netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Zdradziłam męża z... KOBIETĄ!!

95 odpowiedzi29 801 wyświetleńzałożony przez LittleMissKaty, 22.11.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradziłam męża z... KOBIETĄ!!

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 96 ]

1 Ostatnio edytowany przez LittleMissKaty (2012-11-22 16:41:15)

Temat: Zdradziłam męża z... KOBIETĄ!!

Witam wszystkich. Jak wspomniałam w tytule zdradziłam męża z moją koleżanką . Opiszę Wam moją historie.


Mam 32 lata, kochającego męża i dwójkę małych pociech (bliźniaki). Nie wiem jak do tego doszło ale zdradziłam ich. A szczególnie mojego męża w delegacji.

Poleciałam do Amsterdamu na zlot dyrektorów tej firmy w której pracuję. Spotkałam tam moją dawną znajomą. Poznałam ją 2 lata temu też na takim wyjeździe.Ona była z Londynu. Utrzymywałyśmy ze sobą kontakt. Nawet raz się spotkałyśmy (ja poleciałam do niej, bo moi rodzice mieszkają w Londynie). Mąż o niej wiedział, nawet się poznali.

Po kolacji pożegnalnej (na tej delegacji) poszłam do siebie do pokoju. Ona przyszła do mnie i gadałyśmy o  o moim mężu, mówiłam jej jak to fajnie przyjść do domu i mieć do kogo się przytulić, pogadać o problemach itp. Ona zaczynała się po woli rozkręcać. Zaczeła mnie rozbierać (nie wiem jak do tego dopuściłam, chyba byłam troche pijana). Ja to odwzajemniłam i zaczęłyśmy  uprawiać seks. Bożee... Jak ja mogłam? Matka dwójki dzieci i żona wspaniałego faceta. Następnego dnia był dzień wylotu do domów. Powiedziałam jej do widzenia i już. Nie utrzymuje z nią kontaktów. Nie potrafie. Chociaż trudno mi tak,bo zwierzałyśmy się sobie. Ale w Polsce też mam przyjaciółki od serca.

Powiedziałam o tym mężowi 2 dni po przyjeździe do Polski. Zauważył że coś jest nie tak. Gadaliśmy o tym wyjeździe i o tym co się tam stało. Wyprowadził się bez żadnych słów. W sumie to czego mogłam się spodziewać?
Powiedział że musi przemyśleć sobie tą sytuację i że da mi znać...
Od razu mówię że nie jestem homo albo bi.

Co ja mam robić??? Pomóżcie!!
Z góry dziękuje smile

2

Odp: Zdradziłam męża z... KOBIETĄ!!

hm...

Daj mu czas.. Musi się oswoić z tą myślą... Zdrada to zdrada..

Podziwiam cię za szczerość, ale jeśli mnie spotkałaby taka sytuacja to bym do trumny wzięła tą tajemnice.. Na pewno bym się z mężem tym nie podzieliła. Nie wiem jak facet może się czuć że kobieta go zdradziła z kobietą nie facetem, to chyba jest dodatkowy problem...

Niech się też Panowie wypowiedzą, będziesz wiedziała co mógł poczuł mąż...

3

Odp: Zdradziłam męża z... KOBIETĄ!!

Zdrada to zdrada obojetne z kim to zrobilas.Teraz mozesz tylko czekac na decyzje meza.To Ty zawinilas i Ty musisz poniesc tego konsekwencje.Zobaczysz jak maz ochlonie ,co powie i zrobi.Narazie nie masz na nic wplywu.Gdy juz bedziesz wiedziala na czym stoisz,wtedy zaleznie od rozwoju sytuacji,albo zawalcz o rodzine albo o dobre stosunki w domu.Mozesz tez teraz probowac rozmow z mezem ,moze przyniosa pozytywny skutek.Macie dwojke dzieci i warto dla nich ratowac to malzenstwo a i dla siebie tez ,bo pewnie wasza miilosc jeszcze nie wygasla.Powodzenia.

4

Odp: Zdradziłam męża z... KOBIETĄ!!

Nie przejmuj się tak ! Nie Ty pierwsza ! Mnie też sie to przytrafiło, ale potraktowałam to jak wypadek przy pracy ! Oczywiście, nic mu nie powiedziałam, nie byłam az tak głupia ! Kochamy się, a z dziewczyną 0 czasem tez wyskoczę .... Pozdrawiam ... !!!

5

Odp: Zdradziłam męża z... KOBIETĄ!!
obecna napisał/a:

Nie przejmuj się tak ! Nie Ty pierwsza ! Mnie też sie to przytrafiło, ale potraktowałam to jak wypadek przy pracy ! Oczywiście, nic mu nie powiedziałam, nie byłam az tak głupia ! Kochamy się, a z dziewczyną 0 czasem tez wyskoczę .... Pozdrawiam ... !!!

Czyli ty jestes z tym mężem teraz? I nie wiem czemu nie powiedziałas mu o tym.

6

Odp: Zdradziłam męża z... KOBIETĄ!!

A ja słyszałam już kilka razy, że facet twierdzi, że wolałby gdyby kobieta zdradziła go z kobietą niż z facetem. Wielu podobno uważa, że jest w tym nawet coś podniecającego, chociaż pewnie woleliby brać w tym udział... Mężczyźni wypowiedzcie się, bo może głupoty gadam smile

7 Ostatnio edytowany przez dziwnaismutna (2012-11-22 18:10:30)

Odp: Zdradziłam męża z... KOBIETĄ!!

"fajnie". Dla mnie to dziwne i odpychajace, jak mozna z kobieta sie kochac, ale okay, chcialas to zrobilas.
wspolczuje Twojemu mezowi.
Tez mam przyjaciolki- albo kolezanki ale nie moglabym sie kochac z kobieta. Obrzydliwe jest to dla mnie. po za tym w zyciu nie bylam zakochana w kobiecie. A Ty to z ciekawosci zrobilas czy az tak lubisz te swoja kolezanke???

8

Odp: Zdradziłam męża z... KOBIETĄ!!
obecna napisał/a:

Nie przejmuj się tak ! Nie Ty pierwsza ! Mnie też sie to przytrafiło, ale potraktowałam to jak wypadek przy pracy ! Oczywiście, nic mu nie powiedziałam, nie byłam az tak głupia ! Kochamy się, a z dziewczyną 0 czasem tez wyskoczę .... Pozdrawiam ... !!!

