Cześć dziewczyny! Zwracam się do was z prośbą o pomoc, o rady. Mam 20 lat i doskwiera mi samotność... nie umiem znaleźć sobie faceta. Nie jestem głupia ani brzydka. Ale nie umiem flirtować, chyba że trochę wypiję to jestem odważniejsza ale tylko na chwile. Rodzina mnie męczy że nie przyprowadziłam jeszcze żadnego faceta do domu. Tato ciągle mi wypomina że jestem na 2 roku studiów i nie mam faceta !
pomóżcie mi bo czuję sie niedołężna ;P
Podobne tematy
Nie przejmuj się co z tego że masz 20 lat? Miłość przyjdzie sama a nie tak na zawołanie. Owszem zawsze można poznać się z jakimś chłopakiem a nie czekać az ten spadnie z nieba ale nie ma co dramatyzowac to jeszcze nie koniec świata. Jesteś młoda i znajdziesz swoją miłość. Tym bardziej że na studiach dużo nauki
pozdrawiam
życzę powodzenia w miłości
taaa ja jestem samotny i co mam płakać z tego powodu? nigdy w życiu i na każdego z nas przyjdzie czas, twoja rodzinka niech zajmie się swoim życiem a nie naciska na ciebie żebyś im jakiego chłopaka przyprowadziła czy coś w tym rodzaju, przyprowadzisz jakiegoś po prostu żeby przyprowadzić i po co? po to żeby im usta zamknąc
nie przejmuj się tym gadaniem:) zacznij wierzyć w siebie:) a na pewno osiągniesz sukces:) ciągły uśmiech na twarzy:) prosta postawa:) i jazda:)
no ok ;P miłość przyjdzie sama, rozumiem ale dajcie jakies rady jak uwodzić itp.;p
michaelu ;D też tak sądze , ale ciagłe te ich gadanie zapędza mnie w kompleksy ![]()
Nie przejmuj się gadaniem w domu, miałem to samo. Powoli zaczynali się zastanawiać czy nie jestem innej orientacji :-)) jak przyprowadziłem dziewczynę a potem niestety nam nie wyszło to dopiero gadali że totalnie miałem dość. Niema pośpiechu ani się spostrzeżesz jak zaczniesz łamać serca:-) co do flirtowania nie dam żadnej rady bo sam nie umiem;-) pozdrawiam.
a co będzie jeśli nie przyjdzie??
nie chce być samotna...
Nie szukaj na siłe Taka jesteś masz taka wrażliwośći i nie ma sensu żebyś się zmieniała. Jeżeli się zmienisz na siłe to ktoś kto Cie pozna, pozna nie Ciebie tylko jakmś twoją pozę. Facet ma Cię pokochać taką jaka jesteś. A flirtować nie musisz to Faci są od tego żeby się starać, jak będziesz na siłę chciała mieć faceta to pochopnie możesz wpóścić do swojego życia (i łóżka) jakiegoś palanta. Postaraj się to co masz nie traktować jak wadę tylko jako pewną wartość, są faceci którzy cenia sobie w kobietach właśnie to, że nie szalały ile wlazło za młodu (fakt to mniejszość facetów). Zakochasz się sama nie więdząc kiedy i jak, po prostu coś cię tknie i będziesz wiedzieć. Szukaj kogoś kto cię rozumie i akceptuje taką jaką jesteś. Pozdrawiam
Powiem Ci jak było ze mną... Od 16 roku życia uporczywie szukałam sobie faceta bo po prostu chciałam kogoś mieć potrzebowałam bliskości czułości może też miłości... Niestety trafiałam na samych debili;/ W końcu stwierdziłam, że dam sobie spokój z facetami i, że to on niech mnie znajdzie a nie ja jego:) i wiesz co? Kilka dni po tym stwierdzeniu poznałam mężczyznę za którego niedługo wychodzę za mąż:) Więc może po prostu odpuść sobie myślenie, szukanie i zadręczanie się a miłość sama do Ciebie przyjdzie nieoczekiwanie tak jak do mnie:) A rodzicom powiedz, że ich córka ma swoje wymagania i nie odda swojego serca byle komu tylko dla ich satysfakcji:) Powodzenia zatem i pozdrawiam:)
a ja mam 21 i od 16 roku zycia jestem jedynym mezczyznz w moim zyciu ;)on ma 27 lat i jest nam cudownie....
a ja mam 21 i od 16 roku zycia jestem jedynym mezczyznz w moim zyciu ;)on ma 27 lat i jest nam cudownie....
