Czy zdarzalo Wam sie chociaz raz w zyciu wypowiedziec magiczne slowo "Nigdy" zapewne tak.Bardzo chcialabym sie dowiedziec czego ono dotyczyło i jakich okoliczności.Czy zycie zrobilo Wam psikusa i owe slowo zamienilo sie na "tak".
Czy Waszym zdanie cytat "Ilekroć sie czegoś wyrzekasz,pozostajesz z tym na zawsze" odnosi sie w jakims stopniu do powyzszego?
Prosze o opinie ![]()
Podobne tematy
Tak powiedziam nigdy więcej nie wyjdę za mąż!!!
byłam tego w stuprocentach pewna
Oczywiście jestem mężatką ,szczęśliwą i nigdy nie mówie nigdy,choć takie jedno nigdy mam!
nigdy przenigdy nie wybacze i nie zapomnę krzywdy jakiej doznałam od ktosia!
Każdemu zdarza się powiedziec,,nigdy,,. Ja tez tak miałam , mówiłam ,,nigdy,,nie zdradze, a jednak zdradziłam.
ja powtarzalam kilka razy sobie po rozstaniu z facetem:to koniec i nigdy juz z nim nie bede..tych nigdy bylo z setki razy.i nie sprawdzaly sie,bo wracalismy do siebie..teraz tez powiedzialam,ze juz nigdy z nim nie bede.narazie sie sprawdza...mam nadzieje,ze to ostatnie nigdy bedzie tym prawdziwym,choc jak wiadomo nigdy nie mow nigdy,bo nie wiesz co przyniesie ci los...
Pamietam,ze kiedys powtarzalam,ze nigdy nie bede palic..a teraz nie potrafie rzucic tych fajek...
Powtarzalam sobie tez,kiedy bylam mlodsza i duzo sie bawilam i przebieralam w chlopakach,ze nigdy nie bede z kims na powaznie,w dlugim i powaznym zwiazku.a teraz po prawie dwoch latach milosci cierpie y powodu jej zakonczenia...takze nigdy bym sie kiedys nie spodziewala,ze takie rzeczy mnie spotkaja ![]()
Czy Waszym zdanie cytat "Ilekroć sie czegoś wyrzekasz,pozostajesz z tym na zawsze" odnosi sie w jakims stopniu do powyzszego?
Prosze o opinie
no dokładnie tak jest, bo jak z czymś walczysz albo sie wyrzekasz czegoś to skupiasz energie na tym, czyli tworzysz taki trochę toksyczny związek z tym i o dziwo przyciągasz to czego bardzo nie chcesz,
ja np.sie wyrzekałam tego, ze nie zdradzę-a jednak zdradziłam
zarzekałam sie tego ze seks tylko po ślubie- takiej przyjemności chciałam sie pozbawić o ja głupia hehe ![]()
wyrzekałam sie chłopaków, którzy palą papierosy że takich to ja "nigdy" nie będę chciała a teraz mam moze nie takiego który nałogowo pali, ale przypala sobie do piwa,
ale ja ogólenie bardzo fajnie sie czułam jak to moje "nigdy" sie nie spełniało to tak jakbym zrzuciła kilogramy uprzedzeń ze swoich pleców ![]()
ja po rozstaniu z mężem mówiłam sobie, że już NIGDY się nie zakocham. I zobiłam to.
Teraz mówię sobie że to już koniec i nie chce go znać... Ale ciągle wraca
Nie moge ciągle pojąc "fenomenu" tego slowa.Dla czego tak sie wlasnie dzieje,czy ktos mogłby jakos logicznie wyjasnic to zjawisko.Ja osobiście w swoim zyciu czesto używalam tego słowa,a poźniej jak za dotknięciem czarodziejskiej różdzki wracalo do mnie "tak" zamiast 'nigdy'...Poźniej wyrzekam sie tego "tak",walcze z calych sil a to obraca się przeciwko mnie...co jest do cholerci!
Im bardziej walcze ,im bardziej się staram,tym bardziej "to" wraca i bardziej się z tym męczę... ![]()
to jakies fatum czy coś?
Tez uzywam tego stwierdzenia ,, nigdy nie mow nigdy ,, bo to jest naturalne , ze zmienia nam sie caly czas poglad na rozne sprawy w zaleznosci od okolicznosci naszego zycia - ktore czasami zmieniaja sie sie o 360 stopni.... coz zrobic....uwazam za bardzo pozytywne to stwierdzenie bo gdzies przeczytalam ,,, ze tylko krowa nie zmienia pogladow ,,, albo drugie ,, zarzekala sie zaba blota ,,
Właśnie poznaję na sobie dwa okrutne słowa ,już nigdy.Mają one potworną moc.Potrafią zniszczyć.I wiem że są one prawdziwe.Pozdrawiam.