Chore i obrzydliwe życie w kłamstwie.
A Ty jesteś hipokrytką.

9

Odp: Zdradziłam męża z... KOBIETĄ!!
dziwnaismutna napisał/a:

"fajnie". Dla mnie to dziwne i odpychajace, jak mozna z kobieta sie kochac, ale okay, chcialas to zrobilas.
wspolczuje Twojemu mezowi.
Tez mam przyjaciolki- albo kolezanki ale nie moglabym sie kochac z kobieta. Obrzydliwe jest to dla mnie. po za tym w zyciu nie bylam zakochana w kobiecie. A Ty to z ciekawosci zrobilas czy az tak lubisz te swoja kolezanke???

Opisałaś co mogłabyś, czego nie mogłabyś, co jest dla Ciebie ohydne i w kim nie byłaś zakochana. Tylko kogo to obchodzi? Szlag mnie trafia, gdy ktoś ocenia drugiego człowieka na podstawie własnej moralności. Nie współczuj tak jej mężowi, jeszcze nie wiadomo co Ty w życiu zrobisz, bo Ci co najbardziej oceniają sami z czasem robią jeszcze gorzej.

10

Odp: Zdradziłam męża z... KOBIETĄ!!

Niech zdradza. W sumie nic mnie to nie obchodzi. Jej meza chyba jednak to obeszlo, skoro sie wyprowadzil
Fajna masz moralnosc, skoro twierdzisz ze mozna zdradzac....

11

Odp: Zdradziłam męża z... KOBIETĄ!!
dziwnaismutna napisał/a:

Niech zdradza. W sumie nic mnie to nie obchodzi. Jej meza chyba jednak to obeszlo, skoro sie wyprowadzil
Fajna masz moralnosc, skoro twierdzisz ze mozna zdradzac....

A teraz pokaz mi gdzie ja to napisałam.

12

Odp: Zdradziłam męża z... KOBIETĄ!!
dziwnaismutna napisał/a:

"fajnie". Dla mnie to dziwne i odpychajace, jak mozna z kobieta sie kochac, ale okay, chcialas to zrobilas.
wspolczuje Twojemu mezowi.
Tez mam przyjaciolki- albo kolezanki ale nie moglabym sie kochac z kobieta. Obrzydliwe jest to dla mnie. po za tym w zyciu nie bylam zakochana w kobiecie. A Ty to z ciekawosci zrobilas czy az tak lubisz te swoja kolezanke???

Byłam troche pijana. Nie myślałam o tym co robię. Ale wydaje mi sie że z tego że ja tak lubie

13

Odp: Zdradziłam męża z... KOBIETĄ!!

tak jak dziewczyny pisaly, zdrada to zdrada, nie wazne z kim. czy z kobieta, czy z facetem.
do autorki, moze jednak jakies pociagi biseksualne w Tobie siedza, skoro do tego doszlo? moze nie swiadomie, ale gdzies tam w Tobie to siedzialo??

zgodze sie z tym co pisze Kobra90

14

Odp: Zdradziłam męża z... KOBIETĄ!!

Nie napisalas, ze mozna zdradzac! Ale uwazasz ze mezowi nie nalezy wspolczuc! Czemu?  Zona go zdradzila z kobieta, to ja powinien kopnąć w d...a jemu wspolczuc ze ma taka zone...
Ale to nie moja sprawa. Niektorzy wybaczaja zdrady, to niech wybaczaja, ich sprawa!

A jaka jest inna moralność? Moja, czy Twoja? Nie! Moralność nie jest relatywna. Jesli z kims jestes i kochasz go to go nie zdradzasz. Jesli zdradzasz to konczysz i zaczynasz nowe. No, ale Ty mozesz tgo nie rozmic. Bo masz swoja moralnosc.

15

Odp: Zdradziłam męża z... KOBIETĄ!!

Przykre, ze nie umiesz czytać ze zrozumieniem, ale nie daje Ci to prawa do przekręcania moich slow.

16

Odp: Zdradziłam męża z... KOBIETĄ!!
LittleMissKaty napisał/a:
dziwnaismutna napisał/a:

"fajnie". Dla mnie to dziwne i odpychajace, jak mozna z kobieta sie kochac, ale okay, chcialas to zrobilas.
wspolczuje Twojemu mezowi.
Tez mam przyjaciolki- albo kolezanki ale nie moglabym sie kochac z kobieta. Obrzydliwe jest to dla mnie. po za tym w zyciu nie bylam zakochana w kobiecie. A Ty to z ciekawosci zrobilas czy az tak lubisz te swoja kolezanke???

Byłam troche pijana. Nie myślałam o tym co robię. Ale wydaje mi sie że z tego że ja tak lubie

Lubisz tak?  W zyciu nie bierze sie tego co sie lubi, jesli przy tym ranisz druga osobe (tu meza).

17

Odp: Zdradziłam męża z... KOBIETĄ!!
Kobra99 napisał/a:

Przykre, ze nie umiesz czytać ze zrozumieniem, ale nie daje Ci to prawa do przekręcania moich slow.

Czym jest Twoja moralność dla Ciebie? Tym, ze można robic co się chce, według wlasnego widzimisię, bo sie cos lubi (tak jak sie lubi lody truskawkowe, tylko ze jak sobie je kupisz to nikogo nie zranisz, ale jak sie seksujesz z inna osoba niz partner to chyba kogos ranisz? czy nie? To relatywizm - widzimisię.
Morlaność jest jedna - zdrada jest zła, z kobieta czy z mezczyną i nalezy wspolczuc mezowi.

18

Odp: Zdradziłam męża z... KOBIETĄ!!

Z tego ze ja tak lubi, a nie ze lubi tak robic- kolezanka zapomniala dac kreseczki do a. Co do tematu mysle ze sie ulozy i dla faceta duzo gorsze by bylo zdradzenie z innym facetem, tak mi sie wydaje, moj maz tez tak twierdzi.

19

Odp: Zdradziłam męża z... KOBIETĄ!!

b. jestescie tolerancyjni....

20

Odp: Zdradziłam męża z... KOBIETĄ!!