Cieszy nas to
, ale czy nie sądzisz, że taka wypowiedź przybije autorkę? Ty miałaś 16 lat i poznałaś jedynego, a ona ma 20 i nie poznała jeszcze żadnego
Nie martw się
Ja mam 22 i też nigdy nikogo nie miałam
Nie płaczę z tego powodu
trudno może miłość nie jest mi pisana. Nie zamartwiaj się będzie dobrze ![]()
Hej, ja w tym roku skończę 21 lat i dopiero w ubiegłe wakacje z kimś się związałam. Nie przetrwało to próby czasu i odległości, ale wiem, że nic na siłę, na każdego przyjdzie pora. Co prawda trudno mi jest teraz jak wokół mnie są same pary, ale wole być sama niż być z byle kim lub szukać na siłę. Nie ma reguły gdzie kogoś poznasz, ja wierzę w przeznaczenie i że kiedyś spotkam tego jedynego. Pozdrawiam i uwierz, że będzie dobrze:)
a co będzie jeśli nie przyjdzie??
nie chce być samotna...
wtedy xD pójdziemy razem na bal dla singli xD hahaha:D
ale poważnie mówiąc nawet nie dopuszczaj takiej myśli do swojej świadomości:) to my faceci do was zarywamy:) i w tłumie ludzi na pewno się znajdzie:) ktoś kto taki krok uczyni
poza tym nie wmawiaj sobie głupot że będziesz samotna:) bo gdybym ja to ciągle mówił dawno bym był na seminarium dla przyszłych księży:D haha:D a nadal jest we mnie wiara:D i po prostu działam:D tobie:D też polecam:D a z flirtami xD:d to naturalnie:D działaj bo kiedy coś robimy sztucznie na pewno wcześniej czy pozniej rozsypie się jak domek z kart i zamiast przyniesc pozytyw to zadziała w odwrotną strone:)
Przeżywacie brak faceta jakby to był koniec świata
Ja jestem z Was najstarsza i nie płaczę
Mi też rodzina dokucza, że starą panną zostanę, ale chyba już się z tym pogodzili
Nie warto się zadręczać
Głowa do góry pamiętaj nie dziś, to jutro
nie w tym tygodniu, to w następnym
nie w tym miesiącu to w następnym
, nie w tym roku to za rok
. Masz 20 lat jeszcze masz przynajmniej 10 lat na poznanie faceta ![]()
Przeżywacie brak faceta jakby to był koniec świata
Ja jestem z Was najstarsza i nie płaczę
![]()
Mi też rodzina dokucza, że starą panną zostanę, ale chyba już się z tym pogodziliNie warto się zadręczać
Głowa do góry pamiętaj nie dziś, to jutro
nie w tym tygodniu, to w następnym
nie w tym miesiącu to w następnym
, nie w tym roku to za rok
. Masz 20 lat jeszcze masz przynajmniej 10 lat na poznanie faceta
no Tobie 9 lat zostało xD:D więc też masz sporo czasu xD:D hahah:D dacie rade a nie płaczecie:D jazda:D
Kochana, mam ten sam problem. Strasznie ciężkie, ale co zrobić. Zawsze trafiałam na kretynów, którzy nie dorośli do stałego związku. takie życie. Chociaż czasami mnie to przeraża. Patrząc na to, jaki postęp zrobił świat pod tym względem.
Przeżywacie brak faceta jakby to był koniec świata
Ja jestem z Was najstarsza i nie płaczę
![]()
Mi też rodzina dokucza, że starą panną zostanę, ale chyba już się z tym pogodziliNie warto się zadręczać
Głowa do góry pamiętaj nie dziś, to jutro
nie w tym tygodniu, to w następnym
nie w tym miesiącu to w następnym
, nie w tym roku to za rok
. Masz 20 lat jeszcze masz przynajmniej 10 lat na poznanie faceta
A ta magiczna kombinacja 20 + 10 to z jakiej filozofii zaczerpnięta?
Ku pocieszeniu autorki - ja miałam 21,5 roku jak weszłam w pierwszy zwiazek. z perspektywy czasu stwierdzam, że najwięcej chętnych do związku znajduje się wtedy, kiedy się nie szuka. Czasem nawet opędzić się nie można... Wydaje mi się, że dziewczyny z podejściem autorki (mam JUŻ 20 lat i nie miałam chlopaka) odstraszają facetów. Tak jakby miały na plecach neon "przyczepię się jak pijawka do każdego, kto wykaże mną odrobinę zainteresowania".
