netkobietyWszystkie działy
Nieśmiałość, niska samoocena, kompleksy

nieśmiałość, nadwaga, KOMPLEKSY

6 odpowiedzi4 651 wyświetleńzałożony przez closest_thing_to_crazy, 18.03.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » nieśmiałość, nadwaga, KOMPLEKSY

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1

Temat: nieśmiałość, nadwaga, KOMPLEKSY

Witam cieplutko wszystkich, którzy poświęcą czas na przeczytanie tego posta.

Jestem wysoka - 173 cm. Mam bardzo długie włosy, zachodzące w 3/4 na plecy, w kolorze ciemny blond, zielono-niebieskie oczy. I jak twierdzą moi znajomi-podobno jestem ładna na buzi.

A więc mój problem polega na tym, że jestem osobą bardzo wrażliwą, może nawet przewrażliwioną na swoim punkcie. I każdą krytykę odbieram bardzo osobiście. W przeszłości byłam bardzo wyobcowana. Bałam się do kogokolwiek odezwać, bo często byłam wyśmiewana, chociaż wtedy nie widziałam większego problemu w swoim wyglądzie. Byłam jak inne dzieci. Chuda, jak na swój wiek, niczym szczególnym się nie wyróżniałam, ale miałam jedną wielką wadę. Wszystko brałam bardzo do siebie i z każdym złośliwym, choćby bezpodstawnym komentarzem, na swój temat, coraz bardziej zamykałam się w sobie.

Całe moje życie było i jest podporządkowane sztuce.. Jak na wrażliwego człowieka przystało.. Sztuka pozwala mi przenosić wszystkie złe i dobre emocje na zewnątrz. Oprócz tego zawsze bardzo chciałam tańczyć.. I tańczyłam, ale odkąd przytyłam.. Po prostu się boję.. Boję się reakcji innych ludzi.. Boje się braku akceptacji.. Od kilku lat co jakiś czas idę na zajęcia, jakoś tak wyszło, że nie mam z kim na nie iść, żeby było mi raźniej. I Idę sama i po pierwszych zajęciach kończę... Bo to dla mnie wielki stres, być tam zupełnie sama nie znając nikogo. I mimo, że jestem otwartą osobą to bez nikogo znajomego przy sobie, po prostu nie mogę wydusić z siebie słowa.

To wszystko z czasem odbiło się na mnie w ten sposób, że próbowałam zagłuszyć pustkę, która była we mnie i stałam się osobą na przekór samej sobie, bardzo wygadaną, towarzyską, na pozór pewną siebie, zawsze wesołą, sypiącą żartami. Tak bardzo chciałam poczuć się akceptowana. To dziwne, bo z cichej osoby, stałam się zupełnym przeciwieństwem. I teraz kiedy jestem akceptowana przez innych paradoksalnie nie lubię siebie.. Jest to spowodowane tym, że zawsze kiedy mam jakiś stres, uciekam do swojego małego świata i zajadam stres. Czuję się wtedy taka bezpieczna i niszczę swoje ciało.. Doszło do takiego momentu, gdzie ważyłam przy swoim wzroście 98 kg!! Zaczęłam się odchudzać i dzisiaj udało mi się schudnąć do około 85. Tak bardzo chciałabym się poczuć ze sobą w końcu dobrze. W swoim wyglądzie zawsze lubiłam to, że miałam długie włosy i mogłam się pod nimi schować. Nie lubię kiedy ktoś na mnie patrzy, jak jem, bo jestem przekonana, że myśli sobie. ''O patrz jaka gruba i jeszcze tyle je...'' W ogóle paradoksalnie wszystko odnoszę do nadwagi.. Kiedy mi coś nie wychodzi zrzucam winę na nadwagę. I tłumaczę to w ten sposób:'' Hm. Jakbyś była chuda.. Byłoby lepiej.. inaczej..'' Kiedy tyle schudłam czułam w sobie siłę, miałam wolną wolę, którą teraz utraciłam i nie radze sobie z tym psychicznie. Każde złe słowo przeżywam dwa lub trzy razy mocniej niż inni ludzie.

