netkobietyWszystkie działy
Moja niesamowita historia

Niesamowita to ona na pewno nie jest

7 odpowiedzi3 618 wyświetleńzałożony przez Maya.21, 08.02.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Niesamowita to ona na pewno nie jest

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1

Temat: Niesamowita to ona na pewno nie jest

Witam
Nie wiem co robić, muszę dziś się komuś wygadać.. Padło na Was kobietki.. Jeśli chcecie przeczytacie, jeśli nie to nie. Ale jeśli już któraś z Was dotrwa do końca to bardzo proszę o jakąkolwiek radę.. Co mam zrobić..
Byłam z facetem niecałe 2 lata.. Od miesiąca jestem singielką- zerwałam z nim. Między nami były dobre i złe chwile. Było cudownie, bywało beznadziejnie. Obydwoje mieliśmy ciężkie charaktery i często się kłóciliśmy. Tylko że dla niego problemem było, że za często wychodzę na imprezy, innym razem zarzucać mi, że nie wychodzę wcale. Przeszkadzało mu to, że za często się widujemy, innym razem, że zbyt mało czasu mu poświęcam. Potrafił nie odzywać się przez trzy dni, bo za drogi rower sobie kupiłam. Zawsze było coś nie tak. Nie było miesiąca bez jakiegoś nieporozumienia. Zwykle potem przychodził z kwiatami a ja głupia za każdym razem wybaczałam. Kochałam go, ale pewnego dnia sobie uświadomiłam, że to jest mój największy błąd. Świata poza nim nie widziałam. Ale... któregoś dnia postanowiłam, że muszę to jak najszybciej zmienić. Pomału 'odkochiwałam się' w nim. To ja byłam najważniejsza, on schodził na drugi plan. Nie obchodziło mnie jego zdanie itp- jak on wtedy za mną latał, bo nie wiedział co jest grane. Ale ja go nadal kochałam, po prostu stwierdziłam, że to uczucie jest zbyt silne, że potrzebuję trochę przestrzeni. Częściej zaczęłam się spotykać z przyjaciółkami, imprezki zakupy, takie babskie spotkania smile On był bardzo o to zazdrosny i w tym momencie nastąpił całkowity zwrot akcji-- zaczął o mnie zabiegać jak nigdy. Częściej wymyślił pomysł na 'randkę'. Milsze spotkania itp. Koleżanki mi mówiły, że wpadł po uszy, że poza mną świata nie widzi. Ale to nie przeszkodziło mu, by znowu się do mnie z byle powodu kilka dni nie odzywać.. Na początku tego roku rozchorowałam się- ponad 39st gorączki, angina, zatoki, wszystko na raz ;/ w pracy zwolnienie, z łóżka wstać nie mogłam. Umówiłam się z nim- ale! zaspałam... chora obudziłam się koło południa i zadzwoniłam do niego, aby przyjechał trochę później, bo źle się czuję, mam temp itp (naprawdę źle się czułam). On stwierdził, że jest dla mnie nikim, że nie traktuję go jako kogoś ważnego dla mnie i nie przyjechał wcale- napisał tylko sms: "chyba śmieszna jesteś, że przyjadę". Dla mnie to był koniec- właśnie w tym momencie sobie uświadomiłam, że nic nie czuję do niego, że tak nagle stał się dla mnie całkiem obcym człowiekiem. Nie odzywał się do mnie 2tygodnia (co potem tłumaczył brakiem dostępu do telefonu i internet- palant ;/ jakby mu zależało to i noc pod drzwiami by stał i czekał, aż zechce z nim pogadać). Po tych 2 tyg odezwał się do mnie, przepraszał, nie chciałam z nim rozmawiać. Wtedy też po raz pierwszy przyszedł do mnie do domu z kwiatami.. Przepraszał itp ale nawet 2minut z nim nie rozmawiałam tylko kazałam mu wyjść- byłam wściekła na niego. Potem, gdy nerwy odpuściły po paru dniach spotkałam się z nim. Na spokojnie wyjaśnić- wtedy mu powiedziałam, że potrzebuję czasu itp, żeby przemyśleć czego tak naprawdę ja chcę. Było i drugie spotkanie -między czasie wywinął mi kolejny nr.. Zakończyłam ten związek. Powiedziałam mu, że nie chcę go więcej na oczy widzieć, że nie chcę go znać. Że dla mnie to koniec. I w tym postanowieniu trwam do dziś. Szczerze nie wiedziałam, że taka krótka droga jest od miłości do nienawiści. Najgorsze, że on nie daje mi spokoju. Pisze, dzwoni, nachodzi mnie w domu, na ulicy. Pisze do mnie takim tonem, że potrafię potem pół dnia się trząść. Gada, że będę tylko jego. Że on mnie kocha, przeprasza, wręcz błaga o kolejną szansę, a co najzabawniejsze (albo najbardziej przerażające) wmawia mi, że i ja go kocham! Że sobie ubzdurałam, że nie chce z nim być itp. Ale ja wiem, że już nic a nic do niego nie czuję. Ale oczywiście najgorsze zostawiłam na koniec. Otóż jak było między nami ok to zdarzyło mi się wysłać do niego parę moich intymnych zdjęć! sad:(:( Wtedy głupia myślałam, że to jest ten jeden jedyny- ślepo zakochana byłam, ale wiadomo.. faceci lubią, jak czasem ich kobieta zaskoczy i wiem, że one mu się bardzo podobały. Dziś mnie szantażuje, że ogląda sobie te zdjęcia itp... Powiedzcie mi, co ja mam zrobić? Wariuje na samą myśl, że on je jeszcze ma- miał formatowany komputer, ale nie mam 100% pewności, że ich gdzieś nie zapisał.

