Witam. Chciałabym wiedzieć, jakie Waszym zdaniem języki ( oprócz języka angielskiego, no bo jego znajomość jest oczywiście najbardziej popularna i opłacalna na rynku pracy ) cieszą się największym "braniem" wśród pracodawców. Bo szlifuje i szlifuje ten angielski, ale chciałbym się uczyć jakiegoś innego - ale nie tak sztuka dla sztuki, ale żeby mi ewentualnie pomógł potem na rynku pracy.
Podobne tematy
Teraz bardzo popularnym językiem stał się japoński, także chiński jest w modzie ze względu na rozwój Chin i coraz większy handel. Ale myślę że dalej takie języki jak niemiecki, włoski czy francuski się przydadzą z reszta czym więcej tym lepiej ![]()
Moim zdaniem, najbardziej oczywiście oprócz angielskiego opłaca się uczuć hiszpańskiego i niemieckiego. Nie daj się zwieść na francuski. Jest strasznie trudny, a na dodadatek jest ogromny przeskok między gadaniem z polakiem po francusku i native speakerem:(( Sama się uczylam i w Francji nic mi to nie dala, 3 lata nauki na marne. Hiszpański jest uwazany za latwiejszy od anglika, więc bez problemu się go nauczysz, najważniejsze podstawy;p;p
To prawda, że francuski jest językiem niełatwym, ale też bez przesady:) Moim zdaniem warto się go uczyć, to w końcu podstawowy obok angielskiego język większości instytucji międzynarodowych. Ale wszystko zależy gdzie będziesz szukać pracy. Z jednej strony warto znać języki mniej popularne, ale z drugiej trudno przewidzieć czy będziesz mieć mozliwość ich wykorzystania w pracy. Osobiście polecam hiszpański, którego uczę się od niedawna i jest fantastyczny:)
ja jeszcze niemieckiego się uczę.
słyszałam, że rosyjski przyszłościowy jest.
Ja się uczę angielskiego i francuskiego. Francuski uwielbiam, a angielskiego uczę się bo muszę, choć pomału sie przekonuję, że uczenie się jego też może być pasją. Marzę jeszcze o nauce rosyjskiego...zawsze bardzo mi się podobał i myślę, że jest przyszłościowy bo prędzej czy później Polska bardziej będzie musiała się otworzyć na Wschód
No ja postawiłam przede wszystkim na angielski xD
Potem bardzo cenię sobie rosyjski i niemiecki. Uczę sie dodatkowo łaciny i języków antycznych ![]()
Od przyszłego semestru zacznę dalsza edukację łaciny jako fakultet dodatkowy xPP
Wakacje spędziłam w Anglii, gdzie poszkoliłam i angielski i rosyjski xPP hehe..nie ma to jak kolebka róznych światów i kultur ![]()
Miło wspominam ten okres xDDD
Uczę się (język angielski znam biegle) niemieckiego i hiszpańskiego. W zeszłym roku uczyłam się przez 1 semestr duńskiego, a w liceum przez 2 lata miałam łacinę.
Jeśli chodzi o sytuacje zawodowe, to zawsze ogromnym atutem był dla mnie hiszpański. Natomiast dla wielu moich koleżanek przepustką do dobrych etatów były języki skandynawskie. Pracodawca z o wiele mniejszym trudem znajdzie osobę mówiącą po angielsku bądź niemiecku (co nie znaczy, że takiego pracownika nie szuka) niż osobę mówiącą np. po włosku czy japońsku. Chociaż nie popadałabym w skrajności - jest mała szansa, że będą poszukiwali pracownika mówiącego po serbsku ![]()
Wybierz język takiego kraju, którego kulturą mogłabyś się zainteresować. Wtedy nawet, gdy nie zrobisz z tym językiem oszałamiającej kariery, będziesz bliżej miejsca, do którego "czujesz miętę"
Na kurs hiszpańskiego zapisałam się po wycieczce do Barcelony, na duński - po majowym weekendzie w Kopenhadze. Wiedziałam wcześniej tylko, że chcę uczyć się dodatkowych języków, bo to od zawsze był mój "konik", a w wyborze kierowałam się raczej sercem niż finansową kalkulacją.
