netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Nie mam cierpliwości do psa

48 odpowiedzi13 475 wyświetleńzałożony przez daria1968, 20.03.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Nie mam cierpliwości do psa

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 49 ]

1

Temat: Nie mam cierpliwości do psa

Rok temu wziłam psa z azylu - szczeniaka .A teraz to bydle urosło...
Rany ,nie mam do niej cierpliwości - za głośno chodzi i stuka pazurami o parkiet,za głośno pije wode z miski,za głośno się liże.Ciągle za mną łazi - prześladuje mnie - doprowadza mnie do szału...Ratunku,znowu jojczy...Nawet ogonem za głośno macha - wszędzie jej pełno...

I co to ma wszystko świadczyć o mnie...Chyba ją oddam.Będę zła...

2

Odp: Nie mam cierpliwości do psa

To po co brałaś psa skoro wszytsko Ci przeszkadza? Niestety na świecie są tacy ludzie którym wszytsko przeszkadza . A piesek to zabawka wiec jak Ci przeszkadza to można go oddać nie?.
Co za puści ludzie są na tym świecie...

3

Odp: Nie mam cierpliwości do psa

Dokłanie,trzeba było pomyśleć zanim się psa zabrało. Pies tez ma uczucia zreszta mi się wydaje ze to nie w nim tkwi problem tylko z Tobą cos jest nie tak. A to że za tobą łazi świadczy o jego przywiązaniu do ciebie ,zresztą wspólczuć takiej właścicielki.

4

Odp: Nie mam cierpliwości do psa

Któż by przewidział, że szczeniak nie pozostanie szczeniakiem przez całe życie... A nie przeszkadza ci, że sama za głośno oddychasz?
Za głośno ogonem macha... hahaha no hałas, że spać się nie da.
Pies chodzi za tobą, bo jest do ciebie przywiązany, domaga się okazania mu odrobiny ciepła i zainteresowania. Nie dość, że przeżył swoje w azylu, to jeszcze czeka go szok związany z odtrąceniem przez właścicielkę. No pozazdrościć odpowiedzialności.

Najlepiej zrobisz jeśli sama zaczniesz szukać psu kochającego domu już teraz, skoro u ciebie go mieć nie może.

5

Odp: Nie mam cierpliwości do psa

Głośno chodzi, głośno oddycha...ale nie piszesz, że jest agresywny albo że skacze do ludzi, więc rozumiem, że nie robi tego? Problem nie tkwi w psie, tylko w Tobie. Albo przestań na takie szczegóły zwracać uwagi albo znajdź psu kogoś, kto go pokocha.

6 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2011-03-20 12:42:25)

Odp: Nie mam cierpliwości do psa

No,właśnie problem jest we mnie...
Psina jest kochana,przyjacielska -nawet z kotem potrafi się dogadać.
Mój syn ją kocha
Ja kocham kota.


Szczurunia - dzięki Tobie odnalazłam odpowiedz - odpowiedzialność.Wiedziałam że nawet zwierzęta mogą nam pozwolić poznać swoje słabe strony.Popracuje nad sobą.
Ale mi się dostało...

Ale żeby tak od razu pusta...

7

Odp: Nie mam cierpliwości do psa

Jestem jednak mocno stuknięta...
Wcześniej miałam psa nazywała się Kama - potrąciło ją auto.Umarła mi babcia -jedna,druga.Umarła koleżanka,kuzyn - ale nigdy tak nie rozpaczałam i nie czułam takiej straty.Kochałam Kamę.
Nie jestem pusta - może trochę za nerwowa...no i stuknięta .

8

Odp: Nie mam cierpliwości do psa

Daria1968 a czy ty kochasz swojego syna ? Moze tez ci przeszkadza,ze stuka , ze chodzi? Rzeczywiscie cos jest nie tak. Moze  potrzebujesz pomocy specjalisty?. Skoro wszyscy lacznie ze zwierzakiem cie denerwuja i zle wplywaja na twoja zniecierpliwiona psychike to zastanow sie nad tym glebiej. Nic z niczego sie nie bierze . Przyczyna moze byc powazniejsza niz ci sie wydaje..

9

Odp: Nie mam cierpliwości do psa

Nie wiem co wspólnego ma pies z moim dzieckiem.
Kika kominiarska - gdzie napisałam że wszyscy mnie denerwują.

10

Odp: Nie mam cierpliwości do psa

DARIA przyznam że trochę rozbroilaś mnie swoją opowieścią o psie smile Nie musisz przecież miec psa jesli nie chcesz.Znajdz kogoś kto pokocha zwierzaka,te bestie ktora tak urosla.Przyznam ze nie przepadam za psami i jakby mi urosl taki wielki to tez pewnie szukalabym innego wlaścieciela,choc nie sądzę ze mam coś nie tak z berecikiem smile...wole koty i to wszystko.
domyślam się że KAMA byla mniejsza big_smile

11

Odp: Nie mam cierpliwości do psa

Jak można oddać psa tylko dlatego, że urósł zbyt duży???? To trzeba było wcześniej zainteresować się tą rasą, poczytać jakie rozmiary może osiągnąć w wieku dorosłym, a nie oddawać kiedy zwierzę się już mocno przywiązało i pokochało właściciela... W głowie mi się to nie mieści. Jeśli ktoś nie lubi psów to nikt go nie zmusza by go miał. Ja również uważam , że to z Tobą nie z psem jest coś nie tak. Z psem nie ma - z tego co piszesz innych problemów jak tylko to, że Cię denerwuje... Mam nadzieję, że znajdziesz mu chociaż innego bardziej odpowiedzialnego właściciela, któremu nie będzie przeszkadzało tak duże ,,bydle,, i rzeczywiście będzie miał serce dla zwierząt.

