witam! chciałabym abyście podzielili sie tutaj swoim największym koszmarem. myślę, ze jak to z siebie wyrzucicie bedzie Wam latwiej. wiec jesli ktos mialby ochotę to zapraszam ![]()
Podobne tematy
2 2011-03-19 23:17:27 Ostatnio edytowany przez Tosia (2011-03-19 23:19:22)
zacznij lenko-podziel się swoim koszmarem...a póżniej napisz czy istotnie fajnie się czujesz pisząc/ a być może przeżywając to co "koszmarne" na nowo...i publicznie.
wlasnie na tym to polega bo wiem ze jak opowiedzialam swoj koszmar to bylo mi latwiej wiec wcale nie musisz tego pisac jakbys nie zauwazyla to dla tych co chca pisac
Witaj.
zacznij lenko-podziel się swoim koszmarem....
Też tak myślę. Nie wystarczy podać temat , zaprosić do uczestnictwa, należy się jeszcze coś od siebie napisać w wątku.
Nie irytuj się, tylko opowiedz swój przeżyty koszmar.
Nie zakładam, że bez tego nikt się nie wypowie, ale myślę, że fajniej byłoby gdybyś zaczęła od siebie.
Tym bardziej, że jak piszesz, już to przerabiałaś.
Pozdrawiam.
no więc cóż mooim największym koszmarem bylo jak snilo mi sie ze wyszlam z domu wieczorem i poszlam do sklepu, za rogiem pojawila sie tak okropna postac ze niesamowicie sie wystraszylam. po wejsciu na klatke schodowa znow ja ujrzałam. w domu byl moj brat oraz jego zona. nie chcialam ich wypuscic z domu w obawie ze cos im sie stanie. ale oni nie sluchali. wyszli a wtedy postac dostala sie do mojego domu a ja nic nie moglam zrobic. obudzilam sie z krzykiem. od tego czasu mam dziwne lęki gdy jestesm sama w domu. wciąż wydaje mi sie ze ktos za mna stoi alo idzie a przed oczami mam tą okropną twarz, ktorej nie moge zapomniec...
moim najwiekszym koszmarem bylo gdy snilo mi sie ze umarla cala moja rodzina a na drugi dzien okazalo sie ze moj ojciec mial zawal i zmarl. dobrze lenkaa22 ze stworzylas ten post bo dzieki temu wreszcie moglam o tym pomyslec i opowiedziec komus
A ja czuję się zawiedziona, bo na forum jest już wątek o snach.
Myślałam, że to będzie o czymś , co wydarzyło się koszmarnego w realu.
No, ale może rozwinie się wątek i pójdzie w tym kierunku.
Pozdrawiam.
a nie sądzisz ze to lepiej ze tak sie nie stalo? chcesz aby ktos cierpial?
a nie sądzisz ze to lepiej ze tak sie nie stalo? chcesz aby ktos cierpial?
Nie dziwie się rozczarowaniu żyworódki-nie doprecyzowałaś lenko o co chodzi Ci w temacie.
Pisząc "koszmar" miałaś na myśli koszmarne sny, a o snach można napisać w innym miejscu.
Dla mnie "koszmar" to koszmarne przeżycia związane z wydarzeniem mającym miejsce w realu.
jak sama nazwa koszmar oznacza straszny sen. a po przeczytaniu wiadomo o co chodzi. poza tym dziwie sie troche ze na tym forum szuka sie wrazen czyims kosztem
Największy koszmar to polityka i reklamy
a pozatym ,,Fakty'' i tym podobne
Senne mary na szczęscie są tylko snami i szkoda czasu i zdrowia by je wspominać.
Mój największy koszmar.. dwa lata temu byłam molestowana... potem przez ponad rok wszystko to co było wtedy ciągle się powtarzało, ten jego ryj którego nigdy nie zapomnę... Wciąż mam koszmary, nie potrafię wyjść normalnie z domu, wszystkiego się boję.. Jak sobie z tym radzić?
