netkobietyWszystkie działy
Nieśmiałość, niska samoocena, kompleksy

Za bardzo biorę wszystko do siebie?

8 odpowiedzi6 534 wyświetleniazałożony przez toffi23, 23.03.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Za bardzo biorę wszystko do siebie?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1

Temat: Za bardzo biorę wszystko do siebie?

Mam spory problem ( chodź moi bliscy uważają to za coś uroczego, ja niekoniecznie) często się obrażam. Nikt mi nie może nic powiedzieć.  Nie lubię pani w cukierni, która nie sprzeda mi uśmiechu gdy jestem przy kasie, zaczynam być wredna dla kogoś kto na przystanku nie przeprosi gdy mocno mnie potrąci.Najgorzej jest w pracy! Głos szefowej - Zrób to ( z wyższością) no i ja w tym momencie staję się wściekła po prostu!!! Słuchajcie jestem osobą, która do każdego podchodzi z sercem mam wielu przyjaciół jestem kulturalna itp. Ale na prawdę szlak mnie trafia na tego typu sytuacje. I bardzo mi to przeszkadza bo wiem, że jest to nie w porządku! Przecież to nie czyjaś wina, że akurat ma zły dzień i ja na niego naskoczę bo nie spodoba mi się ton danej osoby. Albo najgorzej jest jak z kimś pracuję jestem np. nowa ok nie ma sprawy ale jak moja równolatka mówi do mnie ,,stań na moim stanowisku bo moje jest ważniejsze od twojego" to jak jej nie zabić na miejscu? ja po prostu wybucham w takim momencie i mówię coś w stylu ,,nie stanę bo jeszcze stracisz pracę a tak wredna nie jestem'' i zaczyna się kłótnia! W pracy nigdy nie miałam koleżanek ba! nawet dobrych znajomych. Kiedy ja musiałam kogoś uczyć, pokazać nie było to problemem, każdy zawsze do mnie przychodził bo byłam jedyna na całą firmę, która nie mówiła ,, o Boże muszę uczyć nowego''. Nie zapomnę swojej ostatniej szefowej jak dostałam ochrzan na całą firmę za to że numer 89 był na końcu nazwy pliku a nie na początku jak pozostałe inne. Ok wystarczyło powiedzieć ,,popraw w bazie ten plik'' a nie drzeć się nad uchem no cóż wybuchłam i powiedziałam że najwidoczniej upierdliwość jest dziedziczna skoro zwraca uwagę na takie pierdoły.  Potem miałam jazdę przez następne miesiące, aż zwolniłam się bo stwierdziłam, że za 900 zł miłość do podróży poczeka. Było tyle akcji w stylu wypociny nad zmarnowaną 1 stroną A4. Koleżanki starsze stażem wywyższają się co to nie one, a ja mam tak poharatany język od ciągłego przygryzania bo mam ochotę w kółko się bronić, ale to jest praca. Wiecie chyba mam zbyt duże mniemanie o sobie i rzeczywiście uważam, że nikt mi nic nie może powiedzieć w tonie który mi się nie podoba. Jestem uczynna, uprzejma zawszę pomogę ale nie daj Boże ktoś mi coś powie, skrytykuje i nawet nie wiem jakbym się starała po prostu nie znoszę tej osoby. Ale zaraz nie jest aż tak źle, jeśli to przełożony i powie mi coś okropnego sporadycznie nie ma sprawy to praca rozumiem. Tak samo ze znajomymi w pracy jeśli coś mówią sporadycznie to ok , przeważnie liczę do kilku razy chyba, że ktoś ostro przegnie na początku. Czy tekst szefa w stylu ,,czasem nie słyszysz co się do ciebie mówi'' zamiast pytania co się dzieje jest na miejscu? Powiedzcie mi proszę co sądzicie? Czy jestem zbyt przewrażliwiona?

2

Odp: Za bardzo biorę wszystko do siebie?

Delikatnie wink
Zdecydowanie lepiej mieć do siebie dystans smile Ktoś się wydziera? Zachować spokój, popatrzeć z politowaniem i robić swoje dalej smile Ewentualnie rzucić ciętą ripostą, bo ktoś wściekły daje sporo możliwości by się mu odgryźć. Poza tym, nie możesz liczyć, że każda osoba będzie do Ciebie podchodzić jak pies do jeża, by przypadkiem Cię nie urazić, bo możesz coś odebrać w taki sposób, że Ci się to nie podoba... Każdy jest na swój sposób wyjątkowy, ale nie można liczyć, że wszyscy będą Cię traktować wyjątkowo. Swoją wartość trzeba znać, nei pozwolić się gnoić, ale nie trzeba jej udowadniać innym tylko dlatego, że ktoś nadepnął na odcisk tongue To budzi niechęć ludzi oraz tworzy pewną barierę - do tej babki lepiej się nie zbliżać, bo pogryzie wink

3

Odp: Za bardzo biorę wszystko do siebie?

Asmo nie bądź taka delikatna trzeba otwarcie powiedzieć ze nie trochę a mocno!

Wiesz a ja jak to czytam że 20 kilku latka ma takie fochy w nosie to aż się dziwię że ktoś ja zatrudnił, bo przecież z takimi wymaganiami ciężko sprostać takiemu pracownikowi.

Szczytem nie profesjonalizmu jest darcie się na pracodawcę, moim zdaniem nie do przyjęcia są takie zachowania.