Pamiętaj, że nauka języka naprawdę ma swoje "gorsze" momenty (o czym dobrze wiem, ponieważ sama jestem lektorką angielskiego) i wkuwanie rosyjskich słówek lub łamanie języka na francuskim nie ma sensu, gdy po cichu wzdychasz np. za włoskimi piosenkami ![]()
Jeden z moich wykładowców lingwistów, którego uważam za autorytet powiedział, że w Europie najwazniejsze języki to (w tej kolejnosci) angielski, francuski, niemiecki i hiszpański
Ja studiuję ten pierwszy a jako lektorat mam ostatni i myślę, że nie zginę
Tylko muszę jeszcze trochę popracować nad hiszpańskim bo dopiero kończę 4 semestr.
ja również poza językiem angielskim jestem za językiem hiszpańskim ![]()
Sama uczyłam się tego języka dopiero na studiach i tylko 3 lata, ale myślę że umiem dość sporo, brakuje mi tylko osłuchania się z nim, bo niestety w Hiszpanii jeszcze nie byłam ( mam nadzieję niedługo tam zawitam ) a telenowel w tym języku, których jest mnóstwo nienawidzę ![]()
Bardzo podoba mi się ten język, ma w sobie taki fajny luz i wiele słówek - ze względu na swoje śmieszne brzmienie - szybko wchodzi do głowy ![]()
Muszę zabrać się za przypominanie sobie słówek hiszpańskich, bo już 2 lata do nich nie wracałam...
brakuje mi tylko osłuchania się z nim, bo niestety w Hiszpanii jeszcze nie byłam ( mam nadzieję niedługo tam zawitam ) a telenowel w tym języku, których jest mnóstwo nienawidzę
W takim razie, jeśli masz dużo kanałów w tv to sobie odszukaj TVE, hiszpański kanał, dla mnie jeszcze trochę za wcześnie żeby się mu poświęcać, ale Ty pewnie znajdziesz coś dla siebie, bo program jest różnorodny. No i jest przecież masa filmów w tym języku, chociażby osławionego Almodovara, wystarczy wyłączyć napisy ![]()
sueno6 napisał/a:brakuje mi tylko osłuchania się z nim, bo niestety w Hiszpanii jeszcze nie byłam ( mam nadzieję niedługo tam zawitam ) a telenowel w tym języku, których jest mnóstwo nienawidzę
W takim razie, jeśli masz dużo kanałów w tv to sobie odszukaj TVE, hiszpański kanał, dla mnie jeszcze trochę za wcześnie żeby się mu poświęcać, ale Ty pewnie znajdziesz coś dla siebie, bo program jest różnorodny. No i jest przecież masa filmów w tym języku, chociażby osławionego Almodovara, wystarczy wyłączyć napisy
Słuszna uwaga
Koniecznie muszę wcielić ją w życie!
Thx
O ale najlepszy pomysł to mieć hiszpański film z hiszpańskimi napisami. Ja tak zaczynałam oglądać angielskie filmy i powiem Ci, że efekt jest niesamowity, bo można się wiele nauczyć i nawet nie zdajesz sobie sprawy jak szybko będziesz mogła przestać korzystać z napisów! ![]()
to jest myśl ![]()
Też mi się wydaje, że to może dać szybkie efekty ![]()
Super, już się nie mogę doczekać!
Ja też tak powinnam zrobić, natchnęłaś mnie ![]()
Obie się natchnęłyśmy ![]()
Do dzieła! ![]()
17 2009-04-11 20:10:55 Ostatnio edytowany przez yvette (2009-04-11 20:11:28)
W nauce każdego języka dobrze jest się wspomagać różnymi nieakademickimi sposobami ![]()
Jeśli chodzi o angielski, bardzo pomocne jest tłumaczenie tekstów piosenek, uzupełnienie luk w tekście piosenek ze słuchu, oglądanie filmów w oryginalnej wersji dźwiękowej, a także... Międzynarodowe czaty.