13 2011-03-20 22:53:55 Ostatnio edytowany przez lenkaa22 (2011-03-20 22:55:16)
myślę że powinnaś skontaktować sie z psychologiem. wiem ze jest Ci ciężko ale powiedz sobie przed snem 'nie chce cie oglądać nie boję sie ciebie!' pamietam ze mi cos takiego pomoglo kiedys gdy powracal koszmar. tylko musisz tego naprawde chciec. musisz byc odwazna. pozdrawiam ![]()
poza tym sny to nie jest wymysł tylko to co my czujemy i przezywamy. jest to bardzo wazna część w naszym życiu
zgdzam sie z lenkaa22 bo sny cos oznaczają i są ważne
15 2011-04-12 01:12:56 Ostatnio edytowany przez moniliwikia (2011-04-12 01:14:14)
Witam,
macie racje sny czasami dzięki naszej podświadomości coś oznaczają. Lecz zostawmy sny w spokoju.
Gdy czytałam to co jest tu napisane tak naprawdę tylko jedna osoba przeżyła tu koszmar.Pisze tu o Juli3773 .
Ja także przeżyłam koszmar i to nie taki jedno dniowy- lecz mój trwał trzy lata. Choć bardzo bym chciała by był tylko snem. Złym snem . A po przebudzeniu chciałabym być bezpieczna. No niestety mój był realny , aż za realny.
Jak już napisałam trwał trzy lata a przez ten czas byłam maltretowana fizycznie i psychicznie.
To był koszmar. Na szczęście już się skończył choć lęk po nim pozostał...
To co tu piszecie , że wam się śniło było straszne .. no cóż ja mogę tylko powiedzieć , że chyba naprawde nic strasznego was nigdy nie dotknęło. Skoro zły sen bierzecie za koszmar życia...
ja miałam dzisiaj okropny sen. śniło mi się że były jakieś święta. siedziałam w domu. spojrzałam w okno z mojego pokoju i zobaczyłam jak samochód wpada do rowu a ludzie w nim zalewaja się krwią i umierają. ja spanikowana biegam po domu żeby zadzwonić na pogotowie. po kilku godz. dochodzą do mnie złe wieści- moja "siostra" zostaje zgwałcona i zabita ( co najlepsze ja jestem jedynaczką i nie mam rodzeństwa!!! ) zalewam sie łzami... w śnie mija niby kilka dni... w każdym dniu płaczę i rozpaczam. moi rodzice i "brat" też rozpaczają ale znacznie mniej to przeżywają niż ja. śni mi się że nikogo nie ma w domu... jestem sama. w pewnym momencie mój kot zaczyna radośnie biegać i skakać. czuję że zaraz coś sie wydarzy... i .... zaczynam czuć śmierdzącą spaleniznę i siarkę...okropnie smierdzi i moim oczom ukazuje sie duch mojej "siostry" zmarłej...ślicznie wygląda i mówi mi że tam jest lepiej niż tu i zebym się nie martwiła. sen się kończy.
wstaje zalana potami, zmęczona jakbym biegała chyba z 5 godz non stop. teraz źle sie czuję- bolą mnie wszystkie kości, jestem zmęczona i otumaniona. w ogóle nawet nie mam siły mówić. SERIO.
zastanawia mnie ten zapach siarki. słyszałam kiedys że jak diabeł przychodzi czy moc nie czysta to czuć spaleniznę i siarkę. ale nie mam pojęcia czy to jakis tylko zabobon
Frytka 292. Z wielkim zaciekawieniem i przejęciem czytałam Twój post. Radzę naprawdę sprawdzić znaczenie tego snu w senniku lub innym. Może to jest jakiś ważny przekaz od naszej podświadomości. Sny są bardzo ważną częścią naszego życia. Nie możemy ich lekceważyć. I tak naprawdę chyba tylko sztuka i frytka292 zrozumiały o co chodziło w tym poście. Opisać swój największy koszmar. (Sztuka zrozumiała jednak koszmaru nie opisała
) sny są przekazami i najczęściej takimi pomocnikami w dalszym życiu. Dają nam wskazówki jak mamy postępować lub pokazują np co trzeba zmienić w życiu, na co trzeba uważać itp. Serdecznie pozdrawiam ![]()
mój największy koszmar zdarzy się pewnie na jawie...
Nie wiem,ale kiedy tak się zadumałam nad tym co było moim największym koszmarem to nie mogę sobie nic przypomnieć ale jakoś dziwnie brzuch mnie rozbolał.Ciekawe...