Dlaczego odpowiadasz za mnie co jest dla mnie moralne a co nie?
Nie czuje potrzeby w zwierzaniu się w wątku (który nie jest o mnie) co jest dla mnie złe i co dobre. Jestem tylko człowiekiem i jakim prawem mam kogoś oceniać? Nie zrozumiałaś o co chodziło mi z tym współczuciem. Nie wiadomo jak sama kiedyś w przyszłości postąpisz, bo ludzie jak i ich moralność często się zmieniają. Milo, ze wiesz i rozumiesz co "należy" a co nie. Jeżeli będę potrzebowała pouczenia etycznego - poproszę o nie.

21

Odp: Zdradziłam męża z... KOBIETĄ!!

Nie rozumiesz. Moralność nie zmiania się, jest jedna, uniwersalna! Ludzie widzą co należy a co nie, ale w zyciu postepuja roznie, bo sa slabi, glupi, naiwni...itp, (dodaj przymiotnik jaki chcesz). Kto wie co ja zrobie, a co Ty w zyciu (???)?

To forum jest po to by sie zwierzac, komentować, dyskutować. Wiec po co tu jestes, skoro nie masz takiej potrzeby smile?

22

Odp: Zdradziłam męża z... KOBIETĄ!!
marika1313 napisał/a:

Z tego ze ja tak lubi, a nie ze lubi tak robic- kolezanka zapomniala dac kreseczki do a. Co do tematu mysle ze sie ulozy i dla faceta duzo gorsze by bylo zdradzenie z innym facetem, tak mi sie wydaje, moj maz tez tak twierdzi.

oby...

23

Odp: Zdradziłam męża z... KOBIETĄ!!

Jako facet mogę powiedzieć, przynajmniej dla mnie, że zdrada z kobietą mniej boli niż, żeby to miało być z mężczyzną, ale jednak zdrada to zdrada, a skoro nie jesteś lesbijką ani nawet bi, to zadaj sobie pytanie, czy jakby zamiast tej kobiety był jakiś mężczyzna, to czy też byś zdradziła męża ? Bo coś mi się zdaje, że w twoim przypadku pod wpływem alkoholu po prostu miałaś ochotę na skok bok bez względu na płeć.

24

Odp: Zdradziłam męża z... KOBIETĄ!!
LittleMissKaty napisał/a:
marika1313 napisał/a:

Z tego ze ja tak lubi, a nie ze lubi tak robic- kolezanka zapomniala dac kreseczki do a. Co do tematu mysle ze sie ulozy i dla faceta duzo gorsze by bylo zdradzenie z innym facetem, tak mi sie wydaje, moj maz tez tak twierdzi.

oby...

Egoistycznie myslisz tylko o sobie -  oby wybaczyl.
A pomyslalas o jego uczuciach?

25

Odp: Zdradziłam męża z... KOBIETĄ!!

Ehhh... Wiesz, nawet już nie chce mi się Tobie tłumaczyć smile

""fajnie". Dla mnie to dziwne i odpychajace, JAK MOZNA z kobieta sie kochac, ale okay, chcialas to zrobilas.
wspolczuje Twojemu mezowi.
Tez mam przyjaciolki- albo kolezanki ale NIE MOGLABYM sie kochac z kobieta. OBRZYDLIWE JEST TO DLA MNIE. po za tym w zyciu nie bylam zakochana w kobiecie. A Ty to z ciekawosci zrobilas czy az tak lubisz te swoja kolezanke???"

Podkreśliłam drukowanymi literami o co chodziło mi w Twojej wypowiedzi.

26

Odp: Zdradziłam męża z... KOBIETĄ!!

Owszem, skomentowałam co jest dla mnie OBRZYDLIWE.
Mam prawo komentowac na tym forum tak samo jak Ty. Mam potrezbe to komentuje.
Ale Ty nie komentuj bo nie masz takiej potrerzby, bo to nie Twoja rzecz ;-)

27

Odp: Zdradziłam męża z... KOBIETĄ!!

Pewnych rzeczy nawet nie warto smile

28

Odp: Zdradziłam męża z... KOBIETĄ!!

Mnie nie obchodzi niczyja moralność.Jestem naiwna,ciągle wierzę,że ludzie odrózniaja dobro od zła,starają się tak żyć,żeby nie krzywdzić nikogo....

Zdrada to zdrada,bez względu z kim,w jakich okolicznościach...To wpuszczenie do intymnego świata dwojga ludzi,kogoś trzeciego...Ja nie toleruję geometrii...

Co możesz zrobić?Kochać i pokazać ,że jesteś,trwać,czekać,może znowu próbować rozmawiać...Zrobiłas błąd,naprawienie go nie będzie łatwe.
Mąż jest zraniony,jego zaufanie legło w gruzach....

Tylko czas dziewczyno....

29

Odp: Zdradziłam męża z... KOBIETĄ!!

Tutaj nie chodzi o to, aby się sprzeczać ze sobą nawzajem. Ktoś zakład post, a osoby wypowiadające się chyba chcą pomóc, prawda?

Myślę, że też nie ma sensu wypowiadać się, co jest dla kogo obrzydliwe, bo przecież jak to takie straszne i w głowie się komuś nie mieści, to po co czyta wątek?

"Tyle o sobie wiemy, ile nas sprawdzono" i być może sama założycielka tego wątku by po sobie się tego nie spodziewała. Stało się i nic już tego nie zmieni. My tutaj pisząc swoje opinie też nie mamy wpływu na bieg wydarzeń, ale może będziemy jakimś wsparciem w tej sytuacji?
Ja też czasu nie cofnę, ale jako, że jestem psychologiem, to się zastanawiam:
dlaczego powiedziałaś o tym mężowi?

Sama byłam nie raz zdradzona i niestety i ja kiedyś zdradziłam, ale na szczęście nie obecnego męża, nie była to też nigdy kobieta. Musiałam jednak dojrzeć, aby zrozumieć pewną zasadę: jeśli zdrady się żałuje, wie, że się tego czynu nie powtórzy i zależy nam na człowieku, z którym się jest, to się nie mówi o tym partnerowi. Trzeba samemu się z tym uporać: z poczuciem winy, wyrzutami sumienia, bólem, żalem i złością na siebie. Nie widzę plusów w "podzieleniu się" takimi przeżyciami z partnerem. Oczywiście, o ile tego szczerze żałujemy i nie powtórzymy. To moje zdanie.