Można wejść na czaty, na których mówi się tylko w danym języku, takie opcje przedstawia portal ICQ, który można ściągnąć w postaci komunikatora albo skorzystać z czata dostępnego na stronie. Nie polecam polskich pokoi dla uczących się danego języka, ponieważ ich użytkownicy często gęsto robią błędy utrwalające w nas nieprawidłową gramatykę/składnię albo "poddają się" i zaczynają mówić po polsku.
Ostatnio koleżanka wspomniała mi też o spotkaniach konwersacyjnych. Idea jest taka, że wysyła im się zgłoszenie, w którym pisze się, jakim językiem jest się zainteresowanym. Oni odsyłają termin spotkania grupy. Grupa spotyka się, żeby porozmawiać w danym języku i np. przy jednym stoliku mówi się po angielskim, a przy drugim po szwedzku. Można w trakcie spotkania przesiąść się do stolika z innym językiem
Tematy są przygotowane przez organizatora (nie pamiętam już nazwy stowarzyszenia) bądź dowolne, zaproponowane przez uczestników.
Funkcjonuje to w Szczecinie, ale domyślam się, że w innych miastach wojewódzkich też można znaleźć takie grupy ![]()
Mysle ze angielski to jest podstawowy jezyk jakiego powinniśmy sie nauczyc.
Teraz bez niego tak naprawde nie znajdziemy nawet pracy-poniewaz zwykle rekrutujący pytaja nas własnie o umiejętność rozmawiania w tym języku.
Wg mnie to warto zainteresować się na nowo językiem rosyjskim. Mimo że Polacy mają awersje do tego języka,to co jak co,ale po rosyjsku mówi spory kawałek świata. Tak samo się ma sprawa z hiszpańskim. Zależy jaki obszar świata interesuje cie najbardziej:)
Owszem, języki chiński/japoński jest bardzo popularny i potrzebny na rynku pracy, ze względu na interesy z dalekimi krajami. Jednak jeśli chodzi o studia pod tym kątem kształcenia, ciężko jest się dostać i utrzymać. Na publiczne studia dostają się na prawdę wybitne jednostki.
Macie racje, co do j.rosyjskiego tez sie zgodze,ale nikt na rozmowie o prace,nie powie Ci zebyś sie przedstawiła po rosyjsku,tylko jeśli juz to po angielsku.Wiec na angielski jednak bym postawila.
Dodam jeszcze tylko do nieakademickich sposobów, piosenek czy filmów w oryginale, że genialne są też nowoczesne telewizje cyfrowe. Ja mam UPC i choć płacę kupę kasy a wcześniej wystarczało mi darmowych 6 programów
to jaram się niezmiernie oglądaniem wszystkiego co możliwe w oryginale. Wystarczy wejść w opcje i przestawić język na angielski. Do wyboru mam programy rozrywkowe (uwielbiam
) takie jak E!, Mtv etc. czy filmowe jak FoxLife, Comedy Central. Jeśli dołożę jeszcze kilka złotych to zafunduje sobie HBO czy Canal+.
Od kiedy więc mam tą telewizję w moim domu wszystko oglądamy w oryginale. I nawet mój chłopak, który z językami zupełnie sobie nie radzi, zaczyna już swobodnie rozumieć wszystko. Zresztą - kiedy się nie ma napisów a program jest ciekawy to nie ma wyjścia innego niż się skupić i wyłapywać cokolwiek ![]()
Bardzo dobry pomysł.Ogladanie filmów w języku którego sie uczymy jest niesłychanie pomocną rzecza.
A co powiecie o nauce w szkołach językowych ?
czy ktoraś z Was moze korzystała z takiego sposobu nauczania?
ja korzystałam ze szkoly jezykowej uczyłam sie tam 5 jezyków i jestem ogramnie zadowolona poniewaz kazdym z nich nauczyli mnie biegle rozmawiać ale równiez i pisać a jezyki to angielski, niemiecki, francuski, włoski, hiszpański.