Mieszkam w Krakowie i w którąś niedziele ze znajomą wybrałam się do starej kapliczki na msze do Sanktuarium Bożego Miłosierdzia.Stanęłam jak wryta ,sparaliżowana strachem nie mogłam zrobić kroku do przodu - jakaś siła nie pozwoliła mi wejść do kapliczki.Bałam się dwóch klęczących osób ubranych w czerwone habity!!!Wszystko minęło gdy te postacie wstały i okazały się być jakimiś siostrami zakonnymi.
Macie czasem uczucie że ktoś was obserwuje? Albo jakieś bezpodstawne lęki przed czymś lub kimś tylko nie wiecie dokładnie przed czym?
ja już pisałam tu o swoim koszmarze -śnie.
to teraz napisze tak: od 2 lat ( albo i więcej , nie mam już obeznania) nie chodziłam do spowiedzi, przestałam chodzić do kościoła, przestałam się modlić, przestałam wierzyć.... i co najdziwniejsze nie od razu ale po jakimś czasie miałam co noc jakieś koszmary... najczęściej o śmieci... ja w niej nie umierałam ale zawsze moi bliscy... męczyłam się o to bardzo często. w życiu codziennym bardzo się zmieniłam... raz było lepiej a raz gorzej ... ale ciągłe nie zadowolenie... po prostu czułam non stop ból i cierpienie... czasami nie potrafiłam tego wyjaśnić czemu tak się dzieje- przecież tak źle nie było. aż pewnego dnia poczułam że już nadszedł mój czas... najpierw rzuciłam palenie, potem zaczęłam się modlić codziennie w nocy. co najlepsze złe sny ustapiły... pojawiła się iskierka radości że może Bóg naprawdę istnieje... aż postanowiłam że muszę się w końcu się wyspowiadać... uczyniłam to ... i powiem wam że mało brakowało a bym się popłakała tam... czułam się tak jakby całe zło mnie opuściło jakbym czuła się " czysta" piękne przeżycie... poczułam radość
oj musiałam się z wami tym podzielić .
Frytka 292 Nad nami jest pewna siła, boska moc, której nie jesteśmy w stanie logicznie wytłumaczyć. Być może właśnie takiej zmiany potrzebowalas żeby coś sobie uświadomić i w coś uwierzyć. Sny są bardzo ważne w naszym życiu ![]()
Mnie niedawno też obserwowano,tylko,że nie jakaś wydumana siła a szajka pospolitych złodziejaszków która mnie okradła.Straciłem ponad 1800 złotych!
Ja czasem mam wrażenie że ktoś mnie obserwuje jednak jest to bezpodstawne. Hehe Może to duch.
a może to anioł stróż pilnuje mnie
co o tym myślicie?
witam .a co mam zrobić jeśli mój koszmar ciągle mnie męczy?!. od 2 tygodni mam koszmary jeden i ten sam każdej nocy budzę się o 4 rano i nie wiem co z tym zrobić .
Witam. Wiesz myślę że trzeba skontaktować ze specjalista terapia pomoże Ci zawładnąć snem a nie tak jak jest teraz że sen zawładnął Tobą. Jednakże pomyśl co Ci się śni być może podświadomość chce przekazać Ci coś bardzo ważnego. Snów nie bierzmy dosłownie. Każdy coś znaczy. Postaraj się wcielić w każdy przedmiot i osobę we śnie. Np kiedy śni nam się gnający samochód może oznaczać że pędzimy przez życie nie zważajac na niebezpieczeństwa i podświadomość mówi nam abyśmy trochę przyhamowali. Albo jak Cię widzą inni. Różnie to jest. Pozdrawiam ![]()
W takim wypadku faktycznie najlepiej poszukać pomocy u specjalisty, bo tak to się można wykończyć psychidznie. Mi się dość rzadko zdarzają koszmary senne, ale jak już się jakis trafi to że przed czymś/kims uciekam i nie mogę ruszyć się z miejsca. Ale taki sen ma podobno ogółem 60% ludzkości.
______________________
...hoping to survive eligium (eligium.browsergames.pl)...
