Samookaleczenie , złe myśli - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Samookaleczenie , złe myśli

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 55 z 56 ]

Temat: Samookaleczenie , złe myśli

zaczne dosc brutalnie... bije sie piescia w glowe w czolo az mam siniaki, bije piescia w drzwi we wszystko co sie da .... mam sina reke nie moge juz zginac malego palca bo tak boli. Wiem ,ze robie zle wiem ze nie powinnam ale to on doprowadza mnie do takiego stanu.... ostatnio mialam ochote zabic siebie i swoje dziecko.... to glupie ale coraz czesciej o tym mysle...on mysli  tylko o sobie o swojej silowni o pracy o tym zeby gdzies pojechac z kolega, a gdzie miejsce dla mnie ???? prosilam zeby ze mna rozmawial zeby zainteresowal sie choc troche mna ale bezskutecznie... dlaczego???? tyle z siebie dalam .Byl czas gdzie zapominalam o sobie o dziecku liczyl sie tylko on dawalam z siebie tyle az tyle.... chyba za duzo... to byl pierszy mezczyzna dla ktorego zostawilabym wszystko poszlabym za nim wszedzie tak bardzo chcialam z nim byc ze nie dostrzeglam jaki jest naprawde... moze zeczywiscie ma racje moze mam cos z glowa ... nie wiem pogubilam sie w tym swoim zyciu... nie moge odejs nie tylko dla tego ze nie umiem zyc z mysla ze jego juz nie ma przy mnie wiem wiem i tak go nie ma ale wiem ze jak wroci i mocno zasnie to wtule sie w jego ramiona i znow poczuje sie dobrze , bezpiecznie tak tylko przez moment.... z drugiej strony nie moge zostac sama bo zostane bez srodkow do zycia co powiem dzieciom(mam syna z poprzedniego zwiazku) ze nie mam co im dac jesc bo nie mialam juz sily byc z nim..... to zycie nie ma sensu  ................ ROZPADAM SIE NA MILIONY KAWALKOW   CZY KIEDYS ZDOLAM JE POSKLADAC I BYC ZNOW TA ZAWSZE USMIECHNIETA RADZACA SOBIE ZE WSZYSTKIM KOBIETA??? CZY POCHLONIE MNIE TA MILOSC I ZAPOMNE O PROBLEMACH STAJAC PRZED OBLICZEM SMIERCI........

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Samookaleczenie , złe myśli

może po prostu przesadzasz a może związałaś się z osobą z ktorą nie powinnaś a wasza znajomośc powinna zakończyć się na fascynacji cielesnej i seksie z zabezpieczniem. teraz gdy sa dzieci sytuacja komplikuje sie 1000x bardziej.

niewiele moge pomoc, ochłoń i na spokojnie porozmawiaj ze swoim obecnym partnerem na temat waszego zwiazku, na temat twoich i jego oczekiwań.
napisz tytuł ulubionej piosenki.

[...] chociażbym chodził ciemną doliną zła się nie ulęknę [...]

3

Odp: Samookaleczenie , złe myśli

Trafiłaś na egoistę . Ochłoń przestań myśleć o nim , zajmij sie sobą i dzieckiem .Czasami na pewne problemy trzeba popatrzeć z drugiej strony , a może właśnie ta swoją nadgorliwością doprowadziłaś do tego.Facet wie że dasz mu wszystko i jeszcze więcej to po diabła ma sie starać jak on kiwnie i Ty jesteś. Zacznij szanować siebie .Spróbujcie porozmawiać tylko na spokojnie powiedz co czujesz ,co boli a co jesteś w stanie zaakceptować.Macie problem ale nikt ich za was nie rozwiąże,jesteście dorośli i za swoje zachowanie bierzecie odpowiedzialność a co temu są winne dzieci ?one też to przeżywają .

4

Odp: Samookaleczenie , złe myśli

macie racje ale ciezko ochlonac ciezko ..... rozmowa tu nic nie zmieni, rozmawialam nie raz nie dwa i nic on ..... wiem ze musze zebrac w sobie troche sily wiem i na pewno to zrobie ale pomalu bo ciezko jest tak sie samej pozbierac..... Dziekuje wam z calego serca za te slowa i jakby nie bylo wsparcie... DZIEKUJE .tytul mojej ulubionej piosenki?? jest ich wiele ale od razu pomyslalam o tej ;wiernosc jest nudna;

5 Ostatnio edytowany przez Dr.Menel (2011-03-18 14:17:08)

Odp: Samookaleczenie , złe myśli

http://www.youtube.com/watch?v=T0-3Mnjb-ag

no to łap koleżanko, problem masz i z forum nikt bezposrednio ci nie pomoze ale na dobre slowo mozesz liczyc zawsze, tzreba go rozwiazac dasz rade a że ciązy teraz na garbie... bedziesz dzieki temu silniejsza

[...] chociażbym chodził ciemną doliną zła się nie ulęknę [...]

6

Odp: Samookaleczenie , złe myśli

Czytając Twój post lekko mnie zaniepokoiłas. Masz problem i to duży. Chorobliwie kochasz człowieka, który na Ciebie nie zasługuje, nawet bardziej niz własne dzieci, a swój ból wewnętrzny próbujesz zastąpić zewnętrznym, poprzez okaleczanie samej siebie to nie jest dobre nie tylko dla Ciebie ale i dla Twoich dzieci. Widząć co robisz odbija sie to na ich psychice. Trudno jest znaleźć siłę kiedy wali Ci się świat, ale jeśli kochasz swoje dzieci, a głęboko wierze, że tak jest to poszukaj siły w tej miłości. Zdrowej miłości. Zbierz się w sobie. Małymi kroczkami poszukaj może jakiejśc pracy, stań na nogi, a kiedy już będziesz w pewna ze dasz rade, zostaw tego człowieka, bo z nim nie czeka Cie zadna dobra dla Ciebie przyszłość. Dla Twoich dzieci również. Ich przyszłośc i ich zdrowie psychiczne, uczuciowe, to jak sobie poradzą w dorosłym życiu zalezy głównie od tego jaki ty dasz im przykład gdy sa male. To na Tobie sie wzoruja, wiec pokasz im ze jestes silna. Dasz rade, wierze w Ciebie. POWODZENIA

Trudno jest odnaleźć w dzisiejszym świecie inspiracje, przysłowiowego kopa, który pozwoli Ci wstać rano-dlatego szukam natchnienia w otaczających mnie obrazach, bo każdy dzień uświadamia mi, że człowiekowi nie można ufać-tylko pies, jako przedstawiciel żywej istoty, który współegzystuje z człowiekiem pokaże Ci w swoich smutnych oczach, co to znaczy prawdziwe oddanie.

7

Odp: Samookaleczenie , złe myśli

Zaniepokoiła mnie twoja sytuacja. Co masz na myśli, on o Tobie zapomina, nie dba? no nie wiem, a może on twierdzi,że już nie musi się starać, bo ma wszystko podane jak na tacy...
Zgadzam się z asiek_110. Pomyśl o sobie, pamiętaj,że po tym wszystkim będziesz silniejsza, musisz to wytrwać. Wyobraz sobie,że na 1 miejscu w Twoim życiu jesteś Ty i Twoje dziecko, bo tak właśnie jest. Ono na pewno nie chce patrzeć na mamę, która się samookalecza. Nie prawda, że życie nie ma sensu, fakt, że nie jest różowe, ale całkiem szare też nie. A masz jakąś bliską osobę, która może Ci pomóc? Siostra,mama przyjaciółka? Zawsze możesz też zajrzeć na to forum. Odnajdz siebie w tym wszystkim, bo siebie właśnie zgubiłaś dając jemu. Jeśli to zrobisz, będzie już tylko lepiej.

Jak na deszczu łza
Cały ten świat nie znaczy nic a nic...
Chwila, która trwa
Może być najlepszą z Twoich chwil...

8

Odp: Samookaleczenie , złe myśli

Moi drodzy to uzależnienie a nie miłość.
Kala ogarnij się kobieto, jesteś na pewno fajna babka i jeżeli tylko zechcesz   zmienić swoją sytuację to się to uda.
Zawsze jest jakiejś wyjście...pieniądze to też nie problem( no może na początku).
Masz potencjał by krzyczeć na forum>pomocy!< to już pierwszy krok do zmiany na lepsze.
Żaden chłop nie jest wart by się przed nim płaszczyć.

Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.