Dziewczyny, jedna z nas spotyka swoja milosc w wieku 16 lat, inna w wieku okolo 20stu lub pozniej. Nic na sile. Nie ma co plakac, ze jakas dziewczyna w tym watku napisala, ze juz w wieku 16 lat zwiazala sie z partnerem - przeciez to nie wyscigi. Lepiej w poznym wieku nawet zwiazac sie, ale z kims odpowiednim, choc wiadomo nigdy nie ma calkowitej pewnosci
Jestescie mlode, to korzystajcie, poznawajcie nowych ludzi i nic na sile ![]()
Wydaje mi się, że dziewczyny z podejściem autorki (mam JUŻ 20 lat i nie miałam chlopaka) odstraszają facetów. Tak jakby miały na plecach neon "przyczepię się jak pijawka do każdego, kto wykaże mną odrobinę zainteresowania".
Może tutaj masz rację.
A ja mam 21 lat i nigdy nie mialem dziewczyny. Pomyslcie sobie ze to dziala w dwie strony. Jakos nigdy nie spotkalem takiej z ktora wiem ze mogl bym byc bo chyba mam zbyt wielkie wymagania. Mi sie wydaje ze fajnych cichych milych wyrozumialych chec pogadania o wszystkim i o niczym dziewczyn to sie szybko znajdzie a tu sie okazuje ze nie. Pomyslcie ze sa faceci postawieni w takich sytuacjach jak wy dziewczyny. Tez czekam na ta pierwsza jak wy na tego pierwszego i mysle ze sobie mozemy jeszcze poczekac.
a nie lepiej
poznawać sporo dziewczyn a potem wybrać tą z która się najlepiej spędza czas:D i skupić się na niej:D jeśli oczywiście ona też będzie tego chciała co ty:D bo jak to mi znajoma powiedziała:D to my musimy się starać a i tak nie wiadomo czy zostaniemy wybrani bo oprócz nas jest wielu innych kandydatów i ona wybierze najlepszego:D takiego który zapewni jej dobre potomstwo, będzie silny itp itd:D jak tutaj jest takie prawo przyrody więc i my możemy tak samo robić:)
Miłość sama przyjdzie, i nie ma co jej szukać na przyszłość. Ja miałam 19 lat, jak weszłam w pierwszy zwiążek, który i tak trwał tylko 3 miesiące
dopiero potem powiedziałam sobie dość, olałam wszystko, nie szukałam i co? od razu faceci zaczęli się mną interesować
po prstu niekiedy wystarczy poudawać taką niedostępna, to działa:) oczywiście bez przesady, ale większosc facetów nie lubi takich łatwych kobiet, lubią się troche o nią postarać, a jaka mają potem satysfakcję z tego, że im się w końcu udało:) przynajmniej ja tak robiłam i dzięki temu nie miałam potem związków miesiecznych czy czteromiesięcznych, a trwały one o wiele dłużej. I na każdego przychodzi pora, i nie załamujcie się - przeciez to jest dopiero 20 lat!! nie 30, czy 40, gdzie rzeczywiście w tym wieku można by było zlapałać już małego dołka z powodu braky stałego partnera. Jesteśćie młodzi, cae życie przed Wami, więc korzystajcie z tego. Wychodzcie ze znajomymi na imprezy, spacery itp przede wszystkim takim siedzeniem w domu nic się nie zdziała. Z tego co ja zauwayzłam to najlepsze są lata studenckie, i tam najczęśćiej poznaję się swoja drugą połówkę. Chodzą już tam ludzie zazwyczaj bardziej dojrzalsi, odpowiedzlani i mający coś w głowie.
Jesteś samotna? Jesteś uczciwa? Napisz mi! Za jeden dzień zmienimy sytuacje! Wszystko będzie dobrze! DobryPrzyjaciel.
"Jesteś samotna? Jesteś uczciwa? Napisz mi! Za jeden dzień zmienimy sytuacje! Wszystko będzie dobrze! DobryPrzyjaciel." - ogłoszenie matrymonialne?=)
Tak jakbyś była pod presją - nie mam chłopaka to już jestem gorsza,nieudolna.Spokojnie...bo rzucisz się z tej tęsknoty na pierwszego lepszego gnojka i będziesz miała jazde bez trzymanki-jak ja...
Zacznij od pracy nad sobą,nad poczuciem własnej wartości - aby mężczyzni gdy będą na ciebie patrzeć widzieli pewną siebie kobietę która jest odważna,asertywna i wie czego chce.Zaciągnąć faceta do łóżka to żaden wyczyn a zainteresowanie owszem.
Zwróć uwage ilu panów jest chętnych - trochę odwagi,wiary w siebie i już po samotności.Uśmiech czyni cuda.Powodzenia.
