzm, ponieważ każdą wolną chwilę przeznaczała tylko i wyłącznie znajomym, a ze mną to ciężko się było spotkać. Przez ostatnie 3 tygodnie miała przerąbane na studiach, uczyła się, także jej wcale nie przeszkadzałem, uszanowałem to, że ma bardzo dużo nauki. Miała dni zwątpienia, to pocieszałem ją, starałem się robić wszystko, żeby poprawić jej humor, ale także dni sukcesu i zamiast się podzielić ze mną tym sukcesem, tym szczęściem, to ona wolała chlać ze znajomymi przez nawet 3 dni z rzędu! I dlatego mnie to tak wulgaryzm i irytowałem się, że woli spędzać więcej czasu ze znajomymi, niż ze mną. Przez ostatnie 3 tygodnie widzieliśmy się zaledwie 2 razy! Dzisiaj (zerwanie) było to trzecie spotkanie w ciągu tych 3 tygodni. Powiedziała mi, że nie jestem osobą, którą by kiedykolwiek pokochała, ponieważ ją za szybko odrzuciłem tym zachowaniem. Każdy mi jednak mówił, że na moim miejscu by podobnie zareagował. I co najciekawsze, powiedziała też, że znajomi zawsze będą dla niej najważniejsi, bo znajomi ją nigdy nie opuszczą, a chłopak może ją opuścić, a jak się zajmie bardziej chłopakiem i oleje znajomych, to później jak chłopak z nią zerwie, to znajomi ją odrzucą (ale pieprzenie...). Troszeczkę niedojrzałe i dziecinne stwierdzenie, no ale cóż...

Swoją drogą, miałem takie przeczucie, że ze mną dziś zerwie, bo od jakiegoś czasu już się zaczęło coś dziwnego dziać. Całkiem inaczej się zachowywała, nie rozmawialiśmy tak często jak przez pierwsze miesiące związku, czasem były ciche dni. Zapytałem jej dziś od kiedy chciała ze mną zerwać, to powiedziała że od jakiegoś tygodnia, a od miesiąca już przestała ją łączyć ze mną tak wielka chemia, jak na samym początku.

Czuje się oszukany i zawiodłem się na niej, mimo wszystko że z jednej strony miałem przeczucie, że to zrobi, ale z drugiej strony nie chciałem tego, bo czekałem na nią tak długo, tęskniłem, myślałem o niej cały czas, marzyłem żeby się poprzytulać, całować, pośmiać się, a tutaj przywaliła z ostrej rury i zerwała ze mną nagle, po długim okresie niewidzenia się. Wierzyłem i miałem nadzieję, że ten związek ruszy dalej. Jestem człowiekiem, który bardzo szybko przywiązuje się do osoby, na której mi zależy. Darzyłem ją dużymi uczuciami i nadal darzę, bo nie można z dnia na dzień ich zgubić. Powiedziała mi, że mnie bardzo ceni i lubi, dlatego chciała mi to powiedzieć prosto w oczy, a nie zrywać przez telefon. Doceniam to, ale... Ja po tych półtorej tygodnia czasu naprawdę się za nią stęskniłem, codziennie myślałem i czekałem na nią, aż się spotkamy. Może i popadłem w paranoję, ale to tylko dlatego, że mi jej brakowało, brakowało mi jej obecności. Tak chciałem się z nią dziś wyluzować, a tu nagłe przywalenie z grubej rury, że ze mną zrywa.
Czuję ogromny smutek, że tak postąpiła.
Mogła mi powiedzieć, albo dać jakiś znak, że jak jeszcze raz się tak będę zachowywał to sobie inaczej ze mną porozmawia. A tu nic, na ostro wszystko.

Jak myślicie Netkobiety, czy nie zbyt pochopnie podjęła tą decyzję? Twierdzi, że mnie bardzo lubi, ceni, czy za to nie powinienem dostać szansy? Oczywiście prosił się o szansę nie będę, ale w sercu tą szansę mi powinna dać i powiedzieć żebym czegoś takiego nie robił. Powiedziała, że mnie nie pokocha, przez to moje zachowanie.

Nie rozumiem tego. Powinienem to zostawić, olać tą całą sytuację, czy jeszcze od siebie coś do niej powiedzieć, żeby czuła się winna, żeby czuła, że postąpiła źle? Ja naprawdę się starałem i zależało mi na niej, nadal zależy, lecz jak twierdzi, że nie jestem osobą, którą by kiedykolwiek pokochała, to uważam, że sprawa jest już chyba zamknięta.

