Wiem, ze bylo juz kilka tematow na temat bolu piersi jednak w zadnym z nich nie znalazlam odpowiedzi na moj problem.
Tak wiec, biore tabletki antykoncepcyjne od niecalych trzech lat (microgynon 21, co niecaly rok robie sobie przerwe). Jestem w 19. dniu mojego cyklu, czyli jakos 6 dni po owulacji. Od tygodnia niemilosiernie bola mnie piersi. Sciagajac biustonosz czuje jakby mialy one eksplodowac. Lezac, wstajac, odczuwam bol. Nie wspominajac juz o jakichkolwiek pieszczotach, bo to by juz chyba bylo dla mnie nie do wytrzymania.
Problem w tym, iz nigdy wczesniej nie bolaly mnie piersi. Nigdy. Miesiaczkuje od jakis 8-9 lat i nigdy wczesniej nawet delikatnie nie pobolewaly mnie piersi a teraz? Wydaje sie tak, jakby musialy one nadrobic tyle lat spokoju =/
Macie moze jakies pomysly co moze byc nie tak?
Podobne tematy
Może poszłabyś na badanie do swojego lekarza hm? mi nigdy sie cos takiego nie przydazylo wiec nie wiem co to moze byc ;/
wiesz chyba musisz pójść do lekarza i to szybko ,ja miałat takie okropne bóle jak zaszłam w ciąźę,myślałam że wybuchną nie mogłam w nocy położyć się na bok tak bolały aż płakałam,nie mogłam ale zdażyło mi się ,że zarzyłam coś przeciwbólowego bo myślałam że zwariuję.Wizyta jest niezbędna ,może to jakiś stan zapalny?
Też się nigdy z czymś takim nie spotkałam. Najlepiej pójdź do lekarza, izabelcia1979 może mieć rację że to stan zapalny się jakiś wdał
Wydaje mi się, że "ujawnił" się uboczny objaw leków. Czasem tak bywa, tym bardziej, że robisz przerwy zatem narażasz się bardziej na różne przejściowe problemy. Można poczytać o tym na zdronet.pl Najlepiej udać się do lekarza, chociaż z reguły to samo przechodzi jak prawie każde działanie niepożądane leków.
tak przechodzi ,tylko żeby nie przerodziło się w coś gorszego,przy bolących piersiach trochę ciężko mnormalnie funkcjonować więc serdecznie współczuję i życzę Ci zdrowia jak najszybciej