Jesteś samotna? Jesteś uczciwa? Napisz mi! Za jeden dzień zmienimy sytuacje! Wszystko będzie dobrze! DobryPrzyjaciel." - ogłoszenie matrymonialne?
Nie! Nie matrymonialne! Po prostu jest wyjście i nic więcej. Bo każdy może znałeźć ci dobre słowo, ale nie każdy powie: co robić?
" Po prostu jest wyjście i nic więcej. Bo każdy może znałeźć ci dobre słowo, ale nie każdy powie: co robić" - bardzo ładnie napisane DobryPrzyjaciel.
A ja mam 31 lat i też jestem samotna, a w pierwszym związku byłam mając 25 lat i do tego facet okazał się dupkiem i zostawił mnie przed samym ślubem. I jakoś muszę sobie radzić...Ty masz dopiero 20, więc wszystko przed Tobą! Powodzenia!!!
Ja znam [znam to może za dużo powiedziane bo to jakaś tam kuzynka mojej koleżanki] dziewczynę, która ma 19 albo teraz już 20 lat i też nigdy nie miała faceta. Ba, nigdy się z żadnym nie całowała nawet i chyba nie narzeka. Co o tym sądzicie?
Uważam ,że nie powinnaś się tym przejmować. Miłość sama przyjdzie, i to w takim momencie ,w którym wcale jej byś się nie spodziewała. Myślę,że warto czekać na tą właściwą osobę. Ciesz się wolnością ,bo jesteś jeszcze młoda. A rodzicom powiedz,że teraz "pracujesz" na to ,aby w przyszłości dobrze Ci się żyło. (Wam - Tobie i Twojemu partnerowi
)
ja chetnie cie poznam mam 23 lata i problemy z poznaniem kobiet troche sie boje spotkkania pierwszsego jestem przystojny ale ciezkie dziecinstwo mysle ze rozumeisz jak jestes na tym forum ![]()
tygrysica napisał/a:a ja mam 21 i od 16 roku zycia jestem jedynym mezczyznz w moim zyciu ;)on ma 27 lat i jest nam cudownie....
Cieszy nas to
, ale czy nie sądzisz, że taka wypowiedź przybije autorkę? Ty miałaś 16 lat i poznałaś jedynego, a ona ma 20 i nie poznała jeszcze żadnego
![]()
Nie martw się
Ja mam 22 i też nigdy nikogo nie miałam
Nie płaczę z tego powodu
trudno może miłość nie jest mi pisana. Nie zamartwiaj się będzie dobrze
przepraszam nie chcialam nikogo dobic chyba moge napisac jak to jest u mnie nie bede klamac
a tak do tego watku dziewczyny jestescie jeszcze cholernie mlode i wy piszecie takie glupstwa ze milosc nie jest wam pisana absurd !!!!! malo jest takich jak wy jeszcze kogos znajdzieciejestem tego pewna chyba ze macie za mocne wymagania co do mezczyzn nie mozecie od nich wymagac nie wiem czego jezeli sami nie jestescie idealne ...
a ja mam 18 i miałem parę dziewczyn co nie zmienia faktu że wiele dobrego z tego nie było.
34 2011-03-07 21:05:44 Ostatnio edytowany przez nell999 (2011-03-07 21:17:38)
Ja mam lat 28 i pierwszy i jedyny jak dotad powazny zwiazek przez duze Z mialam jeden (!!!)
Wiec nie ma co plakac wszystko przed Toba
Ja zaczelam dopiero jak mialam 24 lata i tez myslalam juz ze zemre w staropanienstwie ![]()
Teraz taka opcja naprawde mi grozi - ale od pewnego czasu praktykuje daleko idacy "tumiwisizm" ![]()
Dziura sie w niebie nie zrobi jak bede sama ![]()
Prawde powiedziawszy moje zycie podoba mi sie o wiele bardziej odkad pozbylam sie narzeczonego. Chyba nigdy w zyciu nie bylam tak szczesliwa jak teraz ![]()
Tak wiec uszy do gory i usmiechnijcie sie - wszystko przed Wami.
Pozdrawiam
Tez nie mialam chlopaka, nikogo... i to nie byloy nic dziwnego, gdyby nie fakt, ze wszystkie kolezanki sa juz w powaznych zwiazkach, a moja rodzina od kad skonczylam 18 lat wypomina mi, ze zostane stara panna... I troche mnie irytuja slowa "mloda jestes, jeszcze kogos znajdziesz". troche to dobija...