LittleMissKaty, mąż zareagował gwałtownie, był to na pewno dla niego szok i chce sobie to przemyśleć. Macie dzieci, kochacie się, więc miejmy nadzieję, że to będzie również dla niego ważniejsze niż jeden wieczór, podczas którego przekroczyłyście pewne granice z przyjaciółką. Wykorzystaj ten czas, aby uporządkować swoje myśli, zdystansować się do wydarzeń i zebrać siły na walkę o męża. Dzieci teraz też będą zagubione i nie mogą Ciebie widzieć zmartwionej i zdenerwowanej. Mąż też ma prawo do złości, może Ciebie zranić pewnym zachowaniem lub słowami, więc daj mu wyrzucić z siebie te emocje, nie miej żalu. Przyjmij to jak karę za złe zachowanie, którą godnie przetrwasz i miejmy nadzieję, że wszystko wróci do dawnego porządku. 3mam kciuki.

30

Odp: Zdradziłam męża z... KOBIETĄ!!
LittleMissKaty napisał/a:

Witam wszystkich. Jak wspomniałam w tytule zdradziłam męża z moją koleżanką . Opiszę Wam moją historie.


Mam 32 lata, kochającego męża i dwójkę małych pociech (bliźniaki). Nie wiem jak do tego doszło ale zdradziłam ich. A szczególnie mojego męża w delegacji.

Poleciałam do Amsterdamu na zlot dyrektorów tej firmy w której pracuję. Spotkałam tam moją dawną znajomą. Poznałam ją 2 lata temu też na takim wyjeździe.Ona była z Londynu. Utrzymywałyśmy ze sobą kontakt. Nawet raz się spotkałyśmy (ja poleciałam do niej, bo moi rodzice mieszkają w Londynie). Mąż o niej wiedział, nawet się poznali.

Po kolacji pożegnalnej (na tej delegacji) poszłam do siebie do pokoju. Ona przyszła do mnie i gadałyśmy o  o moim mężu, mówiłam jej jak to fajnie przyjść do domu i mieć do kogo się przytulić, pogadać o problemach itp. Ona zaczynała się po woli rozkręcać. Zaczeła mnie rozbierać (nie wiem jak do tego dopuściłam, chyba byłam troche pijana). Ja to odwzajemniłam i zaczęłyśmy  uprawiać seks. Bożee... Jak ja mogłam? Matka dwójki dzieci i żona wspaniałego faceta. Następnego dnia był dzień wylotu do domów. Powiedziałam jej do widzenia i już. Nie utrzymuje z nią kontaktów. Nie potrafie. Chociaż trudno mi tak,bo zwierzałyśmy się sobie. Ale w Polsce też mam przyjaciółki od serca.

Powiedziałam o tym mężowi 2 dni po przyjeździe do Polski. Zauważył że coś jest nie tak. Gadaliśmy o tym wyjeździe i o tym co się tam stało. Wyprowadził się bez żadnych słów. W sumie to czego mogłam się spodziewać?
Powiedział że musi przemyśleć sobie tą sytuację i że da mi znać...
Od razu mówię że nie jestem homo albo bi.

Co ja mam robić??? Pomóżcie!!
Z góry dziękuje smile

Spoko, jestem facetem i będąc na miejscu Twojego męża nie desperowałbym tak.
Jestem przekonany, że małżonek to zrozumie smile

31

Odp: Zdradziłam męża z... KOBIETĄ!!

Autorko, co chciałaś osiągnąć chwaląc się mężowi ze go zdradziłaś? Masz przechlapane , bo mąż Ci tego nie wybaczy, faceci niby wybaczaja ale nie zapominają. Nie planowalaś tego ale stało się i trzeba było wewnętrznie samej z tym się uporać a powiedzialaś mężowi i rozwaliłaś rodzinę. Dlaczego dzieci mają cierpieć przez Twoją głupotę, myslałaś tylko o sobie mówiąc mężowi o zdradzie. Wiesz jak to jest z rozbitym dzbanem, nigdy nie bedzie już jak nowy po sklejeniu. Mówią że 50% mężczyzn zdradza a ponieważ zdradzają z kobietami , to drugie 50% to kobiety, i mamy 100% rogaczy. Życzę Ci teraz mądrości w ratowaniu rodziny, sama będziesz wiedziała jak to zrobić, powodzenia.

32

Odp: Zdradziłam męża z... KOBIETĄ!!

Tak właśnie myślałam, że odpowiedzi mężczyzn na ten temat bardziej podbudują autorkę smile Mam nadzieję, że i Twój LittleMissKaty jakoś to przełknie i wybaczy Ci. Tylko czy masz pewność, że nie zrobiłabyś tego znowu? Może jednak jakieś zapędy do kobiet w Tobie siedzą? Bo właściwie to mi się jeszcze nigdy nie zdarzyło, żeby mieć ochotę na kobietę, na trzeźwo czy nie...

33

Odp: Zdradziłam męża z... KOBIETĄ!!
mery90 napisał/a:

dziwnaismutna, nie unos sie tak, bo Ci w koncu zylka peknie z tych emocji:D

Kontrargumentów brak to i teraz opowiadacie o mojej zylce? ;-P

Może i wybaczy zdrade, ale nie zapomni.

34

Odp: Zdradziłam męża z... KOBIETĄ!!

Tyle, że jej zdrada nie była taka, że chciała zobaczyć jak to jest z kobietą bo czuje do nich chemię, tylko to było pod wpływem emocji i alkoholu i gdyby na miejscu tej kobiety był facet na 99 % też by zdradziła. Tak więc, czy to kobieta czy mężczyzna w tym wypadku nie ma znaczenia, zdrada to zdrada.

35

Odp: Zdradziłam męża z... KOBIETĄ!!

dzisiaj piwo jutro wodka....
dzis mala zdrada z kobieta, jutro z mezczyzna ;-P

36

Odp: Zdradziłam męża z... KOBIETĄ!!