12

Odp: Nie mam cierpliwości do psa

Jakbym widziała swojego byłego...
Jak pies był szczeniakiem to było ok. Pies podrósł to "on żre i mlaska jak świnia,za głośno pije wodę, a bo chrapie, bo puścił bąka,bo piszczy za potrzebą" non stop jakieś ale i dochodziło w koncu do tego że pies dostawał baty za to że żyje.
Nie pomagały tłumaczenia że to żywa istota i ma prawo robić to co robi,że to zupełnie naturalne.
Pies był dalej bity.
Wkurzyłam się mena wywaliłam pies ze mną został.

13

Odp: Nie mam cierpliwości do psa
Kyntia napisał/a:

Jakbym widziała swojego byłego...
Jak pies był szczeniakiem to było ok. Pies podrósł to "on żre i mlaska jak świnia,za głośno pije wodę, a bo chrapie, bo puścił bąka,bo piszczy za potrzebą" non stop jakieś ale i dochodziło w koncu do tego że pies dostawał baty za to że żyje.
Nie pomagały tłumaczenia że to żywa istota i ma prawo robić to co robi,że to zupełnie naturalne.
Pies był dalej bity.
Wkurzyłam się mena wywaliłam pies ze mną został.

I bardzo dobrze zrobiłaś!! Jak można bić psa??Przecież to żywa istota.Pies sie nie nauczy, że robi coś źle, gdy właściciel go bije!Biciem pokazuje swoją słabość, to ze nie potrafi sobie poradzić z psem.
Ja też mam psa, czasami mnie drażni jak chrapie, czy się liże, ale pomimo tego kocham ją całym sercem.Chodzi za mną wszędzie, nawet do wc ale to normalne, bo przywiązała się do mnie (wziełam ją z azylu)


A autorka wątku chyba nie ma serca.Jak można psa nazwać "byle" nie pojmuje tego..
Pies to żywa istota, czuje tak jak MY ludzie.. w dodatku pies myśli jak 2 letnie dziecko!
Ogarnij się trochę, weź jakieś tabletki na uspokojenie i okaż temu psiakowi odrobine serca " nie wyrzucając" go z domu..

14

Odp: Nie mam cierpliwości do psa

Mi poprostu brak komentarza. Człowiek, który bierze psa i potem go oddaje do schroniska bo nie spełnia oczekiwań nie jest dla mnie człowiekiem. Dosłownie. Pies to nie mebel, czy ciuch którym można się znudzić, który wyszedł z mody. Rozumiałabym, gdyby była agresywny w stosunku do odmowniuków, czy do Twojego dziecka (no tu niestety nie da rady). ALe pies jest spokojny, przymilny. Z tego co piszesz to widze ze chyba sie chciałas pocieszyc po stracie innego pupila i ten nie spełnił jednak Twoich oczekiwan. Nie da sie zastąpić jednego ważnego dla nas człowieka, który odszedł drugim. Tak samo jest ze zwierzętami. Nie możesz darzyć taką samą miłościa innego psiaka. Źle zrobiłas myśląc ze wypełni Ci pustke po poprzednim. Jesli faktycznie nie masz cierpliwości to ZNAJDŹ mu jakiś inny kochający dom. Chociaż tyle wysiłku z siebie wykrześ. Wina niestety leży po Twojej stronie i Twoim obowiązkiem jest pomóc temu psu, a nie wywalić go do azyla, bo tak wygodniej. Życie nie jest proste, a zwierze samo sobie nie pomoże. Dlatego "pozbądż" się go w humanitarny sposób.

15 Ostatnio edytowany przez Liren25 (2011-03-21 15:38:37)

Odp: Nie mam cierpliwości do psa

Właściwie co zrobił Ci ten pies,że chcesz go oddać znudziło Ci się nim opiekować zwierzęta to tak jak dzieci. To tylko zachowanie dużego psa powinnaś się cieszyć,że go masz,asiek ma dużo racji

16

Odp: Nie mam cierpliwości do psa

Pytałam w azylu  -piesek miał być nieduży.Była mniejsza od mojego kota.Awanturowała się bo nie mogła wdrapać mi się na kolana taka był tycia...A teraz pies z prawdziwego zdarzenia się zrobił - kontakt ze ściany wyrwie,dziurę w ścianie wydrapie całkiem sporych rozmiarów albo zje futryny od drzwi kuchennych.Z obawy że któregoś dnia po przyjściu z pracy mogę wejść do domu wcale nie otwierając drzwi (bo ich nie będzie)  zakładam psu kaganiec.I pies tak siedzi z żelastwem na pysku...i się męczy .

