Witam,
Jakiś czas temu rozstałam się z mężem. Myślałam, że sobie poradzę, że się " odkocham". Niestety moje uczucie jest nadal mocne. Powinnam go nienawidzieć , bo zdradził , bo mieszka z inną . Chciałabym go odzyskać, ale nie wiem jak. Wiem, jestem głupia, ale nie potrafie przestać o nim myśleć . Może ktoś doradzi, jak porozmawiać, co powiedzieć, jak się zachować by " przyciągnąć " go do siebie. Wiem, że o mnie myśli, może nie potrafi pierwszy wyciągnąć ręki ? Czy ktoś miał podobny przypadek, czy może ktoś mi doradzić ? Nie wiem, co powiedzieć,gdy się spotkamy , bo nie chciałabym też wyjśc na tzw. " idiotkę"
1 2011-02-08 07:08:12 Ostatnio edytowany przez asik100 (2011-02-08 07:11:01)
Podobne tematy
witam!!
Ja jestem w podobnej sytuacji, Między innymi on tez mnie zdradził i oszukał. Jesteśmy od roztsania 2 tygodnie, także u nas jeszcze emocje dochodzą do tego. Bardzo bym chciała, żeby on wrocił, ale on nie chce. Narazie zastanawiam to losowi. Odczekam a potem prawdopodonie pomysle i zaproszę go na spotkanie. Mimo bółu, niemoge go popędzać, pozatym teraz gdybym wyciągneła rękę to by znaczyło się godzę się na to wszytsko, a ja nie chcę tamtegto zwiazku, chcę z nim być ale już na innych zasadach.
A ile już czasu minelo od rozstania?
Asik przeczytaj wątek "prawo przyciągania a odzyskać ex".
zaznaczam tylko że to nie mój atak, tak tylko się zastanawiam
Kochanka walcząca o żonatego faceta jest be, bo rozwala rodzinę itp. że facet powinien dokonać wyboru żeby żyli godnie i prawdziwie. Nie wiem co prawda czy wasi mężowie aktualnie żyją z tymi kochankami z którymi was zdradzili ale się zastanawiam czy pełne upokorzenie żony,po jego zdradzie i przy decyzji że odchodzi, pozwalają na dalsze czyny mające na celu jego powrót?
to nie atak to pytanie.
Witam,
Jakiś czas temu rozstałam się z mężem. Myślałam, że sobie poradzę, że się " odkocham". Niestety moje uczucie jest nadal mocne. Powinnam go nienawidzieć , bo zdradził , bo mieszka z inną . Chciałabym go odzyskać, ale nie wiem jak. Wiem, jestem głupia, ale nie potrafie przestać o nim myśleć . Może ktoś doradzi, jak porozmawiać, co powiedzieć, jak się zachować by " przyciągnąć " go do siebie. Wiem, że o mnie myśli, może nie potrafi pierwszy wyciągnąć ręki ? Czy ktoś miał podobny przypadek, czy może ktoś mi doradzić ? Nie wiem, co powiedzieć,gdy się spotkamy , bo nie chciałabym też wyjśc na tzw. " idiotkę"
Witaj ![]()
Ja zapytam - przemyslalas to?
Jesli rzeczywiscie dopiero niedawno rozstaliscie sie to chyba nie czas na tak powazne decyzje...
Czy jestes gotowa ugiac sie po raz kolejny i dac szanse (kolejna) mezczyznie, ktory o nia nawet nie poprosil?
Przemyslals to, w jakim swietle cie to stawia?
Mezczyzni (i w ogole ludzie) cenia tylko to, co osiagna pomimo trudnosci i w pocie czola...
Godzisz sie na to by byc "towarem wybrakowanym", i dlatego wcale nie uwazanym za cenny... Sama siebie w ten sposob ponizasz.
Mezczyzni boja sie i unikaja zdesperowanych kobiet, proszacych o milosc.
Im bardziej go chcesz tym bardziej on cie nie chce...
Daj sobie czas, pomysl tylko o sobie i o swoim dobrze a jego i uczucia do niego wyrzuc poza nawias swojego zycia.
Pozwol sobie na zalobe po zwiazku i daj sobie pierwszenstwo.
Czas naprawde Cie wyzwoli.
Pozdrawiam