Faceci są różni. Mój kiedyś powiedział, że każda zdrada by bolała, niezależne z jaką płcią- i ja mu wierzę.
Dlatego daj mężowi czas, on pokaże czy Ci wybaczy, ja wierzę, że jest jemu ciężko, zawiodłaś jego zaufanie. Według mnie, dobrze, że się przyznałaś, jestem za tym, by związek nie był oparty na kłamstwu/zatajeniu ważnej informacji.

37

Odp: Zdradziłam męża z... KOBIETĄ!!
Klaudyna59 napisał/a:

Autorko, co chciałaś osiągnąć chwaląc się mężowi ze go zdradziłaś? Masz przechlapane , bo mąż Ci tego nie wybaczy, faceci niby wybaczaja ale nie zapominają. Nie planowalaś tego ale stało się i trzeba było wewnętrznie samej z tym się uporać a powiedzialaś mężowi i rozwaliłaś rodzinę. Dlaczego dzieci mają cierpieć przez Twoją głupotę, myslałaś tylko o sobie mówiąc mężowi o zdradzie. Wiesz jak to jest z rozbitym dzbanem, nigdy nie bedzie już jak nowy po sklejeniu. Mówią że 50% mężczyzn zdradza a ponieważ zdradzają z kobietami , to drugie 50% to kobiety, i mamy 100% rogaczy. Życzę Ci teraz mądrości w ratowaniu rodziny, sama będziesz wiedziała jak to zrobić, powodzenia.

No sory ale po to jest ta zakładka żeby pogadać o zdradach,romansach i flirtach. Też musze sie komuś wygadac o tym co zrobiłam...

38

Odp: Zdradziłam męża z... KOBIETĄ!!

Hm... Zawsze stawiałam na szczerość...  Ale w tym przypadku...

Wydaje mi się, że lepsza byłaby wizyta u księdza przy konfesjonale albo u psychologa. Masz małe dzieci. Jeśli mąż był do rzeczy, szkoda że się popsuło.

39

Odp: Zdradziłam męża z... KOBIETĄ!!
MamTakSamoJakTy napisał/a:

A ja słyszałam już kilka razy, że facet twierdzi, że wolałby gdyby kobieta zdradziła go z kobietą niż z facetem. Wielu podobno uważa, że jest w tym nawet coś podniecającego, chociaż pewnie woleliby brać w tym udział... Mężczyźni wypowiedzcie się, bo może głupoty gadam smile

Zacznę od tego, że nie uważam się za osobę tolerancyjną. W tym miejscu mam racje. Zamiast tolerować, wolę racjonalnie rozważać co czemu służy.

Moralność nie jest dla oceny kogoś. Moralność jest osobistym lub pokładowym (w przypadku rodziny) kompasem. Zło lub dobro sa wynikiem czynów, ale jest tam także poważna dawka poglądów, opinii, akceptacji.

Za zdradę uważam taki czyn, który godzi w suwerenność państwową lub wolność osobistą.

Proszę zwrócić uwagę, że można zdradzić narzeczonego/narzeczoną lub małżonka. Dlaczego? Bo w wyniku tego aktu narażamy ich na ograniczenie wolności przez dziecko nieślubne, alimenty, chorobę lub cierpienie. Tylko cierpienie stanowi wartość subiektywną, więc czyn akceptowany lub dozwolony przez partnera nie może być zdradą, podobnie jak zdradą państwa nie jest zachowanie agenta Jamesa Bonda, nawet gdy flirtuje z agentami obcych wywiadów.

Z tej przyczyny akt seksualny Kobiety z Kobietą nie skutkuje na pewno dwoma z trzech zagrożeń obiektywnych. Problemem może być jedynie subiektywne cierpienie Męża i poczucie bycia zdradzonym.

Przy opisanej powyżej reakcji zapewne doszło do zranienia męskiego honoru, uczuć ważnych.

Osobiście po tak szczerym wyznaniu przyjąłbym ten fakt z godnością, bo uważam stanowczo, że nie można karać za prawdę, zwłaszcza nie można karać odrzuceniem matki swoich dzieci i osoby, z którą łączyło mnie coś pozytywnego.

Proponuję pozwolić ochłonąć, bo reakcja jest wynikiem szoku. Po opadnięciu emocji powinny się pojawić refleksje. To pewnie będzie wymagało czasu, dla każdego innego.

A może chodzi też o podejrzenie, że wyznanie o zdradzie z Kobietą było wersją nieprawdziwą.

Dziwi mnie nieco reakcja wobec tej Kobiety. Właściwie potraktowałaś ją tak samo jak Twój Mąż Ciebie. Odrzuciłaś i potem zostałaś sama odrzucona, jedno i drugie bez słowa, bez rozmowy, wyjaśnienia motywów, zrozumienia.

40

Odp: Zdradziłam męża z... KOBIETĄ!!

Ale odpaliłaś numer, to prawdziwe mistrzostwo świata. Aż słów brakuje. Myślę, że Twój facet jest w podobnym stanie, jak ja teraz. Ale czekaj cierpliwie, może mu przejdzie. Jak Cię bardzo mocno kocha, to wróci.

41 Ostatnio edytowany przez sam22 (2012-11-23 02:46:56)

Odp: Zdradziłam męża z... KOBIETĄ!!

Gdyby moja żona na delegacji popieściła się z przyjaciółką to w czym problem? Nie rozumiem -- było jej przyjemnie, zagrożenia dla mnie i naszego związku nie ma -- po co tak panikować. Gdyby mi powiedziała, albo nie powiedziała -- też bez różnicy.

Co autorka złego zrobiła (1) powiedziała mężowi (2) uprawiała pieszczoty z koleżanką nie układając sobie spraw w głowie i się kompletnie pogubiła w tym wszystkim (3) zerwała kontakty z przyjaciółką z Londynu. Tyle osób poszkodowanych...

Co teraz możesz zrobić? Może zachowywać się normalnie i podsunąć mu opinie innych ludzi...? Równie dobrze mogłaś iść na masaż medyczny, a on równie dobrze mógł się o to obrazić.

42

Odp: Zdradziłam męża z... KOBIETĄ!!