Jesli chcesz sie czegos nauczyc to polecam taka szkolę tylko to drogie jest ok 2000 tys. za jeden 10 miwsięczny kurs a żeby dobrze sie nauczyc jezyka musisz chodzic przynajmniej 3 lata na jeden jezyk ja akurat robilam wszystkie naraz.
Ja uczę się nimieckiego, angielski miałam tylko 3 lata w LO i nic nie umiem, jakieś pojedyncze słowa w serialach łapię ale mało...
Ogólnie jestem beztalenciem językowym, praktycznie żadnym sposobem nic nie wchodzi mi do głowy... Ani tłumaczenie piosenek ani oglądanie filmów z napisami, ani wkuwanie... zero... nawet wywieszanie karteczek na przedmiotach by rzeczowników się nauczyć...
nic mi nie pomaga, czasem coś instynktownie wydukam ale nie wiele... ale za to gdy czytam to mam ładną wymowę, nie rozumiem co czytam ale czytałam ładnie
a pomyśleć że uczę sie nimieckiego już 13 lat ![]()
Njalpiej według mnie inwestować w angielski, nimiecki i może te języki azjatyckie no i hiszpański ![]()
ale powinno sie kontynułować nauke i szlifowanie to podstwa.
ja korzystałam ze szkoly jezykowej uczyłam sie tam 5 jezyków i jestem ogramnie zadowolona poniewaz kazdym z nich nauczyli mnie biegle rozmawiać ale równiez i pisać a jezyki to angielski, niemiecki, francuski, włoski, hiszpański.
Jesli chcesz sie czegos nauczyc to polecam taka szkolę tylko to drogie jest ok 2000 tys. za jeden 10 miwsięczny kurs a żeby dobrze sie nauczyc jezyka musisz chodzic przynajmniej 3 lata na jeden jezyk ja akurat robilam wszystkie naraz.
Az 5 języków w szkole językowej...Musze przyznać ze jest to naprawde imponujący wynik.Gratuluje i tak sobie myśle ze chyba najwyzszy czas abym i ja pomyslała cos w tym temacie.
Podziwiam 5 języków, ja z jednym mam ciągle kłopot..:) Uczę się teraz w Speak Up i z miesiąca na miesiąc jest coraz lepiej, Dobry lektor to podstawa. Jednak nauka w domu to za mało. Trzeba poznać różne techniki nauczania szybciej wtedy idzie. Standardowe wbjanie do głowy słówek na nic się zdaje.
nauka w domu to mało ale warto wypracować sobie taki system,ze w domu powtarza się materiał. Co do szkoły to słyszałam,że Axon ma ciekawą ofertę edukacyjną i dobrych lektorów( to moim zdaniem podstawa). Ja w tym momencie uczę się angielskiego i niemieckiego. Nie jestem jakąś wielką pasjonatką nauki języków ale jak trzeba to trzeba:)
No właśnie.W domu można jedynie utrwalac sobie ta wiedze która nabędziemy w szkole np.jezykowej.
Widzę że niewiele z Was uczyła się/uczy włoskiego. Ja rozmawiam biegle po angielsku i po włosku też biegle tylko troszke mniej
włoskiego nauczyłam się w rok we Włoszech będąc, niewiele rozmawiałam gdyż się wstydziłam, większość czasu po polsku i po angielsku, a jednak załapałam włoski. więc jeżeli tylko macie okazję wyjechania - zachęcam, język sam sie wtedy uczy. Poza tym uważam że trzeba ćwiczyć, otworzyć się i gadać, popełniać błędy i na nich się uczyć.
Może włoski nie jest aż tak popularny jak np hiszpański ale za to jego brzmienie to dla mnie czysta muzyka
uwielbiam
)
Ja angielski znam perfekt więc zaczęłam się zastanawiać nad jakimś kursem aby opanować drugi język (w szkołach miałam a to raz rosyjski, a to niemiecki i w efekcie żadnego z nich nie umiem ;/ ). Myślałam właśnie nad włoskim, niestety w tym roku akademickim mam taki plan, że nie dam rady tam wcisnąć jeszcze kursu języka więc chyba ten włoski zacznę dopiero na magisterce.
