Znalam kiedys czlowieka,ktory byl prawie "aniolem" do momentu gdy ktos go nie wyprowadzil z rownowagi.Dlaczego byl aniolem? Dbal o wszystkich w swojej rodzinie.Dzielil sie wszystkim co mial.Byl pracowity.Nigdy nie odmowil gdy ktos go prosil o pomoc.Potrafil sie naprawde poswiecac dla innych itd....Ale jesli go ktos oszukal lub skrzywdzil jego albo czlonkow jego rodziny stawal sie nie obliczalny.
Temperament jest cecha ,ktora sie dziedziczy i wlasciwie nie da sie wszystkiego zmienic, bo mamy to w genach.
Dlaczego o tym pisze ?Bo ta osoba jest mi bliska i obserwowalam nie raz jak wykorzystywano jej dobrodusznosc i altruizm.Ale mialam wrazenie ,ze tylko ja go rozumiem.Prawie wszyscy go krytykowali ,a moze i nawet wysmiewali.Wsrod nich byly tez osoby bardzo egoistyczne,klamcy a nawet oszusci.Ale zawsze jak ktos powiedzial "a to wariat" to juz wystarczylo.
Jest mi go poprostu zal!!!
Podobne tematy
Też jestem cholerykiem, po tacie ;/ ale naszczęście nie spotkałam się z krytyką, zreszta nie pozwalam sobie na to, jestem osoba stanowczą i nie pozwalającą sobie na wyśmiewanie i dokuczanie.
to tak jak ja i nie jestem z tego dumna! nic mi nie wolno powiedziec, z takimi osobami ciezka sie dogadac;)
a najgorzej jest sie dogadać z drugim cholerykiem.. dobrze że u mnie w domu jeszcze noże nie latają
dokladnie ach te cholery;)
Ja nie przepadam za osobami z natura choleryczna. Mam bardzo zle doswiadczenie.Nie obrazajac nikogo, twierdze, ze sa to ludzie z jednej strony o dobrym sercu , ale tez APODYKTYCZNI, nieprzyjemni i grubianscy. Przynajmniej ja mam z taka osoba do czynienia. Powiem szczerze, ze mam juz tej osoby serdecznie DOSC. Dlatego ja napewno nie chce juz lubiec CHOLERYKA, bo jest to wyjatkowo trudna i nie znoszaca sprzeciwu natura. A taki ktos niewatpliwie jest nie zdolny do wszelkich USTEPSTW i KOMPROMISOW. A one sa w zyciu bardzo wszystkim potrzebne.
hej, też jestem cholerykiem, po mamie i tacie, więc takim cholerykiem do kwadratu ![]()
A ja jednego choleryka trochę "ugłaskałam" i jakoś z nim żyję ![]()