netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Może za dużo wymagam?

13 odpowiedzi7 049 wyświetleńzałożony przez Hancia33, 08.03.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Może za dużo wymagam?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1

Temat: Może za dużo wymagam?

Witam. Jestem tu pierwszy raz i nie ukrywam, że szukam wsparcia i siły. Wczoraj powiedziałam swojemu mężowi że nie chcę już z nim być. Potem stanęłam w drzwiach, które wcześniej przymknął zeby mnie nie widzieć i spytałam dlaczego nie walczy teraz o nas, nie prosi żebym nie odchodziła, nie mówi że będzie dobrze.... tak ja ja wiele razy jak on straszył że się wyprowadzi. Nie dał mi skończyć tylko przydusił drzwiami żebym szybciej wyszła z pokoju.
Jesteśmy małżeństwem 10 lat, mamy dwoje dzieci 10 i 3 lata. Mam 33 lata, mąż 31. Mam już dość czucia się jak na ciągłym egzaminie. Ciągle robię coś nie tak, mówię coś nie tak. Wszędzie widzi jakieś drugie dno. Jest dobrze kilka dni, potem powiem coś nie tak (nic wielkiego w mniemaniu normalnych ludzi), ale nie dla niego. Robi się zimny, nieobecny a na moje pytania o co chodzi mówi że o nic i czego od niego chcę. Kiedy wreszcie uda mi się z niego coś wydobyć dowiaduję się że coś powiedziałam tydzień temu co mu sie nie spodobało, że zachowałam się inaczej niż on oczekiwał , chociaż wtedy nic po sobie nie dał poznać, albo go zaraz przeprosiłam. Ma manię pamiętania szczegółów, szczególnie jeżeli chodzi o mnie - dokładne daty, godziny, słowa i napawa się tym jak mnie złapie że ja nie pamiętam (ja rzeczywiście nie pamiętam bo to są pierdoły). Oczywiscie mówi że specjalnie nie pamiętam. Coraz częściej mam wrażenie że on ze mną walczy, próbuje udowodnić na każdym kroku że jest lepszy, ma rację itp. Szuka na mnie haków.  Jestem dobrą żoną. Pracuję, tylko ja zajmuję się domem i dziećmi. Jestem zadbana. Chciałabym powiedziec kiedyś jeszcze że jestem szczęśliwa. Mieć wesołą, uśmiechniętą rodzinkę. Wspólnie rozwiązywać problemy.
Słyszałam już od niego, że " sp......iłam mu życie", bo mógł mieć inaczej (finansowo).
Dla niego liczy się tylko kasa, najlepiej duża. Dla mnie rodzina, szczęście, zdrowie a kasa? raz jest więcej raz mniej ale nie brakuje. Ta ciągła tresura..... dzieci, mnie. Jego mania bycia najlepszym, posiadania najlepszych dzieci, samochodu, pracy. I ciągła depresja, nerwy i narzekania bo tego nie ma. Czasem boję się że zdarzy sie jakieś nieszczęście żeby przejrzał na oczy i cieszył sie tym co ma. A ma..... wspaniałych synów, starszy jest najlepszy w klasie w nauce, młodszy chodzący aniołek, duże mieszkanie, samochód. Też już usłyszałam, że źle wychowuję starszego syna bo zrobiłam z niego ciotę (jego słowa) i że on go przez to nie lubi !!!? A niby ciotę przez to bo nie rozrabia, częściej woli siedzieć w domu niż łazić z kolegami, chociaż to nawet nie jest prawda. Gasi syna na każdym kroku.

Im dłużej o nim piszę tym bardziej go nie nawidzę. Tylko dlaczego po jakimś czasie znowu myślę że go kocham? Nie potrafię na nikogo się gniewać, ciche dni to dla mnie strata życia. Potrafię wiele wybaczyć.
Według niego to daję się wykorzystywać przez wszystkich.

Najważniejsza rzecz dla niego (ma na tym punkcie fioła) to to żebym nikomu nic złego na niego nie mówiła. Nie wolno mi rozmawiać na nasz temat z mamą, czy siostrą.

Pracuję (prowadzę pub), zajmuję sie dziećmi, domem, pomagam w jego firmie. Mam tysiąc spraw i myśli w głowie, musze pamiętać o wszystkim. Siadam o 23 przed tv. A wtedy on chce seksu. Tak po prostu, na komendę. I zaraz jest wściekły jak ja nie chcę (nie mogę, do cholery!). To ostatnia rzecz na jaką mam ochotę po całym dniu.