Ja mialam 23 lata jak zaangazowalm się w pierwszy zwiazek, cyli dopiero na studiach. Nie przejmuj sie zatem jestes mloda. Wczesniej nie warto - takie moje zdanie.
jak to po co jej szukac? ja doskonale rozumiem autorke tematu i wcale jej sie nie dziwie! samotnosc na dluzsza mete jest dobijajaca.
nie wiem do konca, co moglabym tobie poradzic, bo moja bliska kolezanka jest w podobnej sytuacji i jej takze nie potrafie pomoc. jest bardzo ladna, fajna, zgrabna i otwarta dziewczyna a mimo tego, ze ma juz 22 lata, nigdy nie byla w zwiazku. a co gorsza, nigdy nie byla zakochana, nawet zauroczona.
a czy Tobie czesto podoba sie jakis chlopak? bo moze to nie jest kwestia tego, ze w Twoim otoczeniu nie ma fajnych facetow, tylko nie zwracasz na nich uwagi, nie dajesz im szansy?
Niby tak, i ja tez uwazam, ze trzeba sie wyszalec itd, ale ostatnio jakos mi ta samotnosc doskwiera znacznie bardziej niz wczesniej. Az za bardzo... ![]()
To niech szuka ale rozważnie. No chyba ze chce sie wyszlac za mlodu, to niech szuka tym bardziej. Tylko ostatecznie wybierz najodpowiedniejszego, bo lepiej nie miec wcale niz miec byle jakiego i powiedzenie "lepszy to masz niz nie masz' na dluzsza mete sie nie sprawdza.
jak to po co jej szukac? ja doskonale rozumiem autorke tematu i wcale jej sie nie dziwie! samotnosc na dluzsza mete jest dobijajaca.
nie wiem do konca, co moglabym tobie poradzic, bo moja bliska kolezanka jest w podobnej sytuacji i jej takze nie potrafie pomoc. jest bardzo ladna, fajna, zgrabna i otwarta dziewczyna a mimo tego, ze ma juz 22 lata, nigdy nie byla w zwiazku. a co gorsza, nigdy nie byla zakochana, nawet zauroczona.
a czy Tobie czesto podoba sie jakis chlopak? bo moze to nie jest kwestia tego, ze w Twoim otoczeniu nie ma fajnych facetow, tylko nie zwracasz na nich uwagi, nie dajesz im szansy?
co Ty gadasz ? Twoja kolezanka ma 22 lata to jak nigdy nie miala faceta to tragedia ? Znajdzie , znajdzie, nie ma co tragizowac ![]()
vanila napisał/a:jak to po co jej szukac? ja doskonale rozumiem autorke tematu i wcale jej sie nie dziwie! samotnosc na dluzsza mete jest dobijajaca.
nie wiem do konca, co moglabym tobie poradzic, bo moja bliska kolezanka jest w podobnej sytuacji i jej takze nie potrafie pomoc. jest bardzo ladna, fajna, zgrabna i otwarta dziewczyna a mimo tego, ze ma juz 22 lata, nigdy nie byla w zwiazku. a co gorsza, nigdy nie byla zakochana, nawet zauroczona.
a czy Tobie czesto podoba sie jakis chlopak? bo moze to nie jest kwestia tego, ze w Twoim otoczeniu nie ma fajnych facetow, tylko nie zwracasz na nich uwagi, nie dajesz im szansy?co Ty gadasz ? Twoja kolezanka ma 22 lata to jak nigdy nie miala faceta to tragedia ? Znajdzie , znajdzie, nie ma co tragizowac
Ja też mam 22 lata
nigdy nie byłam zakochana
nigdy nie byłam zauroczona
. Życie to nie jest bajka,
Chciałabym mieć 20 lat oj wtedy by wszystko było duuużo łatwiejsze ![]()
Czasem się zastanawiam, czy wcześniej skończę studia, czy wcześniej będę mieć swój pierwszy związek
Jak obstawiacie ? ![]()
Dziewczyny powoli to już jest żałosne, kolejna 20 czy 18 latka zakłada wątek nie miałam nigdy faceta, straszne. Jak będziecie miały po 30 lat i nadal nic to wtedy będzie tragedia, ale teraz? Może warto czasem pomyśleć ![]()
latwo jest mowic tym, ktorzy sa albo chociaz byli w zwiazkach. nikt nie mowi narazie o malzenstwie przeciez, ale doskonale rozumiem, ze 22 latka chce przezywac jakies uniesienia, miec bliskiego faceta, nabywac doswiadczenia. przeciez to jest wlasnie czas na poznawanie nowych ludzi, zakochania, bledy itp.
jak to jest, ze niektorzy wchodza z zwiazku w zwiazek, latwo sie zakochuja a inni chronicznie sa sami?