Najczesciej mowimy rozne slowa bedac pod wplywem roznych emocji , zalu i pretensji i zagubienia. Tak naprawde to nie zastanawiamy sie jaki ladunek one niosa ze soba. W konsekwencji okazuje sie, ze mozna bylo ze zwyklej ostroznosci nie strzelac slowami z armaty , bo wystarczylo strzelic z pistoleciku.Byloby mniej szkod emocjonalnych. Ale tacy juz jestesmy . Wszystko rzucamy do jednego worka, a tak nie powinno sie robic.Bo po uspokojeniu sie i zobaczeniu innej perspektywy problemu wszystko jest zupelnie inaczej . I wtedy okazuje sie , ze nasze slowo NIGDY znaczy zupelnie co innego i jest bezuzyteczne. Bo tak naprawde to slowo NIGDY jest BLOKADA w naszym zyciu ktora stawiamy na wlasne niczym nie uzasadnione zyczenie. Dlatego dobrze jest pracowac nad okielznaniem swoich szkodliwych emocji , ktore nam SZKODZA i balagania w zyciu.
nie zawsze to zdanie ' nigdy nie mow nigdy ' sie sprawdza, bo sa rzeczy ktore naprawde czlowiek moze nie zrobic i wtedy powiedziec ' nigdy ' ja. np nigdy nie dam tylka za kase to jest nawet na 1000 % ;p
Dokladnie KIKA masz racje!Mysle tez o tym że wymawiając to slowo sami może nie do końca w to wierząc czasami krzywdzimy innych i ograniczamy w jakiś sposób siebie.Bo nawet z uplywem czasu rezygnując z tego "nigdy" staramy się jednak byc konsekwentni,wywiązac się z danego slowa.A tu bach upa blada...nie wypada postapić inaczej,bo trzeba byc odpowiedzialnym...
Znowu przekonalam się ostatnio że nie ma rzeczy niemozliwych...Wiele miesięcy temu bylo "żegnaj ,to juz koniec" naprawde nie sądzilam ze kiedykolwiek go usłysze i zobaczę...a kilka dni temu uslyszalam jego glos w telefonie a dzien poźniej widzialam...O losie!
MEGII trochę się uśmialam,bo wiesz w skryciu ale tylko w skryciu tez sobie mówie ,że nigdy bym nie dala .upy za kase
ale wiesz boje się mowić tego glośno...bo co by bylo gdyby mi coś odwalilo?
teraz to ja już nie wiem jak to dziala...o zgrozo!
Megiii- myśle ze są takie sytuacje, ze i to byś zrobiła , oczywiście nie życzę Ci tego ale gdybyś wiedziała ze ta kasa może uratować komuś życie . Ja bym się nie wachala gdyby np była potrzebna pilnie gruba kasa np na operacje mojego dziecka, ja to bym siebie na organy sprzedała a co dopiero gdyby mi jakiś facet zaoferował ze da mi kwotę na operacje za 1 noc z nim, inne opcje w grę nie wchodzą .
no ale ja kiedyś bylam w takiej sytuacji kiedy potrzebowalam kasy, bylam w obcym kraju, bez pracy pięniedzy przyjaciol a w domu kilka osob nastawionych na mnie wrogo i jaka byla pierwsza mysl ? isc na turysterie i zebrac napisac na tabliczce po angielsku ocb , a moglam dac tylka , ale za bardzo siebie szaunuje, wolala bym zdechnac z glodu niz to zrobic i tu wcale nie przesadzam , naprawde
no ale jeden gosc sie na demna zlitowal heh i pomogl .
W sumie mama inaczej nysli wiadomo, mama dla dziecka wszystko doslownie zrobi.. i tak wyobrazajac sobie, ze jestem mamą i moje dziecko umiera potrzebuje operacji..to wiesz co ? wolalabym wtedy zrobic gdzies napad, ukrasc gotowke itp niz sie sprzedac, naprawde ![]()
Odświeżam i zachęcam do wypowiedzi, bo temat jest bardzo ciekawy ![]()
18 2014-06-13 18:02:10 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2014-06-13 18:03:21)
'Nigdy nie bede miala dzieci'. Trzymam sie tego od kiedy bylam dzieckiem sama.
Nie wiem czy to dobrze czy zle, ale moje zycie wyglada tak jak mowilam, ze bedzie wygladac jak bylam dzieciakiem. Nie jestem zbyt zmienna, ale wszystko czego chce wynika z tego ze dlugo nad tym myslalam.
Zawsze mówiłam sobie, że nigdy nie spróbuję jakichkolwiek narkotyków. Spróbowałam. Jestem rozczarowana ![]()
Mnie życie nauczyło , że nigdy nie mów nigdy.
Moja żelazną zasada było żeby nie zdradzać i nie rozwala innych związków i tego się trzymam.