Boże! tak bardzo brakuje mi czułości, przytulenia bez podtekstów seksualnych, radości. Czy to takie dziwne chcieć żeby osoba która cię niby kocha szanowała cię, wyręczyła cię czasem, pochwaliła? Czy to dziwne że nie chcę żyć w stresie, że coś powiem lub zrobię nie tak, że muszę być idealna?

Czuję sie jak na uczuciowym głodzie. Wydaje mi sie że wystarczy żeby inny facet był czuły a już będę jego.



Ech..... rozpisałam się. Co zrobić, żeby przestać go kochać?

I ta niesprawiedliwość losu...dlaczego to ja....dlaczego mam zaczynać od nowa.....

Jestem wykończona nerwowo, wrzeszcze na dzieci a potem żałuję.

Wczoraj pomyslałam, że zrobie sobie tatuaż, tak po prostu żeby zacząc coś nowego, żeby mi przypominał o odwadze, sile i tym, że może jeszcze kiedyś będzie lepiej

2

Odp: Może za dużo wymagam?

Wiesz, moja kuznka jest z facetem dla ktorego wszystko musi byc idealne - praca/kasa, zona, dzieci i pewnego dnia po kilku latach malzenstwa uderzyl ja w twarz, z niezadowolenia ze cos nie jest idealne. Smutne....trafilas chyba na taki typ faceta.
Mozesz cieszyc sie ze masz synow o ktorych warto dbac. Faceta chyba juz nie zmienisz.
Pociesz sie ze inni tez nie maja za wiele, ja nawet nie mam dzieciak ani meza, ktory by zarabial dobra kase (a to tez wazne). pozdrawiam

3

Odp: Może za dużo wymagam?

Faktycznie sie rozpisalas, sadze ze nie wymagasz za duzo. Kazda kobieta ma prawo do czulosci, kilku milych slow, odpoczynku. To nie Twoja wina, ze on Ci tego nie daje, jestes bardzo dobra zona i matka. Nie daj soba pomiatac, pamietaj ze on powinien Cie szanowac!! Łatwo mi mowic, ale wydaje mi sie ze powinnas wygadac sie mamie czy siostrze, one Was znaja i moze doradza Ci cos madrego. A jesli on nie chce ratowac Waszego zwiazku to nie ma sensu sie meczyc, faceta chyba nie da sie zmienic.  Moze jesli poczuje ze moze stracic Ciebie i dzieci to wroci po rozum do glowy.
Buzki:)

4

Odp: Może za dużo wymagam?

Oj Hanciu ! Pokaż mu , że nie jesteś od niego do końca uzależniona. Że jesteś silną kobietą, która potrafi sie postawic i jest świadoma tego ,że jest dobrą żoną i matką. Może tatuaż  to dobry pomysł ? Napewno to będzie przesłanie, które będzie świadczyc o Twojej odwadze. Ciekawa jestem tylko, czy Twój Mąż owe przesłanie zrozumie.
A rozmawiałaś z Nim ? Powiedziałaś wprost ,że tęsknisz za czułymi gestami, po prostu za nim ?
Bez zbędnych awantur, krzyków ...

Wiem co czujesz, moja matka ma identyczny charakter jak Twój mąż.

5

Odp: Może za dużo wymagam?

Rozmawiałam, prosiłam. Podsuwałam programy w telewizji o tym co lubią kobiety.... On uważa, że oglądam bzdury, oczywiście jest specem od psychiki i fizyczności kobiet (miał jedną kobietę przede mną i jest zielony jak trawa).
Myśli że jak on coś czuje to ja powinnam czuc tak samo. Czasem mam wrażenie, że on ma pretensje do mnie o to, że jego życie nie jest usłane różami. Tak ogólnie to ma pretensje do wszystkich tylko do siebie


A ja zrobiłam mu dziś chińszczyznę, bo lubię mu sprawiać radość. Głupia jestem. Ktoś napisał na tym forum post o kobietach kochających za bardzo, dla których to czy ktoś jest z nich zadowolony jest miarą ich własnego poczucia wartości. Ja chyba taka jestem. Może to da się leczyć? Tęsknię za nim.... zaraz wróci z pracy z tą swoją ponurą miną i będzie gapił się w telewizor.

Ja wiem,że dla niego duma jest ważniejsza od wszystkiego i choćby nie wiem jak się męczył to nie pokaże, że mu zależy. Pieprzony macho.

Mam go dość. Tylko boję się że to będzie długo bolało.....rozstanie.

6

Odp: Może za dużo wymagam?