43 2011-03-14 01:17:55 Ostatnio edytowany przez Olina (2011-03-14 02:54:27)
Post został edytowany ze względu na naruszenie regulaminu naszego forum, bardzo proszę o zapoznanie się z nim. Pozdrawiam, Moderatorka Olina
anuszka_01 nie wiem czym się tak przejmujesz,spójrz na serwisy randkowe i na wiek ich użytkowników-są tam tysiące takich ludzi jak Ty,ja i kilkanaście osób z tego forum;jak już pisały moje Poprzedniczki w tym wieku nie bycie w związku to nie jest żadna tragedia-na pewno we dwoje jest zawsze łatwiej,ale z drugiej strony czy to,że nie masz faceta powinno być większym problemem dla Ciebie czy dla np40 letniej kobiety?Pozdrawiam
Mam 23 lata i nigdy nie mialam faceta. To brzmi jak na jakiejś grupie wsparcia.
46 2011-03-21 22:13:10 Ostatnio edytowany przez cherry89 (2011-03-21 22:13:38)
Jeśli zapisujecie się do grupy wsparcia to ja też się kwalifikuję mam więcej niż 20 aż o całe 2 ( chyba mogę zostać przewodniczącą w tej sytuacji
) i nigdy nie miałam faceta ![]()
Jeśli zapisujecie się do grupy wsparcia to ja też się kwalifikuję mam więcej niż 20 aż o całe 2 ( chyba mogę zostać przewodniczącą w tej sytuacji
) i nigdy nie miałam faceta
Chyba jednak nie przejmujesz sie tym i zyjesz mam nadzieje pelnia zycia ?
DEsperatka na pewno nie jestes
Na pocieszenie powiem i to jest prawda, ze moj wujek zapoznal pierwsza kobiete swoja w wieku 33 czy 34 lat jakos i wzieli slub jak mial jakos 36 lat.
A jego kobieta sie poznali mala jakies 27 lat.
A Malgorzata Kozuchowska ? Tez mowila w jakims wywiadzie, ze ma tyle lat, ze pewnie juz nikogo nie pozna, bo rzeczywiscie jak ma sie ponad 30 lat i jest sie samotna, to mozna stracic wiare, wszyscy prawie maja kogos, szczesliwi.. a jednak po 30 stce grubo ozenila sie ![]()
Truskaweczko pani Korzuchowska czyli celebrytka to nie jest normalna studentka! A czyli mam czekać, aż będę mieć 27 lat
A niby po co mi wtedy facet ? ![]()
Truskaweczko pani Korzuchowska czyli celebrytka to nie jest normalna studentka! A czyli mam czekać, aż będę mieć 27 lat
A niby po co mi wtedy facet ?
Zgadzam sie, ale w ogole nawet w zyciu zwyklych ludzi roznie bywa. Nie wiadomo kiedy poznasz milosc
Jestes mlodziutka, a nawet jak sie poznaje ja w wieku ponad 30 lat, to nie jest nic zlego. Kazdy podswiadomie pragnie kochac i byc kochanym, ale oczywiscie nic na sile.
Najwazniejsze, by nie zamykac sie na uczucie, choc nawet jak ktos na nie zamknie sie, to i tak go dopadnie nieoczekiwanie ![]()
cherry89 napisał/a:Truskaweczko pani Korzuchowska czyli celebrytka to nie jest normalna studentka! A czyli mam czekać, aż będę mieć 27 lat
A niby po co mi wtedy facet ?
Zgadzam sie, ale w ogole nawet w zyciu zwyklych ludzi roznie bywa. Nie wiadomo kiedy poznasz milosc
Jestes mlodziutka, a nawet jak sie poznaje ja w wieku ponad 30 lat, to nie jest nic zlego. Kazdy podswiadomie pragnie kochac i byc kochanym, ale oczywiscie nic na sile.
Najwazniejsze, by nie zamykac sie na uczucie, choc nawet jak ktos na nie zamknie sie, to i tak go dopadnie nieoczekiwanie
To bardzo zabawne kiedy 19 latka pisze do starszych koleżanek "jesteś młodziutka". Zawsze myślałam, że tego słowa używa się względem 16-20 latki ![]()
Dziewczynki na prawdę można być szczęśliwą będąc sama ![]()
Na prawdę można ![]()
51 2011-03-23 14:18:01 Ostatnio edytowany przez smutny_miś (2011-03-23 14:18:44)
Zgadzam się z motylek79, lepiej być samemu, niż być z byle kim. Nie ma sensu być z kimś, kto Ci nie odpowiada, tylko dlatego, aby nie być samemu. Rozumiem, że każdy chciałby mieć bratnią duszę, ale nie ma nic na zawołanie, miłość zjawi się sama w najmniej spodziewanym momencie. A codzienne myślenie o byciu samemu, niepotrzebnie "dołuje", można zająć się własym rozwojem albo jakąś pasją i cierpliwie czekać.