-zdrada jest zdradą nie ma dyskusjii

-zdradę zony z kobietą bym łatwiej zniósł niż z facetem (jego bym rozszarpał na żone- dziewczynę tylko popatrzył i odszedł bez słowa) nie wiem jak by były                 
           dzieci

-daj mu dzień spokoju i się odezwij pierwsza, zeby wiedział ze to ze odszedł nie jest dla Ciebie obojętne, bądż delikatna i walnij skruchę, rozmowa twarzą w twarz     
          nie przez telefon! trzymaj łapki przy sobie na początku raczej

- i jeszcze jako facet, jesli moja kobieta by miała skok w bok jednorazowy wolałbym nie wiedzieć ,jesli romans wolałbym sie dowiedzieć od niej lub kogo kolwiek i   
          już mnie nie ma

43 Ostatnio edytowany przez danieles (2012-11-23 04:21:02)

Odp: Zdradziłam męża z... KOBIETĄ!!
truskaweczka19 napisał/a:

Według mnie, dobrze, że się przyznałaś, jestem za tym, by związek nie był oparty na kłamstwu/zatajeniu ważnej informacji.

kazda rana się zagoi ale blizna pozostanie

44 Ostatnio edytowany przez danieles (2012-11-23 04:30:37)

Odp: Zdradziłam męża z... KOBIETĄ!!
Animus napisał/a:
MamTakSamoJakTy napisał/a:

A ja słyszałam już kilka razy, że facet twierdzi, że wolałby gdyby kobieta zdradziła go z kobietą niż z facetem. Wielu podobno uważa, że jest w tym nawet coś podniecającego, chociaż pewnie woleliby brać w tym udział... Mężczyźni wypowiedzcie się, bo może głupoty gadam smile

Zacznę od tego, że nie uważam się za osobę tolerancyjną. W tym miejscu mam racje. Zamiast tolerować, wolę racjonalnie rozważać co czemu służy.

Moralność nie jest dla oceny kogoś. Moralność jest osobistym lub pokładowym (w przypadku rodziny) kompasem. Zło lub dobro sa wynikiem czynów, ale jest tam także poważna dawka poglądów, opinii, akceptacji.

Za zdradę uważam taki czyn, który godzi w suwerenność państwową lub wolność osobistą.

Proszę zwrócić uwagę, że można zdradzić narzeczonego/narzeczoną lub małżonka. Dlaczego? Bo w wyniku tego aktu narażamy ich na ograniczenie wolności przez dziecko nieślubne, alimenty, chorobę lub cierpienie. Tylko cierpienie stanowi wartość subiektywną, więc czyn akceptowany lub dozwolony przez partnera nie może być zdradą, podobnie jak zdradą państwa nie jest zachowanie agenta Jamesa Bonda, nawet gdy flirtuje z agentami obcych wywiadów.

Z tej przyczyny akt seksualny Kobiety z Kobietą nie skutkuje na pewno dwoma z trzech zagrożeń obiektywnych. Problemem może być jedynie subiektywne cierpienie Męża i poczucie bycia zdradzonym.

Przy opisanej powyżej reakcji zapewne doszło do zranienia męskiego honoru, uczuć ważnych.

Osobiście po tak szczerym wyznaniu przyjąłbym ten fakt z godnością, bo uważam stanowczo, że nie można karać za prawdę, zwłaszcza nie można karać odrzuceniem matki swoich dzieci i osoby, z którą łączyło mnie coś pozytywnego.

Proponuję pozwolić ochłonąć, bo reakcja jest wynikiem szoku. Po opadnięciu emocji powinny się pojawić refleksje. To pewnie będzie wymagało czasu, dla każdego innego.

A może chodzi też o podejrzenie, że wyznanie o zdradzie z Kobietą było wersją nieprawdziwą.

Dziwi mnie nieco reakcja wobec tej Kobiety. Właściwie potraktowałaś ją tak samo jak Twój Mąż Ciebie. Odrzuciłaś i potem zostałaś sama odrzucona, jedno i drugie bez słowa, bez rozmowy, wyjaśnienia motywów, zrozumienia.

zmień dilera lol

45 Ostatnio edytowany przez Kyntia (2012-11-23 04:36:59)

Odp: Zdradziłam męża z... KOBIETĄ!!

Jak dobrze zrozumiałam.to autorka tego wątku prosiła o pomoc,nie o o ocenę jej moralności,etyki,zastanawiania się czy to zdrada,czy jeszcze nie, wprowadzania wątpliwości ,czy to "homo sromo nie wiadomo" jak to moja babcia mowila.

Zadała jedno proste pytanie,które szanowni "doradcy", przez 2 strony tego wątku olewali,świadomie nie zauwazali,tudzież posty sobie nabijali.

A pytanie dla ludzi z zaćmą umysłową brzmiało:

Cyt: Od razu mówię że nie jestem homo albo bi.
Co ja mam robić??? Pomóżcie!!
Z góry dziękuje "

Skoro nie wiecie co poradzić kobiecie nie piszcie nic.
Lepsze to niz "żyganie" swoimi moralnosciami,nienawiscia,odraza do autorki posta.

Przepraszam za slownictwo ale lagodniej postow nie dalo sie skomentowac.

46

Odp: Zdradziłam męża z... KOBIETĄ!!

Kyntia,skoro ktoś decyduje się opowiadać o swoich wzlotach i upadkach,musi liczyć się z oceną,tego nie da się uniknąć i trzeba się z tym liczyć.Jeden pogłaszcze po główce i powie nic się nie stało,inny będzie grzmiał  niczym Zeus z wysokości.Autorka tekstu musiała się z tym liczyć,bo zdrada jest tematem wzbudzającym ogromne emocje.Kto był zdradzony,wie jak to jest.Autorka tekstu zdradziła męża,on się wyprowadził i musi sprawę przemyśleć.Już nigdy nie będzie tak jak było.Co można zrobić?Czekać na decyzję męża.

47

Odp: Zdradziłam męża z... KOBIETĄ!!

kazia14, no i o takie cos raczej autorce chodzilo, a nie jakies krzyki, pojezdzanie jej, mowienie jaka to jest zla i niedobra. ona to wie!

dziwnaismutna, kontrargumentow? nie:) poprostu nie z kazdym chce mi sie wchodzic w dyskusje, skoro widze, ze ta osoba przekreca wszystko to co druga osoba pisze, pod siebie, byleby naklepac posciki, i powystawiac sobie o to !!!!! smile wykrzykniki moge sobie nauzywac gdzie indziej:) a nie w czyims temacie

48

Odp: Zdradziłam męża z... KOBIETĄ!!