Czasami zaprzątam sobie głowę takimi pierdołami, że jak komuś o tym powiem, to mało brakuje, żeby mnie nie wyśmiał i nie dał mi do zrozumienia, że jestem niepoważna. Wystarczy, że ktoś się na mnie krzywo spojrzy, ja już się tym przejmuje.... Ludzie odbierają mnie jako osobę wesołą, ale kiedy poznam kogoś nowego, boję się do niego podejść, tym bardziej kiedy to jest facet, który mi się podoba.. Mam czasem tak, że zapisuje sobie na kartce, co chcę do kogo powiedzieć, zanim podejdę..

Dodatkowo ostatnio moi rodzice się rozwiedli i chociaż wiem, że od dawna nie byli ze sobą szczęśliwi, a ja nie dogadywałam się z ojcem dobrze, i mam te 17 lat, to nie jestem z kamienia i chyba nie muszę być aż tak silna, żeby nie odczuwać złych emocji? Bo czasem mam wrażenie, że właśnie tego ode mnie oczekuje mama..

Wszystko odkładam na potem.. To dobre potem, które w moim odczuciu będzie wyglądało, tak, że będę ważyć 50 kg. Chciałabym się poczuć... mała, drobna, krucha.. Wiem doskonale, że problemy nie omijają ludzi chudszych. Ale czuję, że mając pewność, że jestem atrakcyjna dla samej siebie, lepiej bym je zniosła..

Mam wielu przyjaciół, którzy jak tylko mają problem, zawsze im doradzam, a nie potrafię pomóc samej sobie.. Mam dość tego, że jestem oparciem dla innych, a nie potrafię być dla samej siebie..
że wszystko sprowadzam do nadwagi. Ale wiem, że jak nie schudnę, nic się w moim, życiu nie zmieni..


Ludzi, którzy mieli może podobny problem, lub po prostu mogą mi jakoś pomóc.. Słowem.. Proszę o wypowiedzi smile

2

Odp: nieśmiałość, nadwaga, KOMPLEKSY

Jesteś bardzo wrażliwą osoba i tak jak ja lubisz sztukę. Z tym że ja maluje. smile  Spróbuj pokochać siebie taką jaka jesteś.  Obawiam się że zaraz Cię zbanują dlatego że jesteś niepełnoletnia ale mam nadzieję że zdążysz to przeczytać. Popatrz na siebie inaczej. Powiedz sobie jestem wyjątkową i cieszę się z tego powodu. Nikt nie jest idealny a Ty masz różne talenty. Oczywiście odchudzać się możesz ale nie przesadź żebyś nie miała problemów z niedowaga jak ja kiedyś. Powiedz sobie że żyjesz tak jak chcesz bo masz do tego prawo. Pozdrawiam serdecznie smile

3

Odp: nieśmiałość, nadwaga, KOMPLEKSY

czesc Monika . Wiesz jak czytam to zupelnie jak bym czytal o sobie tylko ze nie jestem dziewczyna hi hi . Wiem jak to jest bo sam jestem wrazliwy na krytyke . Piszesz ze lubisz tanczyc  i na tym sie skup tu czerp sile . Co  rano  powiedz powiedz sobie jestem kims mam przyjaciol ipamietaj nasza grupa Cie bedzie wspierac . Napisz prosze o tym w kafejce niech dziewczyny wiedza czym sie dreczysz. Zycze powodzenia