Człowieczeństwo - idę kiedyś zimową porą miastem .Ulicą idzie pijana babka kląć i fiksując a za rękę prowadzi małego ,słabo ubranego chłopca.Byłam jedyną osobą która zadzwoniła po policję.Szkoda że los małego chłopca specjalnie nie wzbudził zainteresowania policjantów.
Kiedyś słyszałam płacz dziecka za ścianą ,nie pierwszy raz - poszłam,zapukałam do drzwi.Dziecko było aż spocone od płaczu .Gdy mnie zobaczyło pobiegło i przyniosło mi swoją zabawkę .Chłopczyk miał na imię Krzyś.Innym razem jechałam autobusem na siedzeniu siedziała dziewczynka z Daunem.Zadarła głowę do góry,uśmiechnęła się do mnie i wsunęła  swoją rączkę w moją dłoń.
    A tera siedzi przy mnie mój kot - jaka cisza i spokój .Kiedyś siedziałam sobie na tarasie - z jednaj strony pies,drugiej kot;
- Fajna ta pani rodzinka  - powiedziała mi sąsiadka.

kasandra1234 masz racje nie jestem stuknięta ,jestem OK!

17

Odp: Nie mam cierpliwości do psa

Stuknięta nie, ale nieodpowiedzialna i traktująca zwierzęta jak ozdobę mieszkania, a nie jak żywe i czujące stworzenia.

18

Odp: Nie mam cierpliwości do psa

Dziękuje Szczurunia.!!!Będę się katować do końca życia...

19

Odp: Nie mam cierpliwości do psa

Jeśli pies demoluje mieszkanie, gdy zostaje sam to są trzy opcje:
1. Jest niewyżyty - za mało ruchu.
2. Jest nerwowy i boi się zostawać sam.
3. Jest zaburzona hierarchia w domu - pies uważa się za szefa i wkurza, że jego stado bez jego zgody gdzieś się rozłazi.

Żeby ustalić przyczynę, to musiałbym zobaczyć i psa i domowników, więc tak nie doradzę, ale najprostszym rozwiązaniem byłaby domowa klatka. Najpierw nauczyć psa, że to jego "azyl" czyli zamykać np. na czas jedzenia. Jak polubi klateczkę zamykać na czas, kiedy jest sam. Nie zakładać psu na ileś godzin kagańca, to dla mnie jest znęcanie!

20 Ostatnio edytowany przez Tosia (2011-03-21 22:21:18)

Odp: Nie mam cierpliwości do psa

Daria-tak bywa. Masz prawo nie wiedzieć jak na ciebie zadziała ...jakiekolwiek stworzenie (w tym również człowiek).
W tej sytuacji nie ma sensu rozstrzygać kto "winien"-pies ze swoją upierdliwością czy Ty-z całym bagażem emocji, które uruchamia sama obecność czworonoga.
Wspomniałaś, ze masz go od roku. Czy zaczał Cie szczególnie denerwować od niedawna, czy przetrwałaś w tej złości do niego cały rok iteraz czujesz, ze już dłuzej nie dasz rady?

Gdyby chodziło tylko o Ciebie, przychylałabym się
do za propozycji wyżej-oddania psa w ręce kogoś, kogo wcześniej poznasz.

Pozostaje jednak dosć ważna kwestia uczuć Twojego syna.
Piszesz, ze kocha psinę...to byłoby dla niego b. trudne.
Może tak trudne jak to co przeżyłaś gdy straciłaś Kamę...
Ile ma lat Twój syn?

21

Odp: Nie mam cierpliwości do psa

Lupus - pojadę jutro do azylu, porozmawiam ,poproszę o poradę.Tobie też dziękuje.

Tak to nie jest zwykły kundel,wygląda mi na polskiego psa gończego.

22

Odp: Nie mam cierpliwości do psa

Lupus ma racje. Pies nie potrzebuje cały czas czułosci, co raczej porządnego spaceru, cwiczen, pozytywnej dyscypliny i zrównoważonego przewódcy, który mu to zapewni. Wybiegany pies to szczesliwy pies, dlatego  przed zostawieniem go samego w domu, dobrze jest wyjsc z nim na spacer zeby porzadnie sie wybiegal. Wtedy odejcie mu ochota na niszczenie domu. Ludzie biorą psy np z litosci, zeby nie cierpiały w schronisku, ale powinni najpierw cos niecos sie dowiedziec o tych stworzeniach. bo to nie tylko słodkie miśki do głaskania, to stworzenia mające w sobie nature wilka, trzeba nauczyc sie ich jezyka , bo one nie naucza sie naszego. Polecam ksiazke Jane Fannell.Zapomniany.jezyk.psow.
Ja lubie dzwiek jak np moj pies pije wode czy je. to jakies takie pocieszne jest, takie namacalne ze to stworzenie zyje, ze tez ma potrzeby. Wkurza rzeczywiscie kiedy siada i kwiczy. Trzeba rozróznic piszczenie, ktorym daje znac ze np cos chce (siku czy cos) od takiego kwitolenia by zwrócić na siebie uwage.  wtedy najlepiej go ignorowac, nawet nie spojrzec, a powinien w koncu sie poddac. dopiero jak sie uspokoi to sie z nim np pobawic, zeby mu nie bylo nudno:)
Wybierz sie z psem na jakas tresure , niech ma zajecie.