Obecna określiłaś zdradę , że jest to wypadek przy pracy i nie  należy się tym przejmować  - to mam pytanie do Ciebie  na czym polega ta praca?  Dla Mnie zdrada z meżczyzną czy kobietą jest obrzydliwa . Natomiast może być taka zdrada mniej obrzdliwa  bo z takiego "seksu" to dziecko się  nie urodzi   i  zależy od tego jak ta  Twoja zdrada przebiegała .

49

Odp: Zdradziłam męża z... KOBIETĄ!!
kazia14 napisał/a:

Kyntia,skoro ktoś decyduje się opowiadać o swoich wzlotach i upadkach,musi liczyć się z oceną,tego nie da się uniknąć i trzeba się z tym liczyć.Jeden pogłaszcze po główce i powie nic się nie stało,inny będzie grzmiał  niczym Zeus z wysokości.Autorka tekstu musiała się z tym liczyć,bo zdrada jest tematem wzbudzającym ogromne emocje.Kto był zdradzony,wie jak to jest.Autorka tekstu zdradziła męża,on się wyprowadził i musi sprawę przemyśleć.Już nigdy nie będzie tak jak było.Co można zrobić?Czekać na decyzję męża.

Nie musi się liczyć z żadną oceną , bo tak jak ktoś wcześniej napisał , prosi tylko pomoc jak wybrnąć z sytuacji.
W temacie , ani w poście nie było napisane : Zdradziłam męża z kobietą , oceńcie moje zachowanie".
Czasami mam wrażenie , że niektórzy wypowiadają się na zasadzie : zajrzę na forum , może komuś powinęła się noga , to ja mu jeszcze dokopie. Może i zrobiła źle , ale ONA O TYM JUŻ WIE , a to co zrobiła to nie jest jakiś koniec świata , szczególnie że się przyznała , żałuje i ponosi konsekwencje , a mąż jak kocha to wybaczy . Niestety w takich wypadkach czas jest jedynym lekarstwem.

50

Odp: Zdradziłam męża z... KOBIETĄ!!

Uoooo rany! Napisała dziewczyna więc niech wszyscy oceniają i mówią. Ja jej mówię, że nic złego się nie stało, niech przestanie panikować i siebie obwiniać.

Jeśli chodzi o męża to trzeba dać mu czas a potem się skontaktować.

51

Odp: Zdradziłam męża z... KOBIETĄ!!

Jeżdżenie po kimś, nie ma najmniejszego sensu. Stało się to, co się stało. Punkt widzenia każdy ma prawo mieć inny. Jeżeli  można coś zrobić w tej sprawie, to zaproponować jakiś sposób rozwiązania. Szkoda tej rodziny.

52

Odp: Zdradziłam męża z... KOBIETĄ!!

sam22, niestety to nie do Ciebie należy ocena, czy LittleMissKaty zrobiła coś złego. Definicja zdrady jest tworzona wewnątrz związku, są przecież związki, w których partnerzy świadomie uprawiają seks z innymi ludźmi i żadna ze stron nie robi z tego problemu - tych ludzi "klasyczna" definicja zdrady nie dotyczy. Podobnie Ty możesz nie uważać seksu Twojej kobiety z inną kobietą za zdradę, ale dla męża LittleMissKaty jest to jakaś forma nielojalności małżeńskiej i to jest sednem sprawy. Myślę, że usprawiedliwianie bądź potępianie zachowania autorki nie ma najmniejszego sensu, bo to nie zmieni tego, jak czuje się z tym jej mąż.

53

Odp: Zdradziłam męża z... KOBIETĄ!!
kochamkonie napisał/a:
kazia14 napisał/a:

Kyntia,skoro ktoś decyduje się opowiadać o swoich wzlotach i upadkach,musi liczyć się z oceną,tego nie da się uniknąć i trzeba się z tym liczyć.Jeden pogłaszcze po główce i powie nic się nie stało,inny będzie grzmiał  niczym Zeus z wysokości.Autorka tekstu musiała się z tym liczyć,bo zdrada jest tematem wzbudzającym ogromne emocje.Kto był zdradzony,wie jak to jest.Autorka tekstu zdradziła męża,on się wyprowadził i musi sprawę przemyśleć.Już nigdy nie będzie tak jak było.Co można zrobić?Czekać na decyzję męża.

Nie musi się liczyć z żadną oceną , bo tak jak ktoś wcześniej napisał , prosi tylko pomoc jak wybrnąć z sytuacji.
W temacie , ani w poście nie było napisane : Zdradziłam męża z kobietą , oceńcie moje zachowanie".
Czasami mam wrażenie , że niektórzy wypowiadają się na zasadzie : zajrzę na forum , może komuś powinęła się noga , to ja mu jeszcze dokopie. Może i zrobiła źle , ale ONA O TYM JUŻ WIE , a to co zrobiła to nie jest jakiś koniec świata , szczególnie że się przyznała , żałuje i ponosi konsekwencje , a mąż jak kocha to wybaczy . Niestety w takich wypadkach czas jest jedynym lekarstwem.

amen

54

Odp: Zdradziłam męża z... KOBIETĄ!!

Szkoda tylko człowieka, meza tej Pani i tyle. Mało kto mowi o nim, wiekszosc jak ratowac malzenstwo, rodzinę itp.
Ok, rodzina, malzenstwo jest wazna. ale miedzy tym dwojgiem juz nie bedzie jak przedtem, bo byla zdrada, zaufanie zostalo podkopane. No chyba ze mezowi tej Pani jest wszystko jedno, czy zona go kocha, czy nie kocha, czy zdradza czy nie, czy sie czasem z ta czy z tamta popiesci kolezanka,  wazne ze rodzina funkcjonuje dalej itp.
ale to nie jest zadne szczescie. szczesciem jest fajna relacja kobieta-mezczyzna, gdzie jest rozmowa, szczerosc, zaufanie. To jest stracone

55

Odp: Zdradziłam męża z... KOBIETĄ!!