4 Ostatnio edytowany przez Dotty (2011-03-19 13:24:09)

Odp: nieśmiałość, nadwaga, KOMPLEKSY

Witam.
Moze i nie jestem tak wrazliwa ja Ty. Ale tez mialam nadwage. A bylam szczupla do momentu kiedy nie zaszlam w ciaze. Po porodzie myslalam, ze uda mi sie wrocic do figury z przed, a tu rok za rokiem i nic. Waga doszla do 78kg przy 170cm wzrostu, a ja mloda zakompleksiona, wstydzilam sie swojego ciala, tlumaczylam sobie najpierw, ze przeciez mam dziecko, nie mam czasu zeby zadbac o siebie, a potem oszukiwalam sie ze akceptuje swoje cialo, ale jedynie sie oszukiwalam...No a porem kazde niepowodzenie zrzucalam na karby wagi, a to ze w okol ludzie mysla, ze jestem gruba, spasiona, choc rzeczywistosc byla inna, bo tak na prawde wiekszosc osob nie zwraca na to uwagi, ale to byla moja obsesja. Jednak nie robilam z tym nic, bo nic mi sie nie chcialo, mowilam sobie ze mam za malo czasu i popadalam w marazm, bylam ciagle przybita i zmeczona...Potem kolezanka dala mi diete, podeszlam do tego sceptycznie ale potem bylo rewelacyjnie! I teraz juz wiem, ze wszystkie moje problemy z sama soba byly zwiazane z nadwaga. Schudlam do wagi z przed ciazy, choc wychudzona nie jestem na szczescie, 60kg (szczuplejsza, ale zachowalam ludzkie ksztalty wink) i czuje sie rewelacyjnie! Mam pelno eneergii.

Wiesz moze warto przezwyciezyc niesmialosc i jednaj kontynuowac nauke tanca, to nie tylko spala kcal (prawdopodobnie kiedy zaczniesz to zadna dieta ci nie bedzie potrzebna), ale widac bardzo to lubisz, niektore osoby poprzez taniec wyzbywaja sie kompleksow i niesmialosci, jest to takze forma ucieczki od codziennych zmarwien, moze jednak warto zainwestowac w to wiecej czasu, energii inwencii, poczatki zawsze sa trudne, a we dwoje razniej, ale czy nie lepiej pojsc samej i poswiecic sie temu w pelni?

Trzymam za Ciebie kciuki.

Ps: Przy Twoim wzroscie raczej 50kg to stanowczo za malo, przy moich 170 niedowaga zaczyna sie od 56kg.

5

Odp: nieśmiałość, nadwaga, KOMPLEKSY

78 kg przy wzroście 170cm? Chciałabym... marzenie.
Też mam 170cm ale ważę ponad 100kg ^^ i co, odchudzam się, gubię 20 kg poprzez nie jedzenie słodyczy, picie wody niegazowanej oraz chodzenie na długie spacery. A potem znowu zbieram te kilogramy... Efekt jojo hmm
A jednak mimo to, znalazłam chłopaka, który mnie kocha taką jaka jestem i wcale mnie nie oszukuje. Dlatego jestem szczęśliwa, idzie wiosna... znowu wyruszę na spacery. Może już nie będę miała więcej efektu jojo.
Może grunt w tym żeby nie przejmować się tym. Zając się czymś by zapomnieć. Akceptować siebie.
Pozdrawiam.

6

Odp: nieśmiałość, nadwaga, KOMPLEKSY

insatiable
To cudownie, że akceptujesz siebie, znalazłaś ta druga połówkę:) Takie wypowiedzi sa wręcz budujace, ale niestety nie wszyscy maja takie podejście do siebie, ja nie miałam, choć przy moim boku był i jest Ten jedyny, nie odchudziłam się dla niego, choć przyznam się kiedy go spotkałam wygladałam tak jak teraz, dla niego to nie było konieczne, nawet byłam na niego czasem zła, bo w ogóle mi nie kibicował przy gubieniu kg. Chciałam tego dla siebie i wiedziałam, że w tym tkwi mój problem, ciagłe wspomnienia jaka to ja byłam zgrabna przed ciaża były tego dowodem.
Ja też bałam się efektu jojo. Ale stosowałam dietę Turbo, oparta na nie ograniczaniu jedzenia a jedynie bilansowaniu składników...Efekt? Po 2 miesiacach po przerwaniu diety waga wynosi 59kg-60kg i ani grama więcej, więc efektu jojo brak jak na razie, przy pewnych modyfikacjach w 'normalnym żywieniu oczywiście, ale te zmiany nie sa diametralne rzecz jasna:)
Tak czy siak powodzenia w osiaganiu celu!:)

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » nieśmiałość, nadwaga, KOMPLEKSY

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026