9

Odp: Samookaleczenie , złe myśli

UFFFFF zatkalo mnie! idzie facet,idzie...patrzy,drzewo,drzewo o nastepne drzwo... o to las!Tak to jest u niektorych facetow z mysleniem...Nic nie widzi jełop jeden,ze kobieta kocha,tęskni,rozpacza...egoista i tyle!
KALA nie rozpadaj sie tylko sie zbieraj do calości!Jesli kiedys sobie radzilas to i teraz potrafisz,bo niby co sie zmienilo?Ubezwlasnowolnil ci czy co?Jestes baba i musisz dac rade big_smile a duze masz te dzieciaczki?

?Kobiety są setki tysięcy razy silniejsze od nas. Kobieta przylgnie do ziemi i nic ją nie ruszy. Kręci się razem z planetą i nic ją nie ruszy. Żadne burze, ni huragany, sztormy i tak dalej. Nie mówić nawet o łagodnych powiewach, które niejednego z nas zbijają z nóg. Ma wszystko w dupie, inaczej mówiąc.?

Edward Stachura

I Ty tez tak mniej,bo Ty tu jestes najwazniejsza!!!

Nie jestem idealna ale idealnie sobie z tym radzę...

10

Odp: Samookaleczenie , złe myśli

Witaj.

kala123 napisał/a:

zaczne dosc brutalnie... bije sie piescia w glowe w czolo az mam siniaki, bije piescia w drzwi we wszystko co sie da .... mam sina reke nie moge juz zginac malego palca bo tak boli. Wiem ,ze robie zle wiem ze nie powinnam ale to on doprowadza mnie do takiego stanu.... ostatnio mialam ochote zabic siebie i swoje dziecko.... to glupie ale coraz czesciej o tym mysle...

To nie jest głupie, to chore. Jesteś w bardzo silnej depresji!
Samookaleczenie, myśli samobójcze ( zabić siebie)i zbrodnicze( zabić swoje dziecko)- jestem przerażona tym co czytam.

Jeśli jesteś już w takim stanie psychicznym, to moim zdaniem jak najszybciej powinnaś się leczyć. Idź do psychiatry i psychologa - to naprawdę żaden wstyd,nie jesteś psychicznie chora tylko w depresji spowodowanej życiowymi problemami związanymi z zachowaniem Twojego partnera.

Sama też sobie pomóż,przede wszystkim sprobuj zapanować nad swoimi emocjami, nie dopuszczaj do siebie takich myśli.
Czasem nie tak łatwo zejść z tego świata. Znam przypadek, że kobieta wyskoczyła z okna mieszkania, wyratowali ją, ale pozostała kaleką. Przełóż też taką sytuację na dziecko, możesz go okaleczyć na całe życie, albo osierocić...
Scenariuszy jest wiele, nie będę wszystkich wymieniać, bo wszystkie tragiczne w swej wymowie...że aż ciarki mnie przechodzą.
Właśnie doczytałam, że jeszcze masz drugie dziecko z poprzedniego małżeństwa.

kala123 napisał/a:

on mysli  tylko o sobie o swojej silowni o pracy o tym zeby gdzies pojechac z kolega, a gdzie miejsce dla mnie ????

Ty też zacznij myśleć o sobie, w sensie o swoim życiu i położeniu w jakim się znalazłaś... tak na spokojnie. W tej chwili jesteś przede wszystkim matką, kto o nie zadba , kiedy Ciebie zabraknie? Już więcej nie zapominaj o tym, bo piszesz, że już tak Ci się zdarzyło...
Twoją sytuację utrudnia fakt, że nie masz własnych środków do życia.
Może zacznij od tej strony, żeby podjąć jakąś pracę - mieć własny grosz.
Uwolnij się z pod jego destruktywnego wpływu, emocjonalnie i materialnie.

kala123 napisał/a:

to byl pierszy mezczyzna dla ktorego zostawilabym wszystko poszlabym za nim wszedzie tak bardzo chcialam z nim byc ze nie dostrzeglam jaki jest naprawde...

To teraz już wiesz! Więc weź się w garść i stań na nogi o własnych siłach. Bezpiecznie masz czuć się zawsze, a nie tylko wtedy kiedy on łaskawie wróci do domu i na moment wtulisz się w jego ramiona.
Kiedyś byłaś uśmiechnięta, radziłaś sobie ze wszystkim, więc wróć do tego stanu.
Znajdź w sobie siłę i moc, bo naprawdę wszystko zależy od Ciebie.

Pozdrawiam Cię serdecznie i Twoje dzieciaczki.

"Ludzi poznajemy w momencie, kiedy sytuacja jest dla nich trudna, wtedy pokazują prawdziwą twarz" - przeczytane na forum
Odp: Samookaleczenie , złe myśli

Kala123, wlos sie jerzy na glowie jak sie to czyta. Zapedzilas sie w przyslowiowy kozi rog. Trafilas na WAMPIRA ENERGETYCZNEGO ktory cie doslownie ubezwlasnowolnil uczuciowo.  Masz dziecko wiec skoncentruj sie na tej odpowiedzialnosci za dziecko. Tak dramatycznie przedstawilas to swoje zycie, ze zupelnie  nie rozumiem ciebie.  Przeciez twoje zycie zalezy OD CIEBIE i TWOICH DECYZJI a nie od twojego poniewieranego przez partnera UCZUCIA.  OLEJ to i zainteresuj sie losem dziecka , a nie funduj mu cierpienia ,bo dziecko nic nie jest winno , ze jego nieodpowiedzialna matka rozpacza za bylejakoscia i chlamem. Opamietaj sie i zrob wreszcie cos dla siebie i dziecka. A twoje mysli samobojcze sa tak EGOISTYCZNE , ze az przykro czytac .  Pojdz do jednej z wielu instytucji ktore pomagaja takim kobietom , a adres znajdziesz w internecie. Nie poddawaj sie i daz do UPORZADKOWANIA swojego zycia. Nie jestes sama na tym bozym swiecie. Zawsze znajdzie sie dobra dusza ktora ci pomoze.  A masz naprawde dla kogo ZYC. Znam przypadki duzo dramatyczniejsze od twojego a chec zmian jest naprawde HEROICZNA. Musisz zmienic swojezycie, a nie tylko CHCIEC je zmienic. Naucz sie to odrozniac , a wtedy sobie napewno poradzisz. Zycze ci powodzenia i sily.

12

Odp: Samookaleczenie , złe myśli

KALA co u Ciebie,jak sobie radziasz?
Wiem jedno jesli kiedys bylas zaradna dzielna dziewczyna to i teraz sobie poradzisz i wyrwiesz sie z tego marazmu.Jesli jest ci bardzo cięzko sie pozbierac to może faktycznie wspomoz sie jakimis farmaucetykami.Nawet bez recepty.Musisz byc silna i odpowiedzialna bo masz dziecko i zycie przed sobą.Dbaj o siebie...pomysl ile ludzi chorych cierpiąch zrobiloby wszystko żeby byc zdrowymi i żeby życ,i popatrz jak w jednej chwili można wszystko stracic.Czy warto przez faceta ktory cie  nie rozumie nie wspiera...na pewno nie warto...
Zycze wielkiej MOCY i niech Anioly nad Toba czuwają...

Nie jestem idealna ale idealnie sobie z tym radzę...

13

Odp: Samookaleczenie , złe myśli

Ta piękna piosenka dla Ciebie KALA
http://www.youtube.com/watch?v=cdUi0Y5piAY

Nie jestem idealna ale idealnie sobie z tym radzę...