Forum  jest po to , aby wymieniać nie tylko swoje przeżycia, ale również  wymieniać się poglądami  i wyciagać  dla Siebie  wnioski  i nauki  na przyszłość.  Tak naprawdę   to uważam  ,że nie ma zdrady mniejszej czy większej jest tylko ból a jego siła zależy od tego jak mocno kochalismy osobę , która nas zdradziła. Dlatego czasami zadaję Sobie pytanie , czy warto kogoś  tak naprawdę bardzo pokochać . Przecież nie wiadomo jaka będzie dla Ciebie  ta druga osoba  , czy  jej zachowanie nie   spowoduje , że miłośc do Niej przyniesie więcej bólu niż radości .

56

Odp: Zdradziłam męża z... KOBIETĄ!!

Wydaje mi się, ze mąż wróci, tyle ze ból i niesmak pozostanie. W imię szczerości...! hmm. A ta szczerość odbije się na dzieciach.
Tylko czas Autorko. Nie ma innej rady...

57

Odp: Zdradziłam męża z... KOBIETĄ!!
dziwnaismutna napisał/a:

Szkoda tylko człowieka, meza tej Pani i tyle. Mało kto mowi o nim, wiekszosc jak ratowac malzenstwo, rodzinę itp.
Ok, rodzina, malzenstwo jest wazna. ale miedzy tym dwojgiem juz nie bedzie jak przedtem, bo byla zdrada, zaufanie zostalo podkopane. No chyba ze mezowi tej Pani jest wszystko jedno, czy zona go kocha, czy nie kocha, czy zdradza czy nie, czy sie czasem z ta czy z tamta popiesci kolezanka,  wazne ze rodzina funkcjonuje dalej itp.
ale to nie jest zadne szczescie. szczesciem jest fajna relacja kobieta-mezczyzna, gdzie jest rozmowa, szczerosc, zaufanie. To jest stracone

Pewnie że szkoda męża bo wiem  że cierpi. Ale jak mąż będzie chciał , to założy sobie swój wątek na tym forum , więc nie widzę potrzeby żeby rozpisywać się na jego temat. Tu konkretna osoba w konkretnej sprawie  założyła swój temat , i może tego należy się trzymać.

58

Odp: Zdradziłam męża z... KOBIETĄ!!

dobrze, wiec moja rada- niech czeka i milczy! az maz wroci.
a jak nie wroci - niech jedzie do londynu do swojej kolezanki.

59

Odp: Zdradziłam męża z... KOBIETĄ!!

Dziwnaismutna  , uważam Twój ostatni wpis za jadną z najlepszych porad w tym temacie .

60

Odp: Zdradziłam męża z... KOBIETĄ!!
dziwnaismutna napisał/a:

dobrze, wiec moja rada- niech czeka i milczy! az maz wroci.
a jak nie wroci - niech jedzie do londynu do swojej kolezanki.

Ulżyło ? Brak słów !

61

Odp: Zdradziłam męża z... KOBIETĄ!!
dziwnaismutna napisał/a:

dobrze, wiec moja rada- niech czeka i milczy! az maz wroci.
a jak nie wroci - niech jedzie do londynu do swojej kolezanki.

hahaha ciocia dobra rada.

62 Ostatnio edytowany przez sam22 (2012-11-23 14:12:55)

Odp: Zdradziłam męża z... KOBIETĄ!!
Anemonne napisał/a:

sam22, niestety to nie do Ciebie należy ocena, czy LittleMissKaty zrobiła coś złego. Definicja zdrady jest tworzona wewnątrz związku,

Masz rację Anemonne! Jedyne co z powyższego bym wykreślił to słowo "niestety", a chcialem tylko przedstawić punkt widzenia. Może niezbyt miękko napisałem... cóż... zdarza się smile. Czasem myślę, że ludzie wybaczyli by sobie "zdradę", ale zastanawiają się, jakie są normy społeczne -- np. mąż myśli "Jak jej nie wyrzucę za drzwi to będę dziadem, który nie potrafi być męski.", chociaż w głębi serca wcale tak nie chce postąpić.

63

Odp: Zdradziłam męża z... KOBIETĄ!!

Nie chce tak postapic. Jasne, że chce ja wyrzucic, tylko się boi - ze rozwali rodzinę, co powie otoczenie, ze bedzie sam, moze ja jeszcze kocha (bo ludzie kochaja, nawet jak ich sie rani, ale do czasu ........az sie nie skapna jak za w bambusa robieni) itp.


Moja znajoma przyjeła faceta, który ja zdradzal i do dzis , po 4-5 latach od zdarzenia, budzi sie w nocy, bo ma koszmary. Jej skruszony maz mowi tylko-dobrze ze mnie przyjela, bo jestem juz stary i nie mam sily nic zmieniac (facet 50 lat).

Dajesz przyzwolenie na zdradę wewnatrz zwiazku? To nie masz szacunku dla siebie!!! Moj eks kiedys powiedzial mi -jakbys mnie zdradzila to bym tobie wybaczy. Moje myslenie bylo takie - nie kocha mnie, jest mu obojetne czy zdradze czy nie, a skoro jest taki tolerancyjny to moze nawet zdradze, w koncu - nowy facet, adrenalina, czemu nie...
Ale moj szacunek dla chlopaka sie skonczyl.

64

Odp: Zdradziłam męża z... KOBIETĄ!!
mery90 napisał/a:
dziwnaismutna napisał/a:

dobrze, wiec moja rada- niech czeka i milczy! az maz wroci.
a jak nie wroci - niech jedzie do londynu do swojej kolezanki.

hahaha ciocia dobra rada.

Jak dorośniesz i bedzisz miala coś wartościowego do powiedzenia to zaloguj sie dopiero na internetowym forum. Wczesniej idz sie pobawic w piaskownicy.

65

Odp: Zdradziłam męża z... KOBIETĄ!!
dziwnaismutna napisał/a:

Nie chce tak postapic. Jasne, że chce ja wyrzucic, tylko się boi - ze rozwali rodzinę, co powie otoczenie, ze bedzie sam, moze ja jeszcze kocha (bo ludzie kochaja, nawet jak ich sie rani, ale do czasu ........az sie nie skapna jak za w bambusa robieni) itp.

a skąd masz wiedzę na temat tego czego chce bądź nie mąż autorki??

Posty [ 1 do 65 z 96 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradziłam męża z... KOBIETĄ!!

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026