Jestem 36l facetem który nie miał jeszcze kobiety nie był w związku.Bardzo brakuje mi bratniej duszy.Próby poznania na randkach w necie bez efektu -kobiety wogóle nie odpisują.Poza tym bardzo wiele w związkach lub mężatki.Gdzie poznać drugą połowę???.Samemu tak trudno żyć!!!.
Podobne tematy
Musisz sie zwyczajnie wyluzowac, byc soba. Dziewczyne mozesz poznac wszedzie, nawet na ulicy. Wpisz w youtube, jak poderwac dziewczyne, moze po tych video nauczysz sie tego, a jest tego sporo
Zapraszam.
A może jakoś rozwiń swoje zainteresowania? Poszukaj miejsc, gdzie mógłbyś ją spotkać? Może pomyśl co mogłoby je w jakiś sposób zachęcić do Ciebie i to wyeksponuj? Pozwodzenia ![]()
Witaj Batman7-74
Mogę Ci tylko powiedzieć że w sieci ciężko trafić na kogoś odpowiedniego... Sama próbowałam i wiem, że to praktycznie niemożliwe. Jedyna rzecz jaka Cię może spotkać na pewno to rozczarowanie, a Ty chyba jesteś kimś, kto traktuje sprawy uczuć poważnie, nie jak większość w kategoriach "zabawię się, poklikam itd."
Wina może leży w nas, bo my wiemy czego chcemy, może dlatego że szukamy nie tam gdzie powinniśmy, może mamy zbyt wygórowane wymagania? A może przeraża nas pustka uczuciowa wkoło?
Napisz coś więcej o sobie, kim jesteś, co robisz? Wtedy byłoby łatwiej doradzić Ci co masz robić by kogoś poznać - Twoja wypowiedź była dość skąpa pod tym względem:)
Pozdrawiam, appletree
Mogę Ci tylko powiedzieć że w sieci ciężko trafić na kogoś odpowiedniego... Sama próbowałam i wiem, że to praktycznie niemożliwe
Nie zgodzę się z Tobą, ponieważ jest to możliwe.Ja poznałam przez czat swoją drugą połówkę.Trzeba mieć szczęście, żeby trafić na "normalnego" człowieka,który siedzi po drugiej stronie:)
Poznać możesz wszędzie!W sklepie,na spacerze gdziekolwiek..Tylko trzeba się ruszyć, żeby coś upolować:D a nie siedzieć w domu.
Zyczę Ci powodzenia:)
aero_90:
Nie siedzę w domu, pracuję, studiuję, bywam na imprezach...
I w tym mój problem, ja się nie podobam żadnemu facetowi - chyba tylko o to chodzi.
Na uczelni poznałam kogoś, ale to rzecz bez przyszłości. Strasznie boli taka perspektywa.
I proszę, nie osądzaj mnie po jednym zdaniu, że siedzę w domu czy robię coś innego nie tak - fajnie że Tobie się udało, cieszę się naprawdę. Jesteś widać tym wyjątkiem który potwierdza moją regułę...
Powodzenia z Twoim związkiem ![]()
appletree a czy ja Cię osądzam??
Pisałam to do autora wątku.Sczęściu trzeba pomóc:)