14

Odp: Samookaleczenie , złe myśli

na poczatek chcialam wam serdecznie podziekowac za wpisy.... to o o czym myslalam bylo glupie i nie odpowiedzialne... takie chwilowe zalamanie bo nie umialam sobie z tym poradzic..... wcoraj zrozumialam cos bardzo waznego a raczej to on mi to uswiadomil mowiac mi ze juz od dawna ze mna nie jest..... a ja glupia mialam takie mysli tak sie martwilam ze go trace-IDIOTKA.... opowiem wam jak to bylo-WROCIL WIECZOREM OCZYWISCIE ROZMAWIAL Z KOLEGA PRZEZ TEL, POPROSILAM TYLKO ZEBY MOWL TROSZKE CISZEJ BO DZIECI SPIA ALE JAK ZAWSZE TO ZIGNOROWAL WIEC CO NO NIC WYSZLAM Z KUCHNI.... WKONCU ZAKONCZYL ROZMOWE WESZLAM ABY WTAWIC WODE A ON JAK GDYBY NIGDY NIC ZAPYTAL CZEMU SIE NIC NIE ODZYWAM WIEC POWIEDZIALAM ZE WIDZE ZE NIE MAMY WPOLNEGO TEMATU (jego jedyny temat to on i silownia)DODALAM JESZCZE ZE PO CO MAMY ZE SOBA ROZMAWIAC SKORO I TAK ZAWSZE NASZE ROZMOWY KONCZA SIA KLOTNIA(chcialam jakos przemilczec to wszystko dac nam czas , myslalam ze jak daruie sobie te klotnie jak nic nie bede mowic to moze sam sobie to jakos pouklada i bedzie ok...) NO COZ SKORO JA TAK MU POWIEDZIALAM TO ZACZAL SZUKAC ZACZEPKI -GDZE JES TA COLA , KTORA KUPILAS? no nie ma wypilismy...JAK TO A NIE MA DLA MNIE? TERAZ TAK BEDZISZ ROBIC? NIC O MNIE NIE MYSLISZ JESTES SAMOLUBEM NIE BEDE Z TOBA A WLASCIWIE TO JUZ Z TOBA NIE JESTEM......zamarlam,wyszedl a ja nie nie plakalam to lzy same splywaly staralam sie to jakos powstrzymac ale nic z tego w koncu znalazlam w sobie sily i uspokoilam sie .... jaka ja bylam glupia naiwna normalnie wariatka jakas myslac ze to tylko chwilowy kryzys nazsego zwiazku..... wiecie co jest w tym wszystkim najgorsze???WESZLAM DO POKOJU A ON JAK GDYBY NIC SIE NIE STALO JAKBY TO CO POWIEDZIAL BYLO NIE ISTOTNE...... DRAN!!!!! MYSLE ZE MAM JUW W SOBIE SILY ! A KASANDO DZIEKUJE ZA TA PIOSENKE PASUJE DO MOJEGO ZYCIA! BEDE ZYLA PELNIA ZYCIA DLA DZIECI I SIEBIE SAMEJ WIE ZE NIE BEDZIE MI LATWO BA CZASAMI NAWET BARDZO TRUDNO I CIEZKO ALE DAM RADE NIE DAM SIE JUZ OMAMIC I POCHLONAC DO RESZTY W TEJ CHOREJ MILOSCI.......

15 Ostatnio edytowany przez asiek_110 (2011-03-24 11:50:25)

Odp: Samookaleczenie , złe myśli

No i bardzo dobrze kopnij drania w tyłek. Niech spada do tych swoich nasterydowanych kumpli. Debilowi od odżywej się we łbie pomieszało. A co dla mnie nie ma.....? No nie zatłukłabym gada normalnie. A co on sie zapytał, czy  Ty i dzieci macie co jeść, pić? Bez jaj. BRAWO tak trzymaj nie daj się zdłamsić. Zaglądaj do nas częściej i chwal się swoimi postępami. My wszystkie trzymamy za Ciebie kciuki i wspieramy Cię duchowo. smile)

Trudno jest odnaleźć w dzisiejszym świecie inspiracje, przysłowiowego kopa, który pozwoli Ci wstać rano-dlatego szukam natchnienia w otaczających mnie obrazach, bo każdy dzień uświadamia mi, że człowiekowi nie można ufać-tylko pies, jako przedstawiciel żywej istoty, który współegzystuje z człowiekiem pokaże Ci w swoich smutnych oczach, co to znaczy prawdziwe oddanie.

16

Odp: Samookaleczenie , złe myśli

oczywiscie bede zagladac i bede dzielic sie z wami swoimi osiagami.. chyba noge to tak nazwac?ASIEK MUSZE COS SPROSTOWAC on przywozi mi i dziecku obiady takze ma tam jeszcze troche  poczucia obowiazku..... moze to glupie ze to tlumacze ale pewnie jakis czas minie za nim zaczne patrzec na to wszystko z dystansem a przede wsztstkim na niego... napisal mi smsa nie jednego oczywiscie ale czuc i widac to ze probuje na mni zrzucic cala odpowiedzialnosc rozstania domaga sie wrecz zebym mu powiedziala wynos sie zabieraj swoje rzeczy ale nie ja tego nie powiem bede silna nie dam sie juz sprowokowac niech sam podejmie ta decyzje skoro jest taki pewny siebie i tego co robi !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

17

Odp: Samookaleczenie , złe myśli

niszczy mnie emocjonalnie BOZE !!!!!!!! dostalam kolejnego smsa cytuje-3 LATA MOJE FATUM-TAKBYLO....TAK JEST.... ALE JUZ TAK NIE BEDZIE STOP KLATKABEDZIE TO ODPOWIEDZNA MOJE MODLITWYI NIE WAZNA ZADNA RESZTA , TOBEDZIE ZLOTY STRZAL DLA NARKOMANA....-tak jez zawsze kiedy nie mam juz sily kiedy mowie dosc kiedy on widzi ze rosne w sily , jakis czas jest dobrze a potem wracamy do punktu wyjsia do mojej krzywdy i tesknoty za dawnym nim.....

18

Odp: Samookaleczenie , złe myśli

Kala do chol..y że się tak brzydko wyraże. Weź się w garść, facet Tobą manipuluje.Zrobiłaś pierwszy krok więc się nie cofaj teraz kiedy zrobiłas tak duży wysiłek. Jeśli brak Ci siły to spójrz na swoje śpiące maleństwo i zastanów się jakiej przyszłości Ty chcesz dla niego. Trudno wyrwać się z takiego chaosu w jakim żyjesz dla samej siebie, ale masz dla kogo żyć. Jeśli teraz nie masz siły, aby zakończyć to wszystko dla siebie to zrób to dla swoich pociech. Z czasem znajdziesz też powód, aby zawalczyc o siebie samą. A narazie czerp tą siłę z miłości do dzieci.. A sms-ów nie czytaj jeśli tak źle na Ciebie wpływają. Facet widzi że usuwa się mu grunt pod nogami i kombinuje jak może, stosuje stare sztuczki, które na Ciebie wcześniej działały...NIE DAJ SIĘ. Jak jest taki mocny to niech podejmie tą decyzje sam tak jak mówisz. Chociaż raz niech będzie mężczyzną:)

Trudno jest odnaleźć w dzisiejszym świecie inspiracje, przysłowiowego kopa, który pozwoli Ci wstać rano-dlatego szukam natchnienia w otaczających mnie obrazach, bo każdy dzień uświadamia mi, że człowiekowi nie można ufać-tylko pies, jako przedstawiciel żywej istoty, który współegzystuje z człowiekiem pokaże Ci w swoich smutnych oczach, co to znaczy prawdziwe oddanie.

19

Odp: Samookaleczenie , złe myśli

Sz. Panie
piszące najbardziej na tym forum oklepany zwrot "on nie jest Ciebie wart", przepraszam, ale za mało zainteresowania okazywanego przez partnera nikogo chyba nie pcha do tłuczenia głową w ścianę, rękoma w drzwi, myślenia o zabiciu siebie i dziecka. Nie wiem czy autorka ma problem z mężem, ale na pewno ma problem ze sobą...

20

Odp: Samookaleczenie , złe myśli

Drogi Lupusie, autorka tego postu napewno ma problem z samą sobą, ale ten problem nie bierze się z niczego. Mężczyzna, któremu oddała całą siebie poprostu traktuje ja jak służke, lale do seksu, ale nie widzi w niej kobiety, a szczególnie człowieka, osoby, która kocha, szanuje, pragnie. Moze autorka nad wyrost napisała ze chce zabic własne dziecko ( mam nadzieje), mysle ze poprzez taki szok chciała zwrócić na siebie nasza uwagę. Człowiek, który sam zostaje ze wszystkimi problemami, z choroba dziecka, z codziennym szarym życiem, nie mający z nikąd wsparcia wkońcu ma takie a nie inne myśli. Może w chwilach zwątpienia, może w chwilach całkowitej bezsilności( mysle ze wtedy własnie do nas pisała). Po tym wszystkim co pisze jedynym wyjściem dla niej jest wyjść z tego toksycznego dla niej związku i zacząć układać sobie zycie na nowo. Radząc jej w ten jakże oklepany sposób, nie kieruje nami wyłącznie jedność jajników, ale sytuacja. Gdyby nappisał to samo facet pewnie nasza rada byłaby taka sama. Nie musisz się irytować:)

Trudno jest odnaleźć w dzisiejszym świecie inspiracje, przysłowiowego kopa, który pozwoli Ci wstać rano-dlatego szukam natchnienia w otaczających mnie obrazach, bo każdy dzień uświadamia mi, że człowiekowi nie można ufać-tylko pies, jako przedstawiciel żywej istoty, który współegzystuje z człowiekiem pokaże Ci w swoich smutnych oczach, co to znaczy prawdziwe oddanie.