23

Odp: Nie mam cierpliwości do psa

Tosia -bardzo Ci dziękuje.Nie oddam psa bo mój syn bardzo ją kocha.Przez wiele lat wraz z synem mieszkałam u moich rodziców -gdzie też był pies.To był w miarę jeszcze spokojny okres w naszym życiu.W jego rysunkach które przedstawiały dom i nasza rodzinę zawsze był pies.Mój syn ma 15 lat.Kiedyś staną w obronie żaby...
  Nie ma takiego drugiego psa jak Kama - mój nowy pies jest inny - dostosuje się.Myślę że też na tym skorzystam.

24 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2011-03-22 12:27:26)

Odp: Nie mam cierpliwości do psa

daria1968 wybacz nie chciałam Cię urazić, po prostu mnie trochę poniosło, bo kocham psy (koty troche mniej:PP) poza tym z Twojego postu wynikało, że jestes znudzona właścicielką zwierzaka, który tylko łazi za Toba i potrzebuje czułości a Ty masz to gdzieś,że wszystkimi problemami jakie masz obarczasz tego zwierza i na nim odreagowujesz. Jeśli faktycznie psina jest duza tak jak piszesz i nalezy do psów gończych to ruch tutaj jest obowiązkowy. Taki pies bez odpowiedniej dawki "wybiegania" tak to nazwijmy wariuje. Dostaje pewnego rodzaju klaustrofobii i głupieje. Wszystko pogryzione (nie pisałas o tym wczesniej, a jesli przeoczyłam to przepraszam), może po prostu chce się uwolnić ze swojej klatki, a może własnie traktowaliście go jak swojego rodzaju maskotke, a niestety taki pies musi miec dyscypline i takiego psa trzeba wychowywać. Dopiero wtedy wszyscy są naprawdę szczęśliwi. Nie wiem czy teraz sobie sama z żabą poradzisz, wiec może faktycznie jakaś szkoła tresury (duzo ostatnio sie ich otwiera). Może Ty sama z nim pójdziesz wtedy nauczy się Ciebie słuchać, a i Ty zżyjesz się z nim bardziej i może zobaczysz, że duży pies, Twój pies nie jest taki zły jak myślisz smile Powodzenia

Zwracaj uwagę na pisownię! Moderatorka Anemonne

25

Odp: Nie mam cierpliwości do psa

Nie bedę Cię oceniać. Też mam psa - szczeniaka, też zdarza się, że niszczy co mnie irytuje, ale podam Ci dobre sposoby:

-kaganiec to ostateczność, ale broń Boże metalowy - kup materiałowy, zazwyczaj zrobiony z nylonu, jest niedrogi i znacznie przyjemniejszy niż metal.

- chowaj wszystkie rzeczy przed wyjściem, meble, drzwi, etc posmaruj specjalnym preparatem [kupisz go w sklepie zoologicznym, albo w internecie], który skutecznie odstrasza psa zapachem

- zapewnij mu męczący spacer przed wyjściem - weź zabawkę, rzucaj mu - niech się wybiega i będzie zmęczony

- zapewnij mu kilka zabawek przed wyjściem, najlepiej jakieś mocne gryzaki + zabawki typu kong do których można napchać smakołyków i które skutecznie zajmują uwagę psa.

26

Odp: Nie mam cierpliwości do psa

Dziękuję Wam.Nie mogłabym jej oddać - opiekowałam się pieskiem kiedy chorował.Kiedyś kiedy jej rozmiary jej na to pozwalały zwijała się w kłębek i zasypiała mi na kolanach.Myślę,że czuła się bezpiecznie.Bez zwierząt świat byłby bardzo smutny.Pozdrawiam!!!

27

Odp: Nie mam cierpliwości do psa

No i teraz daria mówisz z sensem. Zyczę Ci powodzenia i dużo cierpliwości do tego "potwora".

28

Odp: Nie mam cierpliwości do psa

Zupełnie przypadkiem tu trafiłem i ten temat "zmusił" mnie do rejestracji i wypowiedzi.

Nie tylko autorka tematu jest w błęzie i nie ma o niczym pojecia ale mniejsza o to. Do autorki: jeżeli się nie znasz na psach to po cholere psa brałaś. Widać że nie masz absolutnego pojęcia o "zasadach społecznych" psów, o ich metodzie ustalania hierarchii. To że niszczy mieszkanie jak Ciebie nie ma pewnie jest spowodowane tym, że nie ma lidera, przywódcy stada. Ot, przyprowadziłaś pieska i sie cieszyłaś bez dyscyplinowania (albo był brak konsekwencji przy dyscyplinowaniu).