No, a co myślisz o francuskim? Też bardzo ładny język i podobno można się go bardzo szybko nauczyć, wystarcz tylko wybrać dobra szkołę. Słyszałam o warszawskim l?atelier de français - maja bardzo ciekawą ofertę na stronie, myślę, że warto sobie przejrzeć. W końcu francuski, to język miłości:) więc pewnie każda kobieta chciałaby go poznać. Zawsze można zabrać na kurs swojego ukochanego - niech tez się nauczy.
Mój chłopak uczy się francuskiego na uczelni i mówi, że strasznie trudny jest więc mnie trochę zniechęcił
mówi, że uczy się z lekcji na lekcję, ale potem to nic już nie pamięta.
Ja się uczyłam francuskiego w szkole, ale miałam beznadziejną nauczycielkę, która uczyła nas poprzez przepisywanie tekstu po francusku do zeszytu hehe Ja jednak uważam, że najlepiej skupić się na jednym języku i opanować go idealnie, później 'rozglądać się' za innymi językami
ja bym wybrała węgierski, jakiś mało znany heh
Ale angielski to podstawa, teraz jestem w szkole Speak Up i jak pisała karina1 - też podoba mi się różnorodność zajęć, trochę przy kompie, trochę normalnie, trochę przez zabawę
myślałam, że zajęcia będą przykrym obowiązkiem ale, o dziwo, chętnie tam chodzę ![]()
Znajomość języków to świetna sprawa, ale niestety nie każdy ma zdolności do szybkiej nauki.. A wiadomo, że chcąc nauczyć się jakiegoś języka perfekt, trzeba mu poświęcić naprawdę dużo czasu, nie tylko ucząc się słówek i gramatyki, ale przede wszystkim rozmawiając, a nawet myśląc w tym języku:)
Nie podlega wątpliwości to, że angielski stał się prawie drugim językiem ojczystym , dlatego każdy powinien go znać. Dlatego też uczę się go, i próbuję dojść do perfekcji. Przez 6 lat uczyłam się też niemieckiego, ale jakoś nigdy nie byłam przekonana do tego języka i porzuciłam w końcu naukę, a teraz już nic z tego nie pamiętam i bardzo żałuję, bo myślę, że warto byłoby to kontynuować. Za to 3 semestr uczę się języka rosyjskiego i jestem zafascynowana! Bardzo mi się podoba ten język i cieszę się, że zaczęłam. Zawsze wydawał mi się trudny, ale coś mnie ciągnęło, żeby spróbować i teraz jestem zadowolona, bo wcale trudny nie jest, a w dodatku pięknie brzmi:)
Polecam!
Oprócz angielskiego,który jest standardem,warto uczyc się również nietypowych języków jak np norweski. Wiem,że lekcje są dosyc drogie,ale moim zdaniem taka inwestycja w siebie bardzo sie opłaca.
A w jakim wieku zaczęłyście się uczyć języka? Bo przyznam się, że ze mną to marnie...
Coś w podstawówce się zaczęło, ale marnie. Dopiero w liceum miałam język na poziomie. Ale gdzieś się zatrzymałam. A co do tego, jakich języków warto się uczyć, to słyszałam, że dobrze znać jeden język z zachodu i jeden ze wschodu. Angielski to podstawa, a drugi to bym wybrała rosyjski ![]()
40 2010-12-17 20:11:19 Ostatnio edytowany przez Szczurunia (2010-12-17 20:11:56)
Jeśli chodzi o przydatność w pracy to myślę, że angielski i niemiecki to podstawa.
Ja angielski znam, niemieckiego nie umiem i niecierpię ![]()
Przydatna, choć może dziwnie to brzmi, w moim przypadku okazała się łacina. W sumie ten język teraz umiem chyba najlepiej. Przydatna okazała się w nauce hiszpańskiego (w tym roku o wiele bardziej intensywniej się nim zajmuję i w kwestiach gramatycznych znajomość łaciny jest nieoceniona). Na uczelni wprowadzili mi włoski i strasznie się myli z hiszpańskim, ale dzielnie walczę.