Zobacz jak wysoko masz nos, sama jak zawalisz jakąś zlecona pracę to ma ci to ujść na sucho bo ottt tam taki drobiazg. A jednocześnie skreślasz panią w sklepie która ma cie obsłużyć i się nie uśmiechnie tylko...

Zachowujesz się jak księżniczka  której trzeba wszystko odpowiednio podać bo jak nie to się na focha...

Znasz już swoje błędy to postaraj się je naprawić bo jak to sie utrwali to będzie ci ciężko znaleźć satysfakcje w każdej dziedzinie życia nie tylko w pracy.
Zawsze sa ludzie od nas mądrzejsi i jeśli nas pouczają to daje nam to lekcje dostrzeżenia błędów.

4

Odp: Za bardzo biorę wszystko do siebie?
toffi23 napisał/a:

Mam spory problem ( chodź moi bliscy uważają to za coś uroczego, ja niekoniecznie) często się obrażam. Nikt mi nie może nic powiedzieć.  Nie lubię pani w cukierni, która nie sprzeda mi uśmiechu gdy jestem przy kasie, zaczynam być wredna dla kogoś kto na przystanku nie przeprosi gdy mocno mnie potrąci.Najgorzej jest w pracy! Głos szefowej - Zrób to ( z wyższością) no i ja w tym momencie staję się wściekła po prostu!!! Słuchajcie jestem osobą, która do każdego podchodzi z sercem mam wielu przyjaciół jestem kulturalna itp.
Czy jestem zbyt przewrażliwiona?

smile Wybacz, ale taka postawa może być urocza najwyżej u 3-latka.
Coś jest na rzeczy skoro masz świadomość niewłaściwości swego postępowania. To duży plus dla Ciebie - bo wiesz, że powinnaś i możesz nad tym popracować. Inaczej może Ci być trudno żyć i trudno utrzymać jakiś związek. Ludzie raczej uciekają od takich "nafoczonych", bo to ani o sercu ani o kulturze zbyt dobrze nie świadczy, zwłaszcza w pracy, gdzie jest jakaś hierarchiczność. Trzymam kciuki za twoje chęci zmiany siebie smile

5

Odp: Za bardzo biorę wszystko do siebie?

Kiedyś też miałam taki problem, że nie można mi było nic powiedzieć bo wydawało mi się, że ja jestem najmądrzejsza (pozjadałam wszystkie rozumy)
tylko nie reagowałam tak na forum...a w związku...;/ wydawało mi się że ja zawsze wiem lepiej i zawsze mam rację...przez to zaczęło nam sie nie układać...
wszystko stanęło na granicy na krawędzi...oprzytomniałam!!

powiedziała do siebie Anka weź się uspokój swoim zachowaniem niszczysz co budowałaś dłuższy czas, przez Ciebie nic się nie układa, przecież każdy może mieć swoje zdanie, nie jesteś jakąś księżniczką której wszystko się należy...

od tamtego momentu zaczęło się wszystko układać zaczęłam naprawiać to co się popsuło...dobrze że w takim momencie w którym jeszcze dało się to zrobić i nie było za późno

Moja rada jest taka zastanów się nad sobą bo takie zachowanie krzywdzi innych, życie jest za krótki by niszczyć je w taki sposób

6

Odp: Za bardzo biorę wszystko do siebie?

Ekhm... jestem 100% mężczyzną wink Jeśli chodzi o pogląd w związku "Wiem wszystko lepiej" to też miałem z tym problem wink Jednak nauczyłem się dość szybko szanować odrębność i trenowałem umiejętność spokojnej rozmowy wink

7

Odp: Za bardzo biorę wszystko do siebie?

Słuchajcie to wszystko co tutaj napisałam jest moim wewnętrznym stanem ducha! Nie krzyczę na pracodawcę w rezultacie zawsze wychodzi  mój błąd i się do niego przyznaje. Jak komuś obcemu coś zrobię niechcący to przepraszam jestem taktowna i jak mnie ktoś otwarcie rani kilkakrotnie to zdarza mi się powiedzieć coś nieprzyjemnego ale rzadko przychodzi mi to z łatwością.  Ogólnie mam problem z wyrażaniem negatywnych emocji! I jestem ciągle uprzejma aż mi momentami niedobrze a w momentach kiedy jest źle w pracy czy moim uczelnianym otoczeniu mówię spokojnie i opanowanie o co mi chodzi nawet jeśli to nie jest miłe. Wiecie teraz o  co chodzi? Po prostu mnie powyższe sytuacje bardzo wewnętrznie tykają.

8

Odp: Za bardzo biorę wszystko do siebie?

Heh...Tez tak troszke mam tak jak ty...
Czasami za szybko sie denerwuje,i za bardzo  okazuje swoje emocje.Ale to sie zdarza co raz rzadziej,iż mam kolezanke w pracy,ktora wszystko ze spokojem przyjmuje to co do niej np.mowi szef,nie odpyskuje.Albo jak cos klientowi nie pasuje i sie na nia  wydziera,to ona patrzy mu prosto  w oczy i sie usmiecha.
I biore z niej przykład,bo faktycznie lepiej czasem sie nie odzywać,bo po co?
Wez rzuc wszystko na luz.

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Za bardzo biorę wszystko do siebie?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026