Jeśli mogę się udzielić... Choć jestem jeszcze bardzo młody - mam dopiero 21 lat, to wydaje mi się czasem, że rozumiem kobiety. Jestem w związku z 24-letnią kobietą. Dużo rozmawiamy i wiem, że potrzebuje przytulenia, czułości i nie zawsze ma ochotę na seks - tak jak zresztą ja. Nie wiem czemu tak się przyjęło, że facet ma zawsze chęć, u mnie tak nie ma. Ale wracając do tematu. Proponuję poważną rozmowę, ustalić kilka zasad... powiedzieć sobie szczerze co się do siebie czuje, powiedzieć, żeby traktować drugą osobę, tak jak chciało by się być traktowanym.
A może 2-3 dniowy wyjazd gdzieś całą rodziną??
Pozdrawiam

7

Odp: Może za dużo wymagam?

A moim zdaniem wszystko to z tego że od początku nie rozmawialiście ze sobą .Jaka rywalizacja co to zawody w związku powinno być partnerstwo , a nie kto tu  lepszy . Jeżeli nie pomoże Wam szczera rozmowa no to nie ma przyszłości. Usiądź porozmawiaj powiedz czego oczekujesz od niego , co Cię drażni a jak maczo nie zareaguje to powiedz że myślisz o rozstaniu bo nie widzisz dalszego zycia w takim związku może dasz mu do myślenia.Pozdrawiam

8

Odp: Może za dużo wymagam?

Ha!  Rozmów było tysiące, próśb, łez (tak na marginesie nigdy go nie wzruszały).  Wczoraj przyniósł mi bukiet tulipanów. Podziękowałam i spytałam za jakiś czas dlaczego przyniósł mi kwiaty chociaż dzień wcześniej kazałam mu wynosić sie z mojego życia. Na co on spokojnie stwierdził że jest moje święto więc przyniósł kwiaty. A ja kretynka myślałam,że może coś zrozumiał albo żałuje. Nadmieniam że jakieś prezenty czy niespodzianki to u niego straszna rzadkość.
Rano byłam na zakupach w castoramie, stałam jak kretynka przy stoisku z elektryką i przez pół godz próbowałam dodzwonić się do męża żeby spytać o rodzaj transformatora a on ciągle odrzucał moje połączenia. Jak zadzwoniłam do jego firmy okazało się że 10 min wcześniej jego pracownica bez problemów się z nim połączyła. Potem okazało się że rozmawiał z moim tatą. Czy to, żeby odebrać telefon od żony to jest takie dziwne? Nienawidzę jak mnie tak traktuje, nienawidzę go. Jestem taka głupia. Nawet przez moment nie walczył o nasze małżeństwo.
Piszecie żebym powiedziała mu że go zostawię.... on wtedy chce tylko wiedzieć czy jestem tego pewna. Powiedział mi wczoraj że tak jak chciałam on się wyprowadzi tylko w lecie bo teraz nie ma gdzie. Aaaaaa  nie chcę przeklinać, jestem wściekła i załamana. To gnojek......

Trzymajcie się kobitki

9

Odp: Może za dużo wymagam?

Piszesz, że mówiłaś mu by oglądnął dany program może też cos konkretnego przeczytał - mało który facet to zrobi, prędzej wyśmieje bo duma męska nie pozwala mu na to by pokazać, że może warto - dla niego w tym momencie wszystkie te programy to głupoty itp. Z doświadczenia wiem, że my za duzo mówimy. Faceci potrzebuja proste komunikaty zwięzłe zdania zatem proponuję takie : Jesteśmy małżeństwem 10 lat mamy dwoje dzieci. Nasze relacje się popsuły. Jak tak dalej będzie rozejdziemy się chcesz tego ? Nie czuję się kochana zbyt łatwo przychodzi Ci powiedzenie że to może być koniec, chcę wiedzieć na czym stoję ? Według mnie powinnaś tak pokierować rozmową żeby go zmusić do jasnego wyrażenia zdania i zdeklarowania się. Szczerze mówiąc jeśli byś dla niego nic nie znaczyła i była mu obojętna to olałby te tulipany.
Co do tej sytuacji z telefonem to jeśli nie da rady rozmawiać albo nie chce wystarczy by odebrał i powiedział , że nie da rady bo takie odrzucanie połączenia to jest nieładne zachowanie. Wiem jak ciężko się dogadać z facetami , przykłady są wszędzie. Ale ani My nie myslimy tak jak Oni ani Oni tak jak My. Ich wypowiedzi są zwięzłe krótkie a nasze rozbudowane ... jak mówimy duzo to facet sie gubi w pewnym momencie dlatego lepiej mówić mniej a treściwie i robic przerwy aby nam odpowiedział i dopiero później ciągniemy dalej. Rozmowa naprawdę może wiele dać nawet jeśli do tej pory nie było z niej żadnego pożytku !! Ja nie sądze żeby on chciał się rozejść. Oboje się kochacie i tęsknicie za sobą. On nie daje Ci czułości i całej tej oprawy której potrzebujemy przez co czujesz sie samotna i oddalasz się od niego a Ty nie masz ochoty na seks przez co on też czuje sie samotny i odrzucony.