21

Odp: Samookaleczenie , złe myśli

lupusie kazdy czasami ma takie zle mysli i robi glupie rzeczy ktorych pozniej zaluje.... w moim przypadku bylo to chwiloe ale ci ktorzy odpisali mnie zrozumieli i wsparli dobrym slowem po to chyba jest to forum ? mi to pomoglo. nie moge o swoich problemach z nim rozmawiac z rodzina bo uslyszalabym tylko ze przeciez to bylo do przewidzenia ze mnie ostrzegali i w ogole zamiast mi pomoc to by mnie dobili......

22

Odp: Samookaleczenie , złe myśli

spoko Kala my jesteśmy z Tobą i masz w zupełnoścci racje to forum jest po to, aby się wygadać, wyżalić, pośmiać, poszukać wsparcia i rady, w najmniejszej nawet pierdole. Dlatego większość z nas tutaj właśnie trafiła:) I nie krępujmy się tego robić (oczywiście przestrzegając regulaminu, którego tak bacznie strzegą Panie Moderatorki tongue)

Trudno jest odnaleźć w dzisiejszym świecie inspiracje, przysłowiowego kopa, który pozwoli Ci wstać rano-dlatego szukam natchnienia w otaczających mnie obrazach, bo każdy dzień uświadamia mi, że człowiekowi nie można ufać-tylko pies, jako przedstawiciel żywej istoty, który współegzystuje z człowiekiem pokaże Ci w swoich smutnych oczach, co to znaczy prawdziwe oddanie.

23

Odp: Samookaleczenie , złe myśli

Kobieto nie poddawaj się jesteśmy z Toba duchem - Uciekłaś nie oglądaj się za siebie!!!!
Ten twój facet to taki Narcyz! Bosze czemu kobiety dają z siebie wszystko w dodatku pozwalamy sobą manipulować i dajemy się poniżać. Słuchaj koleżanek z forum One mają naprawdę dużo racji.

Byłam kryzysową narzeczoną .....
(tydzień) smile

24

Odp: Samookaleczenie , złe myśli

KALA droga bądz taka jak dawniej...silna,pewna siebie kobietka...Nie znam Cie ale juz za taka Toba tęsknię smile
Przykre że czlowiek,czlowieka może doprowadzic do takiego stanu...dawniej przyjaciele,kochankowie a teraz jak wrogowie!ale cóz trzeba odbic sie od dna,wyjscia nie ma innego.Bo czy on jest wart Twojego poswięcenia,zdrowia...Masz przed soba kawał zycia KALA i nie zawal tego !
On nie jest wart twojego uczucia jesli traktuje cie w ten sposób.Poradzisz sobie bo baba jesteś a on jeszcze kiedyś będzie cie prosil żebyc go przyjęła...

Ja też bardzo lubie te piosenke,trafia w serce i dodaje sily  smile

Nie jestem idealna ale idealnie sobie z tym radzę...

25 Ostatnio edytowany przez Lupus (2011-03-24 19:40:22)

Odp: Samookaleczenie , złe myśli

Sz. Panie
ja widzę tylko jeden zarzut autorki do faceta:
>>on mysli  tylko o sobie o swojej silowni o pracy o tym zeby gdzies pojechac z kolega, a gdzie miejsce dla mnie<<

Natomiast reakcja autorki pozwala mi przypuszczać, że - delikatnie to nazwę - jest osobą trochę zbyt wrażliwą. Zastanawiam się czy on np. nie ucieka przed nią, przed ciągłym narzekaniem, mówiąc kolokwialnie "niekończącym się truciem". Czy nie wytworzyli sobie błędnego koła - ona truje, on ucieka z domu, ona więcej truje, on więcej ucieka i tak będzie to się nakręcać bez końca, a raczej do smutnego końca.
Tu chyba przydałaby się małżeńska terapia...

26

Odp: Samookaleczenie , złe myśli

wiesz Lupusie jest w tum troche racji...truje pewnie ze tak bo on mysli o sobie rozumiesz ma na swoje potrzeby na co tylko chce wykorzystuje to ze nie moge w tej chwili podjac pracy bo mam 6 miesieczne dziecko. Wszystko bylo ok jak pracowalam i staralam sie zeby jemu bylo tez dobrze zeby mial na swoje glupie zachcianki , wszystko sie skonczylo z dniem kiedy musialam isc na zwolnienie bo lekarz powiedzial ze moga pojawic sie komplikacje... do waszej wiadomosci pracowalam na 3 etatach prawie do 5 miesiaca jeden etat musialam ciagnac bo bylo mniej kasy a pan juz krecil nosem bo uwazal ze sprzatanie komus w domu to nie jest taka ciezka praca... jestes facetem przykro to mowic ale kazdy z was jest egoista......... jak baba truje to w nogi jak cos w domu nie tak to do kolegi no przecierz a my baby jak te glupie ciagniemy to wszystko czerkamy jak frajerki az cos do niego dotrze aaaaa dociera tyle ze troche za pozno!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

27

Odp: Samookaleczenie , złe myśli

Kala123
bo trucie to nie jest droga do celu. Nawet jeśli do niego dotrze, to i tak będzie siedział z Tobą nie dla tego, że mu to sprawia przyjemność, tylko dlatego, że to wymusiłaś. Chyba chodzi o to, żeby ludzie spędzali ze sobą czas, bo lubią, a nie bo muszą?
Powiem Ci tak - jesteście na najlepszej drodze do rozwalenia związku i oboje się do tego przyczyniacie. Dlatego napisałem o terapii małżeńskiej, bo może tam się Wam oczy otworzą.

28

Odp: Samookaleczenie , złe myśli

LUPUSIE gdyby jej mąz byl takim troskliwym misiem ,to sorry bardzo ale zauważylby chyba problem swojej żony,ze jest jej cięzko...moze to depresja...ma malutkie dziecko...najlepiej podkulić ogon i wiac udając że nie ma problemu...

Nie jestem idealna ale idealnie sobie z tym radzę...

29

Odp: Samookaleczenie , złe myśli

Kasandro
a gdyby ona była troskliwą żoną, to zauważyłaby, że jej trucie daje efekt odwrotny i może by zaprzestała. I tak się możemy przerzucać - Twoim zdaniem prowadzi to do czegoś? Koniecznie musisz "udowodnić", że facet to świnia, a kobieta niewinna skrzywdzona lilija? To udowadniaj, tylko to problemu Kali123 w żaden sposób nie zlikwiduje, a wręcz - gdyby uwierzyła w Twoją wersję - go zaostrzy.

30

Odp: Samookaleczenie , złe myśli

LUPUSIE nie mam zamiaru pisac ze każdy facet to świnia,bez przesady smile Chodmi tylko o to ze KALA wlasnie w tym momencie zycia byc może ma powazny problem i facet nie próbuje jej pomóc.Na kogo więc ma liczyc jak nie na swojego męża?

Nie jestem idealna ale idealnie sobie z tym radzę...

31

Odp: Samookaleczenie , złe myśli

sluchajcie moi drodzy ja staralam sie nie czepiac i nie truc naprawde probowalam staralam sie ale on tego nie dostrzegal wrecz przeciwnie wykorzystywal to jeszcze bardziej bo skoro ja nie truje to moze wiecej ha ha smieszne to wszystko i przykre..... pamietam jak probowalam nic sie nie odzywac przemilczec pewne sprawy dac mu zwyczajnie swiety spokoj polozyc sie spokojnie spac i zasnac ale nie to tez mi sie nie udalo bo jak ja moge sie nic nie odzywac  jak ja moge nie odpowiadac na jego durne pytania typu dlaczego kupilas sobie papierosy gdzie dzisiaj bylas a i jeszcze dlaczego ty nie siedzisz w domu ...... to bzdura jakas !!!!!!!!!! potrzebuje wyjsc gdzie kolwiek do mamy do siostry oczywiscie nie opowiadam im o swoich problemach ale choc na chwile o nich zapominam..... on twierdzi ze przeciez nalezy mu sie cos od zycia owszem pewnie ze tak ale jak sie zaklada rodzine to najpierw mysli sie o niej a nie o sobie tak czy nie? mozemy tak bez konca czas pokaze co z tego wyniknie... ja czuje skruche ale on nie !!!!!!!! dodam cos jeszcze bede walczyc o swoje bo wiem jak powinna wygladac prawdziwa rodzina jak przegram to trudno widocznie on nie dorosl do tego wszytkiego bede przynajmiej miala ta swiadomosc ze probowalam mam tylko nadzieje ze nie skrztwdze przt tym moich dzieci ... BEDE OSTROZNA BA MUSZE BYC....