Samemu szczęśliwym? I nie z wyboru? ;>
Ja gdzie nie spojrzę pary, moje koleżanki z grupy z którymi się trzymam wszystkie mają chłopaków, jedna nawet zaręczona ![]()
I to smutne, że one mogą a ja nie.
Ale byle kogo nie wezmę, wyleczyłam się z desperacji
Na księcia też nie czekam hehe.
No gdzie jesteś, gdzie?! ![]()
53 2011-03-23 18:50:10 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-03-23 18:50:49)
truskaweczka19 napisał/a:cherry89 napisał/a:Truskaweczko pani Korzuchowska czyli celebrytka to nie jest normalna studentka! A czyli mam czekać, aż będę mieć 27 lat
A niby po co mi wtedy facet ?
Zgadzam sie, ale w ogole nawet w zyciu zwyklych ludzi roznie bywa. Nie wiadomo kiedy poznasz milosc
Jestes mlodziutka, a nawet jak sie poznaje ja w wieku ponad 30 lat, to nie jest nic zlego. Kazdy podswiadomie pragnie kochac i byc kochanym, ale oczywiscie nic na sile.
Najwazniejsze, by nie zamykac sie na uczucie, choc nawet jak ktos na nie zamknie sie, to i tak go dopadnie nieoczekiwanieTo bardzo zabawne kiedy 19 latka pisze do starszych koleżanek "jesteś młodziutka". Zawsze myślałam, że tego słowa używa się względem 16-20 latki
Dziewczynki na prawdę można być szczęśliwą będąc sama
Na prawdę można
Moim zdaniem bardziej zabawne byloby, gdybym siebie uwazala za mlodziutka a dziewczyne w Twoim wieku za stara czy jakos tak.
Siebie uwazam za mlodziutka, dziewczyne w Twoim wieku, a nawet ok 25 lat tez uwazam za mlodziutka, takie jest moje zdanie. Cale zycie przede mna , przed Toba. Smieszy mnie wlasnie jak ktos mowi mam 20 lat czy 22 i jestem stary/ stara. Dla mnie to bardzo mlody wiek ![]()
Za pare lat ja takze bede nadal mlodziutka, nie ma co sie z niczym spieszyc ![]()
Facet sam się znajdzie. Najlepiej nie szukać. Czasem jest tak, że bywa bliżej niż myślisz. Znam wiele przypadków, ze on i ona, mieszkali koło siebie, nie znali się, co więcej nawet do czasu nie wpadli na siebie, aż tu nagle niespodzianka;) Tak to już bywa w życiu. Najlepiej nie szukać;) Pozdrawiam
Zgadzam się, jesteś młoda i jak pisałaś nie brzydka, prawdziwa miłość na pewno do Ciebie przyjdzie,szkoła niech będzie najważniejsza.Mam koleżankę która ma 28 lat i nie myśli o chłopakach skończyła studia i zajęła się podróżami i pracą. ale życzę Ci jak najlepiej abyś nie zrobiła czegoś czego będziesz żałować.
Ja jestem w związku 7 lat a i tak czuję się samotna....Tak wewnętrznie....I czasem się zastanawiam czy nie lepiej byłoby mi samej, chociaż kocham faceta nad życie...
Ja mam 21 lat i prawdziwą miłość poznałam gdy byłam w Twoim wieku. Jesteś młoda póki co ucz się i baw a miłość znajdzie się sama nic na siłę. Mój Skarb sam mnie znalazł i sam latał za mną więc czy warto dla rodziny się męczyć z jakimś gościem który po pewnym czasie znudzi Ci się i co nie zostawisz go,bo Twoja rodzina jest szczęśliwa,że masz kogoś ? Wszystko przed Tobą ![]()
Ja mam 21 lat i prawdziwą miłość poznałam gdy byłam w Twoim wieku. Jesteś młoda póki co ucz się i baw a miłość znajdzie się sama nic na siłę. Mój Skarb sam mnie znalazł i sam latał za mną więc czy warto dla rodziny się męczyć z jakimś gościem który po pewnym czasie znudzi Ci się i co nie zostawisz go,bo Twoja rodzina jest szczęśliwa,że masz kogoś ? Wszystko przed Tobą
Są też ambitne kobiety które nie mają czasu na zabawę! Nie siedzą na każdej imprezie, aby się lansować. Pomyśl czasem o takich!