10

Odp: Może za dużo wymagam?

Wiem ze ciezko jest ogarnac to wszystko bez emocji, ale czy nie zaslugujesz na cos lepszego?.
Ile mozna prosic o milosc i o to wszystko co w zwiazku powinno byc na porzadku dziennym. Twoj maz teraz ma wielkie pretensje, sorry ze to napisze ale 'widzialy galy co braly?' po prostu  ma z Toba za dobrze. Wielki pan i wladca, pracujesz, zajmujesz sie dziecmi, domem i tak zle. Gdyby trafil na inna kobiete juz dawno byloby po rozwodzie, jeszcze raz Ci powtorze jestes za dobra!. Mam nadzieje ze wszystko Ci sie ulozy:)

11

Odp: Może za dużo wymagam?

Jestem na etapie " a może to moja wina?". Może jakbym częściej się z nim kochała to byłby dla mnie lepszy? Sam kiedyś powiedział, że powinnam zauważyć ,ze po seksie jest między nami w porządku. On ma duży temperament. Myślę ostatnio, że ja mu się po prostu bardzo podobam, ale to nie jest miłość tylko fizyczność. On nawet nie potrafi się przytulić normalnie, tylko szczypie, klepie albo całuje natarczywie. Kiedyś najadł się czegoś z czosnkiem, popił piwem i zaczął mnie całować a na moją miłą prośbę żeby umył zęby (naprawdę poprosiłam go miło) wściekł się i powiedział że jakbym go kochała to by mi to nie przeszkadzało, bo jemu by nie przeszkadzało.?????????? Ładny zapach to mój fetysz (w drugą stronę przeciwnie). Jest dużo takich przykładów. Ogólnie to moje życie to ciągła loteria - czy dziś zachowam się tak jak mój mąż chce czy znów będzie zonk i ciche dni lub awantura?
Marzę o tym żeby stanął kiedyś za mną i mnie objął ramionami, był uśmiechnięty, dobry dla dzieci a nie wiecznie niezadowolony z życia. Ja jestem optymistką. Ogólnie to staram się zawsze znaleźć pozytywne strony w każdej sytuacji a on to określa że mam wszystko w d..... bo sie nie przejmuję. Boże jakbym przejmowała się tak jak on to w domu kaplica, stypa lub jeszcze gorzej.
Ech, boli mnie brzuch ze strachu co będzie. Nie ma go jeszcze a powinien być dawno. Dziś pewnie robi mi na złość w jakims pubie bo napisałam mu niemiłego smsa

Zaczęłam znów palić. Pierwsze objawy nie radzenia sobie. Najbardziej boję sie tego, że to może też moja wina, chociaż widzę jak mają inni a jaki on jest. Nauczyłam go tego, że bardziej mi zależy. Nienawidzę tego uczucia w brzuchu, oszaleję

12

Odp: Może za dużo wymagam?

Nigdy wina nie leży tylko po jednej stronie. Dlatego nie wolno Ci mysleć , że to przez Ciebie ! Czy Ty mówisz mu jasno i krótko czego Ci brakuje ? Oddalacie się od siebie nie dlatego, że się nie kochacie tylko dlatego, że nie potraficie się dogadać. Takie jest moje zdanie. Dlatego z zupełnie maleńkiej pierdoły robi się straszna awantura. Każdy chyba związek przechodzi kryzys może nadszedł czas na Was ? Trzeba próbowac rozmawiać ile wlezie i mówić o swoich uczuciach, potrzebach bo ani on nie domysli się czego Ty potrzebujesz ani Ty nie domyslisz się czego potrzebuje On ... oj czytanie w myslach czasami taka umiejętność by sie tak przydała wink

13

Odp: Może za dużo wymagam?

Twój facet ma strasznie zaniżone poczucie swojej wartości i dopóki nie pokocha siebie nie będzie umiał tej miłości okazać sam.
To jak  nazywa syna może być kontynuacją jego nieudanego dzieciństwa.Być może to on byl tak nazywany, traktowany.
Teraz robi to swojemu synowi.
Dla mnie on szuka potwierdzenia tego, że go kochasz poprzez seks.

Co radzić -odejść bo niszczycie i siebie i dzieci
- lub dotrzeć do sedna sprawy (przyczyny takich zachowań) i coś z tym zrobić.
Tak jak pisze Kasia rozmawiać, rozmawiać i powziąść kroki aby taką sytuację zmienić.

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Może za dużo wymagam?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026