netkobietyWszystkie działy
Psychologia kariery - moja kariera zawodowa

Wyzysk w pracy

13 odpowiedzi7 166 wyświetleńzałożony przez monyc, 21.03.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1

Temat: Wyzysk w pracy

Od jakiegoś czasu zauważyć można  pewien niepokojący nurt na naszym rodzimym rynku pracy. Praca staje się powoli przekleństwem, wręcz karą w obowiązkowym systemie pracy. Niby minęły czasy niewolnictwa, ale jak nazwać pracę robotnika pracującego w prywatnej firmie za marne grosze i jeszcze zostającego po godzinach? Pracownik nie protestuje, nie odzywa się, bo przecież doskonale wie, że na jego miejsce jest dziesięciu chętnych, a i pracę  w okolicy będzie mu ciężko znaleźć. Pracownicy o wyższych kwalifikacjach, pracownicy agencji reklamowych, agencji pracy tymczasowej, pracownicy koncernów  itd.- oni wszyscy   powoli stają się  ofiarami wyzysku. Co prawda nie zarabiają marnie, ale również pracują ponad miarę. Firmy zabierają  prywatność oczekując pełnej dyspozycyjności, ciągłej kreatywności  i zaangażowania. Stąd już niedaleko do wypalanie zawodowego, depresji i różnego rodzaju leków.
Współczesny wyzysk nie dotyczy już tylko klas niższych, pracowników fizycznych. Człowiek wszedł w rolę kontrolowanego narzędzia i nieważne czy pracuje przy biurku, czy fizycznie.

Dziewczyny podzielcie się waszymi spostrzeżeniami, jak jest u was w pracy, zostajecie często po godzinach, szef krzyczy?

2

Odp: Wyzysk w pracy

Ciężko o jednodniowy dzień wolny, a o urlop latem to już lepiej nie wspominać.
Zgadzam się z Toba 100% każdy właściciel prywatnej firmy patrzy tylko jak wzbogacić się na swoich pracownikach.
Znajomy pracuje w sklepie, na umowie ma najniższą stawkę, czyli teoretycznie, a praktycznie dostaje więcej. A dlaczego? Bo pracodowaca chce płacić mniejszy podatek, a potem utrzymaj się z takiej emerytury..

3

Odp: Wyzysk w pracy

Od niedawna podjęłam pracę o której nie miałam pojęcia , muszę się owszystko pytać żeby czegoś nie zawalić a i tak mi czasem nie wychodzi. Mówią że jak popracujesz miesiąc to się nauczysz ale jak tu się pytać jak koleżanki z pracy są złe że się o coś pytam że powinnam to wiedzieć i wogóle . Jest parę osób które mi podpowiadają jak zrobić żeby było szybciej ale są też dziewczyny które to olewają. Pracują tam latami i mają wszystko w nosie najwyżej mnie zwolnią tak mówią. Jak zachodzę do pracy to muszę najpierw im pomagać i robić co one chcą a potem dają listę rzeczy do zrobienia i rób sama jak nawet nie wiem gdzie jest połowa rzeczy na firmie na koniec zostaje mi sprzątanie całej hali bo wszyscy wychodzą a ja mam zostać a potem szefowa krzyczy że mam za dużo godzin. Wydaje mi się że to jest chore . Jak mam iść do pracy to się już trzęsę a co dopiero tam.