Czy jest jeszcze jakiś cień szansy na odwrócenie na korzyść tej sytuacji? Czy dać sobie spokój?

Pozdrawiam i proszę o pomoc

2

Odp: Zerwała ze mną. Powód? "Impulsywność i wkurzanie się o byle co"

Witaj smile

Niestety, po przeczytaniu o zachowaniu i po słowach twojej dziewczyny o znajomych (że ich ma 'na całe życie', a chłopaków może być wielu) nie robiłabym sobie żadnych nadziei sad na twoim miejscu. Ona nie dorosła jeszcze do poważnego związku, widać, że od razu zakłada, że może miec wielu chłopaków, a ty niestety nie byłeś tym jedynym, na poważnie, na dłużej. Wybacz, ale jeśli ona nie ma czasu dla chłopaka, to co to za związek roll Czasem tak chyba bywa, że jedna ze stron się stara bardziej, bardziej jej zależy, no i chyba to byłeś tym bardziej zainteresowanym, a jej nieszczególnie zależało. Daj sobie spokój z nią, nic z tego nie będzie.

3

Odp: Zerwała ze mną. Powód? "Impulsywność i wkurzanie się o byle co"

"Zapytałem jej dziś od kiedy chciała ze mną zerwać, to powiedziała że od jakiegoś tygodnia, a od miesiąca już przestała ją łączyć ze mną tak wielka chemia, jak na samym początku"- widać, że pierwsze oznaki zakochania minęły, motylki w brzuchu odleciały i widocznie według Niej skończył się sens bycia razem... A stanu zakochania nie da się przeżywać wiecznie... Osobiście wydaje mi się, że to że jesteś zbyt impulsywny i "wkurzasz sie o byle gów..o" to zwykła wymówka. Nie chce już z Tobą być...Przepraszam za wyrażenie, ale znudziłeś się jej... Skoro nie miała dla Ciebie czasu, to nie interesowałeś Jej za bardzo, więc w końcu to zakończyła... wydaje mi się, że z korzyścią dla Ciebie. Znajdziesz sobie  taką dziewczynę,  na jaką będziesz zasługiwać, a nie jakąś niedojrzałą smarkulę, która wcale nie myśli o Twoich potrzebach...

4

Odp: Zerwała ze mną. Powód? "Impulsywność i wkurzanie się o byle co"

Widać, że w tym układzie to Ty byłeś stroną, której zależało. Dla niej ważniejsi są znajomi- trudno, może na tym etapie życia jest zbyt głupia, żeby umieć rozdzielić swój czas wedle potrzeb, by wszyscy mogli być szczęśliwi.

Pytasz, czy zasługiwałeś na szansę- jasne, że tak. Tylko że zabrakło jednego- miłości z jej strony. Są kobiety, które wybaczają picie i bicie w imię "miłości", a ona nie potrafiła usiąść z Tobą i porozmawiać o panowaniu nad emocjami? Przykro mi, ale to oznacza tylko jedno- jej już po prostu nie zależało na Tobie. A te wszystkie wymówki to po to, żeby usprawiedliwić zerwanie, a może nawet zrobić z siebie ofiarę, bo przecież Ty jesteś siaki i owaki.

Szansa na odwrócenie sytuacji- zależy. Polecanym forumowym sposobem jest skupienie się na sobie- znajdź sobie nowe hobby, idź na siłownię, basen, kup jakieś nowe niesamowite ciuchy- po prostu "odśwież się", i nie zawracaj sobie głowy byłą. Może kiedy dziewczyna zobaczy, jak świetnie sobie bez niej radzisz, poczuje się zazdrosna? Ale tak jak pisałam w wielu wątkach, jeśli przejdziesz ten etap pomyślnie, to prawdopodobnie nie będziesz już chciał jej powrotu i uznasz, że zasługujesz na coś więcej niż tylko pozory uczuć.

Pozdrawiam i trzymam kciuki!

5 Ostatnio edytowany przez Higuain (2011-03-25 11:24:08)

Odp: Zerwała ze mną. Powód? "Impulsywność i wkurzanie się o byle co"

Elede
To prawda, mi bardziej (tu muszę napisać chyba "niestety") zależało. Jak pisałem wyżej, bardzo szybko się przywiązuję do osoby, na której mi zależy. Ona sobie chyba z tego nic nie robiła. Ma mnóstwo znajomych, nieraz jak wychodziliśmy na rynek, to za każdym razem inni znajomi, rzadko się zdarzało, żeby powtarzały się osoby z jej otoczenia, z którymi się widywaliśmy.
Oczywiście nie zarzucam jej, że ma tylu znajomych, tylko że przez ich multum nie skupiła się na związku, wolała przebywać częściej ze znajomymi.