2

Odp: Niesamowita to ona na pewno nie jest

MAya. to mu odpisz w takim razie, ze skoro chce niech sobie oglada- bo tylko tylko mu pozostalo..
a gdyby zaczal cie szantazowac. ze rozesle je dalej(bo tez tak moze byc) to zglos to na policje ..

3

Odp: Niesamowita to ona na pewno nie jest

Nie, policja odpada... Raczej nie roześle nikomu. Tylko co ja mam zrobić, żeby wreszcie ode mnie się odczepił...

4

Odp: Niesamowita to ona na pewno nie jest

hmm.. nie odpisuj mu, zlewaj go, jak oglada to niech oglada, badz nato wszystko obojetna, nie daj sie prowokowac, postrasz policja, i powinno mu sie znudzic..

5

Odp: Niesamowita to ona na pewno nie jest

Maya miała tak samo w poprzednim związku...i radze ci zlewać, zlewać i jeszcze raz zlewać...mu o to chodzi zeby cie prowokować...ale w końcu mu się znudzi jak zobaczy ze nic ci to nie robi...pewnie znowu potem się pokarze za jakiś czas jak na nowo zaczniesz sobie układać zycie z kims innym ale tez to olewaj...i da sobie spokój zobaczysz...ale wiem ze nerwów sobie stracisz sporo...

6

Odp: Niesamowita to ona na pewno nie jest

Zlewam, zlewam i jeszcze raz zlewam. Ale czasem już tracę cierpliwość. Jak można być tak głupim i tak się poniżać. Jednego dnia wyzwał- następnego przepraszał, błagał wręcz o przebaczenie.. Nie odpisuje mu na nic. Zablokowałam nr tel, gg, wszystko co się dało aby nie mieć z nim żadnego kontaktu, to pisze z następnych numerów. Czasem nie wytrzymuję. Szantażować mu się mnie nie uda, bo się nie dam. Czy faceci są tak beznadziejnie głupi, że nie potrafią zrozumieć słowa 'koniec'. Tym bardziej, że on już nie jest jakimś młodziakiem, co się dopiero uczy...

7

Odp: Niesamowita to ona na pewno nie jest

Maya.. zmnien ty nr. telefonu i gg, nie bedzie mial jak pisac smile

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Niesamowita to ona na pewno nie jest

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026