Dyscyplinowanie to nie bicie - żeby nikt tego nie łączył. Jedna Pani już to idealnie opisała, jeśli bijesz psa to okazujesz mu słabość i nie uzyskasz żadnej poprawy, albo uzyskasz, kosztem zdrowia psychicznego pieska!

W nimal każdym przypadku niegrzecznego, agresywnego, nadpobudliwego, "rozrabiającego" itd. psa winę za ten stan rzeczy ponosi właściciel lub właściciele. Najczęściej pies nie jest agresywny, tylko się agresywnie zachowuje.

Nie bedę tu się rozpisywał o tym, jak wychowywać psa bo nie mam tyle czasu. Jednak pieska NIE BIJEMY, NIE KRZYCZYMY na niego, NIE MÓWIMY do niego jak do człowieka. Jeżeli się domaga pieszczot lub zabawy IGNORUJEMY GO - to my zapraszamy psa do zabawy lub do pieszczot. Karmienie powinno być swego rodzaju rytuałem - szykujemy psiakowi jedzenie razem z jedzeniem dla ludzi, rodzina je i dopiero piesek dostaje miskę. Nigdy nie puszczamy psa pierwszego przez drzwi, nie pozwalamy mu blokować przejścia, poprzez omijanie go jak leży w tym przejściu. Te kilka podstawowych zasad może pomóc bardzo w poprawieniu zachowania psa.

Pies jest członkiem rodziny, trzeba go trakować jak członka rodziny - niektórzy mogą tak odpisać. Pamiętajcie jednak że pies to inna istota niż człowiek, kieruje sie innymi zasadami, zupełnie innymi a jednocześnie niesamowicie podobnymi do naszych w ustalaniu hierarchii.

Polecam każdemu właścicielowi psa bez wyjątku przeczytanie książki o psiej psychologii.

Pozdrawiam wszystkich "swiadomych" właścicieli czworonogów.

Adios

29

Odp: Nie mam cierpliwości do psa

Biorąc pod OPIEKE zwierzaka i to obojętne czy to będzie myszka, kotek,pies czy koń - biorę za niego pełna odpowiedzialność.Dbam o jego zdrowie i kondycje.W momencie zaadoptowania zwierzaka staje się członkiem rodziny czy się to komuś podoba czy nie.Porównanie z dzieckiem jest na miejscu!Ono rownież przychodząc na świat nie robi tego z własnej woli a my mamy obowiązek nim się zająć i wychowywać.Czy Ono nam się może znudzić?

30

Odp: Nie mam cierpliwości do psa

"Porównanie z dzieckiem jest na miejscu!"  - to porównanie jest nie na miejscu.Pies ma się dostosować do moich zasad które panują w moim domu.

Bardziej ufam ludziom niż zwierzętom które z głodu będą kierować się instynktem i mnie po prostu zagryzą.Bez przesady.Żaden pies nie będzie mi wchodził na głowe.Mój pies wybiega się i nie mam z nim żadnego kłopotu - nie jestem ideałem,musiałam się jej "nauczyć".Tak jak pisałam to nie jest zwykły pies który będzie leżał na kanapie - uwielbia biegać,kopać i węszyć.I uwielbia być blisko nas.Uwielbia pieszczoty a póżniej oddaje wszystko z nawiązką .

31

Odp: Nie mam cierpliwości do psa

Szanuje Twoje poglady - Daria - ale pies jest wierniejszy i bardziej oddany nam niż nie jeden człowiek.Zwierzak będzie nas kochał obojętne czy będziemy starz czy młodzi,czy bedziemy ładni czy nie.To nie są kryteria zawierzenia nam ludziom przez zwierzaki.Jeżeli uważacie że tylko przez miske trafiamy w jego uczucia to przyjżyjcie się ludziom.Oni też mając pełna miche będą nas chwalic, że np.impreza była super.Pogardzanie zwierzakiem że jest niżej w hierarchi istot żywych niż my i traktowanie ich jak przedmiotu bo się nam znudził lub zagłośno chodzi jest bezdusznością ,brakiem odpowiedzialności i świadczy o tym że nie jesteśmy przystosowani do życia.Kto traktuje zwierzaki jako zło konieczne lub wręcz ich nie znosi to ma problem ze sobą .Jest osobą na której nikt nie może polegać, bo nie wiadomo kiedy mu się np.znudzi.Każdy problem życiowy wynikający z trudów przez które musimy przechodzic codziennie będzie dla niego możliwościa wycowania się.A zwrócenie się o pomoc do takiej osoby staje pod znakiem zapytania - czy aby jest ona wstanie nam pomóc?Moje wywody nie bierzcie osobiście do siebie.Ja tylko uwzględniam codzienną obserwacje ludzkich zachowań.Tam gdzie nie szanuje się każdego członka rodziny nie ma zgody ani miłości.Są tylko pozory.

32

Odp: Nie mam cierpliwości do psa
daria1968 napisał/a:

Pies ma się dostosować do moich zasad które panują w moim domu.

