netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

życie po zdradzie

8 odpowiedzi3 925 wyświetleńzałożony przez koma10, 07.02.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » życie po zdradzie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1

Temat: życie po zdradzie

Witam.Jestem tu nowa.Czasami zaglądam do Was i czytam wasze wypowiedzi.Być może z nadzieją że mi to coś pomoże.
Opisze Wam moją historie.
Jestem w związku od 17 lat.Mamy ze sobą czworo wspaniałych dzieci.Mój mąż jest tz "złotą rączką" potrafi w domu wszystko zrobić.Ale niestety zdradzić też.Pierwszy raz to zrobił 16 lat temu.Wybaczyłam mu to.W zeszłym roku znowu z kimś się spotykał,było nawet tak że się do niej przeprowadził na jakiś czas.Ja czekałam cierpliwie,bo wiedziałam że wróci.Wróci choćby ze względu na dzieci.I wrócił.Wrócił ale spotykał się z nią nadal przez jakiś czas.
Teraz mimo iż mam pewność że to już jest skończone,obawa zawsze pozostaje.Zawsze myślę gdy on dłużej nie wraca''że może jest u niej"A może ma już inną?Czy takie myśli kiedyś znikną?Zastanawiam się też czy facet który zrobił to raz,zrobi to znowu?
Jak z tym żyć,jak przestać o tym myśleć?Pozdrawiam

2

Odp: życie po zdradzie

Szczerze nie wiem jak z tym żyć, ja narzeczonego zostawiłam po 3 latach związu jak tylko dowiedziałam się o zdradzie, wiec ciężko mi coś doradzić. Musisz być naprawdę twarda jeśli mu wybaczyłaś, ja na swojego nie mogłam patrzeć, serce mi pękało, ale brzydziłam się go dotknąć, przytulić - to musiał być koniec. Nie wiem co Ci poradzić, macie 4 dzieciaczków, 17 lat stażu.. ale życzę Ci wiele siły, bo wiem jak to boli.

3

Odp: życie po zdradzie

Droga Komo obawiam się że Twoje podejrzenia już nigdy nie znikną i może zabrzmi brutalnie to co napisze, ale dlaczego nadal jesteś z tym facetem??? skoro Cię zdradza...pewnie odpowiesz że go kochasz i dla dzieci, ale czy Twoje dzieci nie odczuwają dziwnej sytuacji w domu. One zapewne potrzebują teraz stabilizacji i spokoju, a facet który Cię zdradza tego Wam nie zapewni. On nie ma dla Ciebie szacunku. Odpowiedz sobie na pytanie czy warto tak żyć z kimś kto nie ma szacunku ani dla Ciebie ani dla Twojej rodziny i czy chcesz żyć ciągle z podejrzeniami??? Mam nadzieje że mimo wszystko uda Ci się rozwiązać pomyślnie tą sytuacje. Pozdrawiam i życzę powodzenia.

4

Odp: życie po zdradzie

Podziwiam kobiety, które wybaczają zdradę. Zwłaszcza po ślubie. Ja bym nigdy nie mogła wybaczyć.

5

Odp: życie po zdradzie
misiowaaa napisał/a:

Podziwiam kobiety, które wybaczają zdradę. Zwłaszcza po ślubie. Ja bym nigdy nie mogła wybaczyć.

misiowaaa  a czy ktos kiedykolwiek Cię zdradził ? Ja przez całe życie mówiła, że wybacze wszytsko w związku, ale nie zdradę. A teraz 3 tygodnie temu się dowiedzialam, że od pół roku mnie zdradzał. Nagla moje myslenie się zmieniło. Zastanwiam się czy mu wybaczyć.

Także nigdy nie mów nigdy..

