Witam mam na imie Klaudia i mam hmmm 22 lata ale juz w moim zyciu pojawily sie spore problemy.... od 14stego roku zycia bylam w zwiazku w tym dwa lata zareczona. niestety kilka miesiecy temu ten zwiazek rozpadl sie i poznalam zonatego mezczyzne... On przyjechal do mojego miasta w delegacje i myslalam ze po jego wyjezdzie kontakt nam sie urwie. Tak sie nie stalo jest teraz w delegacji na mazurach i co jakis czas jezdze do niego. Jednak sprawy sie pokomplikowaly bo poznalam nowego chlopaka i jestem z nim w zwiazku. Jest nam dobrze jednak teskno mi bylo za tym Zonatym wiec wymyslilam bajke ze mam jakies szkolenie w Olsztynie i pojechalam do niego... Teraz mam tak zwanego Kaca moralnego ale tych chwil nie zamienilabym na zadne inne.... Nie mam pojecia co mam z tym wszystkim zrobic ;/
Podobne tematy
żonaty facet...
pomyślałaś o jego rodzinie?> o jego żonie i być może dzieciach...?
chciałabyś być tak oszukiwana przez kogoś kogo byś kochała?
Ten problem sam nie powstał- to ty podjęłaś decyzję by umawiac się z żonatym facetem...
Jestem ciekawa czy powielił się i tym razem model- biednego faceta którego żona nie rozumie...
Jej...
brak słów...
Klaudynka, dorośnij! Tu związek z chłopakiem, a tu romans z żonatym. Powiem Ci, że nie masz ani związku, ani romansu, Chłopaka oszukujesz Ty, a ten żonaty Ciebie! Dla zonatego jesteś zabawką, erotycznym gadżetem, po co Ci to?
Kobieto, doprowadź się do porządku! Jak chcesz żonatego to po co jesteś w związku? Pomyśl ilu osobom wyrządzasz krzywdę: swojemu chłopakowi, którego okłamujesz, temu żonatemu, któremu zwracasz głowę, jego rodzinie (może nawet dzieciom!), której niszczysz świat i sobie samej przede wszystkim. Opanuj się. Skoro ten żonaty jest głupi to Ty bądź mądrzejsza.
świat się wywraca do góry nogami..
nie ma już chyba żadnych zasad ani granic... ![]()
Dobrze przemysl to co zrobilas i wyciagnij wnioski.
Ja to widze tak:
- zonatemu dziekujemy - znajomosc ta nie ma zadnej przyszlosci i jest droga donikad
- rozmowa z chlopakiem, powiedziec prawde i rozstac sie w kulturalny sposob
Ewidentnie nie kochasz chlopaka z ktorym jestes wiec po co go ranic? Dajcie sobie buzi na do widzenia i czesc.
A Ty moze sproboj pobyc sama i rozsuplaj ten miszmasz, ktory masz w glowie.
A nastepnym razem jak pojawi sie pokusa, to pomysl zanim cos zrobisz - mniej zawodow milosnych i wyrzutow sumienia.
Kochana! tego zonatego zostaw i niech te chwile z nim bedą dla Ciebie tylko słodkim wspomnieniem, Ty dla niego tez jesteś zapewne słodką odskocznia od nudnego, szarego zycia... szkoda Twoich młodych lat na marnowanie czasu takim facetem ... (chyba wiesz co mam na mysli) on Ci niczego oprócz kilku chwil szczęścia podczas wojej delegacji nie da.
No i zastanów się czy warto przez taki głupiutki romans stracic byc moze kogoś wartościowego (Twój obecny chłopak) ... masz kaca moralnego po pierwszym razie, po nastepnych też bedzie a jescze gorzej będziesz się czuła jak się o wszystkim dowie!!
Nie pozwalaj aby Twoje młode i swierze ciało było podnietą dla faceta który juz dokonal najważniejszych wyborów w swoim życiu.
Rozumiem co czujesz. Wiem jak to jest. Może wydaje Ci się że ten żonaty to Twoja miłość, ale nie pozwól na to aby tak się stało ponieważ ten mężczyzna ma rodzinę. Masz jeszcze czas na to aby się zastanowić z kim chcesz być. Znajdziesz swoją drugą połówkę. Życzę Ci aby tak się stało jak najszybciej pozdrawiam ![]()