To niepotrzebnie brałaś psa i to bez jakiegoś zastanowienia. Jest takie powiedzenie: wyżej członka nie podskoczysz (w powiedzeniu słowo członek zastąpiono wulgaryzmem, który sobie daruję). Pies nie jest w stanie "podskoczyć" na poziom człowieka, więc to człowiek musi zejść do poziomu psa. Chcąc wychować psa, musisz wiedzieć jak myśli pies.

Nie wiem jakie masz oczekiwania od psa i jakie są te Twoje zasady. W każdym razie, jeśli chcesz mieć maszynkę do słuchania poleceń, to najlepiej nie brać psa wcale, ewentualnie wziąć rasowego i dokonać przemyślanego wyboru. Niestety, ale jeśli nie chcesz psa, który będzie próbował Cię zdominować - nie bierzesz kaukaza, jeśli nie chcesz psa kopiącego w ogródku - nie bierzesz jamnika, jeśli nie chcesz psa wymagającego dużo ruchu - nie bierzesz husky, jeśli nie chcesz psa wchodzącego do łóżka - nie bierzesz buldoga francuskiego itd. itp.

Poza tym biorąc szczeniaka, sprawdzasz jaki będzie miał charakter, do tego służy Test Volhardów (wrzuć w google, to znajdziesz).

Wzięłaś kundelka - nigdy nie wiadomo co z takiego wyrośnie, bez testów i masz pretensje, że pies nie odpowiada Twoim wymaganiom. Ale to nie wina psa, tylko Twoja.

33

Odp: Nie mam cierpliwości do psa
daria1968 napisał/a:

Pytałam w azylu  -piesek miał być nieduży.Była mniejsza od mojego kota.Awanturowała się bo nie mogła wdrapać mi się na kolana taka był tycia...A teraz pies z prawdziwego zdarzenia się zrobił - kontakt ze ściany wyrwie,dziurę w ścianie wydrapie całkiem sporych rozmiarów albo zje futryny od drzwi kuchennych.Z obawy że któregoś dnia po przyjściu z pracy mogę wejść do domu wcale nie otwierając drzwi (bo ich nie będzie)  zakładam psu kaganiec.I pies tak siedzi z żelastwem na pysku...i się męczy .

A nie pomyślałaś o tym, że pies się zwyczajnie NUDZI? Że ma potrzebę ruchu, wybiegania się, zainteresowania?
Nie wiem jak jest z psami, bo żadnego nie miałam, ale na zdrowy rozum zwierzak któremu poświęca się czas nie żebrze o uwagę właściciela, a taki który ma zapewnioną rozrywkę (spacer dłuższy niż dookoła bloku, trochę zabawy) nie niszczy swojego otoczenia. I jeszcze ten kaganiec!
Jak dla mnie Twój pies jest zwyczajnie sfrustrowany i nieszczęśliwy, i dlatego robi Ci na złość.

34

Odp: Nie mam cierpliwości do psa

Falka
masz rację, nie znasz się na psach smile Pies to nie człowiek, a Ty przypisujesz mu ludzkie intencje.

35

Odp: Nie mam cierpliwości do psa

Lupus więc jak "myśli" pies? Czy każdy "mysli" tak samo?Proszę o wykład.

36

Odp: Nie mam cierpliwości do psa
Lupus napisał/a:

Falka
masz rację, nie znasz się na psach smile Pies to nie człowiek, a Ty przypisujesz mu ludzkie intencje.

Niszczenie wszystkiego z nudy i niespożytej energii nie ejst takie zupełnie ludzkie - ostatnio poznałam yorka, którego właściciele nie mogli opanować, bo tak rozrabiał. Pewnie powiesz, że to brak dyscypliny od małego i tak dalej - i się z Tobą zgodzę.
Ale z drugiej strony, czego oczekiwać po zwierzaku, który żyje na 45 metrach kwadratowych mieszkania i wychodzi na dwa 10-minutowe spacery dziennie?