4

Odp: Wyzysk w pracy

na poczatku pracy przeważnie bywa najtrudniej , trzeba poznać się z ludźmi lepiej , nauczyć jakieś własnej organizacji i nauczyć się odmawiać wtedy kiedy uważamy że ktoś przegina , Delfinek czy ty masz w umowie o pracę w zakresie swoich obowiązków sprzątanie ? jak nie to się tego nieruszaj bo niby dlaczego , no chyba że tak dogadywałaś się ze swoim pracodwacą . Nam się wydaje że nie można mówić nie i tym samym jest jawne przyzwolenie na wyzysk , boimiy się że stracimy pracę a jeśli trafimy na naprwdę mądrego pracodawcę to będzie wręcz przeciwnie , doceni nas za to że mamy własne zdanie i ze jeśli o siebie potrafimy zadbać to również o niego , kedyś do sądu trafiła sprawa o rozwiąznie umowy o pracę z przyczyn : jak to podał pracodawca: niesamodzielności pracownika , zarzucał mu że w ważnych dla niego kwestiach nie potrafi myśleć samodzielnie i keratywnie i czasem jeśli tego wymaga dobro sprawy odmawiać , twierdził że płąci mu za wiedzę której sam nie posiada dlatego oczekuje że będzie w pracy czasem móić : " nie tak się tego nie da zrobić "
a więc nie zawsze sprzeciw pracownika jest rónoznaczny ze zwolnieniem z pracy smile trzeba tylko spórbować się odważyć ... he he

5

Odp: Wyzysk w pracy

Delfinek nie bój się postawić, albo przynajmniej zmienić nastawienie. Przecież do jasnej ciasnej chodzisz do pracy nie po to żeby się bać! Pracuje się nie dlatego żeby żyć w strachu, ale żeby się rozwijać i godnie żyć. Musisz doceniać samą siebie- przecież pracując w jakiejś firmie stajesz się jej częścią, jesteś istotna w całym tym procesie. Ale jak Ty sama nie upomnisz się o pewne rzeczy i nie postawisz się, to nikt Tobie nie pomoże, a co najgorsze nikt nie doceni tego co robisz. Głowa do góry i nie trzęś się idąc do pracy, zawsze jest jakaś alternatywa smile

6

Odp: Wyzysk w pracy

W piątek zrobiłam małą afere w pracy i dziś jak ma do niej iść no to koszmar . Miałam wtedy tyle pracy że ledwo co się wyrabiałam a tu jeszcze przyszła kobieta i mówi że mam zrobić jeszcze to... bo szefowa na nią krzyczy.Trochę mi nerwy puściły i powiedziałam że tego nie zrobię bo się nie rozdwoję a czas leci . Tak mnie poniosło że odrazu parę osób przyszło do roboty. Co będzie dziś nie wiem aż strach tam iść. Mam zamiar porozmawiać z szefową ale to nie będzie miła rozmowa więc nie wiem czy mnie nie wyrzuci z tamtąd. Fala w wojsku lub obóz pracy to jest właśnie u nas. Nawet przerwy nie mam .

7

Odp: Wyzysk w pracy

Delfinek masz prawo do tego, żeby odmówić wykonania jakiegoś zadania gdy masz swoich w wystarczającej ilości. Grunt żeby zrobić to w sposób asertywny.

Udało Ci się porozmawiać z szefową?

8

Odp: Wyzysk w pracy

Szefowa powiedziała że nie będzie ingerować w to jaka atmosfera panuje na zakładzie, to my sami mamy to wyjaśniać i się dostosowywać do swoich obowiązków, ona daje polecenie i ma być wykonana praca danego dnia jak to ją nie obchodzi. To jest chore.

9

Odp: Wyzysk w pracy

Zmieniłam pracę. Myślę że na lepszą. To się zobaczy w czasie. Ale szukam dalej.

10

Odp: Wyzysk w pracy

Ja może nie mam jakiegoś super bogatego doświadczenia w pracy w Polsce, ale pracowałam w sklepie z ciuchami i wszystko było elegancko. Obowiązkowe półgodzinne przerwy, jeśli się pracowało więcej niż 4h, i godzinne, jeśli więcej niż 6. Jak chciałam mieć wolne to musiałam się zwyczajnie ugadać wcześniej z szefostwem i tyle. Bez większych problemów. Teraz pracuję w Norwegii, więc nie mam na co narzekać, chociaż płaca mogłaby być wyższa. Choć jak Wam powiem, że zarabiam ponad 40zł/h to pewnie mi powiecie, że zarabiam dużo, ale na tutejsze warunki to jest niemal głodowa stawka. Z napiwków często więcej wyciągam niż z miesięcznie wypłacanej mi pensji.

11

Odp: Wyzysk w pracy

Od dwoch miesiecy pracuje w zakladzie ktory ma bardzo zla opinie(chodzi o szefostwo i jego traktowanie pracownikow)ale poki co to nie zauwazylam nic odbiegajacego od normy.pokochalam ta prace i na scislosc to chodze do niej bardziej z przyjemnosci niz z przymusu jakiegokolwiek.Spelniam sie w tej pracy.jednakze problem ktory mnie nurtuje to ten ze w dalszym ciagu nie dostalam umowe chociaz mialam dostac.wiem ze przyczyna nie jest to ze zle pracuje poniewaz jestem czesto chwalona za szybka i solidna prace no i od poczatku gdy tam pracuje juz przy pierwszej wyplacie dostalam premie i caly czas dostaje.ale bardzo chcialabym miec umowe aby w razie gdybym stracila prace miala juz jakis dowod na to ze pracowalam i ze mam jakies doswiadczenie w danej branzy.szefostwo naprawde zle nie jest.nie ma problemu z zaliczkami ani z potrzeba wziecia dnia wolnego(ucze sie zaocznie w liceum i czesto musialam wczesniej sie zwolnic z pracy lub wogole nie moglam przyjsc ale w zaden sposob nie wplynelo to ani na moja wyplate ani na stosunki z szefostwem ale ta umowa.....bardzo chcialabym ja miec.czy moge cos z tym zrobic?

12 Ostatnio edytowany przez november (2012-06-27 08:56:27)

Odp: Wyzysk w pracy

Eh, jak to czytam to po prostu nie potrafię zrozumieć jak to wszystko może mieć miejsce... Sama znam wiele osób, które pracują np. bez umów i za marne grosze, ale przecież muszą. Faktycznie to jest taka współczesna forma niewolnictwa. Ja jestem np. zatrudniona na umowie dzielonej - fajnie to sobie nazywają, czyli minimum  na umowie o pracę, reszta w umowie o dzieło. Pracuję w redakcji i jest to coś, co lubię, ale stosunki z szefem pozostawiają wiele do życzenia. Nie potrafię policzyć ile razy w ciągu miesiąca słyszymy, że nam będzie "odcinał" z pensji za spóźnienia;/ Fakt, nigdy się tak nie zdarzyło, ale to gadanie po prostu nas tam psychicznie wykańcza. Tym bardziej, że teksty zawsze oddajemy w terminie - chyba że coś zleci nam po terminie, ale za to też się wścieka. Mógłby nam coś "dać" do zrobienia 10-ego i mieć pretensję, że nie było na pierwszego gotowe. Czasem jest tak, że jednego dnia powie, że jesteśmy bardzo do przodu w grafiku wydawniczym, a następnego dnia, że już tydzień spóźnienia mamy. I jeszcze stale nas okłamuje, wymyśla jakieś dziwne rzeczy, żeby to co mówi, miało jakieś oparcie... Facet traktuje nas jak dzieci dosłownie, nie jak pracowników. Czasem się zastanawiamy w jakim nastroju przyjdzie - bo on chyba kilka osobowości - tak różny potrafi być. Cały czas dorzuca obowiązków, nie liczy się z tym, że mamy tez wiele innych rzeczy do zrobienia. Jak ma taki dziwny humor to potrafi kilka razy w ciągu dnia przyjść i mówić, że mamy brudną podłogę i żebyśmy pozmywały ;D Albo przywozi ziemię i mówi, że mamy przesadzać kwiatki ;D No normalnie cyrk po prostu. A na umowie jestem redaktorem ;D

13

Odp: Wyzysk w pracy

Zgadzam się z November. Każdy orze jak może. Takie czasy, takie życie.

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026