A teraz najlepsze: zauważyłam, że mimo iż nie uczę się i nigdy nie uczyłam francuskiego, coraz więcej rozumiem z tego języka.
Także moje wnioski są takie: każdy kolejny język przybliża nam inny i działa to jak domino ![]()
Z języków trudnych i nieprzydatnych spróbowałam starohebrajskiego - nie polecam ![]()
Ja od 4 klasy szkoły podstawowej uczę się języka angielskiego, w liceum przez 3 lata uczyłam się niemieckiego. O ile po angielsku potrafię się dogadać o tyle po niemiecku w ogóle... Uczyłam się języka z musu, na zasadzie 3Z.
Ostatnio ze względu na swoje żydowskie pochodzenie zaczęłam uczyć się języka hebrajskiego. Bez przymusu, przysłowiowego bata nad sobą i wszystkiego, co kojarzy się z lekcjami szkolnymi przyswajam go bardzo szybko
Nie jest to może język przyszłościowy, ale w celach hobbystycznych i dla samorealizacji warto się pouczyć ![]()
Gothko, kto wie czy nie przyszłościowy, myślę, że dobry hebraista może sporo zarobić i mieć całkiem ciekawą pracę ![]()
No cóż, Szczurunia języka hebrajskiego uczę się sama, od czasu do czasu konsultując się z koleżanką- Żydówką. Pewno więc nie opanuje tego języka w jakimś oszałamiającym stopniu ale co tam. Najważniejsze, że moje małe dokonania przynoszą mi radość ![]()
znam hiszpanski perfekt, teraz doszlifowuję angielski, żeby być na takim samym poziomie. a potem pewnie nauczę się jeszcze jakiegoś języka, może francuskiego, bo uwielbiam Paryż ![]()
Jak przestałam się uczyć, to miałam wrażenie, że nagle stanęłam w miejscu. Jednak z obcym językiem to trzeba mieć stały kontakt. We wrześniu skończyłam kurs w speak up i od razu mi lepiej
Teraz nie denerwuję się, jak na zagranicznym programie leci film bez napisów, bo rozumiem ![]()
Zazdrość... Obojętnie ile bym się nie uczyła, to beznadziejnie jest. Próbowałam sama w domu się uczyć, ale bez efektów. A czasu ostatnio jak na zbawienie, więc na kurs to się nie nadaję...
A masz w swoim mieście speak up? Bo u nich można sobie dopasować terminy lekcji do siebie. Mi to bardzo ułatwiło naukę. Albo narzekasz, albo się trochę przyłożysz, poświęcisz czasu i się nauczysz. A potem nie będziesz pisać "zazdrość" ![]()
Doskonale to rozumiem, bo sama zastanawiam się jaki język jeszcze wybrać do nauki po za angielskim. I to wszystko głównie po to, żeby potem mieć większe szanse na rynku pracy. Z tym, że ja będę uczyć dwóch jednocześnie, bo naukę angielskiego przerwałam jakiś rok temu i teraz jestem co raz bardziej do tyłu ze znajomością, szczególnie słownictwa. Zamierzam więc zapisać się do szkoły językowej, tylko koniecznie do takiej gdzie ludzie uczą się w małych grupkach (w takich łatwiej się jest skupić) i dużo rozmawiają na zajęciach po angielsku. Zastanawiam się czy nie zdecydować się na Axon, bo on to proponuje, a do tego zauważyłam, że ma swoją placówkę w Wieliczce, gdzie mieszkam. Jestem zaskoczona, bo to małe miasto, a ja nigdy nie zwróciłam uwagi by była tu taka szkoła. A co do drugiego języka to zdecyduję się albo na hiszpański, albo na francuski. Z francuskim miałam już styczność w liceum, wiec chyba na niego się zdecyduję:).