6

Odp: życie po zdradzie
koma10 napisał/a:

...potrafi w domu wszystko zrobić.Ale niestety zdradzić też.Pierwszy raz to zrobił 16 lat temu.Wybaczyłam mu to.W zeszłym roku znowu z kimś się spotykał,było nawet tak że się do niej przeprowadził na jakiś czas.Ja czekałam cierpliwie,bo wiedziałam że wróci.Wróci choćby ze względu na dzieci.I wrócił.Wrócił ale spotykał się z nią nadal przez jakiś czas.
Teraz mimo iż mam pewność że to już jest skończone,obawa zawsze pozostaje.Zawsze myślę gdy on dłużej nie wraca''że może jest u niej"A może ma już inną?Czy takie myśli kiedyś znikną?Zastanawiam się też czy facet który zrobił to raz,zrobi to znowu?
Jak z tym żyć,jak przestać o tym myśleć?

Uważam, że można wybaczyć ale nie można zapomnieć - niestety sad
Być może otrzymując od Ciebie kolejne wybaczenie twój mąż odczuwa coś na kształt twego przyzwolenia na taką sytuację? Czy rozmawialiście o tym otwarcie? Mówiłaś, że jego zdrady Ciebie ranią i coraz trudniej Ci to znieść?
Myślę, że aby sobie to wszystko poukładać powinnaś udać się do psychologa - jeśli nie dla wdrożenia terapii małżeńskiej (co wydaje mi się najwłaściwsze) to dla własnej równowagi psychicznej. Bo jeśli nawet bardzo się kochacie to twoje zaufanie do niego już nie istnieje - a jakże kochać bez zaufania? Powodzenia i dużo sił - dla Ciebie i dla rodziny smile

7

Odp: życie po zdradzie

Koma,przeżyłam to3 razy,wydawałomi sie że wybaczyłam,żebędzie dobrze,ale nie jest.
Kobieto szukaj pomocy u psychiatry ( leki uspakajające ) i psychologa.Ja próbowałam sobie poradzić z tym sama,wydawało mi sie że dam sobie rade.Dzisiaj sytuacja wygląda tak że znowu ktoś sie pojawił a ja ryczę,jestem strzępkiem nerwów i czekam na terapie,niestety juz nie na własna prośbe tylko ze skierowaniem od psychiatry.Rozmawiałam z ordynatorem oddziału i tam Pani doktor mi powiedziała że 1 kobieta na 100 jest w stanie sama poradzić sobie ze zdradą,reszcie się tylko wydaje,ratuj się kobieto i nie doprowadź sie do takiego stanu do jakiego ja sie doprowadziłam,ja też walczę o męża

8

Odp: życie po zdradzie

ja nie potrafiłam żyć z myślą, ze ukrywał znajomości z koleżankami, ponoć nie zdradził mnie... ale ukrywał, a w sms'ach znalazłam początek flirtu. Może miałam szczeście, ze w porę dowiadywałam się o wszystkim... a może świetnie wszystko uknuł i ukrył. Niemniej jednak, do dziś wszystkie strony twierdzą, że nie było nic więcej........
.......... tylko co oznacza "nic więcej"?? dla mnie sam fakt knucia i uciekania we flirty, to zdrada. Zachowanie po odkryciu sms'ów to kolejny gwóźdź do trumny.
Dzisiaj, jak spotykam się z moim eks.... i nawet jak przechodzą mi przez głowę pozytywne wspomnienia, gdy zastanawiam sie czy mogłabym jeszcze keidyś z nim być..... odpowiadam sobie
STANOWCZO >>>> NIE!!!! bo po prostu... cały czas mam w głowie, to co zrobił i robił nie raz. Bo nie jeden raz tak się stało, i ja wybaczyłam... ale w pewnym momencie miarka się przebrała..........
Nie znam osoby, która kochając zdradza..... facet zapewne żałuje, bo wie co stracił, tzn to co znał... a nowe jest fajne na chwile i wcale mu się nei chce głębiej poznawać, bo zapewne jest mało ciekawe. Ot tyle... i nie wierzę w cudowne przemiany, bo ich po prostu nie ma. prędzej czy później, wracają na własne tory.

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » życie po zdradzie

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026