No tak to prawda. Ale ogolnie koszmary są bardzo potrzebne tak słyszałam. A czasem miewają je osoby które mają zbyt spokojne życie bo podświadomość życzy sobie więcej emocji w życiu ![]()
No właśnie... koszmar... Jak poradzić sobie ze strachem? Boję się duchów, wiem, brzmi jakby mówiło to dziecko, jednak coś w tym jest. W wieku ok. 5 lat obejrzałam film 'szósty zmysł' (starsze rodzeństwo oglądało, przyłączyłam się...), od tamtego czasu, mimo upływu tylu lat boję się ciemności, boję się sama spać. Jak zasypiam mam odruchy wstawania i oglądania wszystkiego wokół, czy aby nikogo nie ma. Wykańcza mnie już to. Oczywiście sny odzwierciedlają mój lęk - śnią mi się koszmary, cała drętwieje, nie wiem co się dzieje, ostatnio coś w prześcieradle stało przy moim łóżku, w ogóle masakra... Nie wiem co robić, mam już dość...
Witaj.
No właśnie... koszmar... Jak poradzić sobie ze strachem? Boję się duchów, wiem, brzmi jakby mówiło to dziecko, jednak coś w tym jest. W wieku ok. 5 lat obejrzałam film 'szósty zmysł' (starsze rodzeństwo oglądało, przyłączyłam się...), od tamtego czasu, mimo upływu tylu lat boję się ciemności, boję się sama spać. Jak zasypiam mam odruchy wstawania i oglądania wszystkiego wokół, czy aby nikogo nie ma. Wykańcza mnie już to. Oczywiście sny odzwierciedlają mój lęk - śnią mi się koszmary, cała drętwieje, nie wiem co się dzieje, ostatnio coś w prześcieradle stało przy moim łóżku, w ogóle masakra... Nie wiem co robić, mam już dość...
Nie oglądaj horrorów!
Módl się. Przed snem proś swojego Anioła Stróża o ochronę.
Jest też taka modlitwa - egzorcyzm do Świętego Michała Archanioła, odmawiaj ją.
Jeśli widzisz jakieś zjawy, nie okazuj lęku, tylko zawołaj/krzyknij: precz!!!
Pozdrawiam.
Witaj.
matylda37 napisał/a:No właśnie... koszmar... Jak poradzić sobie ze strachem? Boję się duchów, wiem, brzmi jakby mówiło to dziecko, jednak coś w tym jest. W wieku ok. 5 lat obejrzałam film 'szósty zmysł' (starsze rodzeństwo oglądało, przyłączyłam się...), od tamtego czasu, mimo upływu tylu lat boję się ciemności, boję się sama spać. Jak zasypiam mam odruchy wstawania i oglądania wszystkiego wokół, czy aby nikogo nie ma. Wykańcza mnie już to. Oczywiście sny odzwierciedlają mój lęk - śnią mi się koszmary, cała drętwieje, nie wiem co się dzieje, ostatnio coś w prześcieradle stało przy moim łóżku, w ogóle masakra... Nie wiem co robić, mam już dość...
Nie oglądaj horrorów!
Módl się. Przed snem proś swojego Anioła Stróża o ochronę.
Jest też taka modlitwa - egzorcyzm do Świętego Michała Archanioła, odmawiaj ją.
Jeśli widzisz jakieś zjawy, nie okazuj lęku, tylko zawołaj/krzyknij: precz!!!Pozdrawiam.
Dziękuję Ci za rady, dodałaś mi dużo otuchy. Dziękuję.
No cóż,na moje koszmary nie pomogą żądne egzorcyzmy i modlitwy,zwłaszcza,że w boga nie wierzę.
Często miewam koszmarne sny związane z córką.Śni mi się,że umiera,że umarła lub,że ktoś ją zabija.Sni mi się,że wypada z okna, wpada do ognia, że jest ciężko chora.
Czasem na jawie nachodzą mnie takie myśli, obrazy, na przykład jej urwana ręka,okaleczone ciało...
Nie oglądam horrorów ani żadnych podobnych filmów.
Nikomu o tym nie mówiłam.
to sa Twoje obawy o dziecko. boisz sie i to Cie meczy
to sa Twoje obawy o dziecko. boisz sie i to Cie meczy
No tego to akurat nie trudno się domyślić:-)
Nie zmienia to jednak faktu,ze świadomość tego w niczy m i nie pomaga.