37

Odp: Nie mam cierpliwości do psa

Daria
przede wszystkim psy nie mają złośliwości, wyrzutów sumienia itd. Poza tym pies to zwierze stadne, w stadzie jest pewna hierarchia, pies ma do wyboru: zaakceptować hierarchię, albo walczyć o zmianę swojego miejsca. Walczy niekoniecznie rzucając się na nas, ale za pomocą zachowań dominacyjnych, takich jak np.:
- jedzenie - im osobnik ma wyższą pozycję, tym wcześniej je. Karmiąc psa ze stołu, podczas naszego posiłku uczymy go, że oddajemy mu swoje jedzenie, czyli uznajemy jego wyższą pozycję.
- warczenie przy jedzeniu - dla odmiany, pies nie chce nam oddać swojego jedzenia, czyli znowu uznaje swe prawo do jedzenia w pierwszej kolejności, czyli swą wyższą pozycję.
- łóżko - pies mający wyższą pozycję może położyć się w legowisku niższego, ale odwrotnie to nie działa. Jeśli pies czuje się w Twoim łóżku jakby to było jego łóżko, tzn., że podważa Twoja pozycję w stadzie.
- tzw. "psia radość" - wracamy skądś a pies na nas skacze. Ludzie cali szczęśliwi, bo pies się cieszy na ich powrót. A z perspektywy psa wygląda to zupełnie inaczej - on skacze na Ciebie, żeby pokazać swoje niezadowolenie, że gdzieś tam sobie poszłaś. W stadzie tylko alfa (osobnik mający najwyższą pozycję) może oddalić się od stada. Jeśli pies skacze na Ciebie po Twoim powrocie do domu, to daje Ci do zrozumienia, że czuje się alfą, odpowiedzialnym za Ciebie i wcale mu się nie podoba, że sama sobie gdzieś łazisz.
- wybuchy agresji na spacerach - pies znowu czuje się jak alfa i chce bronić stada, czyli np. Ciebie jeśli akurat Ty go wyprowadzasz.
- szarpanie na smyczy - pies czuje się alfą i chce iść na czele stada.
- całowanie psa - nigdy nie calujemy psa po kufie (a niektórzy tak mają). W stadzie szczeniak od doroslych domaga się jedzenia własnie liżąc po kufie. Jeśli będziesz całować psa po kufie, sama się ustawisz na pozycji szczeniaka, czyli kogoś na samym dnie hierarchii w stadzie.
- niereagowanie na polecenia - jeśli odpuszczasz, pozwalasz psu nie wykonać polecenia, to dojdzie do wniosku, że nie nadajesz się na szefa.

Każdego takiego zachowania można psa spokojnie oduczyć. Np. jeśli na Ciebie skacze, gdy wracasz do domu - odwróć się i odejdź, nie bij, nie przydeptuj, tylko nie reaguj. Za jakiś czas załapie, że skakanie nic nie daje.

I pamiętaj - jeśli bijesz psa, to pokazujesz mu dwoją dominację, ale zarazem pokazujesz mu jak sięgnąć po stołek alfy. W którymś momencie dojdzie do wniosku, że na alfę się nie nadajesz i wtedy się na Ciebie rzuci. Lepiej nie uczyć psa siłowego rozwiązywania konfliktów.

Twój pies robi zadymę jak sam zostaje w domu - on został opuszczony przez stado, to go nerwy telepią. Jeśli do tego czuje się alfą, to już go w ogóle amba bierze. Jeśli pies jest do tego nerwowy, to zaczyna czymś zajmować umysł i niszczy, albo chce się wydostać i iść na poszukiwanie stada i też niszczy, zwłaszcza drzwi.

Ja hoduję dwie rasy, w tym kaukazy, a to chyba najtrudniejsza rasa do ułożenia. Tu masz stronkę o układaniu kaukazów, to sobie poczytaj (możesz też poszukać informacji na forum dogomanii):
http://www.owczarekkauski.fora.pl/wychowanie-kaukaza,11/

a tu konkretnie porada co robić, żeby pies nie demolował mieszkania:
http://www.wybierzmiska.pl/porady.html

38

Odp: Nie mam cierpliwości do psa
falka napisał/a:

Niszczenie wszystkiego z nudy i niespożytej energii nie ejst takie zupełnie ludzkie - ostatnio poznałam yorka, którego właściciele nie mogli opanować, bo tak rozrabiał. Pewnie powiesz, że to brak dyscypliny od małego i tak dalej - i się z Tobą zgodzę.

York to jest terier i jak każdy terier ma nadmiar energii. Do tego jest maly i wydaje się nieszkodliwy, więc mało kto je układa. I później rośnie taki domowy tyran, którego jeszcze rozsadza energia smile

Nuda tak, to psie zachowanie, ale złośliwośc raczej nie.

falka napisał/a:

Ale z drugiej strony, czego oczekiwać po zwierzaku, który żyje na 45 metrach kwadratowych mieszkania i wychodzi na dwa 10-minutowe spacery dziennie?

Bo jak mały, to niby nie potrzebuje ruchu. Oczywisty błąd, bo każdy terier potrzebuje i to dużo.

39

Odp: Nie mam cierpliwości do psa

" i dlatego robi Ci na złość" - nigdy nie sądziłam że pies robi mi na złość.

Zawsze coś z czegoś wynika.Po godzinnym spacerze,zabawie z innymi pieskami moje bydle śpi .Pracownicy azylu wydając psa powinni mieć wiedzę na temat wydawanych piesków i nie ściemniać typu to będzie mały piesek.Będąc kiedyś w azylu na badaniach kontrolnych z moim psem słyszałam historię suczki która miała już siódmego właściciela. Kolejny raz zabrana i oddana i tak siedem razy.I kto jest za to odpowiedzialny?Czy patrząc na szczeniaka jest możliwość przewidzieć jakich rozmiarów będzie ten pies? Jaki ma charakter itp?

Mój pies to dobry pies - dostroimy się do siebie i będziemy dla siebie towarzyszkami w długich spacerach.

40 Ostatnio edytowany przez falka (2011-03-27 16:25:33)

Odp: Nie mam cierpliwości do psa

No dobrze, zgodzę się że złośliwość to złe określenie. Ale jedno z pierwszych, które się nasuwa na myśl na widok rozszarpanego na strzępy materaca wink

Tak przy okazji tematu "psów kanapowych" - ostatnio czytałam o uczeniu najmniejszych psów korzystania z kuwety, takiej zwykłej kociej. Żeby nie trzeba było wyprowadzać na spacer.
Jak dla mnie porażka.