Język obcy w dzisiejszych czasach to podstawa i raczej każdy o tym wie. Już od najmłodszych lat dzieciaki uczą się angielskiego, no i w sumie p[rzez całe życie ten właśnie język szlifują. Jak jeszcze nie zna się dobrze angielskiego, to opłaca się zapisać na kurs językowy, podczas którego będziemy mogli się podszkolić.
angielski to podstawa!!! Niestety jeden jezyk już nie wystarcza i trzeba inwestować w kolejne. U mnie z angielskim średnio. Zapisałam się na kurs do speak up i mam nadzieje ze się za mnie zabiorą. Do tej pory było spoko.
później może poszukam innego jezyka. Niby uczyłam się niemieckiego, ale średnio to lubię
:|
A masz w swoim mieście speak up?
ja mam ![]()
mnie osobiście nudzi powtarzanie w kółko ciągle tych samych słówek i wałkowanie jednego i drugiego. Skutecznie można się zniechęcić do języka.
W Holandii jest fajny system nauki - tam obecność drugiego języka (angielskiego) jest zaszczepiany od małego, jakieś wyjazdy, zapraszanie gości z zagranicy itd. Są na to pieniądze i jest ciekawie. W polskich realiach każdy wie jak to jest
Ja właśnie wybrałam na studia język hiszpański, bo spóźniłam się z zapisem na angielski, trudno,angielski kiedys doszlifuje,np zapisując sie na kurs. Bardziej opłaca się niemiecki, ale był to znienawidzony przeze mnie język w liceum i gimnazjum, uczyłam sie go 6 lat a nie potrafie zdania w nim zbudować, dlatego uważam, ze bez sensu uczyc sie jezyka a nie umieć w nim nic powiedzieć. Podstawy hiszpańskiego liznęłam rok temu, także będe go kontynuować ![]()
Tak - język angielski to w dzisiejszych czasach podstawa, to tak jak łacina w średniowieczu. Poza tym, w szkołach zazwyczaj uczy się niemieckiego lub francuskiego, które z pewnością przydają się w pracy. Poza tym, wspomniany przez kogoś japoński jest już obecnie nieco "oklepany" i większe znaczenie dla pracodawców zaczynają mieć takie języki jak na przykład niderlandzki czy portugalski. Wszystko zależy jednak od dziedziny.
postawiłabym na niszowe jezyki np. czeski i inne tego typu
tylko ta długa nauka...
Zgadza się...bez angielskiego ani rusz. Ja nauczyłem się w domu...ot tak, z nudów:) Pożyczyłem od koleżanki cały kurs korespondencyjny, do tego kupiłem kilka podręczników, potem były różne kursy komputerowe i prenumerata Newsweek'a w oryginale. Angielski pomógł mi przetrwać w Danii
Oprócz angielskiego znam dość dobrze rosyjski i z przymusu duński:) Niemiecki, mimo że był w szkole, nie jest zbyt lubiany przeze mnie i chyba nigdy nie będzie, podobnie jak francuski. Marzy mi się jeszcze hiszpański, ale na razie jakoś brak motywacji ![]()
Ja znam niemiecki i angielski, a teraz zabrałam się za włoski i migowy (z tym mi idzie bardzo szybko).
Jakich języków warto się uczyć?
Myślę, że nie ma na to jednoznacznej odp. Myślę, że tych, które nas interesują, które są potrzebne.
W moim przypadku, dlaczego włoski? U mnie są firmy, gdzie w ogłoszeniach o pracę nie ma ani angielskiego, ani niemieckiego. Są francuski i włoski, a ostatnio czeski zauważyłam. Nie wiem, czy poradzę sobie samodzielnie. Próbuje ogarnąć, a potem zdecyduje.
Tak sobie kiedyś myślałam o tych językach i dochodzę do wniosku że świat mówi w trzech językach: angielskim, hiszpańskim i chińskim. Angielski już znam chociaż jeszcze muszę go szlifować. Do chińskiego nawet nie próbuję podchodzić ale za rok zamierzam zacząć uczyć się hiszpańskiego.
