Witam,
jestem PH od 2,5 roku.
W jednej firmie pracuje już 2 lata.
Pracuję w drukarni.
Zarabiam 1400 pln na umowie+od 10tys mam 2% ,od 15 3%(oczywiście nie na piśmie).
Firma mała, często zawala terminy, z jakością rożnie. Przyzwyczaiłam się d ludzi itd.
Zaproponowała mi teraz prace współpracująca ze mną agencja reklamy zewnętrznej.
Na umowie 1200zł/1500zł do ręki (nie na piśmie) + 3% od 10 tys. 5% od 13 tys.
Firma mała podstawa tylko na umowie. Koleżanka pracuje i jest zadowolona. zatrudnili handlowca nowego we wrześniu i jeszcze nie zrobił obrotu.
Mam dylemat co zrobić:
Zostać w starej pracy, bez szans na rozwój,za to znam branże ,mam sowich klientów , iść na kurs sprzedażowy który mi zaproponowali i potem szukać pracy-po kursie.(czyli za jakieś3 miechy i rozkręcać biznes na boku)....
Czy przenieść się do nowej firmy i tam też zacząć ten sam kurs,bo mogę go przenieść.
Z rozkręcaniem biznesu na boku będzie trochę mniej czasu,bo w nowej pracy potrzeba
więcej sił.
Wpadłam w całkowity mętlik i gonitwę myśli.
proszę o pomoc, w zracjonalizowaniu tego...
Pozdrawiam