Daria - mam nadzieję że Wam się to uda. Ja co prawda mam kota-rozrabiakę, który też często doprowadza mnie do szału, ale nie wyobrażam sobie że mogłabym go nie mieć smile

41

Odp: Nie mam cierpliwości do psa
daria1968 napisał/a:

Czy patrząc na szczeniaka jest możliwość przewidzieć jakich rozmiarów będzie ten pies? Jaki ma charakter itp?

Rozmiarów, po części - ale musisz wiedzieć w jakim jest wieku szczeniak, to pi razy drzwi określisz jaki duży wyrosnie.

Charakter - już pisałem - jest specjalny test Volhardów, np. tu:
http://www.sangoma.pl/pol/TEST.htm

Ale w przypadku kundelków to Ci i tak da tylko częściową informację. Bo co z tego, że dowiesz się, iż masz psa dominującego, jeśli tej dominacji nie dostosujesz do rasy. A zaręczam Ci, że czym innym jest bardzo dominujący berneńczyk, a czym innym bardzo dominujący kaukaz.

42

Odp: Nie mam cierpliwości do psa
falka napisał/a:

Tak przy okazji tematu "psów kanapowych" - ostatnio czytałam o uczeniu najmniejszych psów korzystania z kuwety, takiej zwykłej kociej. Żeby nie trzeba było wyprowadzać na spacer.
Jak dla mnie porażka.

Niby porażka, ale wczuj się w sytuację grzywacza chińskiego zmuszanego do wyłażenia na dwór zimą smile Ja takich psów nie hoduję, to dla mnie pomyłka. Wolę moje niedźwiadki - kaukazy i berneńczyki. Ale co kto lubi i jakie ma warunki lokalowe

43

Odp: Nie mam cierpliwości do psa

Dziękuje Lupus.
Kiedyś nie pozwoliła się nawet dotknąć kiedy jadła - teraz pozwala sobie odebrać miskę.Nie warczy...Nie pozwalam jej spać w łóżku - ma swoje posłanie.Naprawdę nic nie wiem o psach. O ,psia mać Poczytam Lupus i jeszcze raz dziękuje!

44

Odp: Nie mam cierpliwości do psa

Dario
tylko pamiętaj, że psy są różne. Ja swoim sukom pozwalam wchodzić do łóżka, ale samca kaukaza nie wpuszczę, bo chcę żyć smile Musisz wyczuć na ile można psu pozwolić. I zrób mu podstawowy kurs posłuszeństwa, niech zna chociaż polecenia:
siad
waruj
równaj
daj łapę
pokaż zęby

45

Odp: Nie mam cierpliwości do psa
Lupus napisał/a:
falka napisał/a:

Tak przy okazji tematu "psów kanapowych" - ostatnio czytałam o uczeniu najmniejszych psów korzystania z kuwety, takiej zwykłej kociej. Żeby nie trzeba było wyprowadzać na spacer.
Jak dla mnie porażka.

Niby porażka, ale wczuj się w sytuację grzywacza chińskiego zmuszanego do wyłażenia na dwór zimą smile Ja takich psów nie hoduję, to dla mnie pomyłka. Wolę moje niedźwiadki - kaukazy i berneńczyki. Ale co kto lubi i jakie ma warunki lokalowe

No tak - ale tutaj stosowanie kuwety ma jakieś bardziej zdroworozsądkowe wytłumaczenie, a nie jest usprawiedliwiane lenistwem właścicieli. W tym artykule była wyraźnie postawiona teza że kuweta pozwala włąścicielom ograniczyć spcery przy kiepskiej pogodzie.
Ja chciałabym mieć psa, ale nie mam - bo nie mam dla niego czasu. Nierzadko od rana do późnej nocy nikogo nie ma w domu, często wyjeżdżam - może kiedyś jak się ustatkuję będę mogła sobie pozwolić smile

A kaukazy są przepiękne! smile

46

Odp: Nie mam cierpliwości do psa

Dziękuje Lupus.
Kiedyś nie pozwoliła się nawet dotknąć kiedy jadła - teraz pozwala sobie odebrać miskę.Nie warczy...Nie pozwalam jej spać w łóżku - ma swoje posłanie.Naprawdę nic nie wiem o psach. O ,psia mać Poczytam Lupus i jeszcze raz dziękuje!

47

Odp: Nie mam cierpliwości do psa

" I zrób mu podstawowy kurs posłuszeństwa, niech zna chociaż polecenia:" - tak koniecznie bo to mądra psina.Przepraszam że się powtórzyłam.

48

Odp: Nie mam cierpliwości do psa

Cieszy mnie to że Daria postanowiła dopasowac się do psiny a psina do niej.To już jest nadzieja że się będą mogły zaprzyjażnić i dojdą do porozumienia.

Posty [ 49 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Nie mam cierpliwości do psa

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026