Ja znam niemiecki, ale myślę, że najważniejszy jest angielski (chociaż jakoś trudno mi się nim "obsłużyć"). Włoskiego warto się uczyć, bo jest ładny i łatwo się go nauczyć (uczyłam się jakiś czas). W szkole miałam francuski, który okropnie mi się nie podoba i jakoś odpycha mnie ten język... Zresztą tak jak chiński, tych dwóch języków po prostu nie potrafię słuchać bo od razu głowa mnie boli... Hiszpański jest ładny, portugalski...
Ja uczylam sie angielskiego i wloskiego, angielski znam niezle, ale z wloskiego malo pamietam. Tak mnie czasem kusi , zeby jeszcze jakiegos nauczyc sie, ale brakuje mi motywacji, zreszta chyba poloze motywacje na jakies inne umiejetnosci by sie ich nauczyc, bo zauwazylam ze gdy ucze sie dwoch jezykow to mi sie strasznie one mieszaja,wiec chyba jezyki to nie dla mnie, sprobuje czegbos innego.
Poza angielskim, którego warto uczyć się do perfekcji bo to już język dzięki któremu możemy porozumieć się w praktycznie każdym kraju na świcie. A do tego - hiszpański właśnie (bo jest stosunkowo dużo krajów hiszpańskojęzycznych). Ja na przykład bardzo lubię ten język i jakiś czas się go uczyłam ale niestety szybko musiałam przerwać i teraz planuję do niego wrócić i zapisać się może do wspomnianego axona na kurs. A jeszcze dalej odnośnie języków - warto znaleźć niszowy jezyk w swojej dziedzinie i jemu się poświęcić - jeśli oczywiście jest takowe zapotrzebowanie.
Ja zabieram się za bułgarski. Jest mało popularny, ale przydatny. Moja siostra, na przykład, dzięki perfekcyjnej znajomości angielskiego, niemieckiego i bułgarskiego i podstaw włoskiego, francuskiego, hiszpańskiego i szwedzkiego ma teraz super prace. Może więc warto nauczyć się właśnie mało popularnego języka.
Najbardziej się opłaca uczyć najmniej popularnych języków - np. skandynawskie albo azjatyckie. Ja ostatnio kupiłam sobie na godealla.pl za parenaście złotych internetowy kurs języka hiszapńskiego, dlateego, bo chciałabym kiedyś pracować w Hiszpani. Podobno bardzo prosty język do nauki, a używa się go w wielu miejscach na świecie (np. amryka południowa).
Teraz bardzo popularnym językiem stał się japoński, także chiński jest w modzie ze względu na rozwój Chin i coraz większy handel. Ale myślę że dalej takie języki jak niemiecki, włoski czy francuski się przydadzą z reszta czym więcej tym lepiej
No niestety ja popularności japońskiego nie widzę. Uczę się go od roku i nie mogę znaleźć żadnej szkoły językowej w mojej okolicy, korepetytorów też nie. Mimo to japoński do nauki nie jest tak trudny jak np. chiński, gdzie wymowa jest bardzo ważna. No i właśnie planuję naukę chińskiego, ale póki co szukam jakiejś dobrej szkoły językowej. Myślę w przyszłości także nad hiszpańskim i koreańskim, ale to się zobaczy.
Wydaje mi się, że najlepiej uczyć się języków, które nam się przydadzą np. planujemy tam wyjazd, pracę, bądź po prostu interesujemy się danym krajem (tak jak w moim przypadku) wtedy nauka to sama przyjemność. Poza tym ,,wystarczy znać" hiszpański, angielski, niemiecki i francuski, a już można się dogadać z ponad połową świata xD
Angielski to cały czas podstawa. Bez niego ani rusz. I o ile sporo jest szkół, które uczą bardzo dobrze angielskiego, np. speak up, to z innymi, bardziej egzotycznymi językami, jest spory problem. Koleżance zamarzyła się nauka któregoś z języków skandynawskich i klops. Nic nie może znaleźć.