Prosze kobietki pomozcie mi bo nie wiem co zrobic.
Po kilku latach udanego zwiazku okazalo sie ze zostalem zdradzony.
Dowiedzialem sie tego sam, oczywiscie nic mi nie powiedziala i jak narazie ona nie wie tego ze sie dowiedzialem.
Podejrzewam ze jej romans nie trwa zbyt dlugo, okolo 3,4 tygodni
Zaproponowala przerwe bo stwierdzila ze w naszym zwiazku zrobilo sie nudno i ze to juz nie jest tak jak bylo dawniej, oczywiscie nie zgodzilem sie , ale sama zdecydowala ze tak bedzie lepiej.
Zauwazylem ze podczas tej rozmowy byla kompletnie inna osoba, taka obojetna, zadne moja slowa do niej albo nie trafialy, albo nie potrafila odpowiedziec.
Nie widzialem jej juz tydzien czasu, a wiem ze ciagle kreci z tym nowym facetem.
Dzisiaj nie wytrzymalem i porposilem o spotkanie - zgodzila sie.
Nie wiem co jej powiedziec? Powiedziec ze wiem ze mnie zdradza ?
Moze macie jakies podobne doswiadczenia ? Z gory wam dziekuje.
Pragne dodac ze ja kocham najbardziej na swiecie i nie mysle nwet o tym ze to juz koniec ....
1 2011-03-03 15:24:12 Ostatnio edytowany przez zalamany2011 (2011-03-03 15:32:42)
Podobne tematy
Współczuję. Wiem jak to jest być tą zdradzoną osobą.
Moim zdaniem powinieneś powiedzieć jej, że wiesz. To będzie wtedy już zupełnie inna rozmowa, dużo bardziej szczera. Tylko musisz liczyć się z tym, że może skończyć się dość nieprzyjemnie.
I uzbrój się w spokój. Bo jeśli puszczą Ci nerwy i zaczniesz wykrzykiwać swój żal, to będziesz tego potem żałował.
Takie jest moje zdanie.
Współczuję. Wiem jak to jest być tą zdradzoną osobą.
Moim zdaniem powinieneś powiedzieć jej, że wiesz. To będzie wtedy już zupełnie inna rozmowa, dużo bardziej szczera. Tylko musisz liczyć się z tym, że może skończyć się dość nieprzyjemnie.
I uzbrój się w spokój. Bo jeśli puszczą Ci nerwy i zaczniesz wykrzykiwać swój żal, to będziesz tego potem żałował.Takie jest moje zdanie.
Zgadzam się z tym co napisała Forever Alone.Powiedz jej o wszystkim bo wiadomo ,że taka rozmowa jest nie unikniona. Tylko zachowaj spokuj bo krzykiem nic nie wskurasz,powodzenia.
Ja na Twoim miejscu powiedziałabym, że wiem o zdradzie.
Chcesz być dalej z nią mimo zdrady? Jeśli będzie chciała wrócić, zgodzisz się?
Można odbudować związek po zdradzie, ale obie strony muszą tego chcieć. Z tego co pisałeś Twoja partnerka chciała przerwy, czuła się znudzona. Nie chcę źle wróżyć, ale nie wydaje mi się żeby ona chciała to naprawiać.
Tylko szczerza rozmowa rozwieje twoje wątpliwości....a to czy ona zostawi tamtego i będzie z Tobą zależy tylko od niej i jej uczuć i tego czy Ty jej wybaczysz skok w bok...i będziesz chciał nadal z nią być....powodzenia
Boje sie strasznie tej rozmowy ... Rece mi sie trzesa na sama mysl.
Oficjalnie nie powiedziala mi ze to juz definitywny koniec miedzy nami, boje sie tego ze moze to pasc wlasnie podczas tej rozmowy. I w dodatku jeszcze ta zdrada ... ehhh a ja tak kocham !!
Znalazlem sie na najbardziej pojeban#m zakrecie w swoim zyciu ![]()
Ile macie lat?
zalamany2011 wiem co czujesz, to strasznie boli, mam juz duze doswiadczenie zyciowe po tym co przeszedlem. Jesli chcesz o tym pogadac daj znac na gg 46392.
9 2011-03-03 15:55:30 Ostatnio edytowany przez zalamany2011 (2011-03-03 15:57:08)
Dziekuje wam za wsparcie.
Od tego tygodnia jak sie nie widzielismy uciekam w alkohol, chociaz wiem ze nie tedy droga - ale zapominam, nie mysle o niej.
Skoro mowicie aby powiedziec ze wiem to tak zrobie. Postaram sie byc opanowany.
Nie wiem czy potrafilbym wybaczyc jej skok w bok
moze jeszcze do niczego grubszego nie doszlo pomiedzy nimi ? Tak to sobie tlumacze.
Odpowiedzcie mi jak mozna w tak krotkim czasie przekreslic wszystko co wspolnie budowalismy przez 6 lat i uciec do innego ?
Zaraz zaraz
Nie wyskakuj odrazu ze zdradą
Przemyśl to dlaczego tak się stało i o tym porozmawiaj
Jeśli znasz ją dobrze i do tej pory było wszystko w porządku
to wcale nie znaczy że to NUDA a może chce Ci coś pokazać
przemyśl to spokojnie,najlepiej jakbyś się w tym stanie z nią
nie spotykał - musisz być silny na taką rozmowę - emocje
nie pozwolą ci racjonalnie myśleć
Pozdrawiam
"Trawa na czyimś pastwisku jest zawsze bardziej zielona" a podłość niestety, nie zna granic ![]()
Nie pokazuj że jesteś słaby alkohol itp
Nie odpuszczaj jeśli nie wiesz całej prawdy
Nie twórz sobie obrazów w głowie
Przeanalizuj związek co było nie tak
Jeśli była z Tobą 6 lat to nie była to jakaś miłostka - zastanów się
Nie myśl teraz o wybaczaniu bo teraz jest w Tobie złość
W rozmowie daj JEJ mówić - daj jej powiedzieć co czuje
Pozwól jej się otworzyć - jeśli Cię za coś wini - będzie chciała słuchać Ciebie
Może też próbować zrzucać winę na Ciebie by siebie zagłuszyć
Musisz "wyczuć" sprawę
Powoli bez emocji
Najlepiej jakbyś przełożył spotkanie
Rece mi sie trzesa na sama mysl.
NIE JESTEŚ GOTOWY NA ROZMOWĘ
Oficjalnie nie powiedziala mi ze to juz definitywny koniec
ZASTANÓW SIĘ
14 2011-03-03 17:19:52 Ostatnio edytowany przez zalamany2011 (2011-03-03 17:22:02)
myslisz bellew zeby przelozyc ?
Faktycznie nie jestem w stanie teraz na goraco tego wszystkiego ogarnac.
Tylko ze w piatek ma sesje egzaminacyjna i wraca dopiero w poniedzialek.
Boje sie ze wtedy to juz moze byc `po ptakach` poniewaz wiem ze spotka sie z tym skurw$#$em i zrobi jeszcze wieksze zamieszanie w jej glowie.
Wiem jeszcze jeden dosyc wazny szczegol - on nie wie ze ma chlopaka. (ale z jakiej strony to ja stawia) ...
Nic tylko sie pochlastac.
bellew podaj nr gg
9446819
Sam na forum szukałem rady w podobnym temacie (choć trudniejszym).
Wiem co to znaczy jak kobieta reaguje totalną obojętnością na to jak ty przekonujesz ją do siebie wiedząc, że ma innego, u mnie było podobnie, tyle, że 10 lat razem i dziecko . Jeżeli się w nim naprawdę zakochała to ty teraz będziesz wrogiem nr.1 bo stoisz jej na drodze. No może będzie chciała zakończyć w miarę gładko z szacunku dla wspólnych lat. Ja bym nie czekał bo na co, musisz pogadać tylko spokojnie ale nie zdziw się co możesz usłyszeć. Kobiety w takich sytuacjach są okrutne. Ale walcz chłopie bo to różnie bywa.
Wiem jak bardzo musi Ci być ciężko,ale uważam,ze powinieneś Jej powiedzieć,ze wiesz iż z kimś się spotyka....Lepsza najgorsza prawda prosto w twarz usłyszana od Niej, niż prawda zasłyszana od kogoś życzliwego...Nie trwaj zawieszony i czekający na cud..Wiem,ze jeśli ją kochasz to będzie to ból nie do opisana...Ale uwierz mi lepiej popłakać miesiąc lub dwa niż płakać przez całe życie....Jednak życzę Ci aby wszystko się ułożyło i żebyś nie cierpiał:)
Nie pokazuj że jesteś słaby alkohol itp
Nie odpuszczaj jeśli nie wiesz całej prawdy
Nie twórz sobie obrazów w głowie
Przeanalizuj związek co było nie tak
Jeśli była z Tobą 6 lat to nie była to jakaś miłostka - zastanów się
Nie myśl teraz o wybaczaniu bo teraz jest w Tobie złość
W rozmowie daj JEJ mówić - daj jej powiedzieć co czuje
Pozwól jej się otworzyć - jeśli Cię za coś wini - będzie chciała słuchać Ciebie
Może też próbować zrzucać winę na Ciebie by siebie zagłuszyć
Musisz "wyczuć" sprawęPowoli bez emocji
Najlepiej jakbyś przełożył spotkanie
To jest właśnie najlepszy program ! 100% ! Nie będzie łatwo zrealizować, ale na pewno warto spróbować.
A z tym alkoholem odpuść koniecznie. Przełożenie spotkania może być dobre, ale nikt tu nie będzie dobrym
prorokiem. I nie zdziw się jak po rozmowie nagle totalnie ostygniesz - bo i tak sie zdarza niestety.
Witaj
Fakt do takiej rozmowy powinieneś się przygotować. Wiem,że to nie łatwe u mnie było podobnie,ten sam staż.
Wytonowanie to podstawa,(choć ciężko się opanować)ale bez tego nic nie zdziałasz.
Jeśli się nim "zachłysnęła",to czarno to widze,. Ale powinieneś mieć też świadomość,żę
może nie pójść po twojej myśli.bez względu jak mocne masz uczucia.a alkohol to nie wyjście i nie daje zapomnienia.
ALE trzeba wierzyć i walczyć. powodzenia i opanowania życzę
Jednak sie z nia spotkalem. Nie powiedzialem nic ze wiem o kims innym (nie przeszlo).
Rozmawialem z nia bardzo spokojnie, bylem opanowany (chociaz w srodku ogien).
Tylko ze to nie byla juz rozmowa z kobieta ktora tak kochalem i nadal kocham
Teraz to juz chyba niestety tylko i wylacznie wybor nalezy do niej, chociaz mam
jeszcze mala nadzieje ze sie ocknie z tego amoku.
Strasznie mnie kusi zeby jeszcze napisac tego ostaniego smsa, ale takiego pozytywnego
zeby dal jej przed wyjazdem do myslenia o mnie - co myslicie ?
''tylko to już nie była rozmawa z kobietą którą...''
A ona jak się zachowywała,była obojętna?
odnosze wrażenie,że i do Ciebie coś dotarło,może się myle. A tak naprawde to jak sam ocenisz wasza rozmowe.
nadzieja zawsze jest i powinna być
A co do smsa,to szczerze nie wiem,póki nie uznałam że nie ma to już sensu,to próby były niejedne.Twoja decyzja
Nie pokazuj że jesteś słaby alkohol itp
Nie odpuszczaj jeśli nie wiesz całej prawdy
Nie twórz sobie obrazów w głowie
Przeanalizuj związek co było nie tak
Jeśli była z Tobą 6 lat to nie była to jakaś miłostka - zastanów się
Nie myśl teraz o wybaczaniu bo teraz jest w Tobie złość
W rozmowie daj JEJ mówić - daj jej powiedzieć co czuje
Pozwól jej się otworzyć - jeśli Cię za coś wini - będzie chciała słuchać Ciebie
Może też próbować zrzucać winę na Ciebie by siebie zagłuszyć
Musisz "wyczuć" sprawęPowoli bez emocji
Najlepiej jakbyś przełożył spotkanie
nic dodać nic ująć. Gdzie tacy mężczyźni istnieją?
po takich postach odzyskuję wiarę,żę gdzieś daleko, ale istnieją ![]()
Załamany - ucieczka w alkohol ? to jesteś jest słabeuszem ??
Kobiety lubia silnych mężczyzn a nie patoli co gną sie pod cięzarem byle pierwszej załamki .
Jak dojdą ją słuchy ze popijasz to się utwierdzi ze diobrze zrobiła ......
Uświadom sobie nie ty pierwszy i nie ostatni zostałęs zdradzony - marne to pocieszenie ale zawsze lżej na duszy zranionej .
Napisz jak po rozmowie ....
i oczywiśćie bez względu na finał pójdziesz sie urżnąc ?? co ????
wiesz, żadne wyjście nie jest dobre.
ale zastanów się, jeżeli Cię zdradziła to myślisz, że będziesz umiał żyć z nią i tą zdradą? Nie będzie tak, ze na każdym kroku będziesz ja obserwował i sprawdzał?
A może ten związek juz nie ma sensu, wiesz ona sie nudziła przy Tobie, nie zakładam, ze ty jesteś nudny ale, że nie pasujecie do siebie.
a branie kobiet na litość alkoholem czy innymi tego typu sprawami tylko pogorszy Twój wizerunek u niej.
Witam.
Pozwolę sobie zacytować początek posta autora - "Po kilku latach udanego zwiazku okazalo sie ze zostalem zdradzony." - wiesz myśle, że gdyby faktycznie wasz związek był udany tak jak piszesz, to ona nigdy by Cię nie zdradziła. Powiedzcie sami - która osoba w szczęśliwym związku zdradza?!
Widzisz, alkohol nie jest rozwiązaniem i tak jak tu ktoś wyżej napisał - uciekając do alkoholu nie robisz nic dobrego i dobrze, że masz tego świadomość.
I powiedz Mi skąd masz pewność, że ona Ciebie zdradza? Czy to jest ktoś komu można wierzyć? a może ktoś Ciebie wkręca, jaja sobie robi, a tak naprawdę ta dziewczyna zwyczajnie chce przerwy i ma do tego prawo. Może nic złego się nie dzieje, a Ty wyolbrzymiasz?
Masz może nr GG?
Pozdrowionka!
Popieram poprzednią wypowiedz. Może faktycznie wyolbrzymiasz. Skąd wiesz, że ona w ogóle kogoś ma? Czy to pewne? Wątpię, żeby mogła się odkochać ot tak po 6 latach i pójść sobie do jakiegoś fagasa. Jest w Tobie dużo złości, powinieneś dać sobie troche na luz, to zawsze pomaga i może załagodzić całą sytuację. Nie uciekaj w alkohol, bo to niczego nie zmieni. Porozmawiaj z nią, ale nie myśl o tym tak intensywnie. Daj znać jak poszło.