Athenka
Też mi się tak wydaje, że jest to zwykła wymówka. Co innego zdrada, lub inne gorsze rzeczy, to bym się wcale nie zdziwił. Ale taka błahostka? Czasami wybucham, nawet mocno, ale przy niej starałem się panować nad tymi emocjami najlepiej jak mogłem, kilka razy bardziej podniosłem głos i tyle. A to, że się wkurzałem o byle co, to przecież miałem do tego prawo, jeżeli wolała spędzać więcej czasu ze znajomymi, niż ze mną.
Masz rację, mogłem się jej po prostu znudzić. Albo zbyt ją ograniczałem, choć nigdy nie zabroniłem jej się widywać ze znajomymi, bo przecież nie mam prawa jej tego zabronić. Lecz jednak "związek wymaga wyrzeczeń" i tyle w temacie... Ja potrafiłem wyrzec się paru rzeczy, ona nie, bo (cytuję): "ja zawsze robiłam to co chciałam, nikt mnie nie pilnował, nie zwracał uwagi, a teraz mam wrażenie, jakbym była ograniczana". Bez komentarza...
Po prostu szkoda czasu na dziecinadę, szkoda czasu na osobę, która woli częściej chlać ze znajomymi, niż spotkać się z chłopakiem.

Busiu
Widocznie nie umiała, bo jakby umiała, albo jakby jej zależało, to bym był szczęśliwy i w ogóle nie byłoby tego wątku.
No właśnie. Brakło najważniejszej kwestii - rozmowy. Nie widzieliśmy się prawie 2 tygodnie, także rozmowa przez telefon, czy przez GG, nie zastąpi rozmowy w cztery oczy.
No dokładnie, te wymówki rzeczywiście wyglądały tak, jakby robiła z siebie ofiarę, a za to ja jestem tym najgorszym, bezwzględnym człowiekiem. Albo szukała pretekstu, żeby zerwać ze mną. I znalazła. Wkurzałem się o to, że częściej się widzi ze znajomymi, niż ze mną. Pretekst wszechczasów smile
Mam hobby, chodzę także na basen i na siłownie, studiuję, pracuję, także całe dnie mam zawalone smile Nie myślę już o niej, nie zawracam sobie głowy nią.
Busiu jestem pewien, że poczuje się zazdrosna. Mam dużo koleżanek, świetnie się z nimi dogaduję, lubię z nimi spędzać czas. Zrobiłem się dla niej teraz niedostępny, powiedziała podczas zerwania "czy zostaniemy kumplami", oczywiście zgodziłem się, bo palenie mostów jest totalną głupotą. Może w przyszłości przez nią poznam kobietę mojego życia? Kto wie wink Oczywiście nadal pisze do mnie smsy, co tam u mnie, jak dzień mija, ale mnie to nie rusza i odpisuję po kilku godzinach. Niech wie, że coś się skończyło i że nie mam teraz tyle czasu dla niej, co podczas związku.

6

Odp: Zerwała ze mną. Powód? "Impulsywność i wkurzanie się o byle co"

Jest właśnie tak jak napisałeś: "Związek wymaga wyrzeczeń"... była sama= robiła co chciała, a jak się jest w związku, to coś trzeba poświęcić.

Ja z moim chłopakiem mam troszkę podobny problem, gdy nadchodzi weekend On po prostu mi oznajmia, że wychodzi do pubu z kumplami, nie liczy się zbytnio  z moim zdaniem. Jedyny konsensus, jaki udało mi się wypracować, to zamiast w piątek i sobotę wychodzić na "chlanie", wychodzi tylko w soboty. Zawsze coś:)

Napisałeś, że nie mogłeś Jej przecież zabronić wychodzić ze znajomymi, cakowita racja...inną sprawą jest to, czy Ona wolała ten czas spędzić z Tobą czy nie...

Bardzo dobrze, że masz tyle zajęć i starasz się nie myśleć o Niej, zbyt wiele nie miałeś z tego związku, a to że ostatnio rzadko się z Nią widywałeś, też pomoże Ci szybciej się odzwyczaić smile
Powodzenia!

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zerwała ze mną. Powód? "Impulsywność i wkurzanie się o byle co"

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026