32

Odp: Samookaleczenie , złe myśli

Kasandra1234 ma 100000% racji!!! zgadzam sie z tym, że ludzie powinni spedzac i ze sobą czas, bo lubią, a nie bo muszą ale trochę jak dla mnie za dużo w Twoich wypowiedzach kolego krytycyzmu. kobieta nie jest tak silna jak facet (psychicznie), jest wrazliwa i potrzebuje miec swiadomość, że jej 'ukochany' jest z nią i za nią murem...!
ja osobiście zaczynam wątpić w facetów i zastanawiać się jaki jest sens wiązania się.... czarno to widzę w swoim życiu, chociaż jestem obecnie w związku... nie zmienia jednak faktu, że kobieta musi miec tego swojego mężczyznę trochę dla siebie...

33

Odp: Samookaleczenie , złe myśli
kala123 napisał/a:

sluchajcie moi drodzy ja staralam sie nie czepiac i nie truc naprawde probowalam staralam sie ale on tego nie dostrzegal wrecz przeciwnie wykorzystywal to jeszcze bardziej bo skoro ja nie truje to moze wiecej ha ha smieszne to wszystko i przykre..... pamietam jak probowalam nic sie nie odzywac przemilczec pewne sprawy dac mu zwyczajnie swiety spokoj polozyc sie spokojnie spac i zasnac ale nie to tez mi sie nie udalo bo jak ja moge sie nic nie odzywac  jak ja moge nie odpowiadac na jego durne pytania typu dlaczego kupilas sobie papierosy gdzie dzisiaj bylas a i jeszcze dlaczego ty nie siedzisz w domu ...... to bzdura jakas !!!!!!!!!! potrzebuje wyjsc gdzie kolwiek do mamy do siostry oczywiscie nie opowiadam im o swoich problemach ale choc na chwile o nich zapominam..... on twierdzi ze przeciez nalezy mu sie cos od zycia owszem pewnie ze tak ale jak sie zaklada rodzine to najpierw mysli sie o niej a nie o sobie tak czy nie? mozemy tak bez konca czas pokaze co z tego wyniknie... ja czuje skruche ale on nie !!!!!!!! dodam cos jeszcze bede walczyc o swoje bo wiem jak powinna wygladac prawdziwa rodzina jak przegram to trudno widocznie on nie dorosl do tego wszytkiego bede przynajmiej miala ta swiadomosc ze probowalam mam tylko nadzieje ze nie skrztwdze przt tym moich dzieci ... BEDE OSTROZNA BA MUSZE BYC....

on twierdzi że jemu się TEŻ coś od zycia nalezy, ale czy widzi ile Ty masz z tego życia przy nim???? nie zawracaj sobie nim głowy! badź silna!!!!

34 Ostatnio edytowany przez Lupus (2011-03-24 21:56:12)

Odp: Samookaleczenie , złe myśli

Kasandro
problem jest taki, czy on w ogóle dostrzega co się z nią dzieje. Bo nawet jeśli ona mu o tym mówi, on może to traktować jak kolejne trucie. Poza tym przypuszczam, że ciągłe nieporozumienia na jego stan też bez wpływu nie są. Może z nim też się coś dzieje, a ona tego nie widzi? Sprawa zaszła chyba tak daleko, że sami tego nie rozwiążą, bo ona wciąż będzie uważać, że on jej robi na złość, a on, że ona truje nie wiadomo czego. Właśnie dlatego polecam terapię małżeńską, ktoś z boku może im otworzyć oczy.

Takich rad jak lool2 lepiej nie słuchać, bo to najprostsza droga do popsucia do reszty.

35

Odp: Samookaleczenie , złe myśli

LUPUSIE dokladnie o to mi chodzi,ze on nie wie co się dzieje z jego żoną!Caly dzien nie ma go w domu,dziewczyna siedzi sama z dzieciakami,zajmuje sie domem,a on pewnie sobie myśli...cóz ona takiego ma do roboty,ja wracam zmęczony a babsztyl jeszcze z pretensjami wyskakuje...i tu jest problem,ze dwoje ludzi nie jest ze soba ale obok siebie,kazdy zamkniety we wlasnej skorupce,skupiony na sobie...Tak zgadzam sie nadszedl chyba moment na terapie...bo inaczej nie dojda do konsensusu.Jednak na litośc Boska nie obarczaj wina tej dziwczyny za zaistniala sytuację.Uwiklali sie w nia oboje niepostrzeżenie...

Nie jestem idealna ale idealnie sobie z tym radzę...

36

Odp: Samookaleczenie , złe myśli

co się tyczy LOOL...to jest calkiem mądra mloda kobietka smile

Nie jestem idealna ale idealnie sobie z tym radzę...

37 Ostatnio edytowany przez Lupus (2011-03-24 22:31:19)

Odp: Samookaleczenie , złe myśli
kasandra1234 napisał/a:

LUPUSIE dokladnie o to mi chodzi,ze on nie wie co się dzieje z jego żoną!Caly dzien nie ma go w domu,dziewczyna siedzi sama z dzieciakami,zajmuje sie domem,

Aha, a jego nie ma dla przyjemności, zaś żyją z tego co w piwnicy wydrukują... Co to za zarzut, że on pracuje?

kasandra1234 napisał/a:

a on pewnie sobie myśli...cóz ona takiego ma do roboty,ja wracam zmęczony a babsztyl jeszcze z pretensjami wyskakuje...

A ona myśli: Poobija się w pracy i jeszcze mu się odpoczywać chce...

kasandra1234 napisał/a:

i tu jest problem,ze dwoje ludzi nie jest ze soba ale obok siebie,kazdy zamkniety we wlasnej skorupce,skupiony na sobie...Tak zgadzam sie nadszedl chyba moment na terapie...bo inaczej nie dojda do konsensusu.Jednak na litośc Boska nie obarczaj wina tej dziwczyny za zaistniala sytuację.Uwiklali sie w nia oboje niepostrzeżenie...

No też ja o tym piszę cały czas - OBOJE, w przeciwieństwie do wielu pań, które już winnego wskazały - oczywiście faceta. Zresztą, jakie ma znaczenie poszukiwanie winnego? Tu trzeba chociaż spróbować zrozumieć rację drugiej strony i znaleźć satysfakcjonujące wyjście.

Co się tyczy Loll, jeśli takie wypowiedzi: >>on twierdzi że jemu się TEŻ coś od zycia nalezy, ale czy widzi ile Ty masz z tego życia przy nim???? nie zawracaj sobie nim głowy! badź silna!!!!<< uważasz za mądre, to... nie skomentuję, ale domyślasz się co pomyślałem smile

38

Odp: Samookaleczenie , złe myśli
lool2 napisał/a:

Kasandra1234 ma 100000% racji!!! zgadzam sie z tym, że ludzie powinni spedzac i ze sobą czas, bo lubią, a nie bo muszą ale trochę jak dla mnie za dużo w Twoich wypowiedzach kolego krytycyzmu. kobieta nie jest tak silna jak facet (psychicznie), jest wrazliwa i potrzebuje miec swiadomość, że jej 'ukochany' jest z nią i za nią murem...!
ja osobiście zaczynam wątpić w facetów i zastanawiać się jaki jest sens wiązania się.... czarno to widzę w swoim życiu, chociaż jestem obecnie w związku... nie zmienia jednak faktu, że kobieta musi miec tego swojego mężczyznę trochę dla siebie...

Oj nie prawdą jest,że faceci są silniejsi psychicznie, oni po prostu kamuflują się, zgrywają twardzieli, a kobiecie przecież wypada popłakać się przy osobach trzecich gdy coś jest nie tak.

Jak na deszczu łza
Cały ten świat nie znaczy nic a nic...
Chwila, która trwa
Może być najlepszą z Twoich chwil...

39

Odp: Samookaleczenie , złe myśli

LUPUSIE nie obarczam wina faceta za to że pracuje smile lecz pisze o tym że facet jest poza domem i nie zauwaza pewnych rzeczy.
nie sądze jednak żeby KALA myslala że on opieprza sie w pracy...ale on zapewne tak mysli o swojej zonie...

co do wypowiedzi LOOL...jest w tym sporo prawdy...bo baba siedzać w domu i wychowując male dzieci ma całe nic z tego zycia...oprocz prania,gotowania,sprzatania,pieluch itp !!!

Nie jestem idealna ale idealnie sobie z tym radzę...

40 Ostatnio edytowany przez Lupus (2011-03-24 23:03:29)

Odp: Samookaleczenie , złe myśli
kasandra1234 napisał/a:

LUPUSIE nie obarczam wina faceta za to że pracuje smile lecz pisze o tym że facet jest poza domem i nie zauwaza pewnych rzeczy.
nie sądze jednak żeby KALA myslala że on opieprza sie w pracy...ale on zapewne tak mysli o swojej zonie...

a skąd wiesz, że "on myśli tak o swojej żonie"? Zakładasz z góry - nie znając człowieka - złe intencje. To ja tak samo mogę Ci napisać, że Kala zapewne myśli, że on chodzi do pracy, żeby się obijać... I to prowadzi do czegoś sensownego? Moim zdaniem, nie.

kasandra1234 napisał/a:

co do wypowiedzi LOOL...jest w tym sporo prawdy...bo baba siedzać w domu i wychowując male dzieci ma całe nic z tego zycia...oprocz prania,gotowania,sprzatania,pieluch itp !!!

Przepraszam, ale czy to dziecko jest wynikiem gwałtu? No chyba nie. Dorosła kobieta decydując się na dziecko, decyduje się na pewne niewygody przez jakiś czas. Oczywiście, może zażądać od męża, żeby on został w domu, a ona do roboty. To już ich sprawa jak to rozwiążą. W każdym razie, któreś z nich w domu siedzieć będzie.

I wcale nie jest tak - moim zdaniem, oczywiście - że on nie zauważa jej problemów, bo za mało czasu z nią spędza. Ja sądzę, że oni OBOJE nie zauważają swoich problemów, bo się kłócą i nie próbują swoich racji wzajemnie zrozumieć, a może nawet już nie są w stanie zrozumieć, bo za dużo "złej krwi" między nimi. Możliwości są trzy:
Rozstanie.
Terapia.
Wyjazd - jedno wyjeżdża na 2-3 tygodnie, może wtedy zatęsknią, może przemyślą swoje życie.

41

Odp: Samookaleczenie , złe myśli

Wątek się rozwinął, jest więcej informacji, to może zacznę od cytatu, który moim zdaniem ma pewną wymowę:
"Ci, którzy miłowali się najgorętszym pożądaniem, kończą jak żmije kąsające się nawzajem"- Sigrid Undset.
Tak to widzę, na chwilę obecną.

Lupus napisał/a:

Powiem Ci tak - jesteście na najlepszej drodze do rozwalenia związku i oboje się do tego przyczyniacie.

Też tak myślę. Między nimi doszło do konfliktu, który aktualnie coraz bardziej przybiera na sile.
Żadna ze stron nie dopuszcza do siebie, że może być winna za zaistniałą sytuację.

Lupus napisał/a:

Zastanawiam się czy on np. nie ucieka przed nią, przed ciągłym narzekaniem, mówiąc kolokwialnie "niekończącym się truciem". Czy nie wytworzyli sobie błędnego koła - ona truje, on ucieka z domu, ona więcej truje, on więcej ucieka i tak będzie to się nakręcać bez końca, a raczej do smutnego końca.

Niewykluczone, że tak jest...

Lupus napisał/a:

Tu chyba przydałaby się małżeńska terapia...

Koniecznie!
Podtrzymuję to, co pisałam wcześniej, że Kola jest w silnej depresji. Świadczy o tym, poza wcześniejszymi przykładami ( myślenie o śmierci), jej huśtawka nastrojów. Zwróćcie uwagę, ile wykrzykników jest w jej postach - co na forum oznacza KRZYK. Świadczy to o jej bezradności, nie radzenia sobie z zaistniałą sytuacją. Tym bardziej, że partner nie ułatwia jej tego. Jego sms-y doprowadzają ją do szału, chociaż trudno się dziwić zważywszy na ich treść.
Ale zapytanie: "dlaczego kupiłaś papierosy?" też ją denerwuje...a on, może słusznie uważa, że nie powinna palić przy małym dziecku, dla swojego i dziecka zdrowia. Jeżeli jeszcze dziecko karmione jest piersią...

Autorka, bardzo szybko od całkowicie destruktywnych myśli, totalnego zdołowania dochodzi do deklaracji:

kola123 napisał/a:

bede walczyc o swoje bo wiem jak powinna wygladac prawdziwa rodzina jak przegram to trudno widocznie on nie dorosl do tego wszytkiego bede przynajmiej miala ta swiadomosc ze probowalam

Ale to dobrze o niej świadczy, że chce ratować ten związek- bo nadal go kocha, chce przy jego boku spędzić życie.
Tylko nie napisała jaką tym razem obierze metodę. Bo dotychczasowy sposób- wyrzuty albo milczenie- nie odniósł zamierzonego skutku. Może ma na myśli sugerowaną przez forumowiczów terapię małżeńską?

"Ludzi poznajemy w momencie, kiedy sytuacja jest dla nich trudna, wtedy pokazują prawdziwą twarz" - przeczytane na forum

42

Odp: Samookaleczenie , złe myśli

Kola123
bo mnie tu niektóre panie zirytowały i moja reakcja może sprawiać wrażenie, że naskakuję na Ciebie. Nie, tak nie jest. Chcę Ci tylko zwrócić uwagę, że tak jak Ty masz problem z zachowaniem męża, tak samo on może mieć problem z Twoim. Tak Cię spytam - kochacie się? Bo jeśli tak, to chyba to powinno przyświecać wszystkim Waszym rozmowom - myśl, to nie jest wróg, tylko osoba, z którą chcę spędzić życie; rozmawiam nie po to, żeby wygrać debatę, tylko żeby znaleźć wyjście dobre dla nas obojga. Tu nie ma takiej opcji, że Ty wygrasz, albo on wygra - wygracie albo przegracie oboje.

Jeszcze dwa pytania - może to wścibstwo, więc jeśli nie chcesz nie odpowiadaj nam, tylko sobie samej - kiedy ostatnio powiedziałaś mężowi, że go kochasz, kiedy ostatnio zainicjowałaś seks? I nie odpowiadaj: "On też tego nie robi", bo to znowu będzie na zasadzie kto kogo. Na niego i jego postawę już patrzysz od dawna, to teraz spróbuj spojrzeć na siebie smile

43 Ostatnio edytowany przez user7533 (2011-03-25 01:50:40)

Odp: Samookaleczenie , złe myśli

Kala.
1. Jestes super, cudowną, wspaniałą, wyjątkową kobietą. Potrafisz prawdziwie i szczerze kochać swojego męża, swoje dzieci, zajmujesz się domem, robisz tak wiele dla innych. Niesamowicie się starasz robić wszystko tak, aby w Twoim życiu działo się jak najlepiej. Jestem naprawdę pełen podziwu dla Twojej osoby.

i z innej beczki...
2. Kala jestes beznadziejna, jestes z facetem, ktory Cie nie kocha, ciagle mu robisz jakies wyrzuty, jestes nieszczesliwa i nie potrafisz odejsc, sama sie ze soba meczysz to jakas totalna porazka.

Co czujesz po przeczytaniu kazdej z wersjii?

Te dwa zdania pokazuja, jak latwo jest zaprogramowac kazdy, rowniez Twoj umysl. Jestes teraz w sytuacji, kiedy sama sobie powtarzasz i pewnie tez slyszysz tylko droga wersje, z tych ktore przytoczylem i mam dla Ciebie prosta rade.

Zacznij myslec w kategoriach tej pierwszej wersjii. Zacznij programować swój umysł. Powtarzaj sobie afirmacje (możesz to robic często) typu jestem wyjatkowa, lubie siebie, moj maz mnie kocha, wszyscy mnie kochaja, jestem warta wielkiej milosci... w czasie terazniejszym, z przekonaniem, najlepiej też przed snem, kiedy jestes zrelaksowana, wtedy to lepiej dziala. Zacznij sobie wyobrazac, ze Twoje zycie wyglada tak jak bys tego chciala. Ze dzieja sie w nim takie rzeczy, ktorych pragniesz. To pomoze Ci przeprogramowac Twoj umysl, dajac poczucie wiekszej pewnosci siebie i swiadomosci tego czego pragniesz i oczekujesz. To z kolei siłą rzeczy z uwagi na Twoje przekonania i oczekiwania automatycznie zmodyfikuje Twoja postawe i zachowanie.
Jedyne co musisz zrobic to zaczac obcowac z tym światem jakiego pragniesz w Twojej wyobrażni.
Powtarzaj afirmacje - w kółko i wyobrazaj sobie ze w Twoim życiu dzieje sie tak, jakbys tego chciala, najlepiej wtedy jak jestes zrelaksowana.
Nie przestawaj po jednym dniu. Takie obcowanie z nowym obrazem musi potrwac, zebys mogla sie przestawic z tego co znasz i jak sie wtedy zachowujesz, reagujesz, na to czego oczekujesz i na nowe reakcje.
Uświadom sobie, że jesteś wyjątkowa, silna i wartościowa.
Rada oparta na literaturze B. Tracy'ego.
Pozdrawiam.

44

Odp: Samookaleczenie , złe myśli

Domyslam sie LUPUSIE ze obiektem Twojego zdenerwowania jestem ja.Trudno,ale zdenerwuje cie chyba jeszcze bardziej stajac w obronie tej dziewczyny...
Zgadzamy sie co do jednego-potrzebna jest terapia dla obojga zeby ratowac to co jeszcze zostało między nimi.Mam nadzieje że im sie uda...Jednak chciej zwrocic uwage ze najbardziej pomocy potrzebuje ta dziewczyna.Przeczytaj ponownie jej pierwszy wpis.To jest wolanie o pomoc!Pomoc na ktora ona liczy ze strony swojego męża a ktorej nie otrzymuje.Kto ma byc dla niej wsparciem w tym momencie,kto zna ją lepiej niz on,kto powinien zauwazyc problem i ze jest coś nie tak w jej zachowaniu.Przeciez ona to sygnalizuje a on udaje ze nic nie widzi...
Takie są moje odczucia.nigdy nie zrozumiesz roli kobiety zajmującej sie dziecmi i domem,wyizolowanej od świata zewnetrznego,gdzie mąz stanowi dla niej właśnie takiego rodzaju "lącznik".Nie zrozumiesz bo baba nie jestes.
Mężczyzna skupia sie wyłącznie na pracy...wraca do domu zmęczony i oczekuje żeby "trzodka' byla nakarmiona,grzeczna,cicha i nie przeszkadzala tatusiowi w odpoczynku.Zonka usmiechnieta,umalowana,sexi...obiadek pod nosek i gotowa na sex bo wrocil Pan i Wladca.A tu ni ma,nic z tych rzeczy...a nawet gorzej..."potworki' sie drą,żonka sfrustrowana,ot taka sobie,moze w dresiku bo nie miala kiedy se nawet kiecki uprasowac bo dziecko chore...i ochoty na seks nie ma a tym bardziej na loda...no to fora ze dwora...po co taka baba!Ona czeka na czuły gest,zrozumienie,a on zamyka sie w sobie zawiedziony bo żonka nie spełnia jego oczekiwań.Sorry bardzo LUPUSIE ale takie schematy czesto się powielaja.W tym przypadku niestety ale obwiniam partnera KALI bo powinien  jej pomóc a nie udawać że nie ma problemu i zwalać wszystko na karby jej widzi mi się...bo ona tak chce i tak się zachowuje....Chyba kiedys taka nie byla jak sie z nią żenił...
Pozdrawiam

Nie jestem idealna ale idealnie sobie z tym radzę...

45 Ostatnio edytowany przez Lupus (2011-03-25 11:13:00)

Odp: Samookaleczenie , złe myśli

Kasandra
bo założyłaś, że tylko ona ma problemy w tym związku, a on żadnych. I założyłaś, że on z jakiejś złośliwości nie dostrzega jej problemów.

A ja sądzę, że on po prostu jest psychicznie wykończony jej truciem. Do tego - to moje przypuszczenie, ale nie bezpodstawne, dlatego zresztą zadałem pewne pytanie - w tym związku są problemy z seksem (niebezpodstawne, bo depresja osłabia znacząco libido, a do tego pojawiło się dziecko, co męczy i wymaga czasu). To zaś wywołuje frustrację.

Ona odbiera jego zachowanie jako brak zainteresowania, wręcz olewanie. A on - jak znam życie i ludzi - jej zachowanie jako złośliwości połączone z bezsensownym awanturnictwem. I to powoduje, że zamiast jej pomóc w domu, z tego domu ucieka.

I w tej chwili oboje wzajemnie nie będą próbować zrozumieć drugiej strony, bo oboje mają poczucie krzywdy. I oboje nie bez podstaw.

Możesz dostrzegać wyłącznie racje kobiety, Twoje prawo, tylko jeśli ona pójdzie w Twoje ślady, to jak sądzę szybko będzie rozwódką. A wciskanie jej, że ma wyłączna rację i powinna z "chłopem ostro" to droga tylko do eskalacji konfliktu, a nie jego rozwiązania.

ps.
Nie po raz pierwszy - bo było to w innych wątkach - wręcz obsesyjnie nawracasz do spraw rzekomych nadmiernych (o ile nadmiernych, bo Ciebie zdaje się irytować sam fakt, że są takie potrzeby) męskich wymagań co do seksu. Sądzę, że to nie ma związku z sytuacją autorki wątku, tylko Twoją sytuacją.

46 Ostatnio edytowany przez asiek_110 (2011-03-25 11:49:38)

Odp: Samookaleczenie , złe myśli

Kasandra i Lupus chyba obydwoje sie troszeczke zagalopowaliście zapominając o tym, że nie po to jesteśmy tutaj, aby dochodzic kto ma rację, tylko po to, aby mądrze doradzić i wesprzeć autorke. Czytając Waszą wymianę zdań narobicie jej tylko zamętu w głowie i nic więcej. W każdym konflikcie nie ma tak, że tylko jedna strona jest winna. Jednak głupotom z naszej strony byłoby obwiniać dziewczynę, która pisze w taki sposób i dokładać jej kolejna drzazgę. Najpierw wypadałoby ją wesprzeć na duchu potem radzić. Muszę przyznać rację Lupusowi, że faktycznie jest tak, iż kiedy kobieta w związku zaczyna zrzędzić to u faceta włącza się instynkt samozachowawczy i ucieka. Nie jest to dobre dla nikogo i możnaby było rzec, że facet myśląc, że robi dla siebie dobrze, pogarsza w ten sposób jeszcze bardzie swoją sytuację. Kobieta faktycznie zrzedzi też nie bez powodu. Czasami jest to zmęczenie czasami jakaś bzdurna pierdoła, nie wiem np. napięcie przedmiesiączkowe, ale facet nawet jeśli nie potrafi tego zrozumieć nie powinien uciekać, może przeczekać owszem, zająć się czymś, ale nie uciekać z domu. To sprawia, że kobieta czuję się jeszcze bardziej osamotniona, opuszczona i zrzedzi jeszcze bardziej. Niestety tak jesteśmy skonstruowani, że kobieta myśli sercem a facet..... (żarcik)-a facet głową. Przez to jesteśmy bardziej zrzędzące, bardziej wybuchające itd. Facet zamyka się w swojej skorupie i myśli, że tym załatwi wszystko, że problemy miną. Tak się nie da. Jeśli sami nie dadzą sobie z tym rady, to może faktycznie wypadałoby zasięgnąć pomocy specjalisty tylko pytanie, czy taki maczo będzie tego chciał. Czy wykarze choć odrobine dobrej woli i zdecyduje się na taki krok?

Trudno jest odnaleźć w dzisiejszym świecie inspiracje, przysłowiowego kopa, który pozwoli Ci wstać rano-dlatego szukam natchnienia w otaczających mnie obrazach, bo każdy dzień uświadamia mi, że człowiekowi nie można ufać-tylko pies, jako przedstawiciel żywej istoty, który współegzystuje z człowiekiem pokaże Ci w swoich smutnych oczach, co to znaczy prawdziwe oddanie.

47

Odp: Samookaleczenie , złe myśli

ASIEK wcieliła sie w role mediatora...okey...Ktos taki sie przyda,na przywrocenie ładu w tym watku.Dokladnie mamy pomóc KALI a nie toczyc spory.
Jednak nie omieszkam odpisac jeszcze LUPUSOWI,bo baba wstretna jestem i facetow nie rozumiem i ich potrzeb smile
LUPUS masz rację oni oboje maja problem...ale ona ma większy i on powinien jej pomóc.Będe sie tego trzymala jak kura grzedy...
Jesli on nie zrozumie problemu to nie zazna szczęścia w tym związku.Co do niej to nie napisałam że trzeba z chlopem ostro i że ona ma racje...tylko ze ma problem...trąbie o tym cały czas...
Zgodzisz sie chyba ze mna ze;
KALA powinna pomyslec o wspolnej terapii z mężem
                   zaliczyc wizyte u lekarza,bodajze pierwszego kontaktu,bo jej stan emocjonalny pozostawia wiele do życzenia.


post scriptum'
co do mojego rozwodu...nigdy nie żalowalam ze sie rozwiodlam smile
co do seksu;...odpowiem ci dowcipem..."Dla czego faceci mowia czesto do swojego penisa po imieniu...
                                                      bo lubia byc na ty ze swoim szefem"
Mówi ci to coś? big_smile
potrzeby i jednej i drugiej strony akceptuje i rozumiem...nawet ochote na loda big_smile ale w normę i z szacunkiem do drugiej osoby

Nie jestem idealna ale idealnie sobie z tym radzę...

48

Odp: Samookaleczenie , złe myśli
kasandra1234 napisał/a:

LUPUS masz rację oni oboje maja problem...ale ona ma większy i on powinien jej pomóc.Będe sie tego trzymala jak kura grzedy...

No oczywiście, że tak. Ale skoro sama byłaś w związku, to powiedz mi, gdy wszystko się sypie, idzie awantura za awanturą - co wtedy myślisz: "On być może ma depresję", czy "A to złośliwa świnia"? Bo zazwyczaj niestety to drugie. Permanentny konflikt to jak końskie okulary, bardzo ogranicza pole widzenia. Dlatego sądzę, że on nie zauważy jej problemów, a ona jego problemów jeśli ktoś z boku im nie pomoże, albo nie odpoczną od siebie.

kasandra1234 napisał/a:

KALA powinna pomyslec o wspolnej terapii z mężem
                   zaliczyc wizyte u lekarza,bodajze pierwszego kontaktu,bo jej stan emocjonalny pozostawia wiele do życzenia.

Oczywiście, że tak. Nawet się zastanawiam, czy w pierwszej kolejności Kala nie powinna iść do psychiatry i dopiero jak nieco lepiej się poczuje zacząć terapię małżeńską. A do psychiatry powinna wybrać się z mężem, niech posłucha, pomyśli.

49

Odp: Samookaleczenie , złe myśli

LUPUSIE bajka ! Teraz to sie z Tobą zgadzam prawie w każdym calu...prawie ale nie będzę ci juz zrzedziła big_smile kolejnośc wizyt tez mysle ze wlasnie taka...
Pozdrawiam

Nie jestem idealna ale idealnie sobie z tym radzę...

50

Odp: Samookaleczenie , złe myśli

Kala, ja wierze, że dasz sobie rade z tym wszystkim. Nie przujmuj się tym, że ktoś może sprawiać wrażenie, jakby Cie nie doceniał. Może po prostu ...nie wie...  ....nie zdaje sobie sprawy.... z tego, że ma za co. To bynajmniej nic a nic nikomu nie ujmuje i nie ma w tym niczyjej winy.
Skup sie sama na tym, żeby sobie uświadomić jak jesteś wartościowa i jak wiele robisz dla innych. Zacznij robić tez coś dla siebie, bo jak widzisz sama,  zasługujesz na to, żeby się o siebie trosszczyć. Zacznij od przyznania się przed samą sobą, że jesteś wyjątkowa. smile masz dzieci, ja nie, masz faceta, ja nie smile masz wiele rzeczy ktorych mnostwo osob moze Ci zazdroscic i Ty sama wcale nie musisz sie do nikogo porownywac i nie musisz sama niczego zazdroscić nikomu, bo po co.
Mozesz sie skupic na tym co masz... A jak chcesz dla siebie czegos wiecej to okresl sobie czego dokladnie chcesz i jak to mozesz osiagnac. Mozesz osiagnac przecież wiele. Zacznij od wybrania sobie paru różnych rzeczy, które chciałabyś osiągnąć i powoli, albo szybko zacznij ku nim podążać.
Masz potężny potencjał.

51

Odp: Samookaleczenie , złe myśli

dziekuje wam wszystkim. na poczatek chcialabym powiedziec ze jestem umowiona na wizyte u psychiatry bo to co sie dzieje w mojej glowie to nie jest normalne i czuje ze potrzebna mi pomoc. pojade tam sama bo jak on sie o tym dowie to bedzie mial z tego satysfakcje bedzie dojezdzal mnie jeszcze bardziej..... a prostuje nie pale przy dziecku jeszcze mam troche zdrowego rozsadku... nie karmie piersia , odkad napisakam pierwszego posta nie zrobilam sobie nic nie mialam juz mysli samobojczych staralam sie wyciszyc nie bylo latwo , porozbijalam troche rzeczy ale obylo sie bez samo okaleczania co jeszcze wam moge napisac???? nie walcze juz o ten zwiazek ostatnie sytuacje ,ktore mialy miejsce pokazaly mi ze nie warto bo tylko to wszystko bedzie sie poglebiac.... wezwalam nawet policje-patologia normalnie ach ale chyba musialo do tego dojsc zebym oprzytomiala!!! ktos zadal mi pytanie kiedy ostatnio sama zainicjowalam sex a wiec ostatnio tylko ja to robilam.... zaluje bo teraz czuje sie wykorzystana suka poradze sobie z tym!!!!!!!!!!!! pewne wasze wypowiedzi nawet mnie rozbawily.. jestescie wszyscy super!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! powiem jeszcze jedno najgorsze jest w tum wszystkim to ze ja tego drania kocham i wiem ze jak odejdzie to nie bede chciala sie z nim spotykac bo boje sie ze znow mu ulegne dam sie nabrac -rozumiecie??? mamy dziecko wiec na pewno bedzie gosciem bo przeciez to dzicko kochane moje sloneczko nie jast niczemu winne , nie wiem jak sobie z tym poradze nie wiem.....

52

Odp: Samookaleczenie , złe myśli

KALA teraz jak cie czytam to jestem pewna że sobie poradzisz.Naprawde...czytam rozsadna ,zrownoważoną kobietke tylko troche zagubioną.Dobrze że pojdziesz na wizyte do lekarza.może to depresja...trudno czasami samemu z tego wyjść.Myśle że i Twoje życie malżeńskie się pouklada.
nie rozumiem tylko dla czego czujesz się wykorzystana inicjując sex.Przeciez to Twoj mąż KALA,nie sąsiad,nie obcy,tylko Twoj chlop smile
I czemu uważasz ze mąż cie zostawi.Szczerze...nie wierze w to.Macie duże szanse żeby nadal byc razem.
Kala trzymaj sie mocno Kochana.Pozdrawiam

Nie jestem idealna ale idealnie sobie z tym radzę...

53

Odp: Samookaleczenie , złe myśli

nie jestesmy malzenstwem-prostuje.. dlaczego sie tak czuje ? tak mnie traktuje ten moj pan jak nic jak zero -nie wyolbrzymiam tego tak jest , mysle ze to juz jest koniec.... chcialabym z nim isc na terapie ale on twierdzi ze jamu jest to nie potrzebne ze nie jest frajerem(jego slowa). osejdzie bo ja sie poddalam juz nie mam sily , myslalam ze bede umiala zaczac to wszystko od nowa, ze dam rade ale nie udalo sie bo widzac jego postawe w stosunku do mnie to po prostu mnie wyprowadzalo mnie to z rownowagi nie wiem jak to okreslic ale wzbudza on we mnie agresje a ja wole tego uniknac. kocham go ale nie umiem chyba z nim zyc chyba tak nie umiem .... co moge jeszcze wiecej dodac no coz tak to czasami w zyciu chyba bywa jedni sie dogaduja drudzy nie potrafia.... a meczyc sie razem ze wzgledu na szieci to bez sensu bo pozniej to one bardziej cierpia niz my, dorosli..........

54

Odp: Samookaleczenie , złe myśli

Jakbym czytała o swoim związku...było bardzo podobnie...odeszłam, na szczęście nie mieliśmy ani ślubu ani dzieci..co wcale nie znaczy,że mniej bolało...boli do dzisiaj, bo chciałam być z Nim całe życie...byłam tylko dla niego jak TY... i jak teraz czytam co Ty przeżywasz to chyba powinnam się cieszyć,że właśnie tak się stało....może w końcu to do mnie dotrze i zacznę żyć normalnie bez mysli, wspomnień o nim, żąlu że się nie udało....bez nadziei,że może coś, gdzieś, kiedyś...Trzymam kciuki!!!!Bądź dzielna...

55

Odp: Samookaleczenie , złe myśli

To smutne KALA co piszesz,Tobie zależy,jemu nie...Szkoda,ze w ten sposob podchodzi do tematu.w końcu jak by nie bylo Waszego wspolnego problemu.
wiesz jesli moge cos doradzić...idz do lekarza,powiedz o tym swojemu partnerowi,staraj sie z nim rozmawiac jak najczęściej o swoich oczekiwaniach,o tym jak bardzo jestes zawiedziona jego zachowaniem.Powiedz mu że chcesz sie postarac naprawić Wasz związek,chcesz żeby on tez sie postarał jesli mu zależy,bo gdy stracisz sens tego wszystkiego to po prostu odejdziesz.Ta sytuacja cie wyniszcza.nie ma nic gorszego jak zawiedzione nadzieje.Jednak spróbuj jeszcze przez jakis czas...zawsze zdązycie  sie rozstać...
Pozdrawiam

Nie jestem idealna ale idealnie sobie z tym radzę...

Posty [ 1 do 55 z 56 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Samookaleczenie , złe myśli

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018