Nie przejmuj się na pewno kogoś poznasz.Z doświadczenia wiem że lepiej być samemu niż wchodzić w jakikolwiek związek.Miałam 17 lat jak miałam chłopaka i co po jakichś 2 miesiącach stwierdziłam że to nie miłość.Ale cóż bałam się samotności i tkwiłam w tym związku jeszcze kilka miesięcy.I tak naprawdę nie byłam szczęśliwa.A gdy w końcu go zakończyłam zaczęłam wychodzić do ludzi cieszyć się życiem i poznałam moich obecnych przyjaciół:)(bo wcześniej pod tym względem też było średnio).Teraz mam prawie 21 lat i od tego czasu też nikogo nie miałam.Kręciłam tylko niecały miesiąc z kolesiem,który okazał się niedojrzałym palantem.Więc myślę że lepiej poczekać na kogoś hm wartego naszego czasu i zainteresowania niż wiązać się z byle kim i tracić przy tym czas i nerwy.Pozdrawiam;)
Nie przejmuj się na pewno kogoś poznasz.Z doświadczenia wiem że lepiej być samemu niż wchodzić w jakikolwiek związek.Miałam 17 lat jak miałam chłopaka i co po jakichś 2 miesiącach stwierdziłam że to nie miłość.Ale cóż bałam się samotności i tkwiłam w tym związku jeszcze kilka miesięcy.I tak naprawdę nie byłam szczęśliwa.A gdy w końcu go zakończyłam zaczęłam wychodzić do ludzi cieszyć się życiem i poznałam moich obecnych przyjaciół:)(bo wcześniej pod tym względem też było średnio).Teraz mam prawie 21 lat i od tego czasu też nikogo nie miałam.Kręciłam tylko niecały miesiąc z kolesiem,który okazał się niedojrzałym palantem.Więc myślę że lepiej poczekać na kogoś hm wartego naszego czasu i zainteresowania niż wiązać się z byle kim i tracić przy tym czas i nerwy.Pozdrawiam;)
Dla mnie to żałosne, miałaś 17 lat i bałaś się samotności, a dziewczynom mającym 22 23 lata piszesz, spoko poznacie kogoś?
kasia5266 napisał/a:Nie przejmuj się na pewno kogoś poznasz.Z doświadczenia wiem że lepiej być samemu niż wchodzić w jakikolwiek związek.Miałam 17 lat jak miałam chłopaka i co po jakichś 2 miesiącach stwierdziłam że to nie miłość.Ale cóż bałam się samotności i tkwiłam w tym związku jeszcze kilka miesięcy.I tak naprawdę nie byłam szczęśliwa.A gdy w końcu go zakończyłam zaczęłam wychodzić do ludzi cieszyć się życiem i poznałam moich obecnych przyjaciół:)(bo wcześniej pod tym względem też było średnio).Teraz mam prawie 21 lat i od tego czasu też nikogo nie miałam.Kręciłam tylko niecały miesiąc z kolesiem,który okazał się niedojrzałym palantem.Więc myślę że lepiej poczekać na kogoś hm wartego naszego czasu i zainteresowania niż wiązać się z byle kim i tracić przy tym czas i nerwy.Pozdrawiam;)
Dla mnie to żałosne, miałaś 17 lat i bałaś się samotności, a dziewczynom mającym 22 23 lata piszesz, spoko poznacie kogoś?
Ja podejrzewam, że chodziło jej o to, by pokazać, że sama popełniła błąd i że lepiej poczekąc nawet długo na kogos wartosciowego niż wiązać się z byle kim, kto wiadomo może zlamac serce ..
W innym wątku poruszyłam ten temat. Na samotną dziewczynę wypowiedź znajdziesz kogoś, masz czas, poczekaj, działa jak płachta na byka. A pisane przez młodszą koleżankę tylko to potęguje ![]()
W innym wątku poruszyłam ten temat. Na samotną dziewczynę wypowiedź znajdziesz kogoś, masz czas, poczekaj, działa jak płachta na byka. A pisane przez młodszą koleżankę tylko to potęguje
Być może to racja i tak to działa. Będę pamiętać, choć wiadomo żadna z nas na pewno nie chciała urazić ![]()
Dobrze, że wypowiadają się kobiety w różnym wieku
, ale czasem to naprawdę denerwuje ![]()
Właśnie to chciałam pokazać,że popełniłam błąd dopiero gdy zerwałam z tym facetem do którego nic nie czułam zaczęłam korzystać z życia a tak to co męczyłabym się w nim.Czego nawet sobie nie wyobrażam.Dlatego mówię lepiej poczekać na kogoś kogo się naprawdę pokocha no i kto będzie tego wart.