od zawsze mam stres kiedy poznaję innych ludzi. Po prostu boję się , że powiem coś głupiego i wszyscy się będą ze mnie śmiać , albo później za moimi plecami będą gadać o mnie . Ostatnio zdarzyła mi się taka sytuacja, że ze znajomą siedziałyśmy sobie i doszła do nas nowa koleżanka, a kiedy moja znajoma odeszła to nie wiedziałam co mam gadać tamtej dziewczynie. Po prostu nie chciałam wyjść na idiotkę , nie mam takich fajnych tekstów czy tematów do pogadania . I teraz pewnie przez tą dziewczynę uważana jestem za muła , a ona jest bardziej znana niż ja więc pewnie wyrobiłam sobie przez to "NIC NIE MÓWIENIE:" opinie : MUŁ !
Podobne tematy
Wiele osób tak ma, nie tylko Ty. Powinnaś przestać zastanawiać się co inni o Tobie myślą, bo to powoduje blokadę. Zaczynasz się stresować, nie wiesz co powiedzieć. To normalne, że kiedy poznajesz nową osobę, nie wiesz co powiedzieć, bo jej nie znasz. Wtedy najlepiej zadawać jakieś ogólne pytania: czym się zajmujesz, czym się interesujesz. Ktoś powie coś, Ty opowiesz o sobie i rozmowa zacznie się rozwijać.
Nikt nie ma gotowego scenariusza rozmowy
A jeśli zdarzy się, że ktoś powie coś głupiego lub będzie się śmiać, w co nie wierzę, a jeśli już to nie zrobi tego wprost, to znaczy, że ta osoba ma problem ze sobą i jest po prostu dziecinna.
no tak a jeśli dajmy na to ze znam osobę z widzenia już i w ogóle ale nadal wole nie ryzykować i nie gadać to co wtedy od czego mam zacząć rozmowę bo chyba nie od czym się interesujesz
a tak w ogolę dziękuje bardzo za dobre rady :*
Jeśli znasz ją tylko z widzenia to tak naprawdę co o niej wiesz?
W rozmowie uczestniczą 2 strony, dlatego nie przejmuj na siebie całej odpowiedzialności.
dobrze :* rozumiem i dziękuję Bożenko :-)
Ehhh jakbym o sobie czytala ![]()
Tylko ze ja mocno walczylam z tym swoim zamulaniem. Czesciej gdzies wychodzilam, oczywiscie nie sama, na poczatek w gronie przyjaciol zawsze inaczej, wtedy gdy np poznalam nowa osobe w szerszym i swojskim gronie czulam sie pewniej i potem nie mialam problemow gdy np spotkalam ta osobe przypadkiem na ulicy bo juz czulam jakby to byl naprawde dobry znajomy ![]()
Z zamulaniem mam tak naprawde problemy do tej pory ale najwazniejsze to nie stresowac sie zbyt mocno, to tylko pogarsza sprawe. Najwazniejszy jest poczatek, znajdz jakis neutralny temat od ktorego mozna zaczac
ja moze to wydac sie glupie ale gadalam do siebie przed lustrem, wyobrazalam sobie siebie w rozmaitych sytuacjach i to jak moge wybrnac
to mi nieraz pomagalo ![]()
ale że jak przed lustrem ??
wiesz może to wyglądać całkiem normalnie , ale ja nie umiem rozmawiać z ludźmi których nie znam , bo wiesz wyśmieją mnie później że piepsze sama nie wiem o co chodzi . bo też tak może być
Ja tez jeszcze nie umiem tak jakbym tego chciala
jak mnie ktos zagada i potrafi pociagnac temat to jakos daje rade ale nie zawsze sie trafi na taka gadatliwa osobe ;P za latwo by bylo ![]()
U mnie to jest tez kwestia tego ze ja po prostu ludziom nie ufam. Wyleczylam sie z naiwnosci i bardzo ostroznie podchodze do nowych znajomosci, ogolnie ludzi nawet jesli to starsza pani ktora mnie na srodku ulicy zapyta o godzine.
oczywiscie tez sie nie raz boje ze mnie ktos wysmieje ale co cie obchodzi opinia ludzi ktorzy cie nie znaja i ktorych Ty nie znasz? a nawet jesli palniesz glupote to co? smiej sie z siebie sama
miej dystans do siebie. To ci w wielu sprawach ulatwi zycie.
Czesc, ja tez zaliczam sie do grona tych zakompleksionych niesmialych. Od niedawna juz troche wyluzowalam bo zorientowalam sie,ze nie kazdy wspina sie na szczyty elokwencji i wrecz moge powiedziec,ze niektore osoby sa wrecz nierozgarniete i wcale nie przeszkadza im to w byciu popularna i lubiana. Optymizm i usmiech na poczatek. ![]()
ja moze to wydac sie glupie ale gadalam do siebie przed lustrem, wyobrazalam sobie siebie w rozmaitych sytuacjach i to jak moge wybrnac
Kate2000 takie właśnie mówienie do siebie przed lustrem jest bardzo pomocne
Podobną rzeczą jest wizualizacja, czyli wyobrażanie sobie sytuacji, w której odnosisz sukces.
Zagubionaaa w Twoim przypadku to będzie np. swoboda w rozmowie z nowo poznanymi ludźmi...
Wpisz sobie w googlach "wizualizacja" i na pewno coś znajdziesz na ten temat ![]()
Żeby skutecznie wyeliminować Twój problem powinnaś stopniowo poszerzać swoją strefę komfortu. (W strefie komfortu znajdują się sytuacje, w których czujesz się bezpiecznie) Rób rzeczy, których nigdy nie robiłaś, rzeczy w których możesz poczuć się niekomfortowo. Z czasem te niewygodne teraz dla Ciebie sytuacje staną się normalnością. Po prostu oswoisz się i przyzwyczaisz do nich.
Możesz np. nawiązać rozmowę ze sprzedawcą w sklepie, zapytać jakąś nieznajomą osobę o godzinę... Tego typu rzeczy. W ten sposób przełamujesz swoją tak jakby wewnętrzną blokadę. Tylko pamiętaj żeby robić to stopniowo i wiedz, że zanim Twój problem zniknie może minąć trochę czasu. Dlatego powinnaś uzbroić się w cierpliwość i przede wszystkim działać. ![]()
to jak odbierają nas inni jest zagłostwą wielu ludzi , myślę ze wynika to z potrzeby akceptacji i przymależności , również z potrzeby bycia lubianym , dlatego dziewczyny zagubionaaa i kate2000 prawdopodobnie niejednokrotnie spotkałyście się z osobą o podobnych do was dylematów nawet o tym niewiedząc , mnie również temat stresu w relacjach z innymi nie jest obcy , ale cały czas pracuje nad sobą , pomaga "zdjęcie z siebie " odpowiedzialności ( to o czym pisała Bożena ) nie zawsze trzeba zagadywać , pytać , wymyślać w głowie tematy do rozmowy , dajmy szansę wykazać się i naszemu rozmówcy może mu to odpowidać i będzie wtedy szansa na ciekawą relację . Jesteśmy dla siebie bardzo surowymi krytykami , nikt tak pięknie jak my sami nie potrafi ochrzaniać za tzw wpadki prawda ? a w rzeczywistości ludzie wcale nie oceniają nas źle , niektórym nawet się nie chce nas oceniać bo zbyt są skoncetrowani na sobie he he
ja się zdystansowałam do siebie , zaczęło się od mojego ciała a potem zaczeła podobnie reagować głowa ;-p paradoksalnie schudłam i myśli stały się leżejsze , niezła kombinacja ale dziewczyny polecam wam wyrozumiałość dla siebie , to że się czasem zawstydzimy to nie zawsze w odbierze drugiego człowieka wypada " negatywnie " czasem moze pomyśleć sobie o nas że jeseśmy np autentyczne , szczere , trzeba nauczyć się korzystać z całego wachlarza cech i emocji , od złości , nieśmiałości do szczerości i spontaniczności , nie ganić się za małomówność , widocznie takie jesteście i to jest piękne ! ile jest tych co paplają tak bez zastanowienia - i czy to rzeczywiście jest takie fajne ? mnie się nie wydaje , to że się od siebie róźnimy jest cudowne , czasem mniej znaczy więcej uwierzcie mi ![]()
zobaczycie że im łagodniejszym na siebie patrzycie wzrokiem tym łagodniej i na innych , ja to zauważyłam na sobie i polecam wam z całego serducha ! powodzenia
to że się czasem zawstydzimy to nie zawsze w odbierze drugiego człowieka wypada " negatywnie " czasem moze pomyśleć sobie o nas że jeseśmy np autentyczne , szczere , trzeba nauczyć się korzystać z całego wachlarza cech i emocji , od złości , nieśmiałości do szczerości i spontaniczności , nie ganić się za małomówność , widocznie takie jesteście i to jest piękne ! ile jest tych co paplają tak bez zastanowienia - i czy to rzeczywiście jest takie fajne ? mnie się nie wydaje , to że się od siebie róźnimy jest cudowne , czasem mniej znaczy więcej uwierzcie mi
i o to mi wlasnie chodzi
nic na sile. Ja juz troche nad soba popracowalam, jakies efekty sa ale jesli czasem znow mam problem i nie umiem tego kontaktu nawiazac zamiast kombinowac jak kon pod gorke mysle sobie ze i tak duzo zdzialalam. Moze taka juz wlasnie jestem.
Ja wiem i ludzie ktorzy mnie znaja wiedza ze mam do powiedzenia wiele i wcale nie sa to glupoty, ale peplac na prawo i lewo jak katarynka nie musze
.
Pozdrawiam
Ja również mam problem z rozmową z nowo poznaną osobą. Nie potrafię pierwsza świadomie rozpocząć rozmowy. Faktycznie jeżeli jestem z przyjaciółmi i ktoś przyprowadzi nową osobę, to czuję się bardziej rozluźniona wiedząc, że w każdej chwili przy braku tematu do rozmów ktoś ze znajomych mnie wesprze. Jednak gdy sama muszę zapoznać kogoś, chociażby w nowej uczelni/grupie to przychodzi mi to z trudem. Są takie dni kiedy bez oporów potrafię rozmawiać z obcymi ludźmi czy Klientami, a czasem po prostu stoję na boku i tylko w momencie gdy faktycznie czegoś potrzebuję zwracam się do ludzi.
Podziwiam osoby, które bez żadnych oporów potrafią